Monika Piątkowska - Ochrona obywateli po sprawie Zonda Krypto
Senator Monika Piątkowska w wystąpieniu w Senacie domaga się jasnych zasad dla rynku kryptowalut po medialnych doniesieniach o Zonda Krypto. Podkreśla, że celem projektu ustawy jest ochrona obywateli przed oszustwami, a nie hamowanie innowacji.
Najważniejsze fakty
Monika Piątkowska przypomina ustalenia mediów: znaczne ubytki rezerw na giełdzie Zonda, zamrożone środki, oraz powiązania właścicieli giełdy z polityką i mediami. Senator wskazuje na donacje, sponsoring wydarzeń i transfery środków, które budzą pytania o przejrzystość i bezpieczeństwo rynku kryptowalut.
Kontekst prawny i polityczny
Piątkowska krytykuje opór wobec regulacji ze strony Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta, wskazując, że dwukrotne weta i głosy przeciw utrudniły wprowadzenie mechanizmów ochronnych. Podkreśla, że proponowana ustawa miała na celu nadzór, przejrzystość i ochronę indywidualnych inwestorów, a nie utrudnianie rozwoju rynku.
Konsekwencje dla obywateli
Senator pyta, kto weźmie odpowiedzialność za osoby, które straciły oszczędności życia, jeśli państwo nie wprowadzi zasad nadzoru. Zapowiada kolejną, trzecią próbę uchwalenia ustawy i liczy, że politycy Prawej Strony Sceny Politycznej oraz prezydent staną na wysokości zadania, by zabezpieczyć Polki i Polaków.
Zobacz nagranie, by poznać pełne wystąpienie senator Moniki Piątkowskiej i jej argumenty wobec sprzeciwu wobec regulacji rynku kryptowalut.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Bardzo dziękuję. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, rynek kryptowalut potrzebuje dzisiaj jasnych zasad. I myślę, że dzisiaj już wszyscy to zrozumieli. Również Prawa Strona Sceny Politycznej, również Pan Prezydent. To nie jest atak na innowacje, na rozwój rynku, jak nas próbowała wielokrotnie przekonywać Prawa Strona Sceny Politycznej, tylko ustawa, którą dwukrotnie próbowaliśmy uchwalić, gdzie konsekwentnie przeciwgłosowało Prawo i Sprawiedliwość i którą konsekwentnie, dwukrotnie zawetował Prezydent, miała być ochroną, nie atakiem na innowacje, ale ochroną przed nadużyciami, ochroną Polek i Polaków przed oszustami, przed kradzieżą. Z tych środków wielokrotnie oszczędności całego życia. Liczę na to, że Prawa Strona dzisiaj właściwie już nieobecna i wcale się nie dziwię, bo to wstyd, to naprawdę wielki wstyd, zrozumiała i po raz trzeci, bo tą szansę dostaną zarówno politycy Prawa i Sprawiedliwości, jak i Pan Prezydent, dostaną tą trzecią szansę, staną na wysokości zadania i uchwalimy wspólnie ustawę, która będzie zabezpieczała Polki i Polaków i regulowała rynek kryptowalut. Na początku dyskusji padło od senatora Prawa i Sprawiedliwości takie stwierdzenie, że była tutaj prośba o obecność przedstawicieli służb Ministerstwa Sprawiedliwości, bo z mediów dowiadywaliśmy się, zanotowałam to sobie, horrendalnych rzeczy. No to przypomnę Polkom i Polakom, jakich to informacji, jakich to horrendalnych rzeczy dowiadywaliśmy się z mediów. Po kolei. Z giełdy zonda krypto wyparowało 99% rezerw bitcoinów, jak ustalił Onet. Zniknęło z giełdy 379 mln euro aktywów, jak ustalił i pisał Business Insider. W tyle jest około 330 mln dolarów w bitcoinach zamrożonych w portfelu, do którego podobno obecny prezes Przemysław Kral nie ma dostępu, jak podawał wielokrotnie TVN. Onet i inne media informują, że Przemysław Kral, obecny prezes, od miesięcy usuwał kotwice z Polski, wygaszał kancelarię, uzyskał obywatelstwo innego państwa i dziś ukrywa się za granicą z ludźmi jednoznacznie kojarzonymi z Polu świadkiem. I powiedzmy sobie szczerze, proszę