Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Brejza: Prokuratura Ziobry tuszowała sprawę Zonda

Krzysztof Brejza: Prokuratura Ziobry tuszowała sprawę Zonda

Krzysztof Brejza ujawnia ustalenia dotyczące Zonda Krypto (dawniej BitBay) i sposobu prowadzenia śledztwa przez prokuraturę związaną z Zbigniewem Ziobrą. Poseł wskazuje na zawiadomienie KNF z 2018 r., wielokrotne umorzenia postępowań i powiązane przepływy finansowe.

Najważniejsze ustalenia


Prokuratura regionalna w Katowicach wielokrotnie umarzała śledztwo dotyczące BitBay/Zonda, mimo że KNF zgłosiła podejrzenie świadczenia usług płatniczych bez wymaganego zezwolenia już w lutym 2018 roku. Według Brejzy śledztwo zostało rozbrojone od strony podmiotowej, co pozwoliło uniknąć odpowiedzialności karnej.

Przebieg śledztwa


Poseł opisuje kolejne umorzenia postępowań w latach 2018-2022 oraz argumentację prokuratury o braku umyślności działań. Brejza przypomina, że KNF przez wiele lat domagała się wyjaśnień i dopiero w 2022 roku sprawa została formalnie zamknięta.

Powiązania finansowe i polityczne


W exposé wskazano, że po przekształceniu BitBay w Zonda nastąpiły transfery finansowe - m.in. przelewy na fundację powiązaną z przedstawicielami środowiska Ziobry oraz reklamy i wpłaty do mediów. Brejza łączy te przepływy z politycznymi decyzjami, m.in. wetami Karola Nawrockiego wobec ustaw wzmacniających KNF.

Krzysztof Brejza — moment z przemówienia: Krzysztof Brejza: Prokuratura Ziobry tuszowała sprawę Zonda (06.05.2026)

