Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja żąda zakazu adopcji przez pary jednopłciowe

Konfederacja żąda zakazu adopcji przez pary jednopłciowe

Konfederacja podczas konferencji prasowej zażądała ustawowego zakazu adopcji przez pary jednopłciowe, argumentując, że rząd Donalda Tuska przez transkrypcję otwiera drogę do legalizacji związków jednopłciowych. Politycy wezwali posłów do poparcia projektu zmiany Kodeksu Rodzinnego i powołali się na konstytucję jako podstawę ochrony małżeństwa.

Najważniejsze ustalenia


Konfederacja wskazała, że rozporządzenie ministra cyfryzacji i mechanizm transkrypcji mogą, zdaniem ugrupowania, prowadzić do wpisywania w dokumentach pojęć takich jak "pierwszy małżonek" i "drugi małżonek". W tej ocenie to pierwszy krok do pełnej legalizacji związków jednopłciowych i dalszej ścieżki do adopcji.

Argument konstytucyjny


Mówcy powołali się na Konstytucję i obowiązujące polskie ustawy, podkreślając, że małżeństwo powinno pozostawać związkiem kobiety i mężczyzny. Konfederacja krytykowała ingerencję unijnych instytucji oraz działania urzędników, które - jak stwierdzono - mogą podważać przewidywalność prawa rodzinnego.

Propozycja legislacyjna


Ugrupowanie zaprezentowało projekt zmiany w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym, który ma wprowadzić negatywną przesłankę do przysposobienia dotyczącej wspólnego pożycia osób tej samej płci. Celem, jak wyjaśniono, ma być «ochrona najmłodszych» i zapewnienie jasnych ram prawnych dotyczących rodziny.

Konfederacja (konferencje prasowe) — migawka z przemówienia: Konfederacja żąda zakazu adopcji przez pary jednopłciowe (19.05.2026)

