Włodzimierz Skalik: Rozporządzenie Domańskiego niszczy firmy
Poseł Włodzimierz Skalik w wystąpieniu w Sejmie wzywa do natychmiastowego unieważnienia rozporządzenia ministra Domańskiego, które jego zdaniem rozszerza stosowanie sankcji na branżę obuwniczą i odzieżową. Skalik argumentuje, że rozporządzenie jest niekonstytucyjne i prowadzi do masowej likwidacji małych i mikroprzedsiębiorstw.
Poseł Włodzimierz Skalik zgłosił wniosek o zarządzenie przerwy i żądał, by minister Domański natychmiast anulował rozporządzenie. Skalik określił je jako "barbarzyńskie" i sprzeczne z prawem, wskazując na konieczność pilnej reakcji parlamentarnej.
W wystąpieniu zwrócono uwagę na konsekwencje dla małych sklepów obuwniczych i odzieżowych. Według posła Skalika nowe przepisy uruchomiły "masywną rzeź" mikroprzedsiębiorców i doprowadzają do nakładania wysokich kar przez służby.
Skalik przytoczył informacje od przedsiębiorców o mandatowaniu na kwoty rzędu 25 tysięcy złotych oraz nazwał rozporządzenie "mafijnym narzędziem" wykorzystywanym przez rynkowych graczy do wyniszczania konkurencji. Poseł argumentował, że jeśli celem jest zatrzymanie nielegalnego importu, należy działać na granicy, a nie niszczyć rodzimy handel.

W wystąpieniu padło żądanie unieważnienia aktu i powrót do rozwiązań, które nie będą karą dla małych przedsiębiorstw. Obejrzysz nagranie i dowiesz się więcej.
Wniosek o przerwę
Poseł Włodzimierz Skalik zgłosił wniosek o zarządzenie przerwy i żądał, by minister Domański natychmiast anulował rozporządzenie. Skalik określił je jako "barbarzyńskie" i sprzeczne z prawem, wskazując na konieczność pilnej reakcji parlamentarnej.
Skutki dla przedsiębiorców
W wystąpieniu zwrócono uwagę na konsekwencje dla małych sklepów obuwniczych i odzieżowych. Według posła Skalika nowe przepisy uruchomiły "masywną rzeź" mikroprzedsiębiorców i doprowadzają do nakładania wysokich kar przez służby.
Krytyka rozporządzenia
Skalik przytoczył informacje od przedsiębiorców o mandatowaniu na kwoty rzędu 25 tysięcy złotych oraz nazwał rozporządzenie "mafijnym narzędziem" wykorzystywanym przez rynkowych graczy do wyniszczania konkurencji. Poseł argumentował, że jeśli celem jest zatrzymanie nielegalnego importu, należy działać na granicy, a nie niszczyć rodzimy handel.

Postulat rozwiązania
W wystąpieniu padło żądanie unieważnienia aktu i powrót do rozwiązań, które nie będą karą dla małych przedsiębiorstw. Obejrzysz nagranie i dowiesz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Włodzimierz Skalik żąda zawieszenia umowy z Izraelem
Włodzimierz Skalik: Ostrzeżenie o rekordowym zadłużeniu państwa
Włodzimierz Skalik: rząd prześladuje 114 lekarzy
Włodzimierz Skalik - Kryzys materiałów budowlanych: alarm w Sejmie
Włodzimierz Skalik: Alarm o utratę suwerenności zdrowotnej Polski
Włodzimierz Skalik: Atak na rząd i obrona rynku kryptowalut
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Nadużywanie alkoholu kosztuje Polskę 93 mld zł
Donald Tusk
Konferencja premiera Donalda Tuska i ministra Marcina Kierwińskiego
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś: rząd transkrybuje zagraniczne związki
Bartłomiej Sienkiewicz
Bartłomiej Sienkiewicz: Ziobro, Trump i gra o suwerenność
Roman Fritz
Roman Fritz: Zamknąć porodówkę? To zagrożenie życia
Katarzyna Kotula
Katarzyna Kotula: Posłowie PiS osłabili instytucję małżeństwa
Artykuły
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Panie Premierze, Wysoka Izbo, szczęść Boże i ratuj się kto może, gdy minister Domański bierze długopis do ręki, by podpisać swoje kolejne ministerialne rozporządzenie.
Wnoszę o zarządzenie przerwy, by wspomniany minister natychmiast anulował swoje barbarzyńskie, sprzeczne z prawem, bo niekonstytucyjne rozporządzenie rozszerzające sęd na branżę obuwniczą i odzieżową.
Jeżeli chcecie zatrzymać nielegalny import obuwia i odzieży, zróbcie to na granicy.
Ten słuszny motyw został wykorzystany do uruchomienia masywnej rzezi małych i mikroprzedsiębiorców trudniących się tą branżą.
Słyszałem od nich o nakładaniu na nich przez pańskie służby mandatów o absurdalnej wysokości 25 tysięcy złotych.
Prześladowani przedsiębiorcy mówią, że to rozporządzenie jest mafijnym narzędziem służącym rynkowym graczom do wyniszczania swojej konkurencji.