Wypowiedź Premiera Donalda Tuska podczas odprawy w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa
Donald Tusk podsumował przebieg akcji gaśniczej na Lubelszczyźnie, złożył kondolencje rodzinie pilota Dromadera i wezwał do maksymalnej dyscypliny działań. Premier poinformował o zwiększeniu sił i środków oraz zwrócił uwagę na rosnące ryzyko z powodu wiatru i suchej ściółki.
Najważniejsze informacje
Donald Tusk rozpoczął odprawę służb, wyraził współczucie dla bliskich pilota Dromadera, który zginął podczas akcji, i podkreślił, jak wielkie ryzyko niosą tego typu działania. Premier apelował o maksimum dyscypliny i konkretne meldunki od osób na miejscu.
Sytuacja na miejscu
Na miejscu pracuje zwiększony zespół ratowników: wczoraj 88 zastępów i 340 strażaków, dziś 101 zastępów i 372 strażaków oraz około 50 żołnierzy. Działania utrudnia trudny, podmokły teren; tam, gdzie dostęp był łatwy, pożary zostały opanowane, lecz pojedyncze ogniska nadal powstają.
Zasoby i wsparcie lotnicze
Premier wymienił zaangażowane środki lotnicze: zrzuty wodne śmigłowców z użyciem zbiorników typu Bambi, dodatkowe śmigłowce Lasów Państwowych oraz kolejne samoloty gaśnicze. Dowodzenie przesunięto do pobliskiej miejscowości; działania wspierają drony i moduły specjalistyczne z innych regionów.
Warunki pogodowe i ryzyko
Szef rządu i przedstawiciele IMGW ostrzegali przed nasilającym się wiatrem, który może zmienić kierunek pożaru i spowodować nowe zapłony. Prognozy nie gwarantują wystarczających opadów deszczu, więc konieczne jest utrzymanie koncentracji i gotowości służb.
Śledztwo i koordynacja służb
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura prowadzą ustalenia dotyczące wypadku Dromadera. Policja i straż wojskowa współpracują na miejscu, zabezpieczając drogi i prowadząc czynności pod nadzorem prokuratury.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Witam Panie i Panów na odprawie służbi urzędników zaangażowanych w akcję na Lubelszczyźnie. Wszyscy jesteśmy pod wielkim wrażeniem zaangażowania w tę akcję gaśniczą. Wiemy jakie ryzyka jej towarzyszą, ile poświęceń taka sytuacja wymaga od strażaków wojskowych, policjantów, strażników leśnych, wszystkich zaangażowanych w te działania. I oczywiście łączymy się, mówię to w imieniu całego rządu i chyba wszystkich tu obecnych, w ogóle z bliskimi i rodziną pilota, który bezpośrednio uczestniczył w akcji, pilota Dromadera i zginął tragicznie. Niech to wszystkim uświadomi, jak wielkie zagrożenie i ile cywilnej odwagi trzeba, aby uczestniczyć w tego typu akcjach. Czasami tak na co dzień zapominamy o tym, że ludzie, którzy czują się odpowiedzialni za działanie, naprawdę czasami narażają swoje zdrowie i niestety życie. Także jeszcze raz najszersze wyrazy współczucia i będziemy oczywiście pamiętali o rodzinie zmarłego. Z nami są pani minister środowiska, pan minister spraw wewnętrznych i administracji wojewoda lubelski i pozwolicie państwo, że zacznę od połączenia z ludźmi, którzy są tam na miejscu. Jest też szef Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Od razu chcę państwa prosić o maksymalną dyscyplinę. Wszyscy mają, szczególnie ci na miejscu, co robić. Nie chodzi o jakieś przedłużające się konferencje, tylko bardzo konkretne informacje, jaki jest stan obecny w sytuacji, co trzeba zrobić, czego potrzebujecie tam na miejscu i ewentualne dodatkowe informacje czy odpowiedzi tylko wtedy, kiedy jest to niezbędne. Przepraszam, jestem trochę oschły, ale zdajecie sobie sprawę, że tam ludzie mają naprawdę co robić. Także pozwolicie państwu, że zaczniemy od pana ministra Kierwińskiego. Dziękuję bardzo, panie premierze. Są ze mną komendant główny Stoży Pożarnej, pan minister Władysław Jankunczak, komendant wojewódzki Stoży Pożarny, pan komendant Zbigniew Kisielicz, panie minister Henning Ploska, jest pan pułkownik Kaczyk II Lubelskiej Brygady Włod, pan wywódca pomorski, wywódca lubelski i pan dyrektor pomorska Klasa Państwowa. W teoretycznym skrócie, cała noc walki około 100 strażaków PSP i OSP Wydawało się o około dwudzieścia szóstej, że sytuacja normuje się. Rakiet przyniósł troszkę zaskoczeń i nowej ekskluzji, jeśli tak można powiedzieć, oknia. Dokonane niezbędne