Karol Nawrocki: wniosek do Senatu o referendum ws. Zielonego Ładu
Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie implementacji Europejskiego Zielonego Ładu. Decyzja ogłoszona po podpisaniu 13 lutego 2025 roku porozumienia z NSZZ Solidarność ma na celu dać Polakom prawo bezpośredniego głosu w sprawach wpływających na koszty energii i życie gospodarcze.
Co się stało
Karol Nawrocki, powołując się na porozumienie podpisane 13 lutego 2025 roku z Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym Solidarność, podjął decyzję o skierowaniu wniosku do Senatu o przeprowadzenie referendum dotyczącego implementacji unijnej polityki klimatycznej.
Treść wniosku i cel
Wniosek ma dać obywatelom prawo wypowiedzenia się, czy akceptują realizację polityki klimatycznej UE, której, jak wskazuje Nawrocki, skutki odbijają się na rachunkach za energię, kosztach prowadzenia działalności gospodarczej oraz produkcji rolnej.
Konsekwencje gospodarcze
W przemówieniu Nawrocki wyliczał, że Europejski Zielony Ład i system ETS mogą prowadzić do wzrostu cen energii, spadku konkurencyjności gospodarki i problemów w rolnictwie. Referendum ma decydować o tempie i zakresie zmian oraz kosztach, które poniosą Polacy.
Rola Senatu i znaczenie obywatelskiego głosu
Karol Nawrocki apeluje, że zgoda Senatu na przeprowadzenie referendum będzie wyrazem szacunku dla głosu obywateli. W jego ocenie demokracja wymaga, by obywatele mogli wpływać na strategiczne decyzje dotyczące przyszłości państwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowni Państwo, drodzy Rodacy, zwracam się dziś do Państwa w sprawie, która dotyczy codziennego życia milionów polskich rodzin, polskich przedsiębiorców, polskich rolników. Dotyczy sprawy każdego z nas. Rosnące koszty energii, wyższe ceny żywności, zwiększone obciążenia dla przedsiębiorców i rolników to konkretne wyzwania, z którymi mierzymy się w Polsce na co dzień. Efektem są wyższe rachunki za energię w naszych domach, ale też poważne obciążenia dla rozwoju gospodarczego Polski i Unii Europejskiej. 13 lutego 2025 roku w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, miejscu symbolicznym dla naszej wolności, jako obywatelski kandydat na prezydenta podpisałem porozumienie z Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym Solidarność. Zadeklarowałem w nim m.in., że podejmę działania hamujące negatywne skutki wynikające z polityki Europejskiego Zielonego Ładu, w tym w szczególności złożę do Senatu Rzeczpospolitej wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie implementacji założeń polityki klimatycznej Unii Europejskiej. To porozumienie z Solidarnością nie było jedynie deklaracją, było zobowiązaniem, zobowiązaniem wobec Polaków. Dziś nadszedł czas, by to zobowiązanie wypełnić. Drodzy Państwo, żyjemy w czasach wielkich przemian. Decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata. Dotyczy to szczególnie europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki odczuwamy już teraz. Zielony Ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej. Ma to szczególne znaczenie dla państwa polskiego, a zgodnie z artykułem 125 ustęp pierwszej, drugi Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w takich właśnie sprawach głos powinien należeć do narodu. Dlatego, zgodnie z wcześniejszą obietnicą, podjąłem decyzję o skierowaniu wniosku do Senatu o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum. Polacy muszą mieć prawo bezpośredniego wyrażenia opinii w sprawie konsekwencji Zielonego Ładu. Pytanie, które należy postawić, jest proste i uczciwe. Czy jest pan, pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej? Chcę jasno powiedzieć. To referendum nie jest przeciwko ochronie środowiska czy naszemu członkostwu w Zjednoczonej Europie. Ono jest za prawem Polaków do decydowania o tempie zmian, ich zakresie i kosztach, jakie ponoszą. Jest decyzją za przyszłością, za normalnością. Ale przede wszystkim jest wyrazem prawa dowolnego i suwerennego decydowania o własnym losie. Demokracja nie polega na tym, że obywatele jedynie dowiadują się o decyzjach, tylko na tym, że mają na nie wpływ. Demokracja wymaga, żeby obywatele decydowali o tym, w którą stronę idą sprawy państwa. Referendum jest najlepszym narzędziem realizacji tego celu. Szanowni Państwo, Senat Rzeczypospolitej stanie przed ważnym wyborem. Zgoda na referendum będzie wyrazem szacunku dla głosu obywateli. Brak zgody – decyzję, którą obywatele również ocenią. Moim zadaniem jest dotrzymanie danego słowa. Powiedziałem, że będę głosem Polaków. Dziś ten głos przekazuję dalej. Tam, gdzie powinien wybrzmieć najmocniej. To naród jest suwerenem. To naród podejmuje decyzje. Jak przypomina historia Solidarności, wielkie zmiany zaczynają się wtedy, gdy obywatele odzyskują poczucie sprawczości i odpowiedzialności za wspólnotę. Dziś jest ten moment. Dlatego apeluję. Pozwólmy Polakom się wypowiedzieć. Niech każdy głos się liczy. Niech każdy obywatel ma wpływ. Niech Polska będzie państwem, w którym decyzje zapadają z udziałem narodu, a nie ponad nim. Silna Rzeczpospolita to taka, w której władza słucha obywateli. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy.