Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dariusz Stefaniuk: Prokuratura przypomina „kryptodyktaturę”

Dariusz Stefaniuk: Prokuratura przypomina „kryptodyktaturę”

Poseł Dariusz Stefaniuk nagrał relację przed prokuraturą, krytykując utrudnianie dostępu parlamentarzystom i działanie instytucji. W materiale wskazuje na zamknięte drzwi, rzekome fałszywe wezwania i zagrożenie dla wolności słowa.

Kluczowe ustalenia


Dariusz Stefaniuk relacjonuje, że parlamentarzystom i dziennikarzom utrudniano wejście do prokuratury, drzwi były zamknięte i zabarykadowane. Posłowie i osoby towarzyszące mieli trudności z uzyskaniem wyjaśnień od służb.

Zarzuty wobec prokuratury


W nagraniu Stefaniuk mówi o rzekomych „fałszywych prokuratorach”, koordynacji działań i scenariuszach przypominających praktyki służb bezpieczeństwa. Wymienia nazwiska i sytuacje, które - jego zdaniem - sugerują nadużycia proceduralne.

Kontekst społeczny i polityczny


Poseł łączy opisaną sytuację z szerszymi obawami o wolność słowa i prawa człowieka. W materiale pojawiają się odniesienia do planowanego Marszu Solidarności oraz krytyka działań osób związanych z postępowaniami przeciwko publicystom.

Dariusz Stefaniuk — klatka z przemówienia: Dariusz Stefaniuk: Prokuratura przypomina „kryptodyktaturę” (20.05.2026)

Możliwe konsekwencje


Stefaniuk ostrzega, że takie praktyki podważają zaufanie do instytucji i mogą prowadzić do dalszego ograniczania podstaw cywilizacyjnych. Redakcja zachęca do obejrzenia materiału, aby poznać wszystkie szczegóły.