Kontekst i polityczne konsekwencje


W wypowiedziach pojawiły się też zarzuty wobec rządu Donalda Tuska dotyczące polityki gospodarczej (m.in. ceny nawozów) oraz apel do posłów różnych klubów parlamentarnych o poparcie projektu. Konfederacja wezwała samorządowców i parlamentarzystów do obrony konstytucyjnej definicji małżeństwa i poparcia proponowanych zmian.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, nazywam się Krzysztof Mlawa, witam serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. Wraz ze mną jest szef Biura Prasowego Konfederacji, pan Michał Urbaniak. Dzisiaj jako Konfederację mówimy bardzo jasno, bez owijania w bawełnę, chcemy w Polsce normalności i żądamy ustawowego zakazu adopcji przez pary jednopłciowe. Szanowni Państwo, rząd chce tylnymi drzwiami wprowadzać możliwość zawierania związków małżeńskich, jednopłciowych, homoseksualnych, a my mówimy bardzo jasno, za konstytucją, za polskimi ustawami, że małżeństwo w Polsce było, jest i mamy nadzieję, że będzie związkiem kobiety i mężczyzny. Rząd pana premiera Donalda Tuska chce wprowadzać to wszystko tylnymi drzwiami, dzięki czemu wydane jest, zostanie wydane rozporządzenie przez ministra cyfryzacji, gdzie będzie w polach małżonek, małżonka, kobieta i mężczyzna, będzie to wpisane, to z czego jeszcze niedawno śmialiśmy się, mówiliśmy, że to tylko i wyłącznie funkcjonuje gdzieś daleko w Europie Zachodniej, na pewno nigdy nie przyjdzie do Polski, ta aberracja pan minister cyfryzacji, oczywiście włączy z panem premierem, będą chcieli zapisywać pierwszy małżonek i drugi małżonek. Pan premier jak zawsze zwykł i przyzwyczaił nas do tego, kłamie, że nie jest to początek drogi do adopcji dzieci przez pary homoseksualne, ta transkrypcja, ale jeżeli pan premier będzie chciał usankcjonować i zalegalizować, oczywiście my się z tym absolutnie nie zgadzamy, bo czytamy konstytucję, czytamy polskie ustawy, no to wtedy będzie to otwarta ścieżka, prosta droga do adopcji dzieci przez homoseksualistów. My już dzisiaj jako Konfederacja przestrzegamy te wyroki, te podejście prawne, bezprawne, właściwie pana premiera Donalda Tuska uważamy za niebyłe, przestrzegamy tych wszystkich, którzy będą chcieli korzystać z tej transkrypcji, że to jest nielegalne, to jest sprzeczne z polską konstytucją i już dzisiaj chcemy apelować do wszystkich parlamentarzystów, jeżeli naprawdę uważacie tak jak my, że w Polsce musi być normalność, że nigdy nie zgodzimy się zarówno transkrypcji, ale dzisiaj mówimy przede wszystkim podczas dzisiejszej konferencji prasowej o tym, żeby nigdy dzieci nie mogły być adoptowane przez homoseksualistów. Jeżeli wy, drodzy parlamentarzyści, uważacie tak samo jak my, jak Konfederacja, to przyłączyć się do naszego apelu, podpiszcie ustawę, z którą dzisiaj wychodzimy. Poproszę teraz o zabranie głosu Michała Urbaniaka. Szanowni Państwo, Polska potrzebuje tego, żeby ramy prawne także dotyczące tego, czym jest rodzina, były jasne i mamy jasne ramy prawne dzisiaj w Konstytucji. Konstytucja jasno mówi, że związek kobiety i mężczyzny jest pod szczególną ochroną jako małżeństwo. Małżeństwo tworzy rodzinę, jest tą bazą dla całej reszty. No i nie może być takiej sytuacji, w której wyrok Trybunału w sprawie, w której Polska także traktatowo jest wyłączona, ponieważ przy wejściu do Unii Europejskiej umówiliśmy się na to, że Unia Europejska, Komisja Europejska czy instytucje europejskie nie będą decydować o tym, jak w Polsce wygląda przedprawo rodzinne, więc nie może być tak, że teraz ta unijna instytucja na podstawie wyroku będzie decydować o tym, jak wygląda prawo w Polsce, bo do tego to się dzisiaj sprowadza, że znalazł już się pretekst dla tych, którym nie podoba się dzisiejszy stan prawny i dla tych, którzy chcą demontażu tego, także pojęć czy demontażu instytucji takiej, jaką