Stefan Krajewski: Polska blokuje żywność z zabronionymi pestycydami
Stefan Krajewski zaprezentował rozporządzenie dotyczące pozostałości substancji czynnych środków ochrony roślin i podkreślił działania na rzecz bezpieczeństwa żywności. W konferencji ministerstwa uczestniczyli także przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i wicesekretarze odpowiedzialni za bezpieczeństwo żywności.
Najważniejsze decyzje
Stefan Krajewski przedstawił inicjatywę Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, opartą m.in. na artykule 7 ust. 3 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, która ma umożliwić blokowanie importu produktów zawierających pozostałości pestycydów niedozwolonych w Unii Europejskiej. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka poinformowała, że rozporządzenie zostało opublikowane wczoraj i ma zwiększyć bezpieczeństwo zdrowotne konsumentów.
Współpraca między resortami
W wystąpieniach podkreślono współpracę między Ministerstwem Rolnictwa a Ministerstwem Zdrowia - wicesekretarze Małgorzata Gromadzka i Katarzyna Kęcka dziękowały departamentom przygotowującym regulacje. Rolą rozporządzenia ma być też wyrównanie warunków konkurencji dla polskich rolników wobec producentów z krajów trzecich.
Działania wobec MERCOSUR i zabezpieczenia dla rolników
W trakcie konferencji minister poinformował o przygotowanym wkładzie merytorycznym do skargi na umowę MERCOSUR i o planie złożenia skargi do CUE. Poruszono też kwestię tymczasowego charakteru rozporządzenia (12 miesięcy) oraz konieczność dalszych działań prawnych i kontroli na granicach.
Kontekst kryzysów rolniczych
W rozmowach z dziennikarzami poruszono aktualne zagrożenia dla rolnictwa: suszę i przymrozki. Minister Krajewski zadeklarował monitoring sytuacji i działania wsparcia dla rolników, a także kontakt z europejskimi instytucjami ws. pomocy nadzwyczajnej.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, witam. Iwona Pacholska, witam. Żywność, która trafia na nasze stoły ma być zdrowa, a polskie rolnictwo konkurencyjne. Witam na konferencji dotyczącej rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie szczególnych wymagań dla środków spożywczych dotyczących pozostałości substancji czynnych środków ochrony roślin. W konferencji udział wezmą minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Katarzyna Kęcka, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromacka, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia Ministerstwa Zdrowia Katarzyna Poskoczym i dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin Ministerstwa Rolnictwa Małgorzata Flaszka. Nieprzypadkowo, drodzy państwo, spotykamy się w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, bo stąd poszła inicjatywa, a minister Stefan Krajewski jako pierwszy minister rolnictwa wykorzystuje narzędzie artykuł 7 ustęp 3 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia od czasu jej przyjęcia w 2006 roku. Teraz o zabranie głosu poproszę pana ministra Krajewskiego. Szanowni państwo, polska żywność jest znana i ceniona na całym świecie. Polscy rolnicy nie boją się konkurencji, ale ta konkurencja musi się opierać o uczciwe i wspólne takie same zasady. W związku z tym, że są podpisywane umowy handlowe i robimy wszystko, żeby zablokować napływ żywności tej, która może nie spełniać wymagań unijnych z krajów trzecich, to do tego też przygotowaliśmy rozwiązania prawne, żeby produkty zawierające pozostałości pestycydów niedozwolonych na rynku europejskim można było zablokować. Za tę współpracę bardzo serdecznie dziękuję Ministerstwu Zdrowia i to pokazuje, że nie ma silosowości pomiędzy