Obejrzyj nagranie i zobacz, co wydarzyło się przed prokuraturą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jesteśmy w środku w prokuraturze i możecie zobaczyć co tutaj się dzieje, nie chcieli nas właściwie wpuścić jako parlamentarzystów, a dzisiaj jesteśmy tutaj i zobaczcie. Przepraszam, czy panowie mogą powiedzieć, co to są jakieś interwiny do prokuratury? Ale jak za dużo osób, to co jest za dużo osób? Ale nie wiem, przepraszam. Czyli prokuraturystki się rywalą. Ale to nie jest to osób, to jest nasz szef. Ale to on ma interes, ten pan ma interes, to jest nasz dziennikarz, to jest nasz szef, to on ma interes. Przepraszam, ja nie rozumiem, co pan ma na myśli. Nie może, proszę państwa, on nie może te interwiny wykonać. Oczywiście tutaj wspólnie z panem radny, który ostatecznie dostał wezwanie przez prokuraturę, zobaczymy, że przez legalne ruchy prawda gdzieś sobie przybiera, ale wyszliśmy do przedsionku. Przepraszam, ja nie rozumiem, co pan ma na myśli. Znaczy, nie róbcie państwo niepotrzebnie awantury. Proszę państwa, naprawdę, niepotrzebnie jest nieznanie wspólnego. Przepraszam, ja nie rozumiem, co pan ma na myśli. Ja nie rozumiem, co pan ma na myśli. Przepraszam, ja nie rozumiem, co pan ma na myśli. Ja jestem obywatelem państwa polskiego, przyszedłem do prokuratury. Jest niczego więcej niż, że się tłumaczę. Tylko drzwi są zamknięte do prokuratury. Jak się tłumaczą? To klucz, klucz, klucz, to jest klucz, klucz. To jest, wszystkich na palec, i ten drzwi z pieniądze, i ten drzwi są w prokuraturze. Halo! Panie redaktorze, jak pan to widzi w ogóle, jak jesteśmy na żywo na facebooku? Zachowują się jak typowi przestępcy. To znaczy, zachowują się, nie wiadomo o co chodzi, kręcą. Nie tylko utrudnianie wejścia waszym pracownikom, ale również posłom. Po to są drzwi w prokuraturze, każdy ma ten wejściu do niesienia. Właśnie po to jest prokuratura, żeby można było pójść po pomoc kranom. Tymczasem, po pomoc kranom trzeba dzisiaj chodzić do prokuraturzy, a jak ktoś przychodzi, to drzwi są zamknięte i zabarykadowane, trzeba się śladkać. Ta sytuacja musi być niezwykła, no ale do takiego stanu nas zaprowadzili w Rosji, w którym kiedyś człowiek, którym się nie zgadzałem, powiedział jedną rzecz genialną, że najbardziej niebezpieczną instytucją w Polsce była służba bezpieczeństwa. Dzisiaj najbardziej bezprawdzą instytucją w Polsce jest prokuratura, bo w tej sytuacji najbardziej niesprawiedliwa. To jest sytuacja taka, w której obywatel nie ma poczucia, że po drugiej stronie jest ktoś, kto będzie przestrzegał, ale raczej będzie pokazywał. No i że można wpaść do kogoś, do domu w udaniu dramaturgicznym, zrywając oznaczenia policyjne, niewiktymując się służbą, a potem was rzucić na ulicę, to znaczy, że mamy już zacznienia ze światem cyfrowym. Ale jak widać ludzie to widzą, bo jesteśmy z panem, jest tysiące ludzi, którzy przyszli pod tą prokuraturę i myślę, że wszyscy liczą na to, że ta wolność słowa w końcu wygra, a Tuska pogonimy. To chyba wszystkim nam o to chodzi. Przede wszystkim trzeba przywrócić takie podstawy cywilizacyjne, bo w tej chwili są zagrożone w ogóle, jak najbardziej zagrożone prawa człowieka. Liczby domowe, kwestia wolności, kwestia wolności słowa, to wszystko już zostało wyobrażone. Te podstawy zachodniej cywilizacji w ciągu dwóch, piętą roku, to już praktycznie od tygodnia. Bardzo dziękuję. Wszystkiego dobrego. Ja się znaję nieprawdziwym prokuratorem. Może być tak, że ktoś przychodzi do pana i mówi, że jest prokurator i pan będzie chciał się z nami spotkać. No, ale nie wiedziałem, że jest to nieprawdziwy prokurator. Nie mam żadnego pojęcia, bo ten scenariusz był napisany jako scenariusz zemstę, w tej reakcji. Oni zareagowali jakąś taką nieprawdopodobną krzykłością, jak zobaczyliśmy w filmie o tym, że ludzie organizowali to sobie na szybkość, aresztować, zbawić deputatów, zorganizować w ramach terrorystycznych, w ramach udawanych zamów o klimatach, żeby nas męczyć, wejść do naszych domów, poniżyć trakcję rejestratora. To była taka typowo ubrzeczka. Ten scenariusz naprawdę jest klasyką służby bezpieczeństwa. Można poczytać akta internu. To jest dokładnie ten scenariusz. Zbawić, tak? Na przykład ten zbyt mający pojęcia, aresztuje fałszywe pozory, fałszywe dokumenty, wchodzenie w zeszyty, jakichkolwiek tekstów, wchodzenie w dokumenty, komisja, aresztowanie. No i oczywiście, akta też ma to dokładnie do zniszczenia człowieka, albo do zniszczenia, w każdym razie, bo celem jest tym, to jest najważniejsze. Tutaj jest z nami też Mariusz Gosteł, i Mariusz Gosteł, słuchajcie, próbuje dostać się na biuro przy pustek, które jest pusto. Czyli nieusprawiedliwione jest. Nie ma nikogo. Nie ma nikogo. To jest jak przypisanie. No, to jest jak przypisanie. To jest jak przypisanie. Nie ma nic, nie ma nic. A to panie przyszedł. A to panie przyszedł. A to panie przyszedł. To nie jest tak, że dzisiejsza przewaga siły, że możecie skupić się we zdrowiu kobiety, jest wrażeniem władzy. Nie. Władzy was do więzienia. Te mundury kiedy zamienicie na pasiaków więziennych. I nie róbcie tego. Szkoda życia, szkoda waszych karier. Wykonujcie prawa. Jak dostajecie bezprawne polecenia, żądajcie na piśmie tych poleceń. Jeśli widzicie, że coś wam nie dawa człowieka, po prostu odmówcie. Na dłuższą metę to nie tylko się odpłaci, ale po prostu będziecie mogli spójrzeć. Dziękuję. Jeszcze o jedną rzecz muszę wspomnieć. Sędzio Łubowski, sędzia, ten właśnie prokurator, który się podpisał pod wezwaniem do ciebie, miał razem z prokuratorem Ślechofurą dzwonić do sędziego Łubowskiego i umawiać się, jak potraktować sprawę tak, żeby było dobrze. Czy ty masz pewność, że ci ludzie, którzy dzisiaj cię wezwali, którzy prowadzą tą samą sprawę, nie ustalają teraz z jakimiś innymi jeszcze ludzi, jak przesłuchać ciebie, żeby było dobrze? Być może aresztowałem się. Nie znamy tego scenariusza. Zostałem zgrabiony tutaj jako świadek, ale zapowiedzi są inne. Panie redaktorze, prosiłbym, żeby poczekać, bo chcemy się odsłuchać. Proszę bardzo. Ty już zostałeś wskazany. Ja już bym chciał, żebyście mnie spotkali. Tak. Niech mnie zapowiedzie. Znaczy, cennie się z nami zgrabił, ale zapowiedzi są różne. Zapowiedzisz? Nie. Słuchajcie. Słuchajcie, jestem teraz tutaj z Andrzejem Śliwką. Andrzej jest prawnikiem, ja akurat prawnikiem nie jestem, ale wybitnym jest Andrzej prawnikiem. Chciałbym was oczywiście informować o tym. Przed nami jeszcze Marsz Solidarności. Będzie tysiące ludzi. Bo chcemy pogonić tego Tuska, bo przecież to, co się dzieje, to jest szokujące. My chyba potrzebujemy, i to mówię w imieniu wszystkich Polaków, normalności, zdrowego rozsądku. A od kiedy rządzi Tusk, ani nie ma zdrowego rozsądku, ani nie ma normalności w Polsce. I ta sytuacja z panem redaktorem Sakiewiczem to potwierdza. Ponieważ to jest szokujące, że szef największej stacji informacyjnej jest znany na pseudo-przesłuchanie przez pseudo-prokuratora. Tylko i wyłącznie dlatego, że coś się panu Woźniakowi, który jest znany z tego, że trzyma ludzi w aresztach wydobywczych. Wystarczy przypomnieć historię, znaną historię kibica Legii Warszawa Maćka Dobrowolskiego, gdzie blisko trzy lata spędził w areszcie tymczasowym. No to jest kryptodyktatura. Tych ludzi trzeba pogonić. Trzeba pogonić. Wszystkiego dobrego.