Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: Czarnek i senatorowie za referendum ws. wyjścia z ETS

PiS: Czarnek i senatorowie za referendum ws. wyjścia z ETS

PiS zapowiada, że wszyscy senatorowie ugrupowania poprą w Senacie wniosek prezydenta o przeprowadzenie referendum dotyczącego polityki klimatycznej i wyjścia z systemu ETS. W wystąpieniach podkreślono wagę głosu obywateli oraz ekonomiczne konsekwencje „Zielonego Ładu” dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.

Najważniejsze ustalenia


PiS podkreśla, że w Senacie odbędzie się debata nad wnioskiem prezydenta Karola Nawrockiego o referendum. Przemysław Czarnek i senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają jednomyślne poparcie dla przekazania decyzji w ręce obywateli, argumentując, że to kwestia suwerenności gospodarczej i ochrony miejsc pracy.

Protest i sondaże


W przemówieniach odwołano się do wielkiego protestu organizowanego przez Solidarność oraz do sondażu wskazującego, że 75% badanych opowiada się za odejściem od polityki klimatycznej narzucanej przez Brukselę, nie za opuszczeniem Unii. Mowa była o apelu do senatorów Platformy Obywatelskiej, PSL i Lewicy, by dopuścili społeczeństwo do decyzji.

Koszty i zagrożenia dla gospodarki


Przemawiający zwracali uwagę na koszty systemu ETS dla firm energochłonnych, rosnące ceny energii i ryzyko deindustrializacji. Wskazywano przykłady lokalnych opłat ETS oraz argumentowano, że to realne zagrożenie dla miejsc pracy i kondycji polskiej gospodarki.

PiS (konferencje prasowe) — klatka z wystąpienia: PiS: Czarnek i senatorowie za referendum ws. wyjścia z ETS (20.05.2026)

