Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Aleksander Szwed: Policja nie do politycznych porachunków

Aleksander Szwed: Policja nie do politycznych porachunków

Senator Aleksander Szwed w wystąpieniu w Senacie skrytykował działania służb i rządu Donalda Tuska, zarzucając wykorzystywanie policji i mediów do zastraszania krytyków. Wskazał też na brak rzetelnych informacji w mediach publicznych po wielkiej manifestacji.

Najważniejsze zarzuty:


Senator Szwed podkreślił, że nie jest przeciwnikiem polskich policjantów, ale ostrzega przed wykorzystywaniem funkcjonariuszy przez władzę. Zarzucił rządowi Donalda Tuska oraz MSWiA kierowanemu przez ministra Kierwińskiego działania budzące poważne wątpliwości i służące zastraszaniu środowisk krytycznych.

Kontekst medialny i demonstracja:


W wystąpieniu przypomniano o wczorajszym marszu organizowanym przez Solidarność, któremu organizatorzy przypisali 230 tysięcy uczestników. Szwed zwrócił uwagę na różnice w relacjach mediów oraz na brak informacji w mediach publicznych i częściach komercyjnych, co jego zdaniem świadczy o selektywności przekazu.

Przykład interwencji i metody działania:


Senator wskazał na interwencję w domu redaktora Sakiewicza, o której mówił jako przykład działań funkcjonariuszy rzekomo nielegitymujących się i stosujących kajdanki wobec asystentek. Powołał się także na zjawisko kontrolowanych przecieków, insynuacji i pokazywania fragmentów nagrań wybranym redakcjom.

Konsekwencje dla wolności mediów i obywateli:


Szwed alarmował, że akcje te wyglądają na próbę budowania propagandowej narracji mającej przykryć kompromitację państwa, a ofiary takich działań mogą być w przyszłości dowolni dziennikarze, parlamentarzyści czy obywatele o odmiennej opinii.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję, Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, mogę głośniej, ale... Szanowni Państwo, tak odnosząc się do tego, co powiedział jeden z moich przedmówców, to też zadam takie pytanie ciekawe, czy służby białoruskie i rosyjskie są zadowolone, gdyby zmiany ustawy o Radzie Mediów Narodowych, również ustawy o radiofonii i telewizji, rząd premiera Donalda Tuska wprowadza silnych ludzi i przejmuje telewizję publiczną, media publiczne? To też jest takie pytanie tendencyjne, ale jednak, tak? I drodzy Państwo, było dużo tutaj mowy o wczorajszym marszu. Organizatorzy podali, że we wczorajszym marszu organizowanym przez Solidarność wziął udział 230 tysięcy osób. Były szerokie relacje w Telewizji Republika, w Telewizji w Polsce, 24. Próżno szukać tutaj informacji pomimo tak olbrzymej manifestacji w mediach publicznych i w mediach takich jak TVN. Dlatego obawiamy się tych wszystkich interwencji, tak zwanych w cudzysłowiu, policji. Ale na początek chcę powiedzieć, że nie jestem przeciwnikiem polskich policjantów. Zawsze, tak jak moja formacja polityczna Prawo i Sprawiedliwość, stałem i będę stał murem za polskim mundurem. W przeciwieństwie do wielu środowisk, które dzisiaj rządzą. Policja jest od zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom, ale czym inny jest szacunek do funkcjonariuszy, a czym innym zgoda na wykorzystywanie polskiej policji przez władzę przez premiera Donalda Tuska, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji kierowane przez ministra Kierwińskiego, czy też służby specjalne do działań budzących poważne wątpliwości. Bo obawiamy się, że to co dzisiaj obserwujemy to nie jest zwykła interwencja służb. To jest próba zastraszenia środowisk krytycznych wobec władzy i późniejsze budowanie propagandowej narracji mającej przykryć kompromitację państwa. W dniu 15 maja do domu redaktora Sakiewicza wchodzą funkcjonariusze, którzy według relacji nie legitymują się. Stosują kajdanki wobec asystenckich, a później rozpoczyna się przez rządzących koalicję medialna operacja, bo o tej sferze medialnej warto tutaj powiedzieć, odwracania uwagi. Pojawiają się insynuacje dotyczące rzekomych intymnych sytuacji, półsłówka, kontrolowane przecieki i sugestie mające skompromitować osoby objęte interwencją. To są metody, które nie mają nic wspólnego z transparentnym działaniem państwa prawa. Najbardziej bulwersujące jest jednak to, że z mediów dowiadujemy się, iż wybranym dziennikarzom pokazuje się rzekomo fragmenty nagrań z policyjnych kamer, budując wygodny dla władzy przekaz medialny, podczas gdy sama Telewizja Republika do tych materiałów dostępu nie otrzymuje. Mam nadzieję, panie ministrze, że tutaj te materiały zostaną rozpowszechnione i dowiemy się, jak ta interwencja przebiegała. To wyglądała jak klasyczna próba manipulacji opinią publiczną. Najpierw dochodzi do działań budzących ogromne wątpliwości, później pojawia się strach przed politycznymi konsekwencjami, więc rozpoczyna się akcja odwracania znaczeń i mówię o tej sferze medialnej w naszych mediach publicznych w likwidacji. Ofiara ma stać się winna, a odpowiedzialni mają przedstawiać się jako obrońcy prawa. Obawiamy się, że jutro ofiarą takich działań może być każdy dziennikarz, każdy parlamentarzysta, obywatel, który po prostu ma inne poglądy niż obecna władza. Dziękuję bardzo.