resortami, jest możliwa współpraca, współdziałanie. Chcę podziękować bardzo serdecznie pani minister Małgorzacie Gromackiej za jej zaangażowanie w pracę nad tymi zmianami. Oczywiście departamentom merytorycznym właściwym, które zajmowały się przygotowaniem, później przeprocedowaniem tego rozporządzenia. Konsument ma prawo mieć pełną wiedzę na temat produktów, na temat jakości tych produktów i to się dzieje. To jest ten przykład dobrej współpracy, za co bardzo serdecznie pani minister dziękuję i proszę też przekazać podziękowania dla całego resortu. Dziękuję bardzo. Teraz o zabranie głosu poproszę panią wiceminister zdrowia Katarzynę Kęską. Szanowni Państwo, Panie Ministrze, Panie Minister, ja bardzo dziękuję za możliwość przybycia. 30 kwietnia zostało podpisane przez resort zdrowia rozporządzenie w sprawie ustanowienia szczególnych wymagań dla środków spożywczych dotyczących pozostałości substancji czynnych środków ochrony roślin, tzw. merkosur. Wczoraj zostało opublikowane i to jest chyba najważniejsza wiadomość dzisiejszego dnia, dlaczego tak bardzo nam na tym zależy. To o czym powiedział pan minister Krajewski, zależy nam na tym przede wszystkim pod tym kątem, żebyśmy czuli się wszyscy bezpiecznie spożywając żywność na terenie Polski i tutaj mamy tak naprawdę trzy fundamentalne korzyści. Po pierwsze, zwiększamy realne bezpieczeństwo zdrowotne, żywności, eliminujemy ryzyko narażenia na substancje, które mogą wpływać na płodność, rozwój funkcjonowania układu hormonalnego czy materiał genetyczny i tutaj mówimy też pod kątem najbardziej wrażliwych grup społecznych, czyli kobiet w ciąży, dzieci, osób starszych i osób z chorobami przewlekłymi. Po drugie, zapewniamy przejrzystość i uczciwość rynku, ponieważ ta regulacja przyczyni się do wyrównywania warunków konkurencji, a po trzecie, chcemy wzmocnić zaufanie konsumentów do żywności dostępnej na polskim rynku. Szanowni Państwo, to było kilka tygodni bardzo intensywnej pracy pomiędzy resortami. Tutaj dziękuję naszym departamentom, ale bardzo chciałabym podziękować panie minister gromadzkiej, bo to była intensywna, wspólna praca, niejednokrotnie wieczorami, to my o tym wiemy, natomiast szanowni Państwo, opublikowane zostało wczoraj dla bezpieczeństwa żywności Polski i Polaków. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. O zabranie głosu poproszę teraz wiceminister rolnictwa Małgorzatę Gromadzką. Tak, to była bardzo dobra i jak widać owocna współpraca. Bardzo się cieszę, że działamy, reagujemy, nie czekamy. Przede wszystkim stosujemy wszelkie możliwe narzędzia prawne, narzędzia, które daje nam prawo unijne, narzędzie, które daje nam prawo krajowe. I tutaj wielki ukłon w kierunku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, która podjęła taką również decyzję. Działo się to w styczniu. Za pośrednictwem oczywiście ministra rolnictwa i rozwoju wsi. I bardzo okres takiej dość intensywnej pracy. I tutaj wielkie podziękowania do Departamentu Hodowli i Ochrony Rosin, do pani Małgorzaty Flaszki, do również pani reprezentujących Ministerstwo Zdrowia. Przede wszystkim zależy nam na zdrowiu konsumentów. Chcemy, aby Polki i Polacy spożywali zdrową żywność, ale żywność wyprodukowaną według norm europejskich. My chcemy, żeby rolnicy, którzy w krajach trzecich produkują żywność, produkowali żywność na takich samych zasadach, jak produkują polscy rolnicy. To jest postulat polskich rolników. Polski stół oczywiście z polskimi produktami, ale wiemy, że te produkty również są importowane. Jeżeli produkty mają być importowane, to niech te produkty spełniają standardy europejskie. Ale chcę państwu powiedzieć, że nie ociągaliśmy