Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Briefing Premiera Donalda Tuska przed wylotem do Armenii

Briefing Premiera Donalda Tuska przed wylotem do Armenii

Donald Tusk zapowiedział udział w Szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej 3 maja i wyjazd do Armenii, podkreślając potrzebę spójności, rządów prawa oraz silnych więzi transatlantyckich. W swoim wystąpieniu Tusk zaapelował o powściągliwość w politycznych eksperymentach konstytucyjnych i o skoncentrowanie się na bezpieczeństwie oraz współpracy międzynarodowej.

Wyjazd i agenda


Donald Tusk poinformował, że po uroczystościach trzeciomajowych wyrusza na Szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej do Armenii, gdzie przewidziane są także spotkania bilateralne. W planie są rozmowy z liderami m.in. z Kanady, Turcji, Wielkiej Brytanii oraz z prezydentem Zeleńskim.

Konstytucja i rządy prawa


Tusk podkreślił, że najważniejszym warunkiem stabilności państwa jest przestrzeganie konstytucji i rządów prawa. Zwrócił uwagę, że dyskusja konstytucyjna powinna być prowadzona poważnie i przez podmioty gotowe respektować obowiązujące przepisy, a nie służyć jedynie politycznym grom.

Bezpieczeństwo i więzi transatlantyckie


Premier akcentował znaczenie NATO, relacji transatlantyckich i zjednoczonej Europy jako fundamentów bezpieczeństwa. Ostrzegł przed osłabianiem tych więzi i wezwał do konsekwentnej obrony wspólnoty wartości wobec globalnych napięć.

Donald Tusk — ujęcie z wypowiedzi: Briefing Premiera Donalda Tuska przed wylotem do Armenii (03.05.2026)