znamy, jeśli chodzi o rodzinę. No to dla tych osób, dla tych osób znalazł się pretekst, by coś demontować. No i będzie dochodzić do bardzo trudnych sytuacji, w których urzędy miejskie, gdzie minister cyfryzacji, minister spraw wewnętrznych i administracji będą de facto tworzyć, albo inaczej, de jure będzie fikcja prawna, a de facto będzie problem dla wielu osób, które będą myślały, że mają takie same przywileje, zaznaczam, przywileje jak małżeństwa, ponieważ prawa wszyscy mamy takie same. Mamy prawo się zrzeszać, mamy prawo wchodzić jako ludzie, jako obywatele polskich we związki, w jakie mamy ochotę, ale nie wszystkie związki mają przywileje i tego się trzymajmy, bo nie wszystkie związki mają także te same obowiązki czy te same, czy dają to samo całemu społeczeństwu, co w większości przypadków, w większości zaznaczam małżeństwo. No i co chcemy zmienić także? Chcemy także ochrony najmłodszych. Chcemy ochrony najmłodszych przed sytuacjami deprawacji, przed, no nie bójmy się tego powiedzieć, przed ryzykiem także być może, być może wykorzystania tych najmłodszych. Dlatego to, co chce wprowadzić Konfederacja to zmiana w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym dotycząca dopisania nowej przesłanki, która negatywnie, negatywnej przesłanki do przysposobienia. Mówimy tutaj o wspólnym pożyciu osób tej samej płci, osób, które pozostają w związku małżeńskim z osobą tej samej płci. No tutaj zaznaczam, zaznaczam, że w polskim prawie nie ma małżeństwa osób tej samej płci, czy osoby, która pozostaje w innym zarejestrowanym związku z osobą tej samej płci wywołującym skutki prawne porównywalne do małżeństwa w prawie obcym. Zaznaczam, że też, że taką ustawę podobną w roku 2020 zgłosił już były prezydent Andrzej Duda, jako poprawkę do Konstytucji w tamtym czasie, o ile dobrze pamiętam. No PiS nie miał woli politycznej ani chęci do tego, żeby to wprowadzić, co pokazuje, że po prostu bali się bądź, bądź po prostu nie chcieli, nie chciało im się z jakiegoś powodu przeprowadzić tej pracy nad tym, by znaleźć tą większość w parlamencie polskim i to przegłosować, a pewnie my jako Konfederacja na przykład w tamtym czasie byśmy taką poprawkę poparli. Widzimy też, że cały ten problem wynika z ideologicznego zacietrzewienia części klasy politycznej i próby za wszelką cenę wprowadzenia swoich ideologicznych porządków, nie patrząc na ochronę dzieci, nie patrząc na ład społeczny, nie patrząc na bezpieczeństwo i przewidywalność polskiego prawa, ponieważ tak jak zaznaczam, to jest działanie urzędnicze, które wychodzi poza prawo i ci urzędnicy, którzy także podejmują decyzję o transkrypcjach, oni łamią prawo w tym momencie, za to są paragrafy, za to jest kodeks karny, więc niech też mają to na uwadze, że w pewnym momencie to może się zmienić i ktoś przyjdzie, kto będzie próbował wprowadzić realną praworządność w Polsce i będzie to na przykład Konfederacja, więc zachęcamy do tego, żeby poprzeć tę ustawę, zachęcamy do tego, żeby chronić najmłodszych, chronić najmłodszych przed często trudnymi dla nich i bardzo brzemiennymi w skutkach sytuacjami, zagrożeniami, do których może dochodzić także w takich adopcjach, pieczach, stąd stawiamy sprawę jasno, chcemy tego, żeby pojawiło się w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym jasne opisanie, że pary homoseksualne nie będą adoptować polskich dzieci. Żaden homoseksualista nie będzie adoptował żadnego bezbronnego dziecka w Polsce. Wszystkim samorządowcom, którzy będą chcieli zawierzać w nielegalne prawodawstwo pana premiera Dąda-Datuska odsyłamy do Konstytucji 18 artykułu i ta próba ofensywy bezprawnej lewicowych polityków koalicji pana premiera Dąda-Datuska spotyka się dzisiaj z jasnym sprzeciwem Konfederacji, my na wszystkie te bezeceństwa, na zaprzaństwo polskich polityków nie pozwolimy, nie