Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: KORUPCJA - milion euro zabezpieczony przez Prokuraturę

PiS: KORUPCJA - milion euro zabezpieczony przez Prokuraturę

PiS dziś przedstawił stanowisko w sprawie medialnych doniesień o wniosku Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu jednego z posłów. Partia domaga się odwołania Wojciecha Króla z Rady Mediów Narodowych i pilnego zwołania Komisji Sprawiedliwości.

Najważniejsze informacje


PiS odniósł się do wczorajszych informacji medialnych, zgodnie z którymi Prokuratura Europejska złożyła wniosek o zdjęcie immunitetu posła, o którym media piszą jako o Wojciechu Królu (Koalicja Obywatelska). W tle sprawy wymieniana jest korupcja dotycząca m.in. spółki Tramwaje Śląskie; śledczy mieli zabezpieczyć około miliona euro. Mówiono też o wcześniejszych zatrzymaniach i aresztowaniach.

Żądania i kroki parlamentów


PiS zapowiada złożenie wniosku o odwołanie Wojciecha Króla z Rady Mediów Narodowych oraz wniosek o niezwłoczne zwołanie Komisji Sprawiedliwości, by parlamentarzyści otrzymali szczegóły działań Prokuratury Europejskiej i służb krajowych. Partia wzywa premiera Donalda Tuska i kierownictwo koalicji rządzącej do pilnego odniesienia się do sprawy.

Kontekst polityczny i konsekwencje


Mówiono o domniemanym związku sprawy z działaniami wobec spółek samorządowych w woj. śląskim oraz o politycznych implikacjach: kwestii standardów w polityce i motywów dotyczących zmian w służbach ścigania. PiS podkreśla, że sprawa będzie miała wpływ na debatę o odpowiedzialności parlamentarzystów i nadzoru nad instytucjami publicznymi.

PiS (konferencje prasowe) — ujęcie z przemówienia: PiS: KORUPCJA - milion euro zabezpieczony przez Prokuraturę (06.05.2026)