Bilateralia i konsekwencje dla Polski


Tusk zapowiedział wyciągnięcie wniosków z rozmów bilateralnych oraz kontynuowanie dialogu o współpracy militarnej i odbudowie Ukrainy. Zaznaczył, że Polska musi dążyć do spójności działań wewnętrznych i międzynarodowych, by skutecznie chronić swoje interesy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Spotykamy się jak na świętokonstytucji w miejscu nietypowym na lotnisku. Niestety właśnie 3 maja odbędzie się Europejski Szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Spotkanie kilkudziesięciu, blisko pięćdziesięciu liderów z Europy. Przekazałem tę informację panu prezydentowi. Będę sercem oczywiście na uroczystościach trzeciomajowych, ale niestety za chwilę musimy odlecieć do Armenii, do Irwania. Tam będą spotkania także bilateralne. Moment jest szczególny, nie muszę nikogo przekonywać o tym jak ważne jest stałe utrzymywanie kontaktów i próba utrzymania takiej elementarnej spójności tej politycznej wspólnoty, do której należą nie tylko państwa Unii Europejskiej, ale także takie państwa jak choćby gospodarz Armenia. Będę miał także spotkania bilateralne z innymi uczestnikami tego szczytu, premierami, prezydentami Kanady, Turcji, Wielkiej Brytanii i z prezydentem Zeleńskim. W dobie tego strategicznego zamieszania i tej geopolitycznej niepewności to zamieszanie ma niestety czasami kształt regularnej wojny jak w Ukrainie czy na Bliskim Wschodzie. Bardzo zależy mi na tym, żeby wspólnie z innymi liderami nadać taki rys odpowiedzialności polityce międzynarodowej, tak aby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli. Nie jest łatwo jak państwa zauważyli, ale w duchu idei konstytucji 3 maja będziemy rozmawiali o odpowiedzialnej polityce i o takiej bardziej dalekowzrocznej polityce niż to w tej chwili czasami obserwujemy. Mam nadzieję, że z tego spotkania także z moich bilateralnych rozmów wyciągniemy dobre wnioski wszyscy wspólnie. Ja przypomnę zebranym w Erebaniu liderom świata o tym jaka lekcja płynie z naszej historii i z tego dnia 3 maja. To jest lekcja i optymizmu, ale też lekcja ostrzegawcza. Wszyscy wiemy o czym mówię. Panie prezesie, prezydent powołał świadectwa spraw konstytucji. Co pan sobie o tym pomyśle? To nie jest z mojej strony ironiczna uwaga. Naprawdę najważniejszą rzeczą jest przestrzeganie konstytucji i wzmacnianie rządów prawa. Nie ma idealnej konstytucji. Nie ma idealnych systemów politycznych. Zawsze wtedy, kiedy narody, przywódcy, instytucje państwowe przestrzegają własnego prawa, własnych politycznych też obyczajów, tradycji i kiedy rządy prawa nie są tylko pustym sloganem. Wtedy sprawy idą jakoś do przodu. My dzisiaj potrzebujemy spójności. Spójności nie tylko w NATO i Unii Europejskiej, ale też spójności jeśli chodzi o instytucje państwa polskiego. Ta spójność, ta jednolitość jest możliwa tylko wtedy, kiedy ludzi łączy taka elementarna solidarność, a władzę łączy prawo i konstytucja. Nie trzeba się kochać między sobą. Mówię o tej miłości politycznej. Na tym polega polska koabitacja. Często prezydent jest z innego obozu, premier z innego obozu politycznego. I dlatego, skoro nie można polegać na jakiejś, wiecie, takiej serdeczności politycznej, to trzeba polegać na przestrzeganiu prawa. Da się żyć nawet wtedy, kiedy toczą się spory polityczne, ale pod warunkiem, że przestrzega się konstytucji i innych przepisów prawa. Najlepszym lekarstwem na polityczne zamieszanie są rządy prawa i takie zdrowe reguły demokracji. Pan prezydent dobrze wie, że ani dziś, ani jutro, ani pojutrze większości konstytucyjnej na rzecz jego pomysłów nie będzie. Więc tak naprawdę chodzi raczej o polityczną grę. Moim zdaniem tylko, będzie to tylko kolejne kolejne zamieszanie, a Polska dzisiaj potrzebuje przede wszystkim stabilności. Panie premierze, czy to jest takie nie dla wpisania nowej konstytucji wraz z panem prezydentem Karolem Zabrąckim? Czy ogólnie uważa pan, że nie jest potrzebna Polska nowa konstytucja? Bo te spory kompetencyjne, które są w ramach rejestru 57, aż tak nam nie służą. Możemy oczywiście rozpocząć dyskusję, czy Polska potrzebuje systemu kanclerskiego, czy systemu prezydenckiego i wiadomo, że pan prezydent Nawrocki też z racji tego gdzie jest opowiada się za systemem prezydenckim. Historia różnych ustrojów pokazuje, że może źle się dziać w państwach, które