pozwolimy nigdy, żeby żadne bezbronne polskie dziecko było adoptowane przez homoseksualistę w Polsce. Konfederacja mówi w takich sytuacjach zawsze bardzo jasno stop, stop bezprawiu, stop adopcjom przez pary homoseksualne. Polska ma pozostać normalna, Polska ma pozostać krajem, w którym Konstytucja jest szanowana i przestrzegam jeszcze raz polskich polityków, bo dzisiaj oni myśląc o transkrypcji, myśląc o adopcji przez pary homoseksualne to dokładnie są te same osoby, które jeszcze kilka miesięcy, kilka lat temu chodziły codziennie w koszulkach z napisem Konstytucja. Jak Konstytucja, to Konstytucja. Małżeństwo to związek kobiety, mężczyzny, a polskie dzieci nie będą, nie będą narażone na takie rzeczy, o jakich dzisiaj mówimy, czyli na adopcję przez homoseksualistów. Czy są pytania? Dzień dobry, panie prezesie. Jak pan korzystając z okazji chciałbym zapytać o rosnące ceny nawozów. Słyszymy, że jutro przed Parlamentem Europejskim odbędzie się duży protest rolników. Pytanie, dlaczego ceny nawozów rosną i jak zatrzymać ten wzrost? Dlatego, że mamy w rząd pana pierwona Donalda Tuska. To nie jest wybieg retoryczny z mojej strony, ale to jest rząd, który obiecywał w Polsce zajęcie się najważniejszymi sprawami, czyli właśnie nie gadać o transkrypcji, nie gadać o adopcji przez pary homoseksualne, ale doprowadzić do tego, że polscy rolnicy i polscy zwykli obywatele będą mieli w dostępnych cenach produkty do zakupów w sklepach czy hurtowniach. I tak właśnie jest z rolnikami, którzy dostają po raz kolejny od prezent, w cudzysłowie prezent od pana premiera Nodalda Tuska, bardzo wysokie ceny nawozów. Czyli na początku był uwolniony handel z Ukrainą, polskie, przepraszam, ukraińskie zboże marnej jakości płynęło bez żadnych przeszkód jeszcze z zarządów pana premiera Morawieckiego. Pan Donald Tusk doprowadził do tego, że zwiększone zostały kontyngenty na właściwie 80-90% produktów rolnych z Ukrainy sześciokrotnie. Pan premier Donald Tusk obiecywał niższe ceny dla przemysłu, z którego my wszyscy korzystamy i korzystają również rolnicy, którzy dzisiaj dostają wyższe ceny za nawozy w hurtowniach. A chwilę temu umowa z Merkosurem, gdzie pan premier Donald Tusk okazał się bezbronny, goły, nagi i nie doprowadził do tego, co obiecywał, czyli zatrzymania importu produktów rolnych nie tylko już z Ukrainy, ale również z Ameryki Południowej. Wina Tuska to nie jest narracja, wina Tuska to jest to, z czym się mierzymy jako polscy obywatele, a pan powiedział o szczególności o rolnikach, ale przecież rolnicy produkują żywność dla nas, dla Polaków, czyli to dotyka nie tylko rolników, ale przede wszystkim wszystkich nas, którzy korzystamy z dobrej, zdrowej i niestety coraz droższej przez pana premiera Donalda Tuska żywności. Czy można? Łukasz Michnik, parlamentarny Lewica. Dotycząco ustawy. Trzy pytania. Pierwsze, w parach jednopłciowych wychowuje się dziś w Polsce około 50 tysięcy dzieci. Czy zamierzacie odbierać te dzieci tym parom? Drugie, czy lepszą sytuacją jest to, że te dzieci będą siedzieć w domu dziecka niż będą adoptowane przez pary jednopłciowe? I trzecie, skoro jest 50 tysięcy dzieci, które wychowuje się w tych tęczowych rodzinach, to co takiego tam się dzieje, że trzeba zakazać adopcji przez pary jednopłciowe, żeby takie rodziny nie powstawały dalej? Zacznę ja. Szanowny Rzeczniku Lewicy, dziękujemy za to pytanie. Chcę, mógłbym odpadać panu na pytanie swoim pytaniem, więc tak również zrobię. Chciałbym się zapytać, co pan zrobił, żeby dzieci, które w Polsce narażone są na to, że nie mają dziecka albo matki, albo matki, matki i ojca, przepraszam, żeby mogły spokojnie żyć w rodzinach zastępczych? Prawo nie zostało w jakikolwiek sposób zmienione, nie zostały te przepisy w taki sposób zmienione, żeby ułatwić adopcję przez normalne pary, przez kobietę i mężczyznę. Pan mówi o jakichś wyjątkowych, wyjątkowych sytuacjach, z czym oczywiście, jak pan z Lewicy mówi, to się nie zgadzam. Poprosimy również o statystyki mówiące, że jest 50 tysięcy takich, takich sytuacji. Czy dysponuje pan takimi statystykami, czy zostały one wymyślone na prędce? Nie, no to są statystyki, które pojawiały się w raportach Polskiej Akademii Nauk, Miłość nie wyklucza organizacji, kampanii przeciw homofobii, jest tych, tych dokumentów sporo. 