Bożena Lisowska: Wojsko potrzebuje Wojskowej Akademii Medycznej
Bożena Lisowska w Sejmie przedstawiła argumenty za powołaniem Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, wskazując na lukę w kształceniu medycznym dla Sił Zbrojnych i proponowany termin uruchomienia uczelni. W wystąpieniu podkreśliła, że ustawa powołuje Akademię z dniem 1 lipca 2026 roku i precyzuje profile kształcenia na potrzeby armii.
Bożena Lisowska omówiła kluczowe zapisy: artykuł 1 powołuje Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi, a artykuł 4 precyzuje, że uczelnia będzie kształcić ratowników medycznych, dentystów, lekarzy i pielęgniarki bezpośrednio na potrzeby Sił Zbrojnych. Posłanka wyraziła zdecydowane poparcie dla projektu.
W wystąpieniu przypomniano, że od 2002 roku, po likwidacji wcześniejszej Wojskowej Akademii Medycznej, Polska nie miała wyspecjalizowanej uczelni kształcącej kadry medyczne dla armii. Lisowska wskazała, że projekt ustawy ma wypełnić tę lukę.
Posłanka zwróciła uwagę na konsekwencje braku własnego zaplecza medycznego: osłabienie sprawności bojowej i utratę zaufania żołnierzy. Projekt traktuje kształcenie medyczne jako element bezpieczeństwa i gotowości Sił Zbrojnych.

Lisowska podkreśliła, że uczelnia ma stworzyć realną ścieżkę zawodową dla młodych osób łączących zainteresowanie medycyną ze służbą państwu.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Główne założenia ustawy
Bożena Lisowska omówiła kluczowe zapisy: artykuł 1 powołuje Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi, a artykuł 4 precyzuje, że uczelnia będzie kształcić ratowników medycznych, dentystów, lekarzy i pielęgniarki bezpośrednio na potrzeby Sił Zbrojnych. Posłanka wyraziła zdecydowane poparcie dla projektu.
Historyczne tło problemu
W wystąpieniu przypomniano, że od 2002 roku, po likwidacji wcześniejszej Wojskowej Akademii Medycznej, Polska nie miała wyspecjalizowanej uczelni kształcącej kadry medyczne dla armii. Lisowska wskazała, że projekt ustawy ma wypełnić tę lukę.
Znaczenie dla służby i żołnierzy
Posłanka zwróciła uwagę na konsekwencje braku własnego zaplecza medycznego: osłabienie sprawności bojowej i utratę zaufania żołnierzy. Projekt traktuje kształcenie medyczne jako element bezpieczeństwa i gotowości Sił Zbrojnych.

Skutki dla młodych kadr
Lisowska podkreśliła, że uczelnia ma stworzyć realną ścieżkę zawodową dla młodych osób łączących zainteresowanie medycyną ze służbą państwu.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bożena Lisowska: Uszczelnienie SEND ochroni producentów betonu
Bożena Lisowska pyta: jak weryfikować zwolnienia dla kamperów?
Bożena Lisowska: Ziobro uciekł do USA - ucieczka przed prawem?
Bożena Lisowska: Kaczyński odmawia uścisku ręki premierowi Węgier
Bożena Lisowska: Polacy mają najdroższe kredyty hipoteczne w UE
Bożena Lisowska: Apel o szybką nowelizację dla 2,5 tys. sołtysów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska pyta o zatrudnienie w Laboratorium Kryminalistycznym
Czesław Mroczek
Czesław Mroczek: Za przedłużeniem zawieszenia wniosków o ochronę
Arkadiusz Sikora
Arkadiusz Sikora dziękuje darczyńcom i wspomina Łukasza Litewkę
Elżbieta Polak
Elżbieta Polak: Kryptoafera PiS i łagodniejszy projekt prezydenta
KKP
KKP: Alarm dla rolnictwa - żądają pilnych wytycznych ws. przymrozków
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa: 'To była farsa' przy ustawie o medycynie wojskowej
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, bez własnego zaplecza medycznego Armia traci nie tylko sprawność bojową, ale przede wszystkim zaufanie żołnierzy.
Czy w razie potrzeby otrzymają pomoc na najwyższym poziomie?
Od 2002 roku, kiedy zlikwidowano poprzednią Wojskową Akademię Medyczną, Polska nie miała wyspecjalizowanej Wojskowej Uczelni Kształcącej Kadry Medyczne.
Ten projekt właśnie wypełnia tą lukę.
Artykuł 1 ustawy powołuje Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi z dniem 1 lipca 2026 roku, a w artykule 4 doprecyzowuje,
że będzie ona kształcić ratowników medycznych, dentystów, lekarzy, pielęgniarki bezpośrednio na potrzeby sił zbrojnych.
To oznacza realną ścieżkę zawodową dla młodych ludzi, którzy chcą łączyć pasję medyczną ze służbą ojczyźnie.
Dlatego bardzo popieram ten projekt.
Bardzo dziękuję.