mają ustrój prezydencki. Może źle się dziać w państwach, które mają ustrój, gdzie rząd i premier odgrywają kluczową rolę. Ja jeszcze raz powtórzę. Po co nam debata konstytucyjna prowadzona przez ludzi, którzy nie mają zamiaru przestrzegać konstytucji? Dzisiaj, 3 maja, te słowa brzmią szczególnie poważnie. Ale sięgnijcie wyobraźnią i pamięcią do tamtych lat, do XVIII wieku. Mieliśmy jedną z pierwszych i jedną z najlepszych konstytucji na świecie. Dlaczego wszystko się wywaliło? Bo pojawiły się siły, które nie miały zamiaru szanować i przestrzegać tej konstytucji. A w miejsce tego zaproponowały rebelię. W imię obrony tradycji slogany targowicy były równie piękne jak dzisiejszej polskiej prawicy. Ale na końcu była zdrada. Ja uważam i nie jestem tutaj odosobniony, że Polska dzisiaj potrzebuje spójności działania. Że nie można, wykorzystując fakt, że różne uprawnienia ma prezydent i różne premier, nie można tego wykorzystywać przeciwko państwu polskiemu. Nasza konstytucja nie jest doskonała, ale wystarczająco jasno precyzuje jakie obowiązki do kogo należą. I ja dzisiaj apelowałbym do prezydenta i do opozycji, żeby przestrzegając tej konstytucji, zanim zabiorą się za majstrowanie nowej konstytucji, żeby nauczyli się przestrzegania tej konstytucji. To jest absolutnie klucz do uporządkowania polskich spraw. Co dla Polski oznacza zdecydowanie się amerykańskich żołnierzy? Z Niemiec czy spodziewa się władną opóźnienie w dostarczaniu amerykańskich broni do Polski? Dla nas NATO, więzi transatlantyckie, więzi ze Stanami Zjednoczonymi, Zjednoczona Europa to jest nasza strategia od zawsze. Dlatego ja będę robił wszystko tak, że dzisiaj i jutro w czasie tego szczytu, żeby wszystkim uświadomić, że konflikty wewnątrz NATO to jest ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy. Od pewnego czasu obserwujemy taką skłonność do kwestionowania NATO, czy NATO jest potrzebne, czy nie. Próby także rozbicia czy osłabienia Unii Europejskiej. Dla mnie wspólnota Zachodu, i nie mówię o geografii, mówię o wartościach politycznych, jest warta utrzymania za wszelką cenę. Nie należy ulegać jakimś prowokacjom, politycznym kaprysom tego czy innego lidera światowego. Trzeba bardzo konsekwentnie bronić tych relacji. To jest kolejny sygnał ostrzegawczy, że niektórzy politycy, w tym prezydent Trump, mają trochę inne podejście niż to tradycyjne, dotychczasowe podejście, które dawało nam wszystkim gwarancję i poczucie bezpieczeństwa. Bardzo mi zależy na tym, aby... A Polska może tu odegrać i powinna odegrać szczególną rolę, żeby wszystkim przypominać i w Waszyngtonie, i w Brukseli, w Paryżu, w Berlinie, że tylko zjednoczony Zachód, tylko ścisła więź transatlantycka, wzajemny szacunek, przewidywalność, to jest coś, co daje nam szansę ochrony tego naszego świata, tego naszego systemu wartości. Te relacje transatlantyckie, Zjednoczona Europa i NATO, to jest pozytywny fenomen. Tak naprawdę istniejemy dzięki temu, że to było względnie solidarne towarzystwo i zjednoczone i warto to uświadamiać wszystkim naszym partnerom. Polityka nie może polegać też na samooszukiwaniu się, na podlizywaniu się nawet najpotężniejszym liderem świata. Trzeba serdecznie, z przyjaźnią, ale przedstawiać swoje stanowisko. Polskie stanowisko musi być jasne. Chcemy zintegrowanej Europy, chcemy zintegrowanego i solidarnie działającego NATO. Chcemy jak największej solidarności także militarnej między Stanami Zjednoczonymi i Kanadą, Europą. To jest nasze jedenaste przykazanie. A czy są jakiekolwiek szanse, jakiekolwiek sygnały od Amerykanów, że ci żołnierze z Niemiec mogą nie być odesłani do USA, tylko przesunięci na wschodnią planę? Nie mamy w tej chwili takich sygnałów. Na ile na przykład umowa o przejście z biegów do Wielkiej Brytanii w przyszłym roku, czy może być coś więcej? Jakie wymagania będziecie wybrać na to, żeby wyjść do Wielkiej Brytanii? Na pieniądze na co byście wybrały? Słuchajcie, nie chcę wyprzedać faktów, bo przygotowujemy ten, bo to jest bardzo ważny moment w historii Polski, to nie jest tylko od podpisania jakiejś umowy. To jest to jest naprawdę ważny moment w historii naszego kraju i na pewno w tym zbliżającym się tygodniu nastąpi ten, ten podpisanie tego dokumentu i wtedy w szczegółach opowiemy, co to znaczy dla Polski, jakie są tego konsekwencje. Także proszę