PiS: Nawrocki naprawił to co Tusk zepsuł
PiS przypomina, że dziś pierwsze F-35 przylatują do Polski i wzywa do przesunięcia sił amerykańskich z Niemiec na nasz teren. Partia podkreśla, że trwałe umocowanie obecności USA jest kluczowe dla bezpieczeństwa w obliczu wojny u wschodniej granicy.
PiS zwraca uwagę, że kontrakt na F-35 został podpisany w styczniu 2020 roku i że przylot samolotów potwierdza strategiczne znaczenie współpracy z USA. Partia przypomina również o wcześniejszych zakupach, jak czołgi Abrams, i o stałym dowództwie V Korpusu USA w Poznaniu.
W wystąpieniu PiS krytykuje obecny rząd Donalda Tuska za rzekome podważanie relacji z Waszyngtonem i za „antyamerykanizm”, który - zdaniem partii - stwarza ryzyko zmniejszenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. PiS wskazuje na rolę prezydenta Karola Nawrockiego i kontakty z Donaldem Trumpem jako elementy chroniące interesy Polski.
PiS postuluje przesunięcie sił lądowych ze wschodniej Bawarii (Grafenwohr, Hohenfels) do Polski oraz wskazuje na gotowość poligonów jak Drawsko Pomorskie i stworzone tam Combat Training Center. Partia deklaruje gotowość samorządów do budowy zaplecza mieszkaniowego i logistycznego dla żołnierzy.

PiS ostrzega przed „pożyczką SAFE”, którą partia krytykuje jako działanie na korzyść niemieckiego przemysłu zbrojeniowego i jako zagrożenie dla modernizacji polskich sił zbrojnych opartych o amerykańskie systemy (F-35, Patriot, HIMARS). Partia apeluje o politykę „Polska przede wszystkim”.
Najważniejsze fakty
PiS zwraca uwagę, że kontrakt na F-35 został podpisany w styczniu 2020 roku i że przylot samolotów potwierdza strategiczne znaczenie współpracy z USA. Partia przypomina również o wcześniejszych zakupach, jak czołgi Abrams, i o stałym dowództwie V Korpusu USA w Poznaniu.
Relacje zagraniczne i krytyka rządu
W wystąpieniu PiS krytykuje obecny rząd Donalda Tuska za rzekome podważanie relacji z Waszyngtonem i za „antyamerykanizm”, który - zdaniem partii - stwarza ryzyko zmniejszenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. PiS wskazuje na rolę prezydenta Karola Nawrockiego i kontakty z Donaldem Trumpem jako elementy chroniące interesy Polski.
Propozycja przesunięcia wojsk i infrastruktura
PiS postuluje przesunięcie sił lądowych ze wschodniej Bawarii (Grafenwohr, Hohenfels) do Polski oraz wskazuje na gotowość poligonów jak Drawsko Pomorskie i stworzone tam Combat Training Center. Partia deklaruje gotowość samorządów do budowy zaplecza mieszkaniowego i logistycznego dla żołnierzy.

Kwestie przemysłu i finansowania
PiS ostrzega przed „pożyczką SAFE”, którą partia krytykuje jako działanie na korzyść niemieckiego przemysłu zbrojeniowego i jako zagrożenie dla modernizacji polskich sił zbrojnych opartych o amerykańskie systemy (F-35, Patriot, HIMARS). Partia apeluje o politykę „Polska przede wszystkim”.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Waszczuk: Twierdzi, że rząd prześladuje żołnierzy
Waldemar Andzel: Alarm wobec 20 tys. wakatów i fali korepetycji
PiS: Obrona Adama Borowskiego przed więzieniem za krytykę Giertycha
Barbara Bartuś pyta o działania Polski w OBWE
PiS zarzuca premierowi oszustwo ws. paktu migracyjnego
PiS: Zaostrzenie kar za gwałt przy nadużyciu zależności
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty: Wiedza i odpowiedzialność zamiast prostych obietnic
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Pierwsze F-35 wylądowały w Łasku
Grzegorz Braun
Rozprawa sądowa Grzegorza Brauna [pełen zapis]
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień: Nie zepsujcie relacji z Ameryką
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Wara sędziom z zagranicy ws. małżeństw
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Możliwe polityczne zarzuty wobec Kancelarii Prezydenta
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Transkrypcja
Zawsze dla rządu PiS bezpieczeństwo było priorytetem, a relacje ze Stanami Zjednoczonymi stanowiły fundament w budowie bezpieczeństwa, w budowie odstraszania w sytuacji, w której za naszą wschodnią granicą toczy się wojna.
