Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Adrian Zandberg: Ustawa dla najemców i alarm wokół stołówek

Adrian Zandberg: Ustawa dla najemców i alarm wokół stołówek

Adrian Zandberg podsumowuje tydzień: złożenie ustawy chroniącej najemców oraz apel o rozwiązania dla studentów i naukowców. Mówi też o rotacji amerykańskich wojsk i potrzebie wzmocnienia regionalnego bezpieczeństwa.

Ustawa dla najemców


Adrian Zandberg przedstawia projekt, który ma dać najemcom w najmie okazjonalnym prawo odstąpienia od umowy przez pierwsze 30 dni. Projekt powstał w efekcie pracy parlamentarnego zespołu ds. najemców i ma przeciwdziałać patologiom na rynku najmu - kradzieżom kaucji, kłamliwym ofertom i mieszkaniom, które nie spełniają podstawowych standardów.

Stołówki, studenci i nauka


Zandberg zwraca uwagę na problem braku tanich stołówek, niedoboru akademików i rosnących kosztów życia studentów (średnio 3 900 zł miesięcznie). Podkreśla, że to są decyzje polityczne: konieczny jest fundusz stołówkowy, środki na budowę akademików oraz poważne rozmowy z władzami uczelni i rządem. Apeluje także o wsparcie dla planowanego protestu naukowców domagających się zwiększenia nakładów na badania i rozwój.

Bezpieczeństwo i polityka zagraniczna


W kontekście rotacji amerykańskich wojsk Zandberg przestrzega przed złudzeniami: Stany Zjednoczone koncentrują uwagę na Pacyfiku, więc Europa musi wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Postuluje intensyfikację współpracy wojskowej w regionie i z krajami UE.

Adrian Zandberg — kadr z wypowiedzi: Adrian Zandberg: Ustawa dla najemców i alarm wokół stołówek (21.05.2026)