Państwa, to nie jest pierwszy bohater prawicy, który w kluczowym momencie ucieka z Polski. Taki model działania widocznie przyjęli. Premier Donald Tusk ostrzegał i to wielokrotnie, a prawa strona sceny politycznej blokowała. Dlaczego? Myślę, że w kolejnych miesiącach służby państwa będą odkrywać tę historię i będziemy się dowiadywać jeszcze więcej szczegółów. Co dzisiaj wiemy? Zonda Krypto, główny sponsor, padło to już kilkakrotnie, powtórzę raz jeszcze, ważnego wydarzenia na prawicy konferencji CPAC, w której brał udział zarówno obecny prezydent kraju Karol Nowrocki, jak i poprzedni Andrzej Duda. Zonda Krypto, sponsor wydarzenia polsko-amerykańskiego szczytu gospodarczego w trakcie wizyty prezydenta Karola Nowrockiego. Zonda Krypto, a właściwie jej prezes Przemysław Kral, z kancelarii swojej prawniczej przekazuje na fundację założoną przez Zbigniewa Ziobro ponad 500 tys. zł w trzech transzach. Potem wykreśla się z listy adwokatów w Katowicach, jak dzisiaj wiemy już jest w innym państwie. Zonda Krypto, jak podaje Instytut Monitorowania Mediów, przekazuje 33 mln zł, nawet ponad, na telewizję Republika. A ja Wam powiem, Szanowny Państwo, ile wynosił całościowy budżet telewizyjny giełdy. 53 mln zł, czyli ponad 72% tego budżetu zostało skierowane do telewizji Republika. To naprawdę wszystko? To są przypadki? Proszę Państwa, Wysoki Senacie, ten ciąg faktów to jest jednoznaczne oskarżenie, które nie jest kierowane przeciwko innowacjom, przeciwko rozwoju gospodarki, przeciwko wolnemu rynkowi, jak nam próbowano wmówić. To jest oskarżenie przeciwko konkretnej grupie politycznej i jej medialnych sojuszników. To widać czarno na białym. Przypomnę, zarzuty, które padały w naszą stronę, w stronę rządu, w stronę Koalicji Obywatelskiej, w stronę posłów i senatorów, którzy chcieli uchwalić ustawę zabezpieczającą Polaków. Zarzuty były następujące. To była próba nadmiernej regulacji i zabicia rynku. To jest standard w rozwiniętych gospodarkach. Przejrzystość, nadzór, odpowiedzialność. Bez tego płacą zwykli użytkownicy. Bez zasad nie chroni się rynku. Chroni się nieuczciwe osoby. Chroni się przestępców, którzy w momencie, kiedy dany rynek się rozwija, mają pełną swobodę działania. A państwo ma obowiązek wprowadzić takie zasady, żeby uczciwi obywatele byli chronieni. Bronimy wolności finansowej obywateli. Tak nam mówiono. Na pewno pamiętacie. Cóż, przypomnę. Wolność, drodzy państwo, kończy się tam, gdzie zaczyna się ryzyko nadużyć i oszustw. A państwo ma obowiązek chronić obywateli. Rynek sam się reguluje. Też taki był zarzut. I uwaga. No to się wyregulował. Historia pokazała coś zupełnie odwrotnego. Bez zasad pojawiają się nadużycia, a rachunki jak zwykle płacą najsłabsi, czyli indywidualni inwestorzy, czyli Polki i Polacy. I zarzut ostatni, który jeszcze chcę podnieść. To było pisane pod interes instytucji, a nie obywateli. Naprawdę? Naprawdę? Celem było, szanowni państwo, zwiększenie przejrzystości i bezpieczeństwa. Bo dokładnie tego oczekują użytkownicy rynku. Najważniejszym interesem, pod który pisaliśmy tę ustawę, to było bezpieczeństwo obywateli. I na zakończenie zadam kilka pytań w prawą stronę. Może odpowiedzą sobie w sumieniu. Który konkretnie zapis tej ustawy zaszkodził obywatelom czy szkodził obywatelom? Będziemy po raz trzeci podejmować tę próbę. Odpowiedzcie sobie. Jakie alternatywne rozwiązania zaproponowaliście zamiast nadzoru? Kto ma kroić klientów, jeśli nie będzie chroniło ich państwo? Kto dziś weźmie odpowiedzialność za ludzi, którzy stracili oszczędności swojego życia? Bardzo dziękuję.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.