zmiany wprowadzono, wprowadzono też środki lotnicze, policyjne blanko oraz samo śmigłowiec. Następnie także jeszcze jedną samodromadę. Od tego momentu możemy powiedzieć, że od strony geograficznej pożar jest wysoki, jest opanowany, pojedyncze ogniska cały czas bardzo niebezpieczne, co raz wybuchające ognia, ale są na bieżąco wygaszane przez strażaków. Sytuację utrudnia trudny teren, właściwie w terenie, gdzie łatwy był dostęp, już ten pożar został zneutralizowany. Tam, gdzie są mokre władze, podmokły, tam cały czas trudno jest wyjechać ze sprzętu, jest ciężkim sprzętem, więc wbiór w prowadzenie środków lotniczych realnie, realnie pomogło. To, co niepokoi Panie Premierze, to około godzinę temu zaczęło tutaj bardzo mocno gniać. I to stwarza realne ryzyko, pewnie za chwilę powiemy o tym więcej. Pan Komendant Główny od strony wypadku Romadera, od rana na miejscu prokuratora Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych trwają ustalenia dotyczące przyczyn tej strasznej kary. Od godziny dwunastej, a więc już teraz, powinien do akcji wchodzić kolejny pozycyjny blekownik i trzy kolejne śmigłowce lasów państwowych. Podsiągamy także z strony staży granicznej systemy, aby łatwiej i szybciej montować statki powietrzne, które uczestniczą w akcji. Jeżeli chodzi o dokładne specyfikowanie środków technicznych, które są używane, to proszę Pana Komendanta Kuczka, jeżeli Pan Premier rozmowie. Panie Premierze, Szanowni Państwo, wczoraj w działaniach brało udział 88 zastępców i 340 strażaków. Dzisiaj zwiększyliśmy tą ilość. Obecnie jest 101 zastępców i 372 strażaków. Dodatkowo mamy 50 żołnierzy lotu. Reagujemy zadania na dwóch w sumie odcinkach ze strony południowej, bo przesuwało się tam się zarówno ludzi nakładanych, jak już Pan Minister powiedział, właśnie w tamtą stronę. Ta sytuacja została opanowana dzięki zrzutom właśnie wody przez Pekhoka i Śniegłowiec, które mieliśmy od rana do dyspozycji z ratów państwowych. Niestety wiatr, który nasila się z godziny na godzinę i z tego, co obserwujemy tutaj wewnętrzne prognozy do 17.00 będzie silniejszy i jest północno-wschodni. Obawiamy się, że teraz tył pożaru, zmienimy prąd pożaru. Niestety to zarzewia i rozgrzana ściółka i miejsca, w których pojawiają się zgrzewia ognia jest zagrożeniem do rozpowszechnienia się dalszych tych miejsc pożaru. Ale tutaj dobra wiadomość, bo drugi Pekhok wejdzie za niedługo do działań oraz mamy cztery śniegłowce na miejscu ratów państwowych oraz cztery domadyry, więc tutaj ze względu na trudną dostępność tych terenów to wsparcie lotnicze jest absolutnie dla nas najważniejsze. My ze względu na zagrożenie tym silnym wiatrem przesunęliśmy punkt przyjęcia sił i środków oraz miejsce dowodzenia do miejscowości pobliskiej, jeszcze dalej na północy oddalonej. Stamtąd nadzorujemy teren działania przez drony, które mamy na miejscu akcji oraz oczywiście odpowiednio zarządzamy kwestiami zrzutów. Mamy na miejscu, zwłaszcza na tej stronie północnej, najbardziej wykwalifikowany personel. Tam jest moduł GFF, który przyjechał z Podkarpacia, a od strony południowej, o której mówiłem wcześniej, są małopolscy strażacy. Mamy 55 zastępców Państwowej Straży Pożarnej tutaj z Lubelskiego Goregówstwa. Oni realizują te zadania na obrębie całego pogorzewiska. I 27 jednostek OSP, które również wspierają te działania. To jest ogromny zasób ludzki. Tak naprawdę jedynie wiatr jest tym elementem niepokojącym, który potrafi przenieść iskra i doprowadzić do zatłomu w innym miejscu. I tutaj, ze względu na dużą ilość ratowników oraz te siły lotnicze, mamy nadzieję, że uda się nam utrzymać to w tych kolejnych godzinach. Jak widzicie, też to wiąże ze sobą negatywnie. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Kto następny? Pani minister. Tak. Sytuacja faktycznie w lasach pozostaje bardzo trudna. Tylko wczoraj zjadliśmy 136 pożarów na terenie lasów prywatnych i państwowych. Mamy, tak jak powiedział Pan Generał, bardzo wysoką temperaturę. Bardzo niską, jak na tę porę roku, wygodność śródleśnych na terenie województwa lubelskiego jest poniżej 10%, co zważa już w sobie zagrożenie pożarowe. Do tego ten prognozowany już w zasadzie tutaj obecny silny wiatr. To oczywiście sprawia, że powieliśmy nadzwyczajne środki prewencyjne w wielu terenach i tylko tutaj na terenie województwa lubelskiego. To są notakasy w wielu miejscach wstępu do lasów czy parków narodowych. Tutaj na terenie województwa lubelskiego to oczywiście dotyczy rozporządzenia swojego parku narodowego, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie akcji ratowniczej gażenia pożaru, tego dużego. Do tego oczywiście na terenie kompleksów leśnych należących do lasów państwowych mamy też wzmożone patrole, większy monitoring również z użyciem dronów. No i oczywiście bezmerny sarkazm w ciągu terenu województwa lubelskiego. Używanie otwartego ognia w lasach ich sąsiedztwie i bardzo apeluję o przestrzeganie tego zakazu, jak i wszystkich zasad wprowadzanych przez służby przyleśne czy pożarnicze. Jeżeli chodzi oczywiście o zasoby lasów państwowych, leśnicy od początku akcji leśniczej współpracują blisko ze szkodą prowadzoną przez MSWiA i pozostają do dyspozycji Pana Generała. Zarówno jeżeli chodzi o te zasoby, które mogą prowadzić akcję leśniczą z powietrza, jak i oczywiście zasoby osobowe. Dzisiaj w akcję zaangażowanych jest kilkudziesięciu przedstawicieli i sąsiedzi pracowników lasów państwowych. Są wystarczające. Jeżeli coś będzie potrzeba, będę na bieżąco. Tak jak mówiliśmy z Panem Generałem, z Panią Ministrą, ta kwestia wiatru to jest coś, co od godziny bardzo nas nie pochyla. Czyli Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej chciałby... Mamy? Tak, tak. Bo tam na miejscu nie macie przedstawicieli IMGW. Marcin? Panie premierze, nie, ale jesteśmy na bieżąco w kontakcie z przedstawicielami IMGW. Dziękuję. Ktoś na sali? Panie premierze, na łączeniu jest Pan Profesor Czerniawski z IMGW. Okej, poproszę. Panie premierze, szanowni Państwo. Z wiatrem będzie problem, bo także trzeba odwiedzieć się do godzin wieczornych. Tutaj przewidujemy również powyżej do 60 km na godzinę, ponieważ zbierają się góry burzowe i w związku z tym mogą się takie góry pojawić. Razem z górami burzowymi może się pojawić deszcz, ale to będzie deszcz przełomny. Nie jesteśmy w stanie ustalić konkretnie, w którym miejscu on spadnie. Nie mam okazji, kto to uznał faktycznie, ale tak jak mówię, w konkretnym miejscu, czy w tym miejscu pożaru, bo on akurat będzie miał miejsce, tego nie potrafimy przewidzieć. Jeżeli chodzi o nos, nos ma być spokojniejsza, też bez burzy, takie są prognozy. Jutrzejszy dzień przewidujemy podobną pogodę, podobne wiatry, jak dzisiaj po południu. Również bez wojen gór burzowych wieczorem powinna ta sytuacja ulec stabilizacji. Więc w skrócie, w jednym z danych można powiedzieć, że pogoda nie sprzyja deszczu. W tej chwili tak będzie do godzin jutrzejszych wieczornych. Dziękuję. Dziękuję. Tak tego się obawialiśmy. Nie ma sobie co robić iluzji z tych prognoz, które mówią o możliwości przelotnych opadów deszczu na Lubelszczyźnie i w okolicach Biłgoraju. I że raczej niestety pogoda nie jest naszym sprzymierzańcem. Zdajemy sobie z tego sprawę, czyli pogoda za Was tego nie załatwi, mówiąc najkrócej. Kto z Państwa chciałby? Komendant Boroń, proszę bardzo. Panie Premierze, Szanowni Państwo, do działań skierowaliśmy dzisiaj ponad 100 policjantów. Wczoraj zablokowana została droga 849. W związku z powyższym skierowaliśmy ten ruch na drogę 835. Tak jak pan minister Kiewicki powiedział, dzisiaj rozpoczęliśmy czynności pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Wspólnie z Państwową Komisją Wypadków Lotniczych, gdzie wyspecjalizowani funkcjonariusze do ustalania przyczyn katastrof prowadzą czynności, tak zwane zespoły DVI. I tak jak już pan minister też wspomniał, od rana pracuje tam nasz śmigłowiec Black Hawk. Do godziny 12 wykonano 23 zrzuty ze zbiorniku typu Bambi. Każdy taki zbiornik to jest 3 tony wody. Od godziny 11.40 do działania został skierowany drugi śmigłowiec, aby wesprzeć tę akcję ratowniczą. Bardzo dziękuję panie premierze. Dziękuję. Nadbrygadier Fryszta chciałby zabrać głos. Dziękuję. Kolega Leśniakiewicz. Właśnie wszystko powiedziałem. Dobrze, to tak jak mówiłem, każdy wie co robić. Bardzo proszę o aktualizację wszystkich tych meldunków, informacji i ewentualnie także potrzeb.