Barbara Zdrojewska o raporcie ABW: transparentność czy ryzyko?
Senator Barbara Zdrojewska pytała o opublikowaną część raportu ABW oraz o możliwość omówienia materiałów w części jawnej i dostępu do części niejawnej. W swoim wystąpieniu podkreśliła znaczenie jawności dla debaty publicznej oraz granice wynikające z ochrony informacji służb.
Najważniejsze fakty
Senatorka pogratulowała opublikowania części jawnej raportu ABW i wskazała, że to pierwszy krok od lat w kierunku większej transparentności. Zadała pytanie, czy raport może być omówiony w formie jawnej lub w części niejawnej, jeśli uprawnienia komisji to dopuszczają.
Kontekst i znaczenie
W wystąpieniu zwrócono uwagę na ekonomiczne i wywiadowcze aspekty zagrożeń wskazywanych w raporcie. Zdrojewska podkreśliła, że jawność pozwala społeczeństwu zapoznać się z pracą służb, jednocześnie zaznaczając ograniczenia dotyczące szczegółów operacyjnych.
Ochrona informacji i granice debaty
Senatorka przypomniała, że szczegółowe zainteresowania służb - osoby, zdarzenia, metody i środki pracy - są ustawowo chronione. Zaznaczyła, że czasem możliwe jest post factum omówienie pewnych spraw, ale stałe ujawnianie konkretnych działań może budzić ryzyko.
Konsekwencje dla polityki informacyjnej
Wystąpienie stawia pytanie o to, jak pogodzić dostęp społeczeństwa do informacji z koniecznością ochrony operacji służb. Dyskusja dotyczy także roli komisji sejmowych i senackich w dostępie do materiałów niejawnych.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowny Panie Ministrze, ja przede wszystkim chciałam pogratulować opublikowaniu części jawnej raportu ABW, co się stało po raz pierwszy od kilkunastu lat i co należy przyjąć z ogromnym zadowoleniem, jeśli chodzi o informowanie społeczeństwa zarówno o zagrożeniach, ale też większej transparentności działalności służb. Chciałam Pana zapytać, bo tam też są wskazywane zagrożenia gospodarcze. Ja oczywiście nie znam części tajnej. Chciałam zapytać, czy będzie możliwość omówienia tego raportu w części jawnej lub też w części tajnej, jeżeli nasze dostępy np. w Komisji Praw Człowieka dopuszczają nas do wysłuchania takiej informacji na temat tej części niejawnej. Czy też są potrzebne wyższe dostępy, tak bym to nazwała, do tych materiałów w części tajnej? Opublikowanie raportu jawnego ABW jest dowodem na to, że można o rzeczach związanych z aktywnością służby i siłą rzeczy mocno chronionych mówić też w taki sposób, aby stała się częścią publicznej dyskusji, ale żeby też stanowiła zdefiniowany w ostatnich tygodniach katalog aktualnie najistotniejszych zagrożeń, a także opis tego, jakie w ogóle zadania ma ABW. Ten raport miał na celu przywrócenie opinii publicznej możliwości zapoznania się z pracą tej służby. A główne tezy tego raportu, jak zmieniły się te zagrożenia, jak jesteśmy w poważnym procesie zmagania się z wzrostem zagrożeń, głównie o charakterze wywiadowczym, dywersyjnym, ale też, tak jak Pani zauważyła, jest tam część gospodarcza i opis kryteriów, w których poruszają się służby specjalne w tym obszarze. To wstęp. Oczywiście w każdej formule można rozmawiać na temat aktywności służb specjalnych. W zależności od klauzuli i stopnia szczegółowości. Szczegółowe zainteresowania służb, osoby, zdarzenia, podmioty, metody i środki pracy są ustawowo chronione, więc trzeba zawsze mieć na uwadze to zastrzeżenie. Czasem post facto można o pewnych rzeczach opowiedzieć, natomiast stworzenie nawyku o tym, że odpowiadamy na pytanie, czy służba się tym zajmuje i mówimy o jednym konkretnym zdarzeniu, jest krokiem w złą stronę, pomimo że czasem może się taka sytuacja zdarzyć i być jeszcze zasadna.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.