Bez względu na to, kto był prezydentem Stanów Zjednoczonych, rząd PiS potrafił skutecznie zadbać o bezpieczeństwo naszej ojczyzny.
Dzisiejszy dzień jest dniem symbolicznym. Dziś pierwsze F-35 przylecą do Polski. Ten kontrakt miałem zaszczyt osobiście podpisywać w styczniu 2020 roku.
Bardzo cieszę się z tego, że ten kontrakt nie został w jakikolwiek sposób zerwany, naruszony przez tych, którzy dziś Polską rządzą, bo można przypomnieć ich wypowiedzi z tamtego czasu, z roku 2020, kwestionujące zasadność podpisania tego kontraktu.
F-35 to jest najnowocześniejszy samolot na świecie. To samolot, który daje przewagę polskim siłom powietrznym. To jest samolot, który wkomponowany jest w siecio-centryczność dowodzenia polskimi siłami zbrojnymi.
W związku z tym ten samolot daje możliwości po pierwsze obserwacji znacznie głębszej niż to ma miejsce w przypadku dotychczas wykorzystywanych samolotów, potem przekazywania danych, a następnie poprzez swoją siecio-centryczność stosownej, konkretnej odpowiedzi w sytuacji oczywiście zagrożenia.
Ale dziś relacje polsko-amerykańskie stanęły pod znakiem zapytania ze względu na postawę rządu, na którego czele stoi Donald Tusk.
Jesteśmy rządzeni przez polityka, który w istocie swojej jest antyamerykański, który jest proniemiecki, w związku z tym jest antyamerykański. Zadaniem dla polskich władz powinno być wzmacnianie relacji polsko-amerykańskich.
Wspomniałem o umowie podpisanej w 2020 roku, wtedy prezydentem Stanów Zjednoczonych był Donald Trump, ale w 2021 roku podpisaliśmy umowę w sprawie pozyskania czołgów Abrams.
Wtedy prezydentem Stanów Zjednoczonych był Joe Biden, więc dla rządu Prawa i Sprawiedliwości nie miało znaczenia kto jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, bo z każdym prezydentem potrafiliśmy ułożyć dobre relacje.
Dziś niestety na czele polskiego rządu stoi polityk, który relacje burzy, podważa. Sytuację uratował pan prezydent Karol Nawrocki, zresztą prezydent Trump jasno to potwierdził w mediach społecznościowych, a sytuacja była naprawdę bardzo poważna.
Gdyż ze względu na antyamerykańskość Donalda Tuska groziło nam to, że liczba żołnierzy Stanów Zjednoczonych w Polsce zostanie zmniejszona.
Ale bądźmy świadomi tego, że zagrożenie wciąż jest realne, dopóki szefem polskiego rządu jest Donald Tusk.
Dlatego proszę Państwa chciałbym stwierdzić bardzo mocno, że trzeba wywrzeć presję na Donalda Tuska, na rząd koalicji 13 grudnia, żeby przenieść żołnierzy amerykańskich z Niemiec do Polski.
Donald Tusk twierdził, że nie wolno podbierać Niemcom żołnierzy amerykańskich. No i właśnie na tym polega problem, który Donald Tusk tworzy.
Ja stawiam bardzo mocno tą sprawę. Żołnierze amerykańscy mają być przeniesieni do Polski. I powiem Państwu skąd i gdzie powinni być przeniesieni.
