Podczas konferencji Michał Wójcik obszernie odniósł się do zarzutów związanych z darowiznami Zonda Krypto oraz skrytykował Donalda Tuska. W wystąpieniu b. minister bronił zasadności decyzji prokuratury i podkreślił konieczność przestrzegania konstytucyjnych procedur przy powołaniach do Trybunału Konstytucyjnego.
Najważniejsze fakty: Michał Wójcik zakwestionował zarzuty wobec darowizn wpłaconych na Instytut Suwerennej Polski i wskazał, że nie ma dowodów na naruszenie prawa. Wskazał też różnicę między postępowaniami dotyczącymi licencji a postępowaniami dotyczącymi możliwości oszustw i przypomniał o roli KNF i UOKiK w zgłaszaniu nieprawidłowości.
Kontekst polityczny: W przemówieniu Wójcik odwołał się do niedawnych wypowiedzi Donalda Tuska i podkreślił, że sprawa Zonda Krypto to jego zdaniem „afera Koalicji Obywatelskiej”. Przytoczył też dyskusję o poprawkach do ustawy o rynku kryptowalut i wskazał na sprzeczności w stanowiskach poszczególnych polityków.
Prawo i procedury: W kwestii powołań do Trybunału Konstytucyjnego minister przypomniał o konstytucyjnych wymogach ślubowania przed prezydentem oraz o obowiązku stosowania przepisów krajowych, wskazując na nadzór ETPC jako odrębną kwestię prawną. Podkreślił, że prezes TK nie może dopuszczać do pracy osób, które nie spełniły wymogów ślubowania.
Konsekwencje i wnioski: Wystąpienie stawia pytania o rolę organów ścigania i nadzoru (prokuratura, KNF, UOKiK) w wykrywaniu i ostrzeganiu przed możliwymi nieprawidłowościami oraz o polityczne wykorzystanie spraw związanych z rynkiem kryptowalut. Minister wezwał media do rzetelnego sprawdzenia faktów dotyczących umorzeń postępowań i ewentualnych awansów prokuratorów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, Aureliusz Łajewski, Fakty TVN. Ja mam dwa pytania do pana ministra. Pierwsze w nawiązaniu do dzisiejszego wpisu Zbigniewa Ziobry na Platformie X. Chciałem zapytać, czy to nie jest szczyt hipokryzji, że Zbigniew Ziobro oskarża Donalda Tuska w sprawie ząbda krypto, a to fundacja pana ministra Ziobry dostała od pana Krala pół miliona złotych. Było też śledztwo prokuratury podjęte po zawiadomieniach KNF-u, które było lata wstrzymywane przez bliskich współpracowników pana ministra Ziobry. Ostatecznie umorzone. Czy to nie jest hipokryzja, po co takie komentarze, skąd ten wpis? Myślałem, panie redaktorze, że zapytacie o tą sprawę korupcyjną, bo wydawało mi się, że to jest jednak poważna sprawa, dotyczy jednak parlamentarzystów. Ale dobrze, skoro chce pan rozmawiać o ząbda krypto, to powiem krótko. Otóż ząbda krypto i cała sprawa wokół ząbda krypto, cała ta afera jest aferą Koalicji Obywatelskiej. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Proszę zobaczyć na chronologię pewnych zdarzeń. Sprawę wszczęto przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów już w styczniu tamtego roku. Co się działo między styczniem tamtego roku, a kwietniem tego roku? Co robiła prokuratura? Pan mówi, że umorzone zostały postępowania. Mylicie państwo pewne rzeczy. Postępowania zostały umorzone w czasach, według mojej wiedzy, kiedy ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym był pan minister Bodnar. Proszę to sprawdzić. Jeżeli chodzi natomiast o inne postępowania, które nie dotyczyły możliwości oszukania ludzi, tylko dotyczyły licencji, to takie były rzeczywiście kilka lat temu, ale chodziło o licencję. O licencję było umorzenie, dlatego że chodziło o zupełnie inną spółkę. O ile pamiętam, to