Kontekst prawny i dalsze kroki


PiS informuje, że przygotowano projekt ustawy wychodzący z ETS oparty na orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 2025 r. Jeśli Senat odrzuci wniosek o referendum, ugrupowanie zapowiada punktowanie większości senackiej i dalsze działania legislacyjne po wyborach. Kancelaria prezydenta ma zgromadzić zespół eksperckiego wsparcia do merytorycznej debaty w Senacie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
No to proszę bardzo, panie prezesie. Dziękuję bardzo. Witamy bardzo serdecznie państwa na konferencji. Za chwileczkę rozpoczyna się w Senacie bardzo ważna debata. Debata nad wnioskiem pana prezydenta o przeprowadzenie referendum. Tu spotykamy się w gronie wszystkich, czy prawie wszystkich biorących gdzieś udział w posiedzeniu senatorów. Wszyscy senatorowie Prawa i Sprawiedliwości oczywiście będą głosować za przeprowadzeniem tego referendum. Referendum niezwykle istotnego, bardzo ważnego dla obywateli. Bo problem jest istotny, ważny. I ważny w zakresie każdego gospodarstwa, każdej firmy całej Polski. I nie tylko teraz, ale również i w przyszłości. I powiem więcej proszę państwa, to referendum jest konieczne nie tylko dla Polski, nie tylko dla polskiego rządu. Pokazanie kierunku, jaki chcą przyjąć obywatele, ale również i dla Unii Europejskiej, dla Europy. Bo ta w zastraszającym tempie wprowadzona, można już powiedzieć, ideologia klimatyczna niszczy Europę. Stajemy się coraz mniej konkurencyjni. Stoi obok mnie nasz kandydat na premiera, którym również bardzo zależy na tym, aby to referendum się odbyło. Byliśmy na marszu, byliśmy na wielkim proteście Polaków. Polacy, którzy przyjechali tak licznie do Warszawy i jednogłośnie, jednomyślnie i głośno mówili dziś, właściwie krzyczeli nie dla Zielonego Ładu. Nie dla Zielonego Ładu. A druga rzecz proszę państwa, niezwykle istotna i bardzo ważna to poszanowanie demokracji. To to, czego nam w Polsce bardzo brakuje. Poszanowania demokracji i odwoływania się do głosu obywateli. Platforma Obywatelska zmieniła swoją nazwę na koalicja. Ale dalej jest obywatelska, ale odwraca się plecami do obywateli. Nie chce słuchać obywateli, nie rozmawia z obywatelami. Dziś słuchywaliśmy się głosu związkowców. Związkowcy mówią, nie ma dialogu. Z nami się nie rozmawia. Nie chcą rozmawiać. Ten marsz, duży marsz, olbrzymi marsz zapowiada tylko gniew Polaków, którzy przejadą jeszcze liczniej do Warszawy i będą bardzo mocno i głośno protestować przeciwko takiej polityce. Braku dialogu i braku możliwości wypowiedzenia się przez obywateli w referendum. Wszyscy senatorowie Prawa i Sprawiedliwości będą głosować za przeprowadzeniem. Mamy nadzieję, choć niezbyt dużo, że przekonamy senatorów Platformy Obywatelskiej i zagłosują za demokracją, za budowaniem społeczeństwa obywatelskiego. Za tym, aby obywatele mieli prawo wypowiadać się, a nie tylko słuchiwać się w głos polityków i słuchać, jakie są ich decyzje. To obywatele chcą podejmować decyzje i my tego oczekujemy. Panie ministrze, bardzo proszę. Bardzo dziękuję, panie marszałku. Proszę państwa, pan prezydent Karol Nawrocki wyszedł z naprawdę znakomitą inicjatywą, która jest odczytaniem nastrojów społecznych. W nie tak dawnym sondażu, zdaje się w wirtualnej Polsce, zbadano, że 75% społeczeństwa jest za wyjściem z klimatycznej, absurdalnej polityki brukselskiej. Nie za wyjściem z Unii Europejskiej, tylko za odejściem od tej ideologii lewicowo-liberalnej, która drenuje ich kieszenie. 