Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Udział Prezydenta RP w ceremonii pogrzebowej szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

Udział Prezydenta RP w ceremonii pogrzebowej szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

Karol Nawrocki podczas uroczystości odsłonięcia cmentarza wojennego oddał hołd żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych, podkreślając ich miłość do wolnej i suwerennej Polski oraz to, że zostali zabici i zdradzeni przez komunistów. Wystąpienie miało miejsce podczas pogrzebu i otwarcia największej kwatery żołnierzy niezłomnych w kraju; prezydent mówił o powrocie prawdy i sprawiedliwości.

Główne tezy


Karol Nawrocki zaakcentował, że żołnierze NSZ - w tym Henryk Flama „Bartek” - byli zakochani przede wszystkim w niepodległej, suwerennej Rzeczpospolitej. Mówca podkreślił ciągłość poświęcenia tych ludzi: od obrony w 1939 roku, przez konspirację, aż po walkę z narzuconym systemem komunistycznym.

Życiorys i symbolika


Przemówienie przybliżało biogram Henryka Flamego jako symbolu pokolenia, które urodziło się w niepodległej Polsce, walczyło o jej wolność i zostało przez lata wymazywane z pamięci narodowej. Prezydent mówił o powrocie bohaterów do ich ziemi - Żywiecczyzny i Podbeskidzia - oraz o znaczeniu tego powrotu dla lokalnej społeczności.

Wdzięczność i pamięć


W wystąpieniu zaznaczono rolę Instytutu Pamięci Narodowej, samorządów i rodzin w procesie odnajdywania i chowu poległych żołnierzy. Prezydent dziękował rodzinom bohaterów za wytrwałość i podkreślił, że dziś następuje moralne przywrócenie porządku historycznego.

Karol Nawrocki — kadr z wypowiedzi: Udział Prezydenta RP w ceremonii pogrzebowej szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (07.05.2026)