nie ząbda krypto, tylko poprzedniczkę, tak? Tak, natomiast z niej powstała ząbda krypto ostatecznie po przekształceniu. Widzi pan, to sam pan przyznał. Więc chodziło o inną tak naprawdę spółkę i chodziło o zupełnie inne rzeczy. Natomiast sprawa dotycząca oszustw, ona została umorzona w czasach, kiedy rządzi ta władza. To jest raz. Co zrobiły organy ścigania od stycznia tamtego roku do kwietnia tego roku? Proszę powiedzieć, co zrobiły? Dlaczego nie ostrzeżono Polaków? Dlaczego KNF nie działała? Przecież to jest kłamstwo, wierutne kłamstwo, jeżeli się mówi o tym, że KNF nie mogła działać. Mogła wpisać, pomimo braku nadzoru, na listę ostrzeżeń tę spółkę, jeżeli miała informacje od klientów, że mogły być jakieś nieprawidłowości. Wpisała na listę ostrzeżeń? Nie wpisała. UOKiK coś zrobił? Skierował sprawę do prokuratury? Ile spraw było skierowanych do prokuratury? Co zrobiły organy ścigania w tym czasie? To jest pytanie. Pan mówi o jednej z fundacji. Zresztą, jeżeli chodzi o tę fundację Instytut Suwerennej Polski, to rzeczywiście środki wpłynęły od właściciela kancelarii prawnej, bo to od kancelarii prawnej wpłynęły te środki. To jest pierwsza rzecz. Natomiast wie pan, to jest tak jak z fundacjami. Jeżeli wpływają środki, czy fundacja ma obowiązek sprawdzać, skąd te środki wpływają? Jeżeli ktoś się zgadza z celami statutowymi fundacji, to po prostu wpłaca środki. Tak jak pan zapewne wpłaca na różne fundacje, stowarzyszenia, przecież ma pan do tego absolutnie prawo. A fundacja, czy ma obowiązek sprawdzić? Nie ma obowiązku. No chyba, żeby w tle był jakiś terroryst, coś takiego, to być może. Natomiast nie ma obowiązku w takiej sytuacji to zrobić. Zresztą na różne fundacje Zonda Krypto wpłacała. No fundację pana Jurka Owsiaka. Czy pan Jurek Owsiak sprawdzał firmę Zonda Krypto? Bo to takie pytanie można zadać. Czy kluby piłkarskie, na które Zonda Krypto wpłacała swoje pieniądze, różnego rodzaju kluby w całej Europie, czy sprawdzały takie informacje, czy nie? Państwo mówicie o jednej fundacji. Jeżeli ktoś się zgadzał z celami statutowymi, no to wpłacił po prostu. Natomiast nie ma tutaj absolutnie żadnego naruszenia prawa. Powiem nawet więcej, ponieważ państwo próbujecie to powiązać z momentem, kiedy były prace nad ustawą o rynku kryptowalut i o tym momentem, kiedy były weta prezydenckie. Otóż chcę powiedzieć, że tak. Pan Donald Tusk, jak wyszedł w Sejmie, na Mównicę Sejmową kilka tygodni temu i pokazał kartkę i powiedział, to wy pracowaliście nad tą ustawą i składaliście poprawkę. I zwrócił się do mnie osobiście i powiedział, pan jest w centrum uwagi, bo pan podpisał poprawkę, jedną z poprawek. Otóż, szanowni państwo, to jest tak naprawdę poprawka techniczna, ale zabawne jest, co się stało z tą poprawką. Otóż ta poprawka została odrzucona przez Sejm, odrzucona. Poszła ustawa do Senatu i taka sama poprawka została zgłoszona tej samej treści przez Koalicję Obywatelską. Ustawa wróciła do Sejmu i proszę sobie wyobrazić, cuda się dzieją. Michał Wójcik głosuje przeciw temu, o czym mówi Donald Tusk, a Donald Tusk głosuje za tym, gdzie mówi o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, że powinna się tym zainteresować i tak dalej. No powinna się zainteresować panem Donaldem Tuskiem, on sam o sobie opowiadał. Niezależnie od tego, że ta poprawka była techniczną poprawką, każdy prawnik, jak ją przeczyta, to będzie wiedział, o co dokładnie chodzi. On kłamie, jest kłamcą, jest manipulantem. Panie