75% Polaków. To jest bardzo dużo jak na pierwszy sondaż tego typu. Dzisiaj ogromny tłum ludzi z całej Polski. Z Solidarności dziękujemy raz jeszcze panu przewodniczącemu Piotrowi Dudzie i strukturom Solidarności w całej Polsce za tę wielką manifestację. Przyjechali, żeby zaprotestować przeciwko tej właśnie polityce klimatycznej brukselskiej, bo wiedzą doskonale, czym ona się skończy. Ona się skończy tym, przed czym przestrzegają pracodawcy, przestrzegają organizacje pracodawców, przedsiębiorcy, którzy już widzą eksodus. Już widzą postępującą deindustrializację Polski i Europy. Przedsiębiorstwa, które w Polsce, zwłaszcza te energochłonne, mają najdroższy prąd w Unii Europejskiej, zaczynają uciekać. Zaczynają myśleć, gdzie przenieść swoją działalność po to, żeby ich produkt końcowy bądź usługa była tajsza, bo główną częścią składową jedną z głównych jest właśnie cena energii. Dziś 17% za kWh to jest koszt dla polskich przedsiębiorstw przy średniej unijnej 11%. To wynika z ETS-ów. Wczoraj w elektrociepłowni i siedlce, która jest jedną z najnowocześniejszych, drugą w Polsce, wykazano mi 220 mln zł opłat tylko ETS-owskich poniesionych przez mieszkańców siedlec w ciągu tylko ostatnich kilku lat. Ale oni mają 20% udziału ETS-u, ponieważ 74% spalania to jest gaz. Przy większości elektrociepłowni w Polsce ten udział ETS-u to jest 50%. To są kosmiczne koszty, które doprowadzą do tego, że ci pracownicy, którzy dzisiaj przyjechali z całej Polski naprawdę będą narażeni na utratę pracy. I o tym wszyscy mówią. Dlatego ja apeluję do wszystkich senatorów, do senatorów wszystkich ugrupowań, wszystkich klubów w Senacie o zrozumienie dla ludzi. Tu przecież nie ma decyzji o tym dzisiaj, czy wychodzimy z ETS-u, czy nie wychodzimy. Tu jest decyzja o tym, żeby to społeczeństwo zabrało głos i zdecydowało referendum, czy chce wyjścia z ETS-u, czy nie. Dlaczego się bać społeczeństwa? To, co dzisiaj się wydarzało na ulicach Warszawy i sondaż niedawny pokazuje, że jeżeli ci senatorowie z Koalicji Obywatelskiej, z PSL-u, z Lewicy zagłosują przeciwko referendum, to będzie to głos przeciwko narodowi polskiemu, przeciwko społeczeństwu, które w przytłaczającej większości chce wyjścia z ETS-u. My wiemy, jak to zrobić. My mamy przygotowany projekt ustawy. Ten projekt ustawy bazuje na orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 2025 roku. Ten projekt ustawy jest konsultowany. Nie zgłaszamy go jeszcze teraz, bo chcemy zobaczyć, jak można przeciągnąć na naszą stronę część posłów z tamtej strony sceny politycznej. Myślę, że ta dzisiejsza manifestacja daje nam na to również jakąś większą szansę. Na dzisiaj apelujemy o to, żeby w rachunkach za prąd pojawiła się rubryka. Ile płaci się ETS-u w tym rachunku? Żeby społeczeństwo dokładnie wiedziało, mimo że ono już wie, bo w tych rachunkach grozy na stołach ma potężne ceny. Więc apel do senatorów wszystkich opcji politycznych. Dajcie głos społeczeństwu, które dzisiaj pokazało na ulicach Warszawy, że chce wyjścia z Zielonego Ładu, chce Zielony Ład pożegnać. Bo jest on czymś, co ogranicza możliwości rozwoju Polski. Jest zagrożeniem dla pracowników, zagrożeniem dla bytu rodzin, zagrożeniem dla bytu młodzieży. No i czymś, z czego się śmieją wszyscy inni na świecie. I Chińczycy, i Amerykanie. Bo jak można na siebie zarzucać worek, albo jakąś smycz, tak żeby nie można było się rozwijać. A tak robi Europa. Na to zgody naszej nie ma. Dziękuję bardzo. Pan senator Pęk wczoraj był na posiedzeniu połączonych komisji i powie o przebiegu tych komisji. Bardzo proszę. Szanowni Państwo, rzeczywiście wczoraj w godzinach popołudniowych odbyło się połączone posiedzenie aż pięciu senackich komisji w sprawie wniosku referendarnego pana prezydenta. I wydawałoby się, że była to dobra okazja do dobrej, merytorycznej, pogłębionej dyskusji nad europejską polityką klimatyczną. Niestety tak się nie stało. Senatorowie większości senackich od razu pokazali, że są na nie, jeśli chodzi o referendum. Na nie, bo nie. Problemem nagle podstawowym tych obrad stało się pytanie referendalne. Za ekspertyzą pana profesora Chmaja stwierdzono, że pytanie, mówiąc