Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Fritz: Akcyza na alkohol to cios w kieszeń Kowalskiego

Roman Fritz: Akcyza na alkohol to cios w kieszeń Kowalskiego

Roman Fritz, poseł Konfederacji Korony Polskiej, ostro skrytykował w Sejmie propozycję Polski 2050 podniesienia akcyzy na alkohol (15% w 2026, 10% w 2027) i przekazywania nadwyżek do NFZ. Twierdzi, że projekt nie rozwiązuje problemu alkoholizmu, lecz obciąża zwykłych obywateli i małe firmy.

Najważniejsze ustalenia


Roman Fritz przedstawia projekt podniesienia akcyzy jako regresywny podatek: według niego najbardziej ucierpią przeciętni konsumenci, a nie prezesi wielkich koncernów. Posłowi przeszkadza mechanizm, w którym nadwyżki wpływają do NFZ jako sposób na „leczenie skutków picia”.

Dostępność, reklama i realne skutki


Fritz krytykuje brak działań wobec łatwego dostępu do alkoholu, reklamy i promocji w marketach. Zwraca uwagę, że samo podnoszenie cen nie eliminuje problemu - prowadzi raczej do przeniesienia popytu do szarej strefy lub ograniczenia wydatków gospodarstw domowych.

Wpływ na małe przedsiębiorstwa


Poseł sygnalizuje ryzyko dla małych browarów rzemieślniczych, winiarni i gorzelni, które - w obliczu rosnących danin i konkurencji globalnych koncernów - mogą być zmuszone do podnoszenia cen lub zwolnień.

Roman Fritz — moment z wystąpienia: Roman Fritz: Akcyza na alkohol to cios w kieszeń Kowalskiego (15.05.2026)

Alternatywne propozycje i stanowisko polityczne


Roman Fritz i Konfederacja Korony Polskiej postulują inną ścieżkę: obniżki podatków i składek, by zwiększyć dochody obywateli i stworzyć warunki do realnej profilaktyki zdrowotnej oraz promocji zdrowego stylu życia.

Opis przedstawia przebieg wystąpienia i argumenty posła. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wysoka Izbo, posłowie Polski 2050 przyszli z kolejnym genialnym pomysłem i remedium na uzdrowienie Polski. Tym razem postanowili podnieść akcyzę na alkohol, 15% w roku 2026, 10% w roku 2027, na wódkę, piwo, wino, na wszystko. A nadwyżki ponad pewne progi mają iść prosto do NFZ, żeby leczyć skutki picia. No pięknie. Państwo zarabia na tym, że ludzie piją, a potem z tych samych pieniędzy będzie walczyć z alkoholizmem. Cóż za obuda. Klasyczna socjalistyczna logika. Najpierw nauk opodatkować, potem z podatków robić show profilaktyczny. Szanowni Państwo, to nie jest walka z alkoholizmem. To jest walka z portfelem zwykłego Polaka. Bo kto najbardziej odczuje podwyżkę? Nie prezes wielkiego koncernu. Najmocniej oberwie Kowalski, przysłowiowy Kowalski, panie pośle. Który po pracy albo na majówce wypije piwo, albo kieliszek wina. Regresywny podatek w czystej postaci. Mówicie, że chcecie ograniczyć spożycie. To dlaczego od lat nie robicie nic z łatwością dostępu do alkoholu, z reklam, z promocji w marketach? Zamiast tego podnosicie cenę i udajecie, że problem znika. Nie znika. Ludzie albo kupują taniej w szarej strefie, albo po prostu mniej będą mieli na inne rzeczy. Pi jak zawsze znajdzie pieniądze na swój ulubiony alkohol. A branża? Małe browary rzemieślnicze, winiarnie, gorzelnie. Oni dostaną po kieszeni. Koszt wejścia na rynek dla takich firm wobec lawiny reklamowej i podażowej wielkich globalnych koncernów jest po prostu niewiarygodnie utrudniony. Kolejne mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa będą musiały podnosić ceny albo zwalniać ludzi. My w Konfederacji Korony Polskiej mówimy jasno. Dość tego fiskalnego wankiryzmu. Chcecie realnie walczyć z alkoholizmem? Obniżcie podatki i składki, żeby ludzie zarabiali więcej i mieli perspektywę na prawdziwą profilaktykę i promocję zdrowego trybu życia dla całych rodzin. A nie windowanie danin bez końca. Porażające jest to odgórne traktowanie Polaków za pośrednictwem zakazów i nakazów i regulacji i podwyżek itd. Zostawcie Polakowi wolność wyboru, bo on sam najlepiej wie co jest dla niego dobre. Ten projekt odrzucamy. To nie jest troska o zdrowie narodu. To jest zwykłe sięganie do kieszeni rujnowanego na każdym kroku podatnika. Bardzo dziękuję.