się również, jeżeli chodzi o kwestie dotyczące tworzenia pakietu Omnibus. Jest to pakiet, który również na poziomie europejskim ma wprowadzić takie ograniczenia importowe, jeżeli chodzi o stężenie, o dopuszczalność substancji takich, które są zakazane w Unii Europejskiej, w poszczególnych produktach, które my na co dzień spożywamy. Polska idzie dalej. Polska nie chce, żeby te substancje były w ogóle wykrywalne, jeżeli chodzi o poziom wykrywalności technicznej. Czyli chcemy zero substancji w produktach, które do nas są importowane. Szanowni państwo, to jest praca wielu miesięcy, ale to jest praca również wszystkich służb fitosanitarnych, które pracują na granicy, które kontrolują te towary, bo żaden towar nie przechodzi bez kontroli. Ale również to jest kwestia kilku lat postulowania o zmiany właśnie dopuszczalności stężenia tych substancji w tych produktach. Dlatego idziemy dalej. Odpowiadamy na postulaty polskich rolników. Odpowiadamy na postulaty polskich konsumentów. Nie chcemy, żeby Polki i Polacy chorowali. Nie chcemy, żeby te substancje prowadziły do jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu naszych dzieci i wszystkich innych mieszkańców naszej ojczyzny. Dlatego też robimy, nie gadamy. Dziękuję bardzo. Teraz będzie czas na zadawanie pytań. I ja bym miała taką prośbę, żeby na początku trzy szybkie pytania do pana ministra Krajewskiego, który będzie musiał wyjść, bo wzywają go kolejne obowiązki. A panie plus panie ekspertki zostaną tutaj, żeby w temacie rozporządzenia więcej szczegółów podać. Dzień dobry, Agnieszka Witkowicz, Polsat, wydarzenia Polsat News. Polska składa skargę na umowę MERKOSUR do CUE. Chciałam zapytać, na jakim to jest etapie proceduralnym i na ile jest szansa, że faktycznie zostanie ten MERKOSUR wstrzymany? Bo rozumiem, że taki jest nasz wniosek, żeby stosowanie MERKOSUR było wstrzymane na czas tego procesu. Tak jak zapowiadaliśmy od dłuższego czasu, że złożymy skargę do CUE dotyczącą umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a krajami MERKOSUR. Wczoraj rząd przyjął tę skargę, którą za chwilę, mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu uda się złożyć do CUE. My jako resort rolnictwa przygotowaliśmy wkład merytoryczny dotyczący właśnie obszaru rolnictwa, żywności, ale też kwestii traktatowych. Natomiast to już jest dzisiaj rola ministra spraw zagranicznych. Wczoraj rozmawiałem z panem premierem Sikorskim na ten temat. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach już ta skarga będzie złożona tak, żeby już ostatecznie złożyć skargę do CUE, ale też wniosek, który jak gdyby zaprzestaje czy nie pozwala na stosowanie częściowego obowiązywania tej umowy, częściowego wprowadzenia, tak jak to stało się 9 stycznia, że Rada zgodziła się na to. My składamy i skargę i wniosek. Czyli rozumiem, że CUE może przychylić się do tego wniosku, ale nie musi przychylić się do tego wniosku. Oczywiście to jest decyzja już CUE. My w zakresie tego, co powinniśmy zrobić jako kraj członkowski, zrobiliśmy od początku do końca. Najpierw próba zbudowania mniejszości blokującej. Kiedy widzieliśmy, że takiej mniejszości nie da się zbudować, zabezpieczaliśmy na poziomie Parlamentu Europejskiego właśnie przyszłość polskich rolników, polskich przetwórców, polskich konsumentów. Wprowadzając klauzulę ochronną, hamulec bezpieczeństwa, środki, które miałyby rekompensować ewentualne straty, ale też to rozporządzenie, które daje pewność i gwarancję konsumentom, że nie będą trafiać produkty, które mogą zawierać pozostałości pestycydów, które są zabronione na terenie Unii Europejskiej. Dzisiaj ta skarga jest takim dowodem