Prezydent Karol Nawrocki: Weto to narzędzie naprawy prawa
Prezydent Karol Nawrocki wyjaśnia rolę weta jako narzędzia poprawy ustaw i bezpieczeństwa prawnego. W wystąpieniu przypomniał, że skorzystał z prawa weta 31 razy, wskazując przykłady ustaw, które po poprawkach zostały podpisane.
Weto jako korekta
Prezydent podkreślił, że weto nie kończy procesu legislacyjnego, lecz go poprawia. To sygnał i narzędzie korekty, którego celem jest usuwanie błędów i ograniczanie ryzyk prawnych, a nie destrukcja procesu ustawodawczego.
Konkretne przykłady
Karol Nawrocki przypomniał szereg ustaw, wobec których skorzystano z weta i które po poprawkach zostały podpisane: tzw. ustawa ukraińska (wycofanie przepisów likwidujących przywileje obywateli Ukrainy), ustawa o ruchu drogowym, tzw. ustawa wiatrakowa, ustawa o zapasach strategicznych oraz ustawa o środkach ochrony roślin.
Bezpieczeństwo obywateli i samorządów
Jako najnowszy przykład prezydent wskazał ustawę o jakości wody, którą pod koniec ubiegłego roku zawetował z powodu nadregulacji i ryzyka wzrostu kosztów dla mieszkańców i samorządów. Projekt wrócił w poprawionej formie i został podpisany zgodnie z propozycjami prezydenta.
Rola głowy państwa
Prezydent Nawrocki zaznaczył, że nie jest notariuszem ustaw, lecz realnym uczestnikiem procesu legislacyjnego. Weto ma zapewnić, że obywatele otrzymują lepsze prawo - to odpowiedzialność za skutki ustaw, a nie spór dla samego sporu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Weto. Recepta na złe prawo. Weto prezydenta nie kończy procesu legislacyjnego. Ono go poprawia. Weto jest sygnałem. Ta ustawa wymaga poprawy. To narzędzie korekty, a nie destrukcji. Głos niezależnego ośrodka, który mówi jasno. Trzeba usunąć błędy i ograniczyć ryzyka. Dotychczas prezydent 31 razy skorzystał z prawa weta. Jeśli jednak zawetowane ustawy wracają poprawione i spełniają standard dobrego prawa, prezydent Karol Nawrocki je podpisuje. Tak było już wielokrotnie. Po wecie wobec tzw. ustawy ukraińskiej wróciły przepisy likwidujące przywileje obywateli Ukrainy. Po wecie wobec ustawy o ruchu drogowym poprawiony akt został podpisany. Po wecie wobec tzw. ustawy wiatrakowej wycofany został pomysł masowych farm wiatrowych pod domami Polaków. Podobnie było z kolejną ustawą, czyli ustawą o naszych zapasach strategicznych. Na początku prezydent Nawrocki zawetował ustawę, która zagrażała przeniesieniem utrzymywania strategicznych zapasów surowców poza nasz kraj. Rząd posłuchał tych wątpliwości i przygotował nowy projekt, ostatecznie przez prezydenta podpisany. Po poprawkach podpis prezydenta uzyskała też ustawa o środkach ochrony roślin. Rząd przygotował początkowo bardzo zły, biurokratyzowany system obciążający rolników. To pokazuje jasno. Prezydent nie jest notariuszem ustaw. Jest realnym uczestnikiem procesu legislacyjnego i doprowadza do tego, że ostatecznie obywatele otrzymują lepsze prawo. Najnowszym tego przykładem jest ustawa dotycząca jakości wody. Pod koniec ubiegłego roku prezydent zawetował przepisy, które były nadregulacją i groziły wzrostem kosztów dla mieszkańców oraz samorządów. Ta ustawa zgodnie z propozycjami prezydenta wraca w poprawionej formie i zostaje podpisana. Weto prezydenta spełniło funkcję bezpiecznika systemowego. Na tym właśnie polega istota weta. Nie chodzi o zatrzymywanie państwa. Chodzi o zatrzymywanie złego prawa. Nie chodzi o spór dla samego sporu. Chodzi o odpowiedzialność za skutki ustaw. Nie chodzi o politykę. Chodzi o obywateli.