Chodzi o siły lądowe amerykańskie, które stacjonują we wschodniej Bawarii. Chodzi o poligon w Grafenwohr i w Hohenfels. Oba te poligony mogą, dzisiaj stanowią zaplecze szkolne dla wojsk amerykańskich stacjonujących w Europie.
My zbudowaliśmy alternatywę dla tych poligonów. Jeden poligon w Drawsku Pomorskim jest przystosowany do tego, żeby przyjąć siły lądowe amerykańskie w Polsce.
Wiem, bo rozmawiałem z samorządowcami. Oni są gotowi, żeby pobudować domy, mieszkania dla żołnierzy amerykańskich. Oczywiście z pomocą polskich władz, z pomocą polskiego rządu.
Stworzyliśmy Combat Training Center właśnie w Drawsku Pomorskim, na tym poligonie. Stworzyliśmy to centrum szkoleniowe wedle sugestii amerykańskich. Także ono może zastąpić takie centrum treningowe położone we wschodniej Bawarii.
Tylko żeby to się stało, trzeba prowadzić politykę propolską. Trzeba prowadzić politykę, której hasłem jest po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. A nie politykę unijną, bo Donald Tusk przyzwyczaił nas do tego, że dla niego to co polskie jest wspólnotowe, a to co niemieckie jest niemieckie.
Proszę Państwa, dla nas co polskie powinno być polskie, a co niemieckie – niemieckie. My się nie zajmujmy interesami niemieckimi, tylko interesami polskimi. W interesie bezpieczeństwa naszej Ojczyzny leży to, żeby wojska amerykańskie stacjonowały na stałe w naszym kraju.
I taką formułę uzyskaliśmy, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Dziś mamy dowództwo V Korpusu Sił Lądowych Stanów Zjednoczonych na stałe stacjonujące w Poznaniu. To z Poznania dowodzone są siły lądowe Stanów Zjednoczonych operujące na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Polska graniczy z Rosją. Polska jest zainteresowana, tak było za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, wzmocnieniem siły polskiego wojska, zarówno siły liczebnej, jak i wykorzystaniem współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, żeby przezbroić wojsko polskie.
Przykładem tego przezbrojenia są F-35, które dziś przylatują do Łasku, a więc do bazy, którą zbudowaliśmy, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Przygotowaliśmy na przyjęcie tych samolotów.
A więc po pierwsze należy doprowadzić do tego, żeby relacje, bardzo dobre relacje między prezydentem Trumpem i prezydentem Nawrockim były wykorzystane na rzecz realizacji polskich interesów.
Do tego konieczna byłaby zmiana rządu, więc trzeba wywrzeć presję na rządzących, żeby właśnie nie psuli tych relacji, o które zadbał prezydent Nawrocki, kontaktując się z prezydentem Trumpem.
A więc po pierwsze trzeba wywierać presję, żeby wojska amerykańskie, zadeklarował prezydent Trump, że zwiększy liczebność wojsk amerykańskich w Polsce, były przesunięte z Niemiec do Polski.
I po drugie trzeba porzucić niemiecką pożyczkę Sejw, bo to są pieniądze, które przeznaczone zostaną na odbudowę niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, tymczasem niemiecki przemysł zbrojeniowy nie jest w stanie wyprodukować ekwiwalentu F-35.
Nie jest w stanie wyprodukować ekwiwalentu systemu PATRIOT, systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Nie jest w stanie wyprodukować ekwiwalentu rakiet HIMARS, czyli systemu rakietowego, który pozyskaliśmy dla Wojska Polskiego w 2019 roku.
Podsumowując, polityka polska, polityka obronna powinna być skoncentrowana na realizacji polskich interesów, a nie niemieckich, a realizacja polskich interesów jest możliwa skutecznie wtedy, kiedy będziemy blisko współpracować ze Stanami Zjednoczonymi.
Mamy prezydentów, którzy mają świetne relacje, prezydent Trump z prezydentem Nawrockim. W budowie siły polskiego wojska w relacji ze Stanami Zjednoczonymi wyraźnie przeszkadza Donald Tusk i jego rząd.