o cierpliwość. Jakie są te konsekwencje, które panu wydać, że ta kwestia zapowiada na przyszłość rządowania na tym listu, czy są to konsekwencje, które panu wydać, bo z tego nie ma nic więcej, aż do końca życia? Był minister Sztucki. Miał pewne problemy z przestrzeganiem szeroko pojętej praworządności, jak wiecie. Nie chcę, nie chcę tutaj wnikać w szczegóły. Ja nie jestem prokuratorem, nie jestem sędzią, ale wydaje się, że to, co robił minister Sztucki było takim klasycznym nadużywaniem władzy do własnych celów politycznych, więc to nie jest najlepszy najlepszy kandydat do naprawiania ustroju Polski. O Pawle Kukizie wolę nic nie mówić. A czy politycy w Paliwce powinni w ogóle przyjąć zaproszenie do rady o polityczny proces? Czy konstytucja to jest poważna sprawa? Ja jestem gotowy do poważnej rozmowy na temat konstytucji, ale przede wszystkim w jaki sposób realnie przestrzegać zapisów konstytucyjnych z każdym, także z panem prezydentem Nawrockim. Ja w ogóle nie mam żadnego problemu, żeby prowadzić dialog z każdym, kto chce albo udaje, że chce poprawiać sytuację w Polsce. Naprawdę nie trzeba mnie do tego namawiać, ale chciałbym, żeby to było coś naprawdę seryjnego i coś poważnego. Słuchajcie kochani, nazwijmy rzecz po imieniu. Żeby zmienić konstytucję w Polsce to trzeba mieć wspólny pogląd na politykę, na wartości, na ustrój Polski, wspólny pogląd między Koalicją Obywatelską i Prawem i Sprawiedliwością. Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość zrobiło wszystko, żeby, znaczy nie dzisiaj, przez ostatnie osiem lat, żeby naruszyć fundamenty ładu konstytucyjnego, więc trudno mi w tej chwili sobie wyobrazić, żeby ci, którzy psuli ustrój w Polsce, teraz nagle rzeczywiście chcieli ten ustrój naprawiać i nie, nie mam, nie, nie. Trudno mi będzie przekonać, że ta inicjatywa jest szczera i że naprawdę ma na celu coś więcej niż tylko polityczny interes Karola Nawrockiego. Panie premierze, jeszcze o rozmowie z prezydentem Zemłańskim. Czy rozmawiał pan, czy telefonicznie albo będzie rozmawiał o tej propozycji małego rozejmu o tej propozycji małego rozejmu? Jak wiecie, są sprzeczne sygnały, co miałby oznaczać mały rozejm. Na razie to, co ten głos, który przyszedł z Moskwy, to mówił o jednodniowym rozejmie tylko po to, żeby defilada mogła się odbyć w Moskwie, więc to jest absurd przecież, nie, nie, ja nie będę namawiał w żaden sposób prezydenta Zemleńskiego, żeby na tego typu oferty się zgadzał. Jeśli byłaby możliwość rozejmu i zaprzestania przelewu krwi nie na kilkadziesiąt godzin, bo tak jest wygodnie Putinowi, tylko żeby to był wstęp do poważnych rozmów pokojowych, to oczywiście Polska będzie to wspierała ze wszystkich, ze wszystkich sił. Ale jak wiecie, tematów, jeśli chodzi o rozmowy polsko-ukraińskie, zawsze jest dużo. Zbliża się ta wielka konferencja w Gdańsku odbudowy Ukrainy. To, na czym mi zależało, mówiłem o tym Rzeszowie, żeby rozmawiać nie tylko o odbudowie Ukrainy, co też leży w interesie Polski, w sensie dosłownym też, ale żeby rozmawiać o tym, jak wzmocnić bezpieczeństwo Polski poprzez współpracę militarną także z Ukrainą. Poważne kwestie, mamy o czym rozmawiać. Czy pan zaznaczy, w którym tempie, jak pan Andrzej się czuje, jaki ma plan, na czym pan może rozmawiać? Wczoraj miałem tę przyjemność gościć pana Andrzeja, panią Oksanę i zjedliśmy uroczystą kolację. W końcu to był wieczór, kończący dzień, Dzień Polonii i Polaków za granicą. Andrzej Poczobut jest w świetnej formie. Naprawdę. Te badania lekarskie też potwierdzają, że to niezwykle silny człowiek, pełen energii. Pani Oksana się trochę martwi, oczywiście o jego przyszłość, bo on jest gotów dalej do walki. Przede wszystkim ma prawa Polaków. Rozmawialiśmy też o tym, bo czasami ludzie o tym zapominają w Polsce. Andrzej Poczobut całe swoje życie poświęcił na ochronę interesów Polaków mieszkających na Białorusi i ryzykował i życiem i wolnością, ale mówił o tym z takim optymizmem, że dawno nie miałem tak dużej motywacji jak w czasie rozmowy z Andrzejem Poczobutem, człowiekiem, który przesiedział wiele, wiele lat w więzieniu, bo wierzy w swoje ideały i robi coś dla ludzi. Naprawdę piękna postać. Cieszę się, że za chwilę odbierze najwyższe odznaczenie z wyrąg prezydenta Nawrockiego. To są te chwile, te sytuacje, w których chyba w Polsce nie ma jakichś różnic.