redaktorze, ale bardzo dobrze, że porusza pan temat działań prokuratury w tej sprawie, bo myślę, że TVN, jako stacja znana ze swojej niezwykłej rzetelności, na pewno to sprawdzi i o tym powie, czy przypadkiem ten prokurator, który umorzył tą sprawę w 2024 roku za Adama Bodnara, nie został przez Adama Bodnara awansowany. Myślę, że TVN to sprawdzi i z pewnością pokażecie tą sprawę na swojej antenie. Chciałem jeszcze zapytać o zabezpieczenie ETPC dzisiejsze. Czy prezydent Ibok Dan Świączkowski w związku z tym nakazem niejako Trybunału w Strasburgu, powinni dopuścić do pracy pozostałych sędziów Trybunału Konstytucyjnego? A nie wiem, jakie zabezpieczenie zostało zrobione i co ETPC ma, przepraszam, do Polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Jest zabezpieczenie nakazujące, by polscy, polskie władze nie utrudniały objęcia stanowisk sędziom Trybunału Konstytucyjnego, wszystkim wybranym przez Sejm. Panie redaktorze, ja wracam z wykładu w tej chwili na jednej z uczelni, gdzie miałem spotkanie ze studentami i właśnie odnosiłem się do tego typu sytuacji, że po to mamy polską konstytucję, jako kręgosłup naszego ustroju, na którą się zgadzaliśmy. Może dla niektórych dziadosko, może dla niektórych wspaniało, ale mamy, jest ta konstytucja, żeby działać zgodnie z konstytucją. Jak? Może, przepraszam, ktoś tysiąc kilometrów stąd może decydować o tym, co się u nas w kraju dzieje. Europejski Trybunał Praw Człowieka, to znaczy, że co? Dopuścić, prezes Bogdan Święczkowski ma te cztery osoby do pracy, czyli żeby nawiązać z nimi stosunek służbowy wbrew prawu. Bo Bogdan Święczkowski, musicie Państwo mieć świadomość tego. Prezes Trybunału, jeżeli dopuści te cztery osoby, które nie złożyły prawidłowo ślubowania, jeżeli dopuści te osoby do pracy, to złamię prawo, będzie odpowiadał karnie. No taka jest prawda, no przecież jest przepis ustawy, który mówi, jeżeli masz być sędzią Trybunału Konstytucyjnego, to ma dwa etapy, są dwa etapy. Pierwszy, wybieracie sejm i drugi, to już jest ślubowanie przed prezydentem, wobec prezydenta. To jest artykuł bodaj czwarty ustawy na statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wobec prezydenta, nie wobec marszałka sejmu, nie wobec kogokolwiek, nawet najbardziej wybitnej osoby, nie poprzez gołąbka, którego można sobie puścić razem z lotą ślubowania, tylko wobec prezydenta. Wobec prezydenta, każdy wie, co to oznacza. Jeżeli nie został ten warunek spełniony, to prezes Trybunału Konstytucyjnego nie może, powtarzam, nie może z powodu przepisów dopuścić takiej osoby, to jest oczywiste. I w tym znaczeniu, to co tysiąc kilometrów stąd ktoś sobie wymyślił, a już namieszał w polskim systemie niemało, nie ma w moim przekonaniu żadnego znaczenia. Polska konstytucja jest pierwsza, na pierwszym miejscu wynika to z samej konstytucji, z artykułu ósmego, ma moc najwyższą. I nie zgadzamy się na żadne mieszanie. Niebawem prawdopodobnie będzie, być może będzie orzeczenie, bo przecież Trybunał sprawdza w tej chwili wniosek, który posłowie złożyli do Trybunału Konstytucyjnego, czy w ogóle cała procedura wyboru jest zgodna z przepisami prawa, czy nie. A jeżeli chodzi o pana prezydenta, pan prezydent niezależnie od wszystkiego nigdy nie powiedział, że nie przyjmie ślubowania. Po prostu nie może być prezydent też terminem zmuszany do niczego. Nie ma takiej możliwości, z żadnej ustawy to nie wynika. To by było naruszenie jego autonomii jako organu, który decyduje o pewnych rzeczach.