Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska żąda ujawnienia umowy ZONDA KRYPTO

Koalicja Obywatelska żąda ujawnienia umowy ZONDA KRYPTO

Koalicja Obywatelska złożyła dziś wniosek o udostępnienie informacji publicznej i domaga się usunięcia napisu ZONDA KRYPTO z siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Powód: kontrowersje wokół firmy Zonda Krypto, opóźnione wypłaty dla olimpijczyków i możliwe powiązania wpływające na wizerunek polskiego sportu.

Najważniejsze żądania


Koalicja Obywatelska apeluje o ujawnienie pełnej umowy sponsorskiej między PKOL a giełdą Zonda Krypto oraz o natychmiastowe usunięcie napisu reklamowego z siedziby Komitetu. Posłowie i działacze sportowi wskazali na przypadki niewypłaconych środków - m.in. sportowiec Kacper Tomasia oczekuje 550 tys. zł - oraz na skalę strat finansowych i prawnych, o których wspomniano w wystąpieniu.

Kontekst i zarzuty


W wystąpieniach podkreślono, że Zonda Krypto jest firmą skompromitowaną i wobec której toczy się dochodzenie; padały też zarzuty powiązań z przestępczymi strukturami. Mówcy zwracali uwagę, że umowa była podpisana jednoosobowo przez prezesa Piesiewicza - rzekomo poza granicami kraju - i że środowisko sportowe nie było w pełni poinformowane o warunkach kontraktu.

Konsekwencje dla sportu


Koalicja wskazała na ryzyko wizerunkowe dla PKOL i polskiego sportu, które może utrudnić starania o organizację przyszłych igrzysk. Podkreślono też, że sportowcy powinni koncentrować się na przygotowaniach, a nie na walce o należne nagrody. W wystąpieniach padł apel o dymisję prezesa Piesiewicza oraz o wyjaśnienie, jak zabezpieczono interesy olimpijczyków i PKOL.

Koalicja Obywatelska (konferencje prasowe) — ujęcie z przemówienia: Koalicja Obywatelska żąda ujawnienia umowy ZONDA KRYPTO (30.04.2026)

Dalsze kroki


Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie formalnego wniosku o udostępnienie kopii umowy i będą domagać się jawności oraz rozliczenia zaległości wobec sportowców. Sprawa ma istotne znaczenie polityczne i społeczne ze względu na wartość reputacyjną ruchu olimpijskiego w Polsce.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, dziękujemy bardzo za Państwa przybycie, przyjechaliśmy tutaj specjalnie przed siedzibę Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ale nie przyjechaliśmy tu tylko jako parlamentarzyści, przyjechaliśmy przede wszystkim jako ludzie, którzy kochają sport i którzy poświęcili sportowi niejednokrotnie całe swoje życie. Jako zawodnicy, jako sędziowie, jako trenerzy, jako działacze sportowi przyjechaliśmy tutaj pod siedzibę PKOL-u, dlatego że nadal na siedzibie PKOL-u widnieje napis ZONDA KRYPTO, napis firmy skompromitowanej, która jest podejrzana o oszukanie ponad 30 tysięcy naszych obywateli na ponad 350 milionów złotych, wobec której jest prowadzone dochodzenie prokuratorskie. I to taką firmę na głównego partnera Polskiego Komitetu Olimpijskiego wybrał jednoosobowo pan Piesiewicz, bo inni wiceprezesi byli przeciwni. I dla nas sportowców Polski Komitet Olimpijski jest szczególnym miejscem i zajmuje szczególne miejsce w sporcie, bo każdy sportowiec, każdy trener marzy o tym, żeby pojechać na Olimpiadę, żeby móc tam wystartować i żeby móc być olimpijczykiem. Szanowni Państwo, jesteśmy tutaj dlatego, bo pragniemy złożyć wniosek o udostępnienie informacji publicznej, aby pan Piesiewicz ujawnił umowę, którą zawarł z firmą ZONDA KRYPTO, której jak mówiłam nie znają również wiceprezesi. I jesteśmy tutaj również po to, bo się domagamy, aby ten napis zniknął jak najszybciej z siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego, jak i również z nazwy Polskiego Komitetu Olimpijskiego, bo wiemy, że jest on używany. Dzień dobry, Andrzej Szewiński, były siatkarz, sportowiec, obecnie prezes Regionalnej Rady Olimpijskiej w Częstochowie. Fundamentem ruchu olimpijskiego są uniwersalne wartości, szlachetność, uczciwość, walka w duchu fair play. Pan Piesiewicz te wartości przejechał walcem, wprowadzając KryptoKoryto, firmę, która jest winna tysiącom Polaków wiele środków, między innymi naszym olimpijczykom, naszym medalistom, takim jak Kacper Tomasia, który czeka na 550 tysięcy z wirtualnym tokenem w dłoni. Szanowni Państwo, na ostatnim walnym posiedzeniu zaapelowałem do Pana Prezesa, to był ponad rok temu, aby podał się do dymisji. To było między innymi związane z tym, że przyznał sobie 100 tysięcy złotych pensji, a nie płacił olimpijczykom. Teraz ponawiam ten apel. Panie Prezesie, dla dobra ruchu olimpijskiego apeluję do Pana, proszę podać się do dymisji. Żanna Tatshalina Śliwowska, były trener, zawodnik sportu tanecznego. Proszę Państwa, sport to jest nasze ogólnonarodowe dobro. Należy do wszystkich Polaków i nikt nie powinien sobie rościć praw do podejmowania decyzji w imieniu całego polskiego sportu. Nawet w takiej instytucji wybranej samorządowo jak Polski Komitet Olimpijski. Nie wyobrażam sobie, że decyzje, które są podejmowane jednoosobowo tak bardzo szkodzą polskiemu sportowi i polskim sportowcom. Wzbudzają duże kontrowersje i myślę, że nasza dzisiejsza interwencja nie wiem czy będzie na tyle skuteczna, ale mam nadzieję, że też zwróci uwagę na to, że wszyscy