Sprawy pracownicze i lokalne inicjatywy


Poseł komentuje także wyniki kontroli w marketach Dino, przygotowane przez związki skargi oraz lokalne działania Razem - od walki z nocną sprzedażą alkoholu po inicjatywy dotyczące podatku od pustych mieszkań. Informuje o pozytywnej decyzji Bydgoszczy w sprawie transkrypcji małżeństw jednopłciowych oraz o aktywnościach lokalnych struktur Razem na juwenaliach i w obronie środowiska.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
W tym tygodniu pato najem, pato mieszkań. Amerykanie ściągają swoje wojska. A Polska Agencja Prasowa jest o kroku do odkrycia, że kwestia kosztów życia i studenckich stołówek jest o zgrozo polityczna. Zapraszam na podsumowanie tygodnia. Zebraliśmy podpisy i składamy kolejną ustawę. Pamiętacie jak mówiłem kilka tygodni temu o tym, że powołaliśmy w Sejmie parlamentarny zespół do spraw sytuacji najemców? To jest grupa, o której polskie państwo nie myśli, którą bardzo często się pomija. Ludzie, którzy wynajmują mieszkania, wynajmują pokoje na rynku prywatnym. I to jest rynek, na którym jest naprawdę bardzo dużo patologii. Na przykład kradziesz kaucji, ludzie wpłacają kaucję i z góry zakładają, że już tej kaucji nie odzyskają. Albo kłamliwe ogłoszenia, kłamliwe oferty. Przychodzisz do mieszkania, oglądasz mieszkanie, wygląda, że wszystko jest okej, na ścianie jest ładna, nowa tapeta. Wprowadzasz się, podpisujesz umowę, po tygodniu tapeta odchodzi i okazało się, że ta tapeta i owszem jest, ale naklejona na grzybie. A spod podłogi zaczynają wychodzić kareluchy. I to nie są jakieś teoretyczne sytuacje, to są konkretne sprawy, z którymi przychodzą do nas ludzie. Ludzie, którzy zostali oszukani. Ludzie, którzy zostali wmanewrowani w nieuczciwe umowy. Ludzie, którzy płacą za mieszkanie, w którym nie są w stanie mieszkać. Bo to mieszkanie nie spełnia elementarnych standardów. Jest po prostu niebezpieczne dla zdrowia. Z takimi problemami ludzie przychodzą do naszych biur poselskich, przychodzą do stowarzyszenia najemców. No więc usiedliśmy i zaczęliśmy się zastanawiać nad tym, co możemy zrobić, żeby sytuację najemców choć trochę poprawić. Co możemy zmienić w polskim prawie, żeby zabezpieczyć ich przed takimi ewidentnymi oszustwami. I stąd ta ustawa. Chcemy, żeby w najmie okazjonalnym, czyli tam, gdzie najemców praktycznie w ogóle nie chroni prawo lokatorskie, ci najemcy mogli odstąpić od umowy przez pierwsze 30 dni. To jest bardzo nierówna umowa. Umowa, w której trzeba podpisać zobowiązanie do poddania się egzekucji, umowa, w której praktycznie nie chroni ich prawo lokatorskie. Możliwość odstąpienia do umowy przez te pierwsze 30 dni to jest jakieś minimalne wyrównanie sytuacji stron tej bardzo nierównej umowy. Mały kroczek w dobrą stronę. Udało nam się zebrać pod tą ustawą bardzo różne podpisy. Od posłów razem, po posłów Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, Demokracji Bezpośredniej. Ustawa została złożona do marszałka Czarzastego, no i czekamy teraz na pierwsze czytanie. Tak swoją drogą czekamy też ciągle na pierwsze czytanie ustawy zmniejszającej liczebność grup przedszkolnych i ustawy o obiadach w szkołach. Obie leżą w zamrażarce pana marszałka już dłuższego czasu, no i naprawdę elementarna przyzwoitość wymagałaby, żeby je w końcu wyjąć. Ktoś mnie pytał, czy będę mówić o Eurowizji. Nie, nie będę mówić o Eurowizji, po prostu uważam, że w tej sytuacji, kiedy bierze udział w tym konkursie przedstawiciel kraju, który po prostu odpowiada za zbrodnie wojenne, to nas tam nie powinno być. Natomiast, skoro już o tym mowa, to prawisowy izraelski rząd dopuścił się kolejnych aktów piractwa i m.in. osobami, które zostały w ten sposób zatrzymane na pokładzie statków są polscy obywatele. I mam nadzieję, że również tym razem Ministerstwo Spraw Zagranicznych zachowa się zdecydowanie. No i dzieje się dalej wokół tematu stołówek na uniwersytetach, a konkretnie wokół tematu restauracji, luksusowej restauracji, która powstała tam, gdzie miała powstać stołówka studencka na Uniwersytecie Warszawskim. Polska Agencja Prasowa opublikowała bardzo ciekawą i dosyć zabawną depeszę, w której autorzy są dosłownie o krok, żeby odkryć, że sprawa stołówek, sprawa kosztów życia studentów, tak, to jest sprawa polityczna. Pozwólcie, że Wam przeczytam, co powiedział Polskiej Agencji Prasowej ekspert. Zbieżność dat protestu z datami wypowiedzi polityków partiasem. Te same postulaty wygłaszane w tym samym czasie wydają się nieprzypadkowe. To prawda. To, że studentów będzie stać na to, żeby się utrzymać w mieście, w którym studiują, to jest sprawa decyzji politycznej. To, że od lat nie budujemy w Polsce akademików, to jest decyzja polityczna. To, że w Polsce nie ma tanich stołówek studenckich, to są decyzje polityczne. To są decyzje polityków. To, że ciągle nie ma funduszu stołówkowego, to