Briefing prasowy Premiera Donalda Tuska po wizycie w Watykanie
Donald Tusk po niedawnym, prywatnym spotkaniu z Ojcem Świętym podkreślił rolę dialogu, pokoju i pojednania w życiu publicznym. Zadeklarował zaproszenie papieża do Polski i wyraził nadzieję na zmniejszenie polaryzacji politycznej.
Najważniejsze informacje
Donald Tusk opisał rozmowę z Ojcem Świętym jako „w cztery oczy”, podczas której omawiano znaczenie pokoju, pojednania i moralnego porządku. Premier potwierdził serdeczne zaproszenie dla papieża do Polski; termin wizyty jest do ustalenia, a w grę wchodzi raczej rok 2028.
Tematy rozmowy
W dyskusji poruszono kwestie międzynarodowe: sytuację na Ukrainie, ład międzynarodowy oraz zbrojenia w Europie. Tusk wskazał również na potrzebę dialogu wokół relacji państwo-Kościół, zaznaczając różnice poglądów, ale podkreślając gotowość do rozmowy i szukania porozumień bez eskalacji.
Znaczenie dla Polski
Premier wskazał, że słowa moralne mają realny wpływ na życie publiczne i mogą przyczyniać się do łagodzenia podziałów. Tusk podkreślił, że budowanie nadziei i jedności jest możliwe, jeśli „ludzie dobrej woli” podejmą wspólne działania na rzecz dobra.
Kontekst międzynarodowy
Spotkanie zbiegło się z innymi kontaktami szefów rządów obecnych przy papieżu; premier zapowiedział też rozmowy z przywódczynią Włoch i udział w dyskusjach dotyczących bezpieczeństwa i współpracy międzynarodowej. Tusk zaznaczył, że podobieństwo poglądów z papieżem ułatwia znalezienie wspólnego języka w trudnych tematach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Jestem pod wielkim wrażeniem spotkania z Ojcem Świętym i nie są to słowa takie kurtuazyjne. Mieliśmy długą rozmowę w cztery oczy i wszyscy pamiętamy słowa papieża o potrzebie pokoju, ponownego zjednoczenia ludzi dobrych woli na całym świecie, pojednania. Ale wtedy, kiedy ma się okazję rozmawiać w cztery oczy, to takie słowa i argumenty brzmią o wiele, wiele mocniej. Jestem przekonany, że tak jak kiedyś w przeszłości, nasz papież, przed chwilą składaliśmy na grobie Jana Pawła II kwiaty i wspominaliśmy chyba wszyscy te chwile, kiedy nasz papież zmieniał świat, bo dobre słowa, mądre słowa, moralne zachowania to nie tylko demonstracja, ale czasami mogą zmienić świat. I tak było w przypadku Jana Pawła II, byliśmy wszyscy tego beneficjentami. Powiedziałem Ojcu Świętemu, Lonowi, że jego słowa też mogą bardzo poprawić ten świat, który zmierza przecież w nienajlepszym kierunku i że słowa i działania Ojca Świętego mogą przywracać taki ład moralny też w życiu publicznym. One naprawdę mają wielkie znaczenie. Też powiedziałem bardzo szczerze, że dla kogoś takiego jak ja świadomość, że Ojciec Święty podziela bardzo podobne wartości. Niektórzy powiedzą, że one są przestarzałe, te wartości, że może już nie odgrywają takiej roli, ale ja ciągle głęboko w to wierzę, że to wielkie polskie dziedzictwo, działanie bez przemocy, wiara w to, że prawda jest silniejsza od kłamstwa, że solidarność i dialog są lepsze od konfrontacji, że takie starodawne wynalazki jak prawa człowieka, że to wszystko ma głęboki sens i że nie jesteśmy w tym samym. Ojciec Święty przekazał dla mnie bardzo ważną też myśl i myślę, że dla wszystkich Polaków, dla całej Polski, bo kierował to do wszystkich Polek i Polaków, żeby nie opuszczać głowy, żeby nie tracić nadziei, tylko wręcz przeciwnie, żeby budować siłę na rzecz dobra i żeby jednoczyć się wokół dobrych rzeczy. I że to jest ciągle możliwe i że świat nie musi się pogrążać w chaosie, jeśli dobrzy ludzie, jeśli ludzie dobry woli odnajdą siebie i będą działać zjednoczeni. Jestem bardzo poruszony, bardzo zbudowany tą wizytą i tą rozmową. Była bardzo taka poza protokołem i zaskakująco nieoficjalna. Oczywiście potwierdziłem serdeczne zaproszenie nie tylko w imieniu władz, ale w imieniu całego narodu, serdeczne zaproszenie dla Ojca Świętego do Polski i cieszę się, że przyjął je z radością. Chociaż data jeszcze jest do ustalenia i nie będzie to jutro, ale obaj powiedzieliśmy sobie, że już bardzo się cieszymy. Niezależnie od tego, co się będzie działo, bardzo cieszymy się na spotkanie w Polsce. Czy to może być jeszcze ten rok? Nie, już wcześniej Stolica Postolska informowała, że ze względu na kalendarz, ale także ze względu na to, że np. rok 27 w Polsce to rok wyborczy, więc raczej spodziewajmy się w roku 28. No ale dożyjemy chyba. Panie premierze, a z prezydentem Karolinem, w związku z tym, że zostaną ustalić arcybiskupy, tam też było kilka wymagań na razie, to było to jakaś delegacja? Także dialogu