W związku z tym naszym zadaniem jest wywarcie presji, żeby relacje polsko-amerykańskie nie były psute przez Donalda Tuska i wywarcie presji, jak się okazuje presja jest skuteczna, żeby współpraca polsko-amerykańska się rozwijała w kontekście obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju i w kontekście uzbrajania polskiego wojska w nowoczesną broń.
Skuteczną broń, o skuteczności tej broni cały świat się przekonał, czy to w Wenezueli, czy w Iranie, oczywiście we współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym.
A więc trzeba wyrzucić do kosza niemiecką pożyczkę Sejw, postawić na polski Sejw 0%, czyli na projekt ustawy, który został zgłoszony do Sejmu przez prezydenta Nawrockiego we współpracy z prezesem Narodowego Banku Polskiego.
Trzeba działać na rzecz obronności naszej ojczyzny, a więc po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Dziękuję.
Szanowni Państwo, prezydent Karol Nawrocki naprawił to, co Donald Tusk zepsuł.
To wypowiedzi Donalda Tuska w Financial Times niezwykle szkodliwe o tym, że wątpi w artykuł 5, wątpi z zaangażowaniem i lojalności Stanów Zjednoczonych.
To Sejw skonstruowany w taki sposób, żeby wyłączać przemysł amerykański i amerykańskie systemy uzbrojenia z procesów zakupowych w Polsce.
To wiele przykładów na ten antyamerykanizm, o którym powiedział pan premier Błaszczak, kosztem polskiego interesu narodowego po to, żeby wpisywać się w niemiecki czy francuski interesy.
Działa na szkodę polskiego państwa, działa na szkodę polskiej obronności i to widzimy gołym okiem.
Sytuacja, w której groziło nam wycofanie wojsk amerykańskich i cały czas w jakimś sensie nam grozi.
Musimy mieć tego świadomość, że jest w Ameryce presja, pojawiają się nurty izolacjonistyczne, my musimy temu przeciwdziałać.
Przede wszystkim musimy mówić jednym głosem z Polski, że amerykańscy żołnierze są mile widziani w Polsce, że potrzebujemy więcej tych żołnierzy.
Też trzeba mieć świadomość, że amerykańskie wojsko w Niemczech to jest pozostało zimnej wojny, a mówiąc precyzyjnie żelaznej kurtyny.
To wówczas granica między światem wolnym a Sowietami przebiegała przez środek Niemiec.
Ostatecznym zerwaniem żelaznej kurtyny w Europie byłoby przeniesienie niemieckich wojsk na terytorium Polski,
bo to dzisiaj Polska graniczy z Rosją, Polska graniczy z uzależnioną od Rosji Białorusią i jest granicą wolnego świata
i nie ma żadnych powodów, żeby wojska amerykańskie właśnie były na terytorium Niemcy.
One powinny być przesuwane sukcesywnie na terytorium Polski, ale do tego jest potrzebny rząd,
potrzebna jest linia polityczna państwa polskiego, która będzie zapraszać tych żołnierzy,
która będzie podtrzymywać tą amerykańską obecność w Polsce i w regionie.
Mamy prezydenta Karola Nawrockiego, który reprezentuje jednoznacznie takie stanowisko, natomiast nie mamy takiego rządu.
Ja chciałbym przypomnieć, że przez 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy, pan premier Mariusz Błaszczak osobiście,
nasi ministrowie gościli wielokrotnie w Waszyngtonie i wielokrotnie gościliśmy i prezydentów Stanów Zjednoczonych
i odpełnika sekretarza obrony, więc podtrzymywaliśmy te relacje i nie było przez ten okres żadnego takiej sytuacji,
takiego nieporozumienia jak wycofanie czy groźba wycofania wojsk amerykańskich z terytorium Polski.
Odwrotnie, w 2015 roku, kiedy my przyszliśmy do władzy, wojsk amerykańskich na terytorium Polski było około 500 żołnierzy.