też jest decyzja polityków. I to jest odpowiedzialność polityków, zwłaszcza tych polityków, którzy rok temu po protestach studenckich obiecywali studentom, że takie rozwiązania zostaną uruchomione. Rok minął i co? To jest bardzo zasadne pytanie. To pani minister wziął opór żuk. Dlatego napisaliśmy w tej sprawie interpelację poselską do ministerstwa. Dlatego zwołujemy w tej sprawie komisję edukacji. Bo to jest ważny temat. Temat tego, że przez koszty życia wielu ludzi rezygnuje ze studiów. Nie jest w stanie utrzymać się w mieście akademickim. To jest temat, którym powinni zajmować się politycy. To jest temat, którym powinno zajmować się ministerstwo. Szanowni Państwo, i kieruję te słowa do władz uniwersyteckich, ale też, a może przede wszystkim do rządu. Jeżeli wam przeszkadzają studenckie protesty, to jest bardzo prosty sposób na to, żeby ich uniknąć. Po prostu usiądźcie do poważnych rozmów. Potraktujcie te postulaty poważnie. Potraktujcie poważnie studencką inicjatywę mieszkaniową. Potraktujcie poważnie studentów z inicjatywy pracowniczej. Wypracujmy rozwiązania, ale konkretne, z konkretnymi pieniędzmi, które pójdą na fundusz stołówkowy, które pójdą na budowę akademików. Ale to nie jedyny protest na polskich uczelniach. Jeszcze w maju szykuje się duży protest naukowców. Naukowców, którzy od wielu miesięcy bezskutecznie próbują przekonać ministra Kulaska, ministra Domańskiego, że czas podnieść nakłady na inwestycje, na badania i rozwój. No ale ten rząd postanowił, że właśnie na tym, na przyszłości będzie oszczędzać. Tysiące naukowców już podpisały się pod petycją w tej sprawie, no a teraz szykują się do protestu przed Sejmem. I mają rację, bo samo się nie zrobi. Zmiana bierze się zawsze z działania. A my widzimy się w tym tygodniu na Turbopolsce. W piątek zapraszam was do Piotrkowa Trybunalskiego. W sobotę widzimy się w Opolu. W niedzielę w Katowicach. Dajcie znać swoim znajomym, przyjaciółom, rodzinie. Przyjdźcie, weźcie ich ze sobą. Widzimy się. W tym tygodniu Polskę rozgrzewała informacja o rotacji amerykańskich wojsk. A ja mam taki mały postulat. Czy moglibyśmy w końcu przestać karmić się złudzeniami? Bo jak słucham polityków i to zarówno z tej ekipy, która rządzi, jak i z Prawa i Sprawiedliwości, to mam wrażenie, że oni cały czas żyją w jakimś świecie sprzed 20 albo 30 lat. To był zupełnie inny świat. To był świat, w którym Ameryka była niekwestionowanym hegemonem. To był świat, w którym Amerykanie byli żywotnie zainteresowani Europą i byli zainteresowani naszym regionem. Tam tego świata już nie ma. Amerykańska klasa polityczna, ale też amerykańska oligarchia, która ma olbrzymi wpływ na politykę Stanów Zjednoczonych, ma dziś głowę zupełnie gdzieś indziej. To miejsce, które ich interesuje to są Chiny. To jest Pacyfik. To tam są amerykańskie interesy gospodarcze. Tam Amerykanie robią co mogą, żeby wynegocjować dobrą pozycję dla swoich firm na chińskim rynku. To tam wreszcie dochodzi do napięć, do konfrontacji pomiędzy Chińskim Imperium i Amerykańskim Imperium. Europa to już nie jest miejsce, na którym amerykańska uwaga się koncentruje. Więc w końcu przestańmy się łudzić. Przyjmijmy do wiadomości fakt, że Amerykanie nie będą załatwiali za nas wiecznie kwestii bezpieczeństwa w Europie i po prostu zróbmy to sami. W naszym regionie. Współpraca wojskowa z krajami skandynawskimi, współpraca wojskowa z Francją, z innymi krajami Unii Europejskiej to powinna być oczywistość. A takie akcje jak te z rotowaniem amerykańskich wojsk, to powinien być po prostu dla nas prosty, czytelny sygnał. Nie ma na co czekać. Trzeba robić. I naprawdę te nasze lokalne przepychanki trochę są żałosne. To wskazywanie palcami i mówienie wy jesteście winni, bo byliście niewystarczające mili dla Trumpa. Albo nie, tutaj winni jesteście wy, bo żeście na czas nie odpisali na maila i to dlatego to wszystko się stało. No nie, bądźmy poważni. Amerykanie zrobią to, co będzie służyło ich interesom, a my przestańmy się łudzić, że jest inaczej i zachowujmy się jak dorosłe, dojrzałe państwo. Weźmy odpowiedzialność za siebie i przestańmy żyć nadzieją, że ktoś weźmie tę odpowiedzialność za nas. Są już wyniki kontroli w marketach Dino. I nie są to dobre wyniki. Można o nich przeczytać m.in. w fakcie. Zbyt niskie temperatury, zastawione alejki komunikacyjne, niebezpiecznie składowane produkty, wydano ponad 1300 decyzji nakazowych. Związkowcy z Konfederacji Pracy przygotowują skargę. Skargę na sieć, która ich zdaniem blokuje referendum strajkowe. W najbliższych dniach szykuje się też protest przed siedzibą Dino w Krotoszynie. Związkowcy planują rozbić tam miasteczko namiotowe tak, żeby skłonić władze firmy do tego, żeby w końcu zaczęły z nimi na serio rozmawiać. Bo na razie te rozmowy, nierozmowy to jest jakiś kuriozum. To nie jest jedyna taka sytuacja. Zachęcam was, zobaczcie