i takiej mądrej i dobrej rozmowy, a nie szukali jakiejś konfrontacji. Jest oczywiście temat religii w szkole, tutaj mamy trochę odrębny pogląd, ale zapewniłem moich rozmówców, że w interesie Polski i ja tak też rozumiem misję mojego rządu, my osobistą, jest wszędzie tam gdzie to jest możliwe szukać takich dobrych porozumień i nie trzeba rezygnować z własnych poglądów czy z własnych projektów, ale trzeba umieć przekonywać siebie nawzajem bez podnoszenia głosu i na pewno także dzięki tej rozmowie uda mi się zorganizować taki dialog na rzecz tych wszystkich kontrowersji, czy czasami różnych poglądów dotyczących relacji państwo-kościół. Ja jestem naprawdę zawsze gotów do rozmowy, co nie znaczy, że będę zmieniał swoją opinię i zdanie, ale można o tym rozmawiać bez zaciśniętych ust, tylko z jak najlepszą wolą i ja to gwarantuję. Oczywiście rozmowa dotyczyła Ukrainy, rozmowa dotyczyła Ładu Międzynarodowego, zbrojenia się Polski i Europy, zbrojenia Niemiec, no wiadomo ile jest gorących tematów. Jak wiecie będę miał dzisiaj spotkanie także z panią premier Melonii, jest tutaj sekretarz stanu Rubio, zaraz po mnie będzie miał spotkanie z Ojcem Świętym, więc ten zbieg okoliczności też jakby pokazuje jak dużo się dzieje i jakie trudne są sprawy do omówienia i do rozwiązania, ale tutaj jeśli chodzi o Ojca Świętego znalazłem naprawdę, jeśli mogę tak powiedzieć kapitalnego rozmówcę i to jest coś wyjątkowego mieć właściwie identyczne poglądy na sprawy polityczne. W dzisiejszych czasach, gdzie jest pełno kłótni i konfrontacji, przemocy usłyszeć od Ojca Świętego słowa, pod którymi się oburącz podpisuje to było coś naprawdę bardzo fajnego. Dlaczego pieniędzioł się Rzeszowicza Kaszubską i ewentualnie co w zamian, jeśli można tak symbolicznie zapytać? Nie w zamian oczywiście, ale co podarował Ojciec Święty, jeżeli można tak powiedzieć? Dostałem piękny album o malarstwie, oczywiście zbiory tutejsze, Ojciec Święty skąd się dowiedział, że sztuka, szczególnie malarstwo to też jedna z moich pasji, ale to co ważniejsze, dostałem taki tekst, pokażę go później i tam jedno słowo, które Ojciec Święty odniósł i do siebie i do mnie. Pewnie nie zasłużyłem na taką definicję, ale będę z dumą pokazywał ten tekst Wam wszystkim, bo to co jest taką myślą przewodnią od pontyfikatu jeśli chodzi o sprawy publiczne to z całą pewnością pokój i pojednanie. Mówiłem Ojcu Świętemu, że to byłoby coś pięknego, gdyby także dzięki jego pomocy udało się ustanowić pokój wszędzie tam gdzie dzisiaj toczy się wojna, to bardzo trudne, ale papież nie będzie ustawał w wysiłkach i pojednanie. Mówiłem mu o sytuacji w Polsce i o tym, że także my jesteśmy bardzo spolaryzowani i że ten konflikt polityczny także w Polsce ma czasami niepotrzebnie ostre kształty i mam taką nadzieję, że może ta rozmowa też mi pomoże znaleźć lepsze sposoby, lepsze metody, żeby te konflikty polityczne nie były takie ostre. Ja jakoś czuję się lepiej do tego przygotowany po rozmowie z Ojcem Świętym i po otrzymaniu tego podarunku. Tak, chciałbym być sprawcą jeśli nie pokojów, bo to może zadanie ponad siły, to przynajmniej uspokojenia sytuacji w naszym kraju. Panie Prezydencie, mamy traktat z Francją i zaporać nowego traktatu z Wielką Brytanią. Popowiedzmy, czy mamy jakieś prace na temat nowego traktatu z Włochami? I wbrew niektórym prognozom także moje relacje z Panią Premier są znakomite i bardzo dobrze nam się współpracuje we wszystkich sprawach. Też tam w Brukseli na Forum Unii Europejskiej. Ale tak, będę rozmawiał o tym, żeby nasze relacje z Włochami przypominały właśnie te relacje z państwami, z którymi mamy najwięcej wspólnego do zrobienia. Chociaż jak wiecie, nie ukrywam, że w związku też z geografią ta nasza geopolityczna aktywność to przede wszystkim mobilizowanie wokół Polski państw skandynawskich, państw bałtyckich, czyli tych, które tak czy inaczej ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za bezpieczeństwo tej wschodniej flanki. Wiadomo, że Włochy mają swój problem z nielegalną migracją, Morze Śródziemne, trudne sąsiedztwo po drugiej stronie Morza Śródziemnego, trudne wymagające. Tu Bliski Wschód na pewno jest bliżej Włoch też w sensie politycznym. Ale postawa pani Giorgi Melonie, o której będziemy rozmawiali, jeśli chodzi o wojnę w Ukrainie, jest imponująca i jestem pewien, że wynika z pobudek moralnych, dlatego tak łatwo było mi znaleźć wspólny język. No ale o tym może po spotkaniu, Słanią Premier. I dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Jeszcze się dzisiaj będziemy widzieć.