Kontekst bezpieczeństwowy


Poseł ostrzega przed szerszym rozmiarem problemu: użycie krypto do wpływów politycznych i możliwe powiązania z działaniami służb zewnętrznych w regionie. Brejza postuluje powołanie komisji śledczej w parlamencie, by wyjaśnić wszystkie wątki.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witajcie w raporcie poświęconym Zonda Krypto i temu, co dziś ujawnia OKO.PRES. Te informacje są porażające. Według ustaleń dziennikarzy OKO.PRES prokuratura zarządów Ziobry czterokrotnie umarzała śledztwo związane ze sprawą BitBay'a, czyli tak naprawdę obecnego Zonda Krypto, bo podmiotowo, personalnie też jest to samo. Okazuje się, że już w 2018 roku, w lutym, KNF, Komisja Nadzoru Finansowego złożyła zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach, czyli do takiej najbardziej ziobrowej jednostki w Polsce, na temat podejrzenia popełnienia przestępstwa z artykułu 150, czyli świadczenia usług płatniczych bez stosownego zezwolenia KNF z ustawy o usługach płatniczych. To zawiadomienie zostało skierowane do Prokuratury Okręgowej. W Katowicach przejęła postępowanie prokuratura regionalna. Pamiętajmy, to jest ta sama prokuratura, która prowadziła najbardziej polityczne postępowania związane chociażby ze sprawą małżeństwa kwaśniewskich. Prokuratura regionalna, która powinna posiadać aparat personalny, aparat intelektualny do tego, żeby skutecznie rozbić tego typu zorganizowaną przestępczość. I ta prokuratura kilka razy odmawiała podjęcia postępowania. Prokuratura regionalna w Katowicach mogła doprowadzić do tego, że prezes BitBay trafiłby do więzienia już w roku 2018-2019. Ponieważ zgodnie z artykułem 150 rzeczywiście BitBay, spółka naruszyła artykuł 150 ustawy, czyli świadczyła usługę płatniczą bez zezwolenia KNF jako krajowa instytucja płatnicza. Ale według prokuratury, mimo że sankcja to było 5 mln zł grzywny, a nawet dwa lata pozbawienia wolności, jednak BitBay karę nie poniósł żadnej. W 2019 roku, w marcu, następuje umorzenie postępowania z uwagi na brak znamion czynu zabronionego ze strony podmiotowej, czyli brak umyślności działania. Czyli prokuraturzy Ziobry uznali w 2019 roku, że prezes BitBay i organizatorzy, wtedy jeszcze Sylwer Suszek, wypełnili znamiona przestępstwa, ale od strony podmiotowej nie można przypisać jemu odpowiedzialności, ponieważ nie działał umyślnie. I miał, jak to też prokuratorzy w uzasadnieniu napisali, usprawiedliwioną nieświadomość bezprawności swoich działań. To jest kuriozalne, ponieważ zgodnie, i tutaj też dziennikarze OKO.press podają rzecz oczywistą, jest zasada, która mówi, że nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo z ponoszenia odpowiedzialności. Jest obowiązek przestrzegania przepisów na terenie Rzeczpospolitej i ponoszenia odpowiedzialności za ich łamanie. Te informacje pokazują, jak działał układ w prokuraturze, ale te informacje pokazują coś bardzo niepokojącego. Bo pamiętajmy, rzeczywiście w 2018 KNF składała zawiadomienie, aż do 2022 KNF będzie się kopać z prokuratorami Ziobry, ostatecznie w 2022 ta sprawa zostanie umorzona. Natomiast, co się działo dalej? Kasa popłynęła strumieniem do Ziobrystów. Zonda krypto, po przekształceniu tego BitBay w zondę, zonda przelała kilkaset tysięcy złotych na fundację powiązaną z Ziobrystami. I pytanie, ponieważ ci sami ludzie, czyli posłowie Ziobrystów, podtrzymali weto Nawrockiego do ustawy, która miała uzbroić KNF w środki umożliwiające walkę z kryptogangsterami. Czyli można powiedzieć, że to była taka forma niejako łapówki, na pewno co najmniej korupcja polityczna, wielu powie, że korupcja i jest to prawdziwe. Kasa za weto. Dwukrotnie Karol Nawrocki wetował ustawę, która wdrażała bardzo ważne prawo unijne, które uzbrajało KNF i wprowadzało do wielu ustaw narzędzia dla państwa polskiego do przeciwdziałania kryptowaluciarzom, którzy uciekli ze swoją rejestracją z terenu Polski, bowiem BitBay uciekł z terenu Polski do Estonii. KNF, gdyby nie było weta Nawrockiego, państwo byłoby uzbrojone w instrumenty do walki z tą przestępczością. Ale nadzoru KNF nie było, ponieważ Karol Nawrocki zdecydował się przystąpić do grona obrońców. Pytanie, czy bezinteresownie, bo przypomnijmy, że ta gangsterka, wiedząc, że koalicja obywatelska jest nieskorumpowana, że rząd Donalda Tuska, służby, ludzie koalicji obywatelskiej są nieskorumpowani, ta instytucja zządy uruchomiła kasę na kupowanie sobie przychylności władzy innej. W domyśle pałac prezydencki. Zrobili wszystko, by wybić zęby KNF-owi, wybić zęby państwu polskiego, rozbroić państwo polskie. Czyli kupili sobie parasol ochronny. Co się odbywało? Odbywało się to poprzez budowę finansami, przepływami, reklamami do mediów pisowskich, przychylności polityków PiS i pracowników z frontu propagandowego PiS. Przypomnijmy, że finansowany był kapak, czyli gangsterka z ząda Krypto sfinansowała event z udziałem Karola Nawrockiego. I tu motywacja była prosta z ich strony. Przelejemy, zapłacimy, potem będziemy wymagać i dostaniemy coś w zamian. Motywacja gangsterska. A jak się ukradniemy, to uciekniemy. No i taki był plan. Tak zrealizowali. I politycy PiS uczestniczyli w tych eventach wyborczych finansowanych przez tak naprawdę białe kołnierzyki z ząda Krypto. Łącznie z tą fundacją oczywiście ziobrystów. Przelejemy, finansujemy veto, kupujemy sobie veto. I z drugiej strony, gdyby ktoś chciał podskoczyć, wiemy, że koalicji się nie skorumpuje, że to jest ekipa nie do skorumpowania, ekipa ludzi, którzy rządzą teraz Polską, to jest ekipa, która rozlicza złodziejstwo. Ale gdyby chcieli wprowadzać tę ustawę, no to musimy