Dalsze kroki i oczekiwania


PiS oczekuje oficjalnych komunikatów od polskich organów ścigania i wyjaśnień, czy doniesienia medialne są potwierdzone. Partia zapowiada, że nie zgodzi się na bagatelizowanie sprawy i będzie domagać się wyjaśnień przed Sejmem.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Coś, co obecna władza próbuje pozamiatać, dlatego dzisiaj razem z panem posłem Michałem Moskalem przedstawimy nasz punkt widzenia i nasze odniesienie się do tego, co pojawiło się wczoraj w mediach publicznych. Nie tylko, także w mediach komercyjnych, chociaż ubolewamy, że mainstream próbuje przemilczeć tę sprawę. Otóż, szanowni państwo, wczoraj po południu dowiedzieliśmy się, że prokurator generalna europejska złożyła wniosek o zdjęcie immunitetu jednemu z posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Najprawdopodobniej, bo my możemy oczywiście opierać się na informacjach medialnych, chodzi o posła Koalicji Obywatelskiej, pana posła Króla, który, przynajmniej jego nazwisko, pojawia się we wszystkich mediach, które dotykają tej sprawy. A w tle pojawia się sprawa korupcyjna, sprawa dotycząca m.in. zmów cenowych, sprawa dotycząca korupcji biernej, korupcji czynnej, prawdopodobnie zorganizowanej grupy przestępczej. Chcemy państwu powiedzieć, że my opieramy się na informacjach medialnych, ponieważ od wczoraj praktycznie rzecz biorąc nikt z władz Rzeczypospolitej Polskiej, nikt w imieniu rządu konkretnie nie odniósł się, czy chodzi o tę osobę i dokładnie o co w tej sprawie chodzi. Wiemy tylko, że kwestia dotyczy spółki tramwaje śląskie, spółki samorządowej, dotyczy metropolii górnośląsko-zagłębiowskiej, a więc jednego ze szczebli samorządu, który powstał kilka lat temu w województwie śląskim. I te działania korupcyjne miały dotyczyć dokładnie tej spółki. Już w grudniu jedna z osób była aresztowana, a później doszło do serii zatrzymań. Najpierw sześciu osób, potem czterech osób, a wczoraj dowiedzieliśmy się, że ta sprawa jest rozwojowa i dotyczy także jednego z posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Minęło kilkanaście godzin od tego, kiedy pojawiły się pierwsze informacje. I w ciągu tych kilkunastu godzin, szanowni państwo, premier polskiego rządu ani razu nie zajął się tą sprawą. W ani jednym swoim wpisie, a lubi wpisywać różne rzeczy w swoich mediach społecznościowych, nie odniósł się do tej kwestii. Nie odniósł się do tej kwestii tak naprawdę również minister sprawiedliwości, nie odniósł się do tej kwestii prokurator krajowy. Jeżeli wniosek taki wpłynął do Sejmu, to powinny służby pana marszałka Czarzastego się odnieść do tej sprawy. Również jest milczenie. Otóż, szanowni państwo, nikt nie będzie milczał na temat tej sprawy. To jest korupcja, jeżeli jest korupcja w tle. Oczywiście nie ma jeszcze przesądzonej winy, bo z tego jest sąd. Ale już dzisiaj mamy informację, że pan poseł jest podejrzewany. Że w tle tej całej sprawy, tych osób zatrzymanych, osób aresztowanych również. My nie wiemy ile tych osób jest aresztowanych. W tej chwili mowa jest o kilku osobach aresztowanych, ale nie mamy dokładnej informacji od władz Rzeczpospolitej Polskiej, że w tle pojawiają się grube miliony, że w tle pojawiają się sztaby złota. My dzisiaj pytamy panie premierze Donaldzie Tusku. Pan premier Donald Tusk od trzech lat mówi o standardach, które powinny obowiązywać polityków, które powinny obowiązywać w polityce. Niemal wszystkie swoje posiedzenia Rady Ministrów zaczyna od takiej właśnie wstawki, gdzie mowa jest o tym, że wszyscy są równi. Pan premier Donald Tusk i ci wszyscy klakierzy wokół pana premiera bardzo często mówią o tym, że standardy są potrzebne, że korupcji nie może być. I oto nagle wybucha afera. Kto ją wszczyna tak naprawdę? Kto wszczyna tę sprawę? Kto wszczyna śledztwo? Instytucja niezależna od polskiego rządu. Prokuratura Europejska. Koalicja Obywatelska chciała tej instytucji. Pierwszy wniosek, który dotyczy posła na Sejm, w ogóle jakiegokolwiek parlamentarzysty w polskim parlamencie, dotyczy posła Koalicji Obywatelskiej. Co więcej powiem, wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego Koalicja Obywatelska. Co więcej powiem, szefa Rady Mediów Narodowych. Za chwilę pan poseł przedstawi nasze stanowisko i nasze oczekiwania. Jeżeli tak jest, a nikt tego nie zdementował, że dotyczy to tej osoby, że dotyczy to pana posła Króla, ani on sam nawet nie zdementował, mamy nieoficjalne informacje z mediów, to my apelujemy, żeby organy ścigania polskie natychmiast przekazały informacje, co wiedzą na temat tej sprawy. Prokuratura Europejska działa niezależnie. To jest oczywiste. Niezależnie od władz polskich, od prokuratury krajowej. Ale my chcemy wiedzieć, jako posłowie