żartobliwie, jest tendencyjne. A więc nie nadaje się do tego, aby dać je pod referendum. Oczywiście problemem nie jest pytanie. Problemem jest odpowiedź na to pytanie. Tak jak mówił mój przedmówca, pan profesor Przemysław Czarnek, naród polski jednoznacznie opowie się przeciwko europejskiej polityce klimatycznej. I na tym polega ten wielki polityczny problem i to polityczne oszustwo. Że elity brukselskie, ale również obecne elity rządzące w Polsce całkowicie rozmijają się z głosem polskiego społeczeństwa, ale także wielu europejskich społeczeństw i narodów. Bo Polacy, tak jak i inni Europejczycy, już bardzo dobrze odczuwają na własnej skórze koszty tej szalonej transformacji energetycznej. Nikt nie bierze pod uwagę tych wielkich kwot. 3,5 biliona złotych do 2040 roku ma kosztować ta transformacja energetyczna. To jest wiele pełnych budżetów państwa polskiego. To są niewyobrażalne koszty. To już dzisiaj są podwyżki we wszystkich najważniejszych, newralgicznych obszarach życia zwykłych Polaków. Budżetów domowych, gospodarstw rolnych, biznesów małych i dużych. Ta polityka, jej koszty dotykają wszystkich Polaków i wszystkich obszarów życia. Dlatego dzisiaj przed nami jeszcze debata na sali plenarnej, na posiedzeniu plenarnym. Liczymy na to, że to będzie poważna dyskusja o europejskiej polityce klimatycznej i o wniosku pana prezydenta. Muszę tutaj również podkreślić, że do tych obrad wczorajszych, jak i dzisiejszych, bardzo poważnie podchodzi kancelaria pana prezydenta Karola Nawrockiego. Jest obecny silny zespół polityczny i merytoryczny kancelarii na czele z szefem gabinetu pana prezydenta Pawłem Szefernakerem. Są eksperci, doradcy w tym zakresie, którzy są gotowi na debatę merytoryczną. Na taką debatę w Senacie liczymy i liczymy na zmianę podejścia większości senackiej. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę, pytania jeszcze. Panie ministrze, co jeżeli ten wniosek pana prezydenta on wypadnie, czy państwo mają coś do zaoferowania w tej sytuacji obywatelom? Proszę państwa, Konstytucja jednoznacznie rozstrzyga, w jaki sposób można zarządzić referendum na gruncie artykułu 125. Może to zrobić Sejm, w którym nie mamy większości. Może to zrobić pan prezydent za zgodą Senatu, w którym też nie mamy większości. Ja bardzo dziękuję wszystkim senatorom Prawa i Sprawiedliwości za aktywność w tym względzie i za jednoznaczne opowiedzenie się, za przekazaniem głosu Polakom. Za demokracją, tak jak powiedział pan marszałek. Jeśli to referendum padnie, to będzie to widoczny znak, widomy znak dla całego społeczeństwa, że większość senacka za nic ma głos narodu. Będziemy to punktować, będziemy to podkreślać. Przedstawimy nasz projekt ustawy już po konsultacjach dotyczących wyjścia z ETS-u i w ten sposób będziemy zmierzać do następnych wyborów po to, żeby je wygrać i natychmiast wyjść z ETS-u. To będzie pierwsza decyzja, która będzie podjęta przez nowy rząd po wyborach. Już na pierwszej Radzie Ministrów ten projekt ustawy będzie skierowany do Laski Marszałkowskiej. I już na pierwszym posiedzeniu Sejmu ten projekt ustawy przy większości, bo na tym polega zwycięstwo, będzie uchwalony. To jest to, co dzisiaj możemy zrobić. Ale mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj wieczorem Senat jednak odda głos społeczeństwu. Czyli pozostając w opozycji i tak państwo będą ten temat w jakiś sposób kontynuować, tak? Panie redaktorze, to jest temat być albo nie być Polski. Jej suwerenności gospodarczej, jej możliwości rozwojowych. Być albo nie być młodzieży w Polsce, pracy w Polsce na wysokim poziomie. Być albo nie być przedsiębiorczości w Polsce. Zrozumcie państwo. Jeżeli mamy najdroższy prąd w Unii Europejskiej dla przedsiębiorstw energochłonnych, to to jest bardzo prosta rzecz. Wkrótce tych przedsiębiorstw w Polsce nie będzie. Bo