sobie parlamentarny zespół ds. Spraw Sprawiedliwości Społecznej, który prowadzi Maciek tam spotykają się przedstawiciele pracowników z bardzo różnych stron Polski i z różnych zakładów, ale te historie się powtarzają. Historie o firmach, które mają w nosie dialog społeczny, które nie chcą respektować zasad, które mamy wpisane do polskiej konstytucji, które używają niedoskonałego, często archaicznego polskiego prawa po to po prostu, żeby wymigać się od tych podstawowych obowiązków. To jest problem. Jest problem z tym, że ustawa opisująca w jaki sposób wyglądają spory zbiorowe nie bierze pod uwagę tego, że będą firmy, które będą zachowywały się w taki właśnie sposób. I w praktyce to jest tak, że to przestaje być ustawa o tym, jak przeprowadzić strajk zgodny z prawem, a zaczyna być ustawa o tym, w jaki sposób nie dopuścić do tego, żeby pracownicy mogli zabrać głos. Te przepisy naprawdę przydałyby się zmienić. Kolejny tydzień i kolejny segment Co Słychać Wrazem. W kolejnych miastach stawiamy opór lobby alkoholowemu. W Otwocku rozpoczęliśmy zbiórkę napisów pod ograniczeniem nocnej sprzedaży alkoholu. Tak, żeby skończyć z tymi nocnymi burdami pod sklepami monopolowymi. Za to w Kielcach pod koniec maja ma odbyć się świętokrzyski festiwal piwa. I nie ma w tym niczego złego. Tylko organizatorzy wymyślili sobie na festiwalu piwa strefę dla dzieci. O imprezie, gdzie alkohol ma się lać strumieniami, organizatorzy piszą tak. Przygotowaliśmy strefę warsztatów kreatywnych oraz punkt malowania buziek, by wasze dzieci spędziły wspaniały i bezstroski czas. To oczywiście absurdalne i w tej sprawie zareagowały lokalne struktury razem. Po naszej interwencji organizatorzy zrezygnowali z tego durnego pomysłu. Dzięki temu festiwal piwa będzie przeznaczony dla tego, dla kogo powinien być przeznaczony. Dla ludzi dorosłych. Cały czas walczymy także o podatek od martwych mieszkań. Czyli lokalne uchwały, które umożliwią zwiększenie opodatkowania od nieruchomości dla mieszkań, których nikt nie zamieszkuje. Które stoją puste, a mogłyby służyć mieszkańcom i realnie obniżać cenę. We Wrocławiu Rada Miasta stanęła niestety po stronie spekulantów. Po stronie ludzi, którzy trzymają puste mieszkania i traktują je jak akcje na giełdzie, a nie domy, które mają zamieszkiwać ludzie. Władze miasta same wystawiły sobie świadectwo i jasno pokazały po czyjej stronie stoją. Podpisy pod uchwałą o podatku od martwych mieszkań udało nam się zebrać także w Warszawie. Tylko tutaj do głosowania na Radzie Miasta nawet nie doszło, bo władze Warszawy próbują zatrzymać naszą uchwałę prawnymi kruczkami. Uchwała, która może realnie obniżyć ceny na rynku mieszkaniowym w Warszawie nie została nawet dopuszczona do dyskusji na Radzie Miasta. Ale nie poddajemy się. Struktury razem składają w tej sprawie zawiadomienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Głos mieszkańców musi być wysłuchany. A skoro jesteśmy w Warszawie, to trzeba też pamiętać o rzeczach przyjemniejszych. W zeszłym tygodniu na Polu Mokotowskim odbyły się Juwenalia Politechniki Warszawskiej. Na miejscu był też Adrian Zandberg i Warszawskie Razem. Dziesiątki świetnych rozmów ze studentami, ale też ważnych tematów, które przynosili ze sobą. Bo studiowanie staje się dziś w Polsce coraz droższe. Brak miejsc i brak remontów w akademikach. Brak studenckich stołówek, o czym przypominaliśmy ostatnio pod BUW-em. To wszystko sprawia, że studenci wydają już na utrzymanie średnio 3900 zł miesięcznie. My uważamy, że studia powinny być dostępne dla wszystkich i o naszych rozwiązaniach rozmawialiśmy ze studentami. A w Rybniku cały czas bronimy bobrów. BOBR KURWA! Od wielu miesięcy władze Rybnika osuszają miejski staw. Nie rozsadniają to planami rozbudowy infrastruktury rowerowej. Ale osuszając staw i niszcząc tamy bobrów, niszczą unikatowe siedliska zwierząt, które czynią ten teren wyjątkowym. Pisaliśmy w tej sprawie pisma, m.in. do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i nie poddajemy się w naszej walce. Lokalne struktury razem wzięły udział w posiedzeniu Komisji Ochrony Powietrza, Ekologii i Przemysłu, żeby przedstawić argumenty mieszkańców i przyrodników. Będziemy pilnować tej sprawy. Mamy też kolejne dobre informacje w temacie transkrypcji małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Jakiś czas temu złożyliśmy w tej sprawie zapytanie do władz Bydgoszczy. I w zeszłym tygodniu nasze struktury otrzymały pozytywną odpowiedź. Miasto Bydgoszcz będzie dokonywać transkrypcji. Czekamy na działania innych miast. Jeżeli oglądacie podsumowania, to wiecie, że działamy w dziesiątkach spraw w całej Polsce. Żeby móc docierać jeszcze dalej i walczyć o lepszą przyszłość również Twojej miejscowości, potrzebujemy Cię na pokładzie. Dołącz.PartiaRazem.pl daje Wasze uszy w opiekę Adriana. Zapraszam na kącik muzyczny.