na Sejm, i zwracamy się o to w imieniu całego społeczeństwa, żebyśmy mieli informacje, żebyśmy mieli komunikat, jakie działania zostały podjęte, o co podejrzewany jest pan poseł. Czy ta sprawa jest rozwojowa, tak jak niektórzy na Śląsku od wczoraj mówią, że sprawa może dotyczyć większej liczby osób, także samorządowców. Przecież spółka Tramwaje Śląskie to jest bardzo ważna spółka. To jest spółka, która m.in. zajmuje się infrastrukturą tramwajów w kilku miastach województwa śląskiego. Czy to jest prawda, że ta sprawa jest rozwojowa, że również przeszukania były u innych osób? My tego nie wiemy, my to wiemy tylko z mediów. Niektórych, bo niektóre, szanowni państwo, próbują zamieść tę sprawę, próbują to przykryć. Otóż nie. My jesteśmy w Prawie i Sprawiedliwości i nikt się nie zgodzi na przykrycie takiej sprawy. To jest zbyt poważna sprawa. Dlatego mamy pewne wnioski. Pan poseł Michał Moskal, bardzo proszę. Szanowni państwo, jest coś przewrotnego w tym, że Prokuratura Europejska, o którą tak zabiegał rząd Donalda Tuska, dzisiaj jako pierwszy swój wniosek przedstawia wniosek o uchylenie immunitetu posła Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, wiceprzewodniczącego Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej i szefa Rady Mediów Narodowych. Sprawa jest niebagatelna, bo już na dzień dzisiejszy, jak słyszymy z doniesień medialnych, mówimy o milionie euro, który zostało zabezpieczony przez śledczych. No i to pokazuje bardzo jasno, dlaczego Donaldowi Tuskowi tak zależy na likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dlaczego tak mu zależało na tym, żeby upolitycznić i przejąć prokuraturę polską, która powinna taką aktywność prowadzić, a która dzisiaj służy wyłącznie do tego, żeby ukręcać śledztwa wobec kolesi Donalda Tuska, w tym folwarku, którym staje się państwo polskie pod jego rządami. Ale pan Wojciech Król, jako postać nieprzypadkowa, czyli jako wiceprzewodniczący Klubu Koalicji Obywatelskiej i szef Rady Mediów Narodowych, ma nałożone na siebie również pewne obowiązki. Jednym z nich ustawowo jest rękojmia odpowiedniego sprawowania swojej funkcji publicznej. Ta rękojmia w sposób oczywisty przy takim wniosku Prokuratury Europejskiej została złamana. Dlatego dzisiaj jako zespół stop patowładzy składamy po pierwsze wniosek do Sejmu o to, żeby Wojciecha Króla odwołać z Rady Mediów Narodowych. Człowiek, który nie spełnia tych wymagań nie może być przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. Ten wniosek zostanie złożony i apelujemy, żeby został rozpatrzony na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Premier Donald Tusk, Włodzimierz Czarzasty i inni politycy koalicji rządzącej nie mogą od tego tematu uciekać i od tego tematu nie uciekną. Ale składamy również wniosek o to, żeby wszelkie szczegóły tej sprawy zostały przedstawione parlamentarzystom podczas posiedzenia Komisji Sprawiedliwości. I będziemy wnioskować o to, żeby taka Komisja Sprawiedliwości została zwołana w trybie natychmiastowym. Parlamentarzyści mają prawo wiedzieć, co odkryła Europejska Prokuratura, co odkryło śledztwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Bo to będzie bardzo dużo mówić. Po pierwsze o standardach, które mamy w Koalicji Obywatelskiej. A po drugie o tym, dlaczego Koalicji Obywatelskiej tak na likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego zależy. No i ostatni wątek, który jeszcze warto w tej sprawie poruszyć. Pamiętajmy, kto najgłośniej krzyczał o rozliczeniach. Kto wskazywał wszystkich winnych jakichś wyimaginowanych przestępstw. Bo jedną z tych osób był właśnie pan Wojciech Król, który jak dzisiaj się okazuje jest podejrzany o to, że sam popełniał tego rodzaju czyny. Szanowni Państwo, jak to mówi stare przysłowie, najgłośniej krzyczy łapać złodzieja sam złodziej. Z taką sytuacją najwyraźniej mamy do czynienia tutaj. Dlatego składamy te wnioski i oczekujemy pilnej reakcji i wzywamy Donalda Tuska do tego, żeby się wypowiedział w sprawie swojego wiceprzewodniczącego klubu, w sprawie swojego parlamentarzysty, w sprawie przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Nie zamilczy tego tak, jak próbuje zamilczyć aferę w Kłodzku. Dziękuję bardzo. Chcę jeszcze obiecać jedną rzecz, bo nie mamy żadnych wątpliwości, że za półtora roku będziemy rządzili. Że ta władza, która od prawie trzech lat jest w Polsce, ta nieudaczna władza będzie zmieniona. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Obiecujemy, że rozliczymy to całe draństwo i złodziejstwo, bo zaczynają wychodzić różnego rodzaju rzeczy. Ludzie pytają nas, co się dzieje z pieniędzmi, dlaczego jest tragiczna sytuacja budżetu. Dlaczego nie ma pieniędzy na służbę zdrowia? Dlaczego nie ma pieniędzy dla nauczycieli? Jest to draństwo to, co się dzieje, ale poczekajmy jeszcze półtora roku. Na razie to są incydentalne przypadki, natomiast nie możemy wykluczyć, że to jest szeroki tak naprawdę proceder, który może dotyczyć różnych osób związanych z tą władzą. Poczekajmy, będzie ten czas, kiedy przyjdzie czas rozliczeń. To jeszcze półtora roku. Wzywamy Donalda Tuska do odniesienia się w tej sprawie. Nikt nie zamiecie tej sprawy. Jeżeli są pytania, to bardzo proszę. Dzień dobry, Aureliusz Łojewski, Fakty TVN. Ja mam dwa pytania do pana ministra. Pierwsze w nawiązaniu do dzisiejszego wpisu Zbigniewa Ziobry na Platformie X. Chciałem zapytać, czy to nie jest szczyt hipokryzji, że Zbigniew Ziobro oskarża Donalda Tuska w sprawie zonda krypto, a to fundacja pana ministra Ziobry dostała od pana Krala pół miliona złotych. Było też śledztwo prokuratury podjęte po zawiadomieniach KNF-u, które było lata wstrzymywane przez bliskich współpracowników pana ministra Ziobry, ostatecznie umorzone. Czy to nie jest hipokryzja? Po co takie komentarze? Skąd ten wpis? Myślałem, panie redaktorze, że zapytacie o tą sprawę korupcyjną, bo wydawało mi się, że to jest jednak poważna sprawa, dotyczy jednak parlamentarzystów. Ale dobrze, skoro chce pan rozmawiać o zonda krypto, to powiem krótko. Otóż zonda krypto i cała sprawa wokół zonda krypto, cała ta afera jest aferą koalicji obywatelskiej. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Proszę zobaczyć na chronologię pewnych zdarzeń. Sprawę wszczęto przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów już w styczniu tamtego roku. Co się działo między styczniem tamtego roku a kwietniem tego roku? Co robiła prokuratura? Pan mówi, że umorzone zostały postępowania. Mylicie państwo pewne rzeczy. Postępowania zostały umorzone w czasach, według mojej wiedzy, kiedy minister sprawiedliwości, prokuratorem generalnym był pan minister Bodnar. Proszę to sprawdzić. Jeżeli chodzi natomiast o inne postępowania, które nie dotyczyły możliwości oszukania ludzi, tylko dotyczyły licencji, to takie były rzeczywiście kilka lat temu. Ale chodziło o licencję. Było umorzenie, dlatego że chodziło o zupełnie inną spółkę. O ile pamiętam, to nie zonda krypto, tylko poprzedniczkę. Natomiast z niej powstała zonda krypto ostatecznie po przekształceniu. Widzi pan, to sam pan przyznał. Więc chodziło o inną tak naprawdę spółkę i chodziło o zupełnie inne rzeczy. Natomiast sprawa dotycząca oszustw, ona została umorzona w czasach, kiedy rządzi ta władza. To jest raz. Co zrobiły organy ścigania od stycznia tamtego roku do kwietnia tego roku? Proszę powiedzieć, co zrobiły? Dlaczego nie ostrzeżono Polaków? Dlaczego KNF nie działała? Przecież to jest kłamstwo, wierutne kłamstwo, jeżeli się mówi o tym, że KNF nie mogła działać. Mogła wpisać, pomimo braku nadzoru, na listę ostrzeżeń tę spółkę, jeżeli miała informacje od klientów, że mogły być jakieś nieprawidłowości. Wpisała na listę ostrzeżeń? Nie wpisała. UOKiK coś zrobił? Skierował sprawę do prokuratury? Ile spraw było skierowanych do prokuratury? Co zrobiły organy ścigania w tym czasie? To jest pytanie. Pan mówi o jednej z fundacji. Zresztą, jeżeli chodzi o tę fundację Instytut Suwerennej Polski, to rzeczywiście środki wpłynęły, ale od właściciela kancelarii prawnej, bo to od kancelarii prawnej wpłynęły te środki. To jest pierwsza rzecz. Natomiast wie pan, to jest tak jak z fundacjami. Jeżeli wpływają środki, czy fundacja ma obowiązek sprawdzać, skąd te środki wpływają? Jeżeli ktoś się zgadza z celami statutowymi fundacji, to po prostu wpłaca środki. Tak jak pan zapewne wpłaca na różne fundacje, stowarzyszenia, przecież ma pan do tego absolutnie prawo. A fundacja czy ma obowiązek sprawdzić? Nie ma obowiązku. Chyba żeby w tle był jakiś terroryzm, coś takiego, to być może. Natomiast nie ma obowiązku w takiej sytuacji to zrobić. Zresztą na różne fundacje Zonda Krypto wpłacała. Fundację pana Jurka Owsiaka. Czy pan Jurek Owsiak sprawdzał firmę Zonda Krypto? Bo to takie pytanie można zadać. Czy kluby piłkarskie, na które Zonda Krypto wpłacała swoje pieniądze, różnego rodzaju kluby w całej Europie, czy sprawdzały takie informacje, czy nie? Państwo mówicie o jednej fundacji. Jeżeli ktoś się zgadzał z celami statutowymi, to wpłacił po prostu. Natomiast nie ma tutaj absolutnie żadnego naruszenia prawa. Powiem nawet więcej, ponieważ państwo próbujecie to powiązać z momentem, kiedy były prace nad ustawą o rynku kryptowalut i z tym momentem, kiedy były weta prezydenckie. Otóż chcę powiedzieć, że tak. Pan Donald Tusk, jak wyszedł w Sejmie, namównicę sejmową kilka tygodni temu i pokazał kartkę i powiedział, to wy pracowaliście nad tą ustawą i składaliście ją.