zbudować parasol ochronny. No to co zrobimy? No to Sakiewicz, Monaco, przelejemy kasę reklamy do telewizji Republika, kupimy sobie przychylność. Są nagrania, publikowałem też je, jak pan Kral występował w telewizji Republika, poszło tam kilkadziesiąt milionów złotych. Kilkadziesiąt milionów złotych do telewizji Republika. W zamian za co? Za parasol ochronny? To jest państwo prawa, w którym oni w taki sposób funkcjonowali? I teraz, o co im chodziło? Oczywiście, zonda, białe kołnierzyki budowali sobie wielki parasol ochronny. Uwiarygadniali się. Kiedy ludzie w mediach pisowskich, kiedy ludzie, opinia publiczna widziała zondę w otoczeniu Karola Nawrockiego, licznych polityków PiS, Pałac Prezydencki uwiarygadniał, lewarował też wetowaniem ustaw te instytucje, no to był jeden wielki program uwiarygadniania. Ludzie szli i inwestowali. I dzisiaj Karol Nawrocki mówi, to nie moja wina. Rząd sobie niech radzi teraz. Są pokrzywdzeni, rzeczywiście, teraz okazało się, że ludzie zostali na lodzie. Nawrocki mówi, to nie moja wina. Ziobro mówi z Budapesztu, to nie moja wina. Kaczyński mówi, ja byłem zawsze przeciw kryptowalutom i tak dalej, i tak dalej. Bajki, bajki, bajki. Zachowują się jak złodziej, który złapany za rękę mówi, że to nie on, ale to jest ich wina i naszym obowiązkiem. Ludzi, którzy bronią prawdę w tym szumie, w tym zakłamaniu, jaki przelewa się z tych kont pisowskich na temat ząby i próby odwracania uwagi, musimy wyświetlić prawdę i pokazać rzeczy oczywiste. Pokazać prawdę, wyświetlić taką, jaką ona jest. A prawda jest prosta. W latach 18-22 prokuratorzy Ziobry ukręcali tę sprawę, uwalali tę sprawę. Uczestniczył w tym prokurator z bliskiego kręgu Ziobrysów z Katowic, a kto był prokuratorem krajowym? Bogdan Święczkowski. Przyjaciel Ziobry, który uciekł do Trybunału NEO-TK, mówi potem o zamachu stanu. Rzeczywiście, zamach stanu. To jest zamach stanu. Zamach na lewe interesy gangsterów w Białych Kołnierzykach. Rzeczywiście, uniezależnie prokuratura, od takich ludzi jak Święczkowski i ten prokurator Ziobrowy z Katowic, który ukręcał tę sprawę zządy, oni chcieliby mieć święty spokój, żeby o tym nie mówić. Ale prawdę trzeba wyświetlić. Zauważcie też jeszcze, jaka to jest specyfika, że w 2018 roku, kiedy BitBay rozpoczynał podbój bardzo wątpliwy polskiego rynku, w środku rządów PiS oni grzali sprawę Amber Gold. Działają w Komisji Śledczej do Spraw Amber Gold. I wtedy oni w tej komisji, i Ziobro na konferencjach, i wszyscy ci działacze PiS-ów tej komisji mówili, jak to było, że państwo było słabe itd., itd., a teraz z naszych rządów to jest tak i tak. Prawda jest taka, że sprawę Amber Gold położyli prokuratorzy, którzy później nominowali byli, awansowani byli przez Bogdana Święczkowskiego, przez ekipę Ziobry. To jest kilku prokuratorów, którzy przejawiają się też w sprawie Pegasusa i podsłuchiwania niektórych członków Komisji Śledczej w Amber Gold Pegasusem. Bardzo ciekawe, czemu tego pana Sylwestra S. albo pana Krala Pegasusem PiS-owcy nie zrobili. Ciekawe, nie? Natomiast przypomnę taką rzecz, że jeśli chodzi o Amber Gold, wtedy to szef KNF powołany przez Donalda Tuska dokonał monitoringu spraw i to on jako pierwszy wychwycił Amber Gold, sygnalizując właśnie prokuratorom, że dzieje się tam rzecz bardzo niepokojąca. Pytanie, dlaczego prokuratorzy wtedy wspowalniali akcje w prokuraturze gdańskiej, akcje służb, bo to Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wzywała, żeby chociażby klasztor przeszukać. Ale wracając do tego roku 2018, kiedy oni tak głośno krzyczeli o Amber Gold i kiedy najeżdżali chociażby na Świętej Pamięci Pawła Adamowicza, rozrastał się BitBay, byli bezradni wobec tego. Jeszcze taka też dygresja, ile u nich było propagandy, jeżeli zbijemy te, porównamy te dwie sprawy, bo tam był wątek taki raz, że kłamali, że Paweł Adamowicz inwestował w Amber Gold, nigdy nie inwestował, to były kłamstwa tego Sitka, takiego szalonego dziennikarza, który potem miał jakieś incydenty, chyba pod wpływem na kolei, wyleciał w końcu gdzieś chyba z kręgu medialnego. Natomiast oni atakowali, że Amber Gold przelało na gdańskie ZOO jakąś kwotę. Ja pamiętam ten wątek, został bardzo wnikliwie wyświetlony i rzeczywiście chyba na klatkę jakichś zwierząt w ZOO, Amber Gold tam chyba kilkadziesiąt tysięcy czy sto tysięcy złotych przelało. I pamiętam jak badaliśmy dokumenty, Paweł Adamowicz po wybuchu afery Amber Gold zażądał od dyrekcji tego ZOO, żeby pilnie zwróciła te pieniądze i te pieniądze zostały zwrócone. A pytanie, co zrobili ziobryści, kiedy dostali na tę fundację od otoczenia ząda krypto, krala, setki tysięcy złotych? Zwrócili tę kasę? Czy podtrzymali veto? Pytanie retoryczne. Także sprawa jest bardzo rozwojowa i jak w soczewce pokazuje układ bardzo niebezpieczny, mafijny, bo przypomnijmy też, że za ządą stoi mafia, mafia rosyjska, bardzo groźna, świetnie zorganizowana. I przypomnijmy, że tego typu, przy użyciu krypto, wpływy polityczne mafia ruska, tak naprawdę ruskie służby realizowały w innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Wiemy na pewno o przypadku Mołdawii, znany jest przypadek również Rumunii, Gruzji. To są metody ruskich robienia dezinformacji i rozbijania jedności unijnej i takiej stabilności prozachodniej poprzez działania dezinformacyjne. Dlatego ważne jest wyświetlenie prawdy i wyświetlenie tej sprawy do końca. Moim zdaniem w tej sprawie mogłaby powstać prawdziwa, mocna komisja śledcza, która powinna wyświetlić wszystko, ale to jest decyzja oczywiście parlamentu. Natomiast wątki ruskie, wątki korupcyjne, funkcjonalne...