w jaki sposób można być konkurencyjnym na wspólnym rynku europejskim, jeżeli podstawowy składnik produkcji czy usługi jest najdroższy w Europie? To jest bardzo proste. Jeśli jedna, druga czy trzecia firma wyprowadzi się z Polski z tego powodu, a już to planują, mówią mi o tym pracodawcy, w tym pracodawcy RP, to siłą rzeczy Polacy stracą pracę. Stracą pracę, to młodzież znów będzie musiała szukać szparagów w Niemczech, czy pracy w różnych miejscach w Austrii, w Holandii, czy w Wielkiej Brytanii. My tego nie chcemy. Polacy też tego nie chcą. Dzisiaj nam to mówili na tym wielkim, gigantycznym zgromadzeniu Solidarności. Panie ministrze, chciałam jeszcze zapytać o ten dzisiejszy protest. Pan jest doświadczony polityk, który widział wiele takich protestów w swojej karierze politycznej. Ja nie jestem aż tak wieloletni, wie pani. Nie, pan jest młody. Młody polityk. Ja bym chciała, żeby pan oceniał ten protest, czy było w nim coś wyjątkowego, ale czy z doświadczenia mógłby pan powiedzieć, czy jest szansa na to, że spłoni koalicję rządzącą do jakiejś refleksji? Czy możemy spodziewać się posłuchania głosu obywateli? To, co przeżyliśmy, zdaje się, 12 stycznia, w 29 dniu rządów Donalda Tuska i ogromne zgromadzenie na ulicach Warszawy przeżywaliśmy dzisiaj po raz drugi. To jest wielkie przebudzenie, o które walczymy od 7 marca, odkąd wystartował ten nasz pociąg z hali Sokoła w Krakowie. Cieszymy się z tego przebudzenia. Raz jeszcze dziękujemy panu przewodniczącemu Piotrowi Dudziej, którą Solidarności. To przebudzenie teraz trzeba przenieść do wszystkich naszych domów. Tłumaczyć trzeba, jak dzisiaj wygląda brutalna rzeczywistość Polski, także w tym aspekcie energetycznym, ETS-u, kosztów, przedsiębiorczości, także w służbie zdrowia. Proszę państwa, myślę, że Polacy też przebudzają się właśnie z tego powodu. Dzisiaj nie było o tym mowy zbyt wiele, ale na ulicach jednak słychać to. Jeżeli 54 mln zł tylko dla jednego szpitala wojewódzkiego w Lublinie. NRZ zalega i powiedział, że nie zapłaci. Nie, że kiedyś zapłaci. Nie zapłaci. To to jest atak na zwykłego obywatela, który nie będzie miał już świadczeń w tym szpitalu, bo trudno, żeby liczył na podobne świadczenia w najbliższej przyszłości. Społeczeństwo się musi przebudzić. Ten protest jest bardzo silnym sygnałem o tym przebudzeniu. Będziemy to przebudzenie kontynuować. Czy to oznacza, że minister klimatologii Marawieckiej popełnił błąd? Jeszcze raz, bo ja nie słyszę. Czy to oznacza pana zdaniem, że minister Marawiecki popełnił błąd wprowadzając Zielony Ład? A kiedy pan premier Mateusz Marawiecki wprowadził Zielony Ład? Zaczęło się w 2019 roku. Otóż Zielony Ład został wprowadzony zgodnie zresztą z tym, co podkreśla również Polski Trybunał Konstytucyjny, niezgodnie z przepisami prawa unijnego. Tak się niestety lewicowa, lewacka Unia Europejska zachowuje, że zamiast stosować zasady jednomyślności, stosuje głosowanie większością kwalifikowaną, niezgodnie z traktatami. Myśmy protestowali przeciwko temu. Myśmy nasze zastrzeżenia wpisywali. Te zastrzeżenia są wpisywane, więc proszę nie kłamać, że Mateusz Marawiecki wprowadził jakikolwiek Zielony Ład. Chyba, że pani ma jakieś dowody na ten temat, bo ja nie słyszałem. Szanowni państwo, są zastrzeżenia również w protokołach końcowych w Rady Europejskiej dotyczące Polski możliwości sprostowania celom klimatycznym Unii Europejskiej. To jest zupełnie oczywiste. Byliśmy temu przeciwni. Czy pan ma informację, że rzeczywiście z ETS-u można jednostronnie wyjść? Ponieważ Paulina Henning-Klosska mówi niestety, że nie da się jednostronnie tego systemu opuścić, ale można i trzeba go zmieniać. Szanowna pani redaktor, Paulina Henning-Klosska, która rozkłada na łopatki polską gospodarkę leśną, która rozkłada na łopatki polskie przetwórstwo drzewne, branżę