Kiedy oddawaliśmy władzę już byłych 10 tysięcy, więc to pokazuje ten skokowy przyrost,
pokazuje konsekwentną politykę rządu Prawa i Sprawiedliwości, wzmacniania relacji transatlantyckich,
wzmacniania relacji polsko-amerykańskich i każde wypowiedzi Donalda Tuska i jego ministrów kwestionujące lojalność
i znaczenie sojuszu polsko-amerykańskiego, po prostu działają na szkodę naszego bezpieczeństwa
i rezonują w Waszyngtonie i są przywoływane jako przykład na to, że są politycy w Europie,
tacy jak właśnie w Niemczech, we Francji, ale nawet w Polsce Donald Tusk, który nie chce tej współpracy,
nie chce tych relacji i poddaje wątpliwość znaczeniu sojuszu.
Dlatego dzisiaj bardzo mocno trzeba podkreślić, że bez tej konsekwentnej polityki wieloletniej,
to jest bardzo ważne, na co zwrócił uwagę pan premier Błaszczak, bez względu na to jak się zmieniała administracja w Waszyngtonie.
My na czele z panem premierem Błaszczakiem prowadziliśmy taką politykę, że można było wzmacniać liczebnie
obecność amerykańską na naszym terytorium, a także dokonywać zakupów systemów uzbrojenia
do tej pory zarezerwowanych dla innych, bliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych.
To myśmy weszli do tej ligi najważniejszych sojuszników amerykańskich,
czego przykładem jest przecież to, że F-35 dzisiaj przylatują do Polski.
To nie jest przykładek. Amerykanie nie wszystkim sprzedają F-35.
Tak samo dotyczy to Patriotów, Highmarsów i wielu innych systemów uzbrojenia.
Jednym słowem, my potrzebujemy dzisiaj, jako państwo polskie,
żeby prezydent Karol Nawrocki niezwykle skuteczny w relacjach polsko-amerykańskich
miał także partnera w postaci rządu. Więc niech ta sytuacja,
ta groźba wycofania wojsk amerykańskich będzie przestrogą dla rządzących,
że antyamerykanizm może się skończyć źle, bo jest ten efekt samospojeniającej się przepowiedni.
Im bardziej będziecie podważać to znaczenie sojuszu polsko-amerykańskiego,
tym więcej będzie głosu w Waszyngtonie, że może nie warto być w Europie,
może warto przesuwać tę obecność na Indo-Pacyfik.
Dzisiaj jest niezwykle potrzebne to, żeby ta presja, o której mówił pan premier Błaszczak,
była bardzo silna na rządzących, żeby porzucić język antyamerykański,
na który nas po prostu nie stać. To jest luksus polityków francuskich
i niemieckich, którzy są oddaleni od Rosji, żeby dywagować na temat
zdolności do obrony Europy bez Amerykanów. My rozumiemy, że obecność amerykańska
jest po prostu tutaj niezbędna. Naszym zadaniem jest przekonywać
też Polki i Polaków do tego, że Polska zasługuje i może mieć rząd,
który będzie prowadził tę politykę w sposób odpowiedzialny,
z myślą nie o słupkach sondażowych, nie o poklepywaniu po plecach
przez polityków niemieckich, tylko po prostu kierując się
polskim interesem narodowym. Dziękuję.
Pytania, prosimy.
Dzień dobry, Daniel Machnowski w Polsce24.
Mamy pytanie o rozmieszczenie amerykańskich żołnierzy.
Donald Trump poinformował, że 5 tysięcy dodatkowych żołnierzy
trafi do Polski i że jest to zasługa prezydenta Karola Nawrockiego.
Tymczasem strona rządowa próbuje sobie przypisać ten sukces.
Między innymi Cezary Tomczyk nagrał taki film, w którym zasugerował,
że to jest wspólny sukces, że wszystkie ręce na pokład,
a jeszcze kilka dni temu sugerowano, że jeżeli amerykańskich żołnierzy
będzie mniej, to będzie to wina Nawrockiego, bo ma słabe relacje z Trumpem.
To, co robi Donald Tusk i jego ministrowie, to jest zwyczajnie żałosne.
