Stanisław Gawłowski - Groźby po konferencji w Koszalinie
Senator Stanisław Gawłowski relacjonuje incydent z ostatniej kampanii wyborczej w Koszalinie, kiedy po konferencji Pawła Szefernaker pojawili się ludzie w koszulkach PiS, którzy mieli mu grozić. Zgłosił sprawę na policję i do prokuratury, jednak jak twierdzi, śledztwo stoi w miejscu i świadkowie nie zostali przesłuchani.
Najważniejsze fakty: Senator opisuje, że po wydarzeniu organizowanym przez Pawła Szefernaker w Koszalinie pojawili się jego zdaniem zwolennicy PiS z widocznymi napisami i koszulkami. Według relacji Gawłowskiego dwóch z tych ludzi następnie na jego konferencji ubliżało mu i groziło użyciem siły. Senator twierdzi, że posiada zdjęcia, które ma też policja.
Reakcja organów: Gawłowski informuje, że zgłosił sprawę do prokuratury i na policję, lecz do tej pory nie został przesłuchany, podobnie jak świadkowie zdarzenia. W relacji padły też uwagi o braku konsekwencji personalnych w lokalnych strukturach policji w Koszalinie.
Kontekst polityczny: W wystąpieniu senator podkreśla, że zdarzenie miało miejsce w trakcie kampanii wyborczej i wskazuje powiązania z osobą Pawła Szefernaker, dziś ministrem w Kancelarii Prezydenta. Wskazuje też na problem braku wyjaśnień i odpowiedzialności po stronie rządzących.
Apel senatora: Gawłowski domaga się przeprosin i rozliczeń od tych, którzy - jego zdaniem - przyczynili się do atmosfery bezkarności. W materiale wyraża oburzenie brakiem działania organów i żąda wyjaśnień.
Senator zachęca do obejrzenia pełnego nagrania, by samodzielnie ocenić przedstawione fakty i dowiedzieć się o kolejnych krokach prawnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Miałem nie zabierać głosu w tej dyskusji i pewnie niektórzy senatorowie spisów by się z tego cieszyli, zepsuję wam trochę ten humor, przepraszam. Ale jak tak łatwo wam przychodzi mówić, kodziarze, obrażać innych ludzi, to pomyślałem sobie, że o jednym fakcie, on mnie dotyczy, opowiem, on mnie dotyczy. Kampania wyborcza, ta ostatnia. Startujący do Sejmu z Koszalina, dzisiejszy minister w Kancelarii Prezydenta, Paweł Szafer-Naker, organizuje swoją własną konferencję prasową w Koszalinie, stoją za nim ludzie, mam zdjęcia, policja też te zdjęcia ma, z napisami i z koszulkami PiS. Ci ludzie pojawiają się trzy czy cztery godziny później, dwóch z nich, na konferencji, którą ja organizuję, ubliżają mi, grożą, chcą użyć siły. Dobrze, że byłem z innymi kolegami, bo odseparowali tych ludzi. Tak, z koniem. Można Pan sobie, senator, drwić. Odseparowali tych ludzi. Na szczęście była też, na szczęście była też policja, spisała ich. Tylko wiecie, co się stało? Ja zgłosiłem sprawę do prokuratury, na policję, ja nie zostałem do dzisiaj przesłuchany. Nikt z świadków nie został przesłuchany, którzy byli świadkami tego zajścia. Możono postępowania. Dopowiem więcej, komendant miejski policji w Koszalinie w tamtych czasach jest do dzisiaj komendantem miejskim. Nic mu się nie stało. Nie mówiłem nawet o tym nigdy Panu Ministrowi. Dla mnie to jest skandal, bo grożono, ja wtedy byłem też senatorem, grożono funkcjonariuszowi publicznemu. Prawdziwie grożono. To nie było jakieś anonimowe zgłoszenie, ale wy rządziliście, wy rządziliście. Dzisiaj lejecie krokodyle łzy, roztatacze wizję zagrożenia. Uderzcie się w piersi, naprawdę przeproście za to, co zrobiliście, a potem będziecie mieli prawo do tego, żeby innych rozliczać.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.