meblarską, nie jest dla mnie żadnym autorytetem w tym względzie. Natomiast ja pani powiem prostą rzecz. Jeśli pani ma przed sobą perspektywę upadku polskich przedsiębiorstw, wzrostu bezrobocia do znów kilkudziesięciu procent w każdym powiecie, wyjazdu polskiej młodzieży z uwagi na to, że tu nie ma pracy, to pani będzie dalej tkwiła w tym? Czy pani po prostu powie, nie, stop, my chcemy suwerenności narodu polskiego, my jesteśmy politykami państwa polskiego i w pierwszej kolejności musimy się troszczyć o społeczeństwo polskie. Nie można dać się wrzucić do studni, kiedy oni chcą to zrobić. Jeszcze raz proszę państwa, naprawdę do wszystkich reakcji. Koszty ETS-u dzisiaj to jest około 70-80 euro. One wzrosły z poziomu 8 euro. Najbardziej uderzają Polskę, dlatego że Polska, zwłaszcza w tych dwóch miesiącach zimowych grudzień, styczeń, 80% energii produkuje z węgla, węgla brunatnego również i z gazu. Nie możemy na to pozwolić, żeby społeczeństwo polskie było łupione przez absurdy polityki lewicowej i żeby Polska się deindustrializowała. To jest walka o być albo nie być suwerenności gospodarczej Polski. Naprawdę wszystkie redakcje, bez względu na to, w jakiej proweniencji politycznej są, ten język polski prosty powinny zrozumieć. A czy uważa pan, że pytanie o rezerwowanie Karola Nawrockiego jest skonstruowane dobrze, czy może pan minister skonstruował je inaczej? A w jakim punkcie ono jest skonstruowane niedobrze? Pan prezydent Karol Nawrocki pyta społeczeństwo, czy jesteś za wyjściem od polityki klimatycznej, która jest winna temu, że mamy dzisiaj drożyznę w tym zakresie. To jest bardzo proste pytanie. Jeżeli, słyszałem, pan prof. Chmaj twierdzi, że jest to pytanie tendencyjne, to niech wskaże mi przepis w Konstytucji, w którym jest jakikolwiek pytanie zakazane. Nie ma takiego przepisu. Po drugie, to nie jest tendencja. Fakt, o którym mówię, że w większości przypadków w elektrociepłowni cena ETS-u stanowi do 50% ceny końcowej ciepła systemowego w poszczególnych mieszkaniach. To jest fakt, a nie tendencja. Jeżeli ktoś się z faktem nie zgadza, to to jest jego problem, ale nie fakt. Super, dziękujemy bardzo. Dziękuję bardzo, panie prezydentie. Przepraszam jeszcze, czy mogę dodać informację wyrzeczniczki Trybunału Konstytucyjnego, że dzisiaj sędziowie, którzy złożyli ślubowanie przed towarzyszą marszałkiem Czarzastem, próbowali dostać się do Trybunału Konstytucyjnego i zarzucili dyrektorem Janie Księżkowskiemu, że to jest jego Trybunał i on niemożliwia im pracy. Jeszcze, panie profesorze, towarzyszyła im grupa tych znanych z ulic Warszawy tych podziażów. Proszę państwa, ośmieszanie się tych prawników naprawdę dla mnie jest żenujące. Ja też jestem prawnikiem i wstydzę się za tych prawników. Jeżeli ci prawnicy tutaj w tym gmachu składali przysięgę do muru i stwierdzili, że jest to przysięga wobec pana prezydenta, który był nieobecny, to równie dobrze można sobie wyobrazić, że pan prezydent mógł nie przyjeżdżać do nas na Zgromadzenie Narodowe 6 sierpnia, złożyć przysięgę gdzieś na Krakowskim Przedmieście przy jakimś notariuszy i powiedział, że ponieważ było transmitowane, więc było złożone wobec Zgromadzenia Narodowego. Czy którykolwiek profesor, także pan profesor Chmaj, dopuściłby takie złożenie przysięgi pana prezydenta 6 sierpnia? Nie. Więc nie róbmy sobie żartów z Rzeczypospolitej Polskiej i z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję bardzo. Ci ludzie, ci ludzie muszą wiedzieć, że oprócz tego, że narażają się na przesmieszność, to będą oczywiście również sprawdzane ich czyny i ich działania pod kątem ewentualnych przestępstw przez nich popełnianych. To jest dla mnie zupełnie oczywiste. Każdy musi mieć tego świadomość, bo zaraz po wyborach wraca państwo, prawa i przestrzeganie Konstytucji. Dziękuję bardzo. Dziękuję.