Znaczenie dla przyszłości


Przemówienie miało wymiar nie tylko funeralny, ale i moralny: powrót do prawdy historycznej i publiczne uhonorowanie żołnierzy NSZ ma być świadectwem, że suwerenności Polski nie da się zniszczyć. To komunikat o trwałości pamięci narodowej i konieczności szacunku dla ofiary kolejnych pokoleń.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Cicho leżą w ziemi, ukorzeni, zakochani, zabici i zdradzeni. Zakochani. Choć artysta myślał o uczuciu kobiety do mężczyzny i mężczyzny do kobiety, to żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych z grupowania Henryka Flamego Bartka, gdy wczytamy się w każdy pojedynczy życiorys. Zakochani byli przede wszystkim w wolnej, suwerennej, niepodległej Rzeczpospolitej. Tylko taką znali. W takiej się rodzili, takiej kształtowała po roku 1918, taką ukochali, dla takiej gotowi byli walczyć dla takiej gotowi byli umierać. Najlepiej pokazuje to życiorys i biogram samego Henryka Flamego. Rodził się przecież w roku 1918 wraz z polską niepodległością. Zaledwie jako osiemnastolatek dołączył do Wojska Polskiego, a już w roku 1939 bronił Polski przed Niemcami, bronił Polski przed Sowietami. Na polskim niebie bił się o to, aby Polska pozostała wolna i niepodległa. Gdy to się nie udało, wstąpił do konspiracji i dalej bił się z okupantami, i z Niemcami, i z Sowietami. Zakochany, tak jak i jego żołnierze w Polsce suwerennej i niepodległej. Henryk Flamę Bartek, nawet jeśli przez moment w roku 1945, przez moment zmęczony wojną, być może z odrobiną nadziei, że Polska może być wolna, nawet gdy przez moment myślał, że tak się w roku 1945 stało, to już po kilku miesiącach wiedział, że to, co przynieśli Sowieci, to kolejna okupacja, to kolejne zniewolenie, to niewyzwolenie, to zniewolenie Polski przez system komunistyczny. I dalej zakochany w niepodległej Polsce, gotowy był się bić. Tym razem od roku 1944 w szeregach Narodowych Sił Zbrojnych. Gromadząc najwierniejszych zwiernych, najbardziej oddanych żołnierzy Rzeczpospolitej Polskiej. Zakochani w Polsce właśnie. A zabici i zdradzeni? Przez kogo? Przez kogo zabici i zdradzeni? Pewnie w małej części przez zwykłych konformistów, którzy poddali się władzy komunistycznej. W małej części przez tych, którzy przegrali w pewnym momencie ze swoim strachem. Nie byli gotowi bić się dalej. To ludzkie, to człowiecze. Ale w zasadniczej części zabici i zdradzeni przez tych, którzy nigdy Polski nie kochali. Którzy gotowi byli Polskę oddawać w obce ręce. Zwykłych zdrajców. Komunistów. Służących od wieków albo od lat obcemu systemowi i obcemu państwu, a nie Rzeczpospolitej Polski. Leżą w ziemi ukorzeni. W tej ziemi leżą. Którą ukochali. Kochali Żywietczyznę, kochali Baranią Górę, kochali całe Podbeskidzie. Większość z nich stąd pochodziła. Z tej pięknej, polskiej, patriotycznej ziemi, która krwawiła w roku 1939 już, wydając Niemcom bitwę pod Węgierską Górką, a więc Westerplatte Południa. Do tej ziemi dzisiaj wracają. I mimo, że to pogrzeb, ekscelencjo, ekscelencje, panowie generałowie, oficerowie, drogie Polki, drodzy Polacy. I mimo, że to pogrzeb, to my dziś się trochę radujemy. Bo wracają jako bohaterowie. Wracają do swoich patriotów, którzy na tej ziemi, na nich czekali. Wracają do swoich korzeni i taki wymiar ma dzisiejszy pogrzeb. Oczywiście jest to duchowa refleksja i modlitwa, jak zawsze, podczas pożegnania i podczas pogrzebu. Ale z drugiej strony jest to powrót prawdy. Powrót bohaterów pod swoją Baranią Górę, na swoją Żywiecczyznę, na swoje Podbeskidzie. Tych bohaterów, których komuniści nie tylko zabili, a chcieli także wykreślić, ewaporować, wymazać z narodowej pamięci. I robili to przez blisko 50 lat. A niestety także po roku 1989. Gdy wielu zdrajców nazywała bohaterami. A bohaterów zdrajcami. Ten dzisiejszy pogrzeb, w którym jako prezydent Polski mam wielki zaszczyt uczestniczyć, jest powrotem pewnego porządku, prawdy, patriotyzmu, dbałości o polską niepodległość, o wolną, niepodległą Rzeczpospolitą Polską i to nam oni dzisiaj przynoszą. Gdy w 1922 roku jeszcze jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej miałem zaszczyt z samorządowcami odsłaniać symboliczny kamień węgielny tego cmentarza. Nigdy, drodzy państwo, nie pomyślałem, że stanę tutaj jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Byłem przekonany, że oddam hołd naszym bohaterom z Narodowych Sił Zbrojnych i Henrykowi Flamemu jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Polacy zdecydowali inaczej i dzisiaj stoję tutaj przed państwem jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, który ma wielką dumę i ogromny zaszczyt uczestniczyć w otwarciu cmentarza wojennego poświęconego żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych i największej kwartery żołnierzy niezłomnych i żołnierzy wyklętych w całej Polsce. To symboliczny powrót sprawiedliwości i powrót naszych wielkich bohaterów. Za ten powrót chciałem z głębi serca podziękować przede wszystkim Instytutowi Pamięci Narodowej za tak ważną dla Polski misję poszukiwania, identyfikowania, chowania naszych narodowych bohaterów. Kłaniam się i dziękuję za misję Instytutu Pamięci Narodowej wypełnianą na naszych oczach. Bardzo dziękuję wszystkim samorządowcom. Dziękuję samorządowcom z województwa śląskiego i ze starostwa powiatowego, przedstawicielom ziemi żywieckiej, i panu wójtowi gminy, i wszystkim sąsiednim gminom, które uczestniczyły w tym procesie. Dziękuję niezmordowanemu Sołtysowi, Piotrowi Moniowi, który zawsze drodzy państwo upominał się o naszych bohaterów. Przede wszystkim chciałem podziękować wam. Drogie rodziny naszych bohaterów. Drogie rodziny naszych bohaterów to w waszych rodzinach, w waszych sercach, w waszych umysłach przetrwała przez dekady ta pamięć. Dziękuję wam za to, że dotrwaliśmy czasów, kiedy powstał Instytut Pamięci Narodowej i kiedy instytucjonalnie państwo polskie mogło się zająć tym, co przez dekady było waszą rodzinną traumą, bólem i na co czekaliście. Dziękuję za waszą wytrwałość. Drodzy państwo, przedstawiciele rodzin, dziękuję wszystkim polskim patriotom. To dzień waszego zwycięstwa. Ekscelencjo! Drodzy panowie generałowie, oficerowie, żołnierze Wojska Polskiego, obywatelki, obywatele, niech dobry Bóg ma w swojej opiece naszych narodowych bohaterów. Niech dobry Bóg ma w swojej opiece naszą narodową pamięć, w której oni odgrywają tak ważną rolę. Bo pokazują, że Rzeczpospolitej Polskiej nie da się zdobyć, nie da się zniszczyć, a naszej wolności i suwerenności nigdy nikt nam nie odbierze. I o tym jest historia żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Niech żyje Polska!