Anna Paluch: Najpierw liczyć, potem obiecywać
Anna Paluch w Sejmie skrytykowała uproszczony projekt zmian podatkowych, wskazując na brak rzetelnych wyliczeń i wysokie koszty proponowanych rozwiązań. Poseł alarmuje, że zapowiadane obniżki mogą oznaczać ok. 52,5 mld zł mniejsze wpływy z PIT i wzywa do konkretów przed składaniem obietnic.
Anna Paluch oceniła projekt jako powierzchowny: czteroartykułowy dokument na zaledwie 2,5 strony nie daje realnych, przejrzystych kalkulacji. W wystąpieniu podkreśliła brak konkretnych mechanizmów wdrożenia i rzetelnych wyliczeń finansowych.
Poseł przytoczyła treść obietnicy: obniżymy podatki - m.in. brak podatku dochodowego dla osób zarabiających do 6 tys. zł brutto (również prowadzących działalność gospodarczą) oraz emerytów z emeryturą do 5 tys. zł brutto; podniesienie kwoty wolnej z 30 tys. do 60 tys. zł dla rozliczających się według skali.
Anna Paluch wskazała, że realizacja tych założeń oznacza ok. 52,5 mld zł mniejszych wpływów z PIT. Z tego powodu poseł ostrzega przed składaniem obietnic bez wcześniejszych, wiarygodnych kalkulacji - jej zdaniem nie da się tego zrealizować ani w 100 dni, ani do końca kadencji.

W wystąpieniu padło jasne wezwanie: najpierw rzetelne liczenie skutków finansowych, potem deklaracje podatkowe. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Ocena projektu
Anna Paluch oceniła projekt jako powierzchowny: czteroartykułowy dokument na zaledwie 2,5 strony nie daje realnych, przejrzystych kalkulacji. W wystąpieniu podkreśliła brak konkretnych mechanizmów wdrożenia i rzetelnych wyliczeń finansowych.
Szczegóły propozycji
Poseł przytoczyła treść obietnicy: obniżymy podatki - m.in. brak podatku dochodowego dla osób zarabiających do 6 tys. zł brutto (również prowadzących działalność gospodarczą) oraz emerytów z emeryturą do 5 tys. zł brutto; podniesienie kwoty wolnej z 30 tys. do 60 tys. zł dla rozliczających się według skali.
Koszty i konsekwencje
Anna Paluch wskazała, że realizacja tych założeń oznacza ok. 52,5 mld zł mniejszych wpływów z PIT. Z tego powodu poseł ostrzega przed składaniem obietnic bez wcześniejszych, wiarygodnych kalkulacji - jej zdaniem nie da się tego zrealizować ani w 100 dni, ani do końca kadencji.

Wniosek
W wystąpieniu padło jasne wezwanie: najpierw rzetelne liczenie skutków finansowych, potem deklaracje podatkowe. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Anna Paluch kwestionuje "krętą" drogę nowelizacji ustawy przestrzennej
Anna Paluch - ustawa o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju
Anna Paluch pyta o opóźnienia i ostrzega przed niemieckimi molochami
Anna Paluch: Korona wału jako miejsce wyłączenia przepisów
Anna Paluch broni projektu ustawy i krytykuje opozycję
Anna Paluch o prawie lokatorów do lokalu zamiennego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Wiesław Różyński
Wiesław Różyński o pożarze Puszczy Solskiej i śmierci pilota
Marcin Przydacz
Kancelaria Prezydenta: Wzmocnienie wschodniej flanki NATO w Bukareszcie
Sławomir Nitras
Sławomir Nitras pyta: Jaka jest wiarygodność Czarnka?
Włodzimierz Czarzasty
Czarzasty KONTRA TVRepublika
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek: Krypto zagraża bezpieczeństwu państwa
Sławomir Nitras
Sławomir Nitras prostuje: zarzuty Kowalskiego o kampus nieprawdziwe
Transkrypcja
Wysoka Izbo, znowu mamy do czynienia z może pożytecznym, ale czteroartykułowym projekcikiem 2,5 strony formatu A4.
Znowu erzac zamiast nomen omen konkretów.
To ja wam przypomnę tak zwany konkret w sprawie podatków.
Cytuję, obniżymy podatki.
Osoby zarabiające do 6 tys. zł brutto, także na działalności gospodarczej
i pobierające emeryturę do 5 tys. zł brutto, nie będą płaciły podatku dochodowego.
Podniesiemy kwotę wolną od podatku z 30 tys. do 60 tys. zł w przypadku podatników
rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.
Koniec cytatu.
Koszty realizacji tej obietnicy, jak wiadomo, to jakieś 52,5 mld zł mniej dochodów z PIT-u.
I wiadomo, że nie tylko w 100 dni tego nie zrealizowaliście,
ale do końca kadencji także tego nie zrealizujecie.
Więc moi drodzy, najpierw liczyć, potem obiecywać.