też tego, że to jest rząd, który od początku sprzeciwiał się umowie i robił wszystko, by do podpisania tej umowy nie doszło. Czyli dokumenty od Państwa wyszły, są teraz w MSZ-cie i czekają na to, żeby być wysłane? Dokładnie tak. Dzień dobry, Monika Chlebosz, Farmer.pl 200 rolniczy. Ja nie zapytam o umowę Mercosur, mam za to trudniejsze pytania. Rozporządzenie, które Państwo wprowadzacie ma ograniczenie czasowe. Ono jest na 12 miesięcy. Dlaczego nie komunikujecie tego szerzej i dlaczego tak naprawdę to tylko 12 miesięcy? Panie redaktorze, to są rozporządzenia, które mogą oczywiście być w przyszłości przedłużane. To nie jest tak, że dzisiaj jest najważniejsze, na jak długi czas jest wprowadzane. Mamy z jednej strony dać gwarancję naszym konsumentom, a z drugiej strony skarga i wniosek też działa całościowo. Ale to może pani minister odpowie na to pytanie. Ja wiem, że od pani redaktor prostych pytań nie należy oczekiwać nigdy. Ale tak jak była prośba jeszcze do mnie, ewentualnie jakieś pytania. Jakieś pytanie do pana ministra jeszcze będzie? To może zróbmy tak, że minister odpowie i zrobimy zamianę później. Dzień dobry, Michał Rawa-Radyjaska. Panie ministrze dwa szybkie pytania. Po pierwsze o susze. Czy ministerstwo planuje jakoś tutaj pomóc rolnikom? No bo z jednej strony to są problemy rolników, a z drugiej no widzimy te sytuacje w związku z pożarami i zagrożeniem w całej Polsce. Oczywiście analizujemy, zbieramy dane z całej Polski, jak ta sytuacja będzie się rozwijać. Kiedy była susza staraliśmy się znaleźć odpowiednie wsparcie dla rolników. Tak samo będzie tym razem. Na razie jest to wczesny etap, chociaż już widzimy, że w wielu miejscach już te pierwsze skutki rolnicy zaczynają odczuwać. Staramy się reagować na wszystkie kryzysy, tak żeby nie zostawić nikogo bez pomocy. I druga kwestia to zakaz chowu klatkowego w Unii Europejskiej. Czy są takie plany w Brukseli? I też eurodeputowani tutaj pracują nad jakimiś dopłatami dla hodowców, którzy by od tego chowu odchodzili. Czy może pan potwierdzić, że takie prace nad takimi dotacjami trwają? W tej chwili jestem po kilku posiedzeniach Rady Ministrów Rolnictwa i Rybołówstwa. Takiej dyskusji nie było. Oczywiście pewnie w kuluarach gdzieś rozmowy są toczone. My mamy swoje rozwiązania, które przyjęliśmy na poziomie parlamentu i zostało to uzgodnione z branżą. Dzień dobry, Jankielak Radio Zet. Ja mam pytanie odnośnie również tej suszy, która teraz jest, ale też w kontekście tego, że przed chwilą były przymrozki i teraz mamy dużą suszę. Czy ministerstwo nie obawia się, że będzie albo fala bankructw wśród rolników, albo że będzie po prostu duża drożyzna i brak towaru? Robimy wszystko, by zabezpieczyć przyszłość polskich rolników, polskich sadowników. Wczoraj zwróciłem się z pismem do komisarza Hansena o wsparcie w ramach pomocy nadzwyczajnej dla polskich sadowników. Też było to przedmiotem mojej rozmowy z komisarzem podczas nieformalnego spotkania ministrów rolnictwa i rybołówstwa na Cyprze w ramach cypryjskiej prezydencji. O tym też rozmawiał europoseł Krzysztof Hetman z komisarzem Hansenem. Mamy wstępne zapewnienie, że taka pomoc się pojawi. Oczywiście musimy dzisiaj oszacować rozmiar strat w naszych sadach, w naszych plantacjach, ale też, tak jak w latach ubiegłych, te środki będziemy kierować na wsparcie, na pomoc, tak żeby właśnie nie było fali bankrutu, upadłości naszych producentów, rolników, przetwórców. A to jest najgorszy rok od lat? Jeśli chodzi o przymrozki, to tutaj dane pokazują, że to jest najtrudniejsza sytuacja od 1986 roku, czyli po 40 latach. Wtedy była ta tak zwana zima stulecia i ta trudna wiosna.