9% par jednopłciowych w Polsce wychowują dzieci. Ja powiem tak, po pierwsze te dzieci zostały zrobione w związkach dwupłciowych, zacznijmy od tego, że to jest naturalne, że w takich związkach jednopłciowych dzieci nie ma ze swojej natury. To, że ktoś w jakiś nieformalny sposób gdzieś kogoś wychowywał, to jest pewna, jakby to powiedzieć, pewna szara strefa. To nie znaczy, że państwo polskie ma legalizować wszystkie takie sytuacje, to nie znaczy, że państwo polskie, bo prawo ma też funkcję kazuistyczną, to nie znaczy, że państwo polskie ma teraz nadawać pełnię praw i przywilejów w takich sytuacjach, które są ekstraordynaryjne. I bardziej powinniśmy się skupić na tym właśnie, by starać się zachować i pomóc parom dwupłciowym, by ułatwić być może, czy usprawnić procedury adopcyjne bądź procedury przysposobienia w przypadku rodzin zastępczych dla par dwupłciowych, których statystycznie także w Polsce jest więcej. Więc to jest kierunek, w którym moglibyśmy iść i być może są jakieś sytuacje, w których możemy nawet z wami jako z lewicą znaleźć w tej kwestii wspólny język, ale rozmawiajmy o poważnych sprawach i o poważnym problemie, a to co zafundowaliście nam jako rząd, jako, bo jest Pan przedstawicielem też strony rządowej, to jest wrzucanie takiego tematu, który jest istotny, ale to jest temat, który dotyczy naprawdę marginalnej grupy ludzi, a słusznie zwrócił uwagę Pan Strwamu na to, co też ludzi dzisiaj interesuje. To jest kwestia gospodarki, to jest kwestia, to jest kwestia Europejskiego Zielonego Ładu na przykład, który mocno drenuje polskie budżety no i z tym niestety niewiele zrobiliście i raczej, raczej, raczej jest słabo. A czy te dzieci mogą być spokojne? Zwracamy uwagę na ten temat, zwracamy uwagę na to, mamy prosty projekt ustawy, który może postawić sprawę jasno, chronimy polskie dzieci i nie trzeba, nie trzeba tutaj wielkich czarów. Wykorzystywanie Panie Rzeczniku z dzieci do, do takich pytań jest niegodne. To jest nie wina tych dzieci, tylko wina rodziców, że, że te dzieci, rodzice weszli w szarą strefę. Proszę tutaj dzieci nie wykorzystywać do, do jakichś politycznych nawalanek. My jako Konfederacja będziemy zawsze mówili jasno i dzisiaj mówimy naszym projektem, że chcemy usankcjonować prawnie to co, to czego nie, to z czym nie powinniśmy się spotykać w Polsce, a to co ma miejsce bardzo szeroko w Europie Zachodniej, czyli adopcji przez homoseksualistów. Wiele szkód wyrządzimy, wyrządzili homoseksualiści. Jest wiele doniesień medialnych o homoseksualistach, którzy skrzywdzili dzieci w Anglii, w Wielkiej, w Anglii i w Stanach Zjednoczonych i my chcemy każde polskie dziecko uchronić przed takimi sytuacjami i, i, i zrobimy wszystko. Dzisiejszym projektem zachęcamy wszystkich posłów, również Lewicy, żeby poparli nasz projekt. Przykład Jamie Varley i John McGowan, father Kelly. Wielka Brytania, gejowska para adoptowała trzynastomiesięczne dziecko i to dziecko zmarło po kilku miesiącach w wyniku tortur i seksualnego wykorzystywania w tym gwałtu. Ja bym chciał, żeby żadne polskie dziecko nie miało, nie było ryzyka dla niego, by w ten sposób zostało potraktowane. Czyli gdyby taka tragedia zdarzyła się w przyparze heteroseksualnym, to byście zakazali adopcji przez parę heteroseksualnych? Także, także odpowiednio osądzić. Ale zmniejszajmy ryzyka. Dziękujemy bardzo. Dzięki.