Oni grają bezpieczeństwem naszej ojczyzny i fatalnie by to się skończyło,
gdyby nie prezydent Nawrocki. Wyobraźmy sobie, co by się działo dziś,
gdyby prezydentem Rzeczypospolitej był Rafał Trzaskowski.
Powiedziałby jawol i nie mielibyśmy żołnierzy amerykańskich na naszej ziemi.
Więc bardzo ważne jest to, żeby polityką obronnościową,
polityką zagraniczną zajmowali się ludzie, którzy w pierwszym rzędzie
stawiają interesy polskie, a nie jakieś interesy wspólnotowe, czyli niemieckie.
Takim prezydentem jest prezydent Karol Nawrocki.
Tak działał rząd Prawa i Sprawiedliwości.
Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Obronność jest kluczowa
we wszystkich dziedzinach naszego życia, ze względu na to,
co dzieje się za naszą wschodnią granicą, ze względu na próby odbudowy
Imperium Rosyjskiego przez Putina. I trzeba mieć świadomość tego,
że zasadniczą sprawą dla polskiej polityki zagranicznej jest również to,
żeby w przyszłości nie doszło do sojuszu niemiecko-rosyjskiego.
Sojusz niemiecko-rosyjski zawsze był dla Polski groźny.
Był groźny w XVIII wieku, był groźny w 1939 roku.
Symbolem tego sojuszu niemiecko-rosyjskiego już w naszych czasach
był gazociąg północny. Trzeba zrobić wszystko, żeby taki sojusz
nie został zawarty, a ten sojusz nam grozi w sytuacji, w której
Unia Europejska byłaby przekształcona w scentralizowane państwo
zdominowane przez Niemcy. Nie wolno do tego dopuścić,
nie wolno się na to godzić. A teraz zadanie dla nas polega na tym,
żeby wywierać presję na rządzących, presję polegającą na tym,
żeby, mówiąc wprost, podebrać żołnierzy amerykańskich
stacjonujących w Niemczech Niemcom. Ja używam słowa, którego użył
Donald Tusk, twierdząc, że on nie będzie podbierał
żołnierzy amerykańskich Niemcom. W interesie Polski leży to,
żeby żołnierze amerykańscy stacjonowali na naszej ziemi.
Wskazuje miejsce przygotowane do tego. To jest poligon w Drawsku Pomorskim,
który został zmodernizowany za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Combat Training Center w Drawsku Pomorskim jest najwyższej jakości.
W zasadzie można powiedzieć, że jest tożsamy z tą infrastrukturą,
która została stworzona we wschodniej Bawarii.
Proste posunięcie. To posunięcie polegające na przemieszczeniu
żołnierzy amerykańskich ze wschodniej Bawarii do Polski.
Jest wola ze strony prezydenta Donalda Trumpa.
Jest wola ze strony prezydenta Nawrockiego.
Są działania nawet podjęte przez prezydenta Nawrockiego.
Tylko hamulcowym tego procesu kto jest?
Szef polskiego rządu, Donald Tusk.
Mam jeszcze drugie pytanie. Odnośnie właśnie tego zagrożenia
ze strony Rosji. Okazuje się, że rosyjska ropa jest pompowana
przez refinerię w Gdańsku, a także przez refinerię w Płocku
do refinerii niemieckiej w Szwecji, tuż przy granicy z Polską.
I właśnie w ten sposób, można powiedzieć, Rosjanie omijają sankcje
przy pomocy polskiej infrastruktury. Jak panowie to skomentujecie?
To jest kolejny skandal pokazujący, że w Niemczech mamy do czynienia
z dążeniem do ułożenia się z Rosją. Kolejny przykład pokazujący
jak to jest groźne dla Polski. Kolejny przykład pokazujący,
że powinniśmy tworzyć formaty państw położonych w naszej części Europy.
Mogę powiedzieć na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Takie działania podejmował w świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński.
2008 rok, przypomnę, napaść Putina na Gruzję.
Takie formaty kontynuował pan prezydent Andrzej Duda.
Kontynuuje ten format również pan prezydent Karol Nawrocki.
Ale czy rząd Donalda Tuska w ogóle tą sprawą się zajmuje?
Nie, rząd Donalda Tuska zajmuje się tym, jakby tu się wpisać
w interesy niemieckie. To jest niezwykle groźne
dla przyszłości naszego kraju.
Dzień dobry, Kinga Osińska, Telewizja Trwam.
17 czerwca Polska i Niemcy podpiszą porozumienie obronne.
Jakie znaczenie będzie miała ta umowa? Na ile wzmocni nasze bezpieczeństwo?
Dziękuję.
Taka umowa nie wzmocni naszego bezpieczeństwa.
Ona również będzie działała destrukcyjnie na nasze bezpieczeństwo,
gdyż zasadniczym gwarantem bezpieczeństwa naszej ojczyzny
jest Wojsko Polskie. Wojsko Polskie liczebne i uzbrojone w nowoczesną broń.
Ta nowoczesna broń to broń pochodząca ze Stanów Zjednoczonych
i z Korei Południowej. To nie jest ta broń, która ma być zamówiona
w niemieckim przemyśle zbrojeniowym. To nie jest ta broń,
która może pochodzić z niemieckiej pożyczki Seif.
Więc nawet gdyby Niemcy chciały zastąpić Stany Zjednoczone w Europie,
to po pierwsze nie mają takiej siły, a po drugie historycznie rzecz biorąc
byłoby to dla nas złe. Przypomnę demonstrację siły niemieckiej na Grenlandii.
Kilkunastu żołnierzy, którzy polecieli na Grenlandię polskim cywilnym samolotem.
Więc siłą Wojska Polskiego po pierwsze jest jego liczebność i nowoczesne uzbrojenie,
a po drugie relacje ze Stanami Zjednoczonymi.
Dzień dobry, Oliwia Leach, Polsat News.
Pytanie do pana posła. Czy referendum w Krakowie może stać się precedensem
dla innych krajów w Polsce, dużych krajów i czy realnych...
Dużych miast.
Mieszkańcy Krakowa, ostatnio 18-go byłem w Krakowie,
rozmawiałem z mieszkańcami Krakowa, uważają, że prezydent Miszalski
bardzo źle rządzi miastem i wymieniają kilka powodów.
Po pierwsze gigantyczne zadłużenie Krakowa, po drugie kolesiostwo,
jeśli chodzi o instytucje samorządowe i po trzecie religia klimatyczna.
Miszalski postanowił wyłączyć olbrzymie terytorium miasta
z możliwości wjazdu na to terytorium samochodami starszymi, nieelektrycznymi.
Czyli w ten sposób wykluczył część mieszkańców,
szczególnie miejscowości podkrakowskich, z możliwości przyjazdu do miasta.
Jest fatalnym prezydentem. Zwracano mi uwagę również
na sposób rządzenia pana Miszalskiego.
Podważano kompetencje pana Miszalskiego
i wskazywano, że zachowuje się w sposób kontrowersyjny,
mówiono niegodny prezydenta miasta Krakowa.
Zobaczymy jaki będzie rezultat referendum.
Ja uważam, że referendum jest bardzo ważnym argumentem
w rękach ludzi, dlatego że jest bardzo demokratyczny.
Stąd też oburza mnie to, że władze Krakowa
i również ministrowie z rządu koalicji Donalda Tuska,
bo ta sama partia polityczna rządzi w Krakowie i rządzi w Polsce,
wypowiadają się niechętnie wobec referendum.
Powinni wypowiadać się z jak największym poparciem dla referendum.
Niech mieszkańcy Krakowa ocenią,
czy prezydent tego miasta spełnia ich nadzieję.
Oczywiście ja jestem za tym, żeby zła władza odchodziła.
Tak jak w Krakowie zła władza powinna odejść,
tak i w naszym kraju zła władza powinna odejść.
A że ona jest zła, to przypomnę, ponad połowa Polaków
negatywnie ocenia rząd Donalda Tuska.
Dziękuję.
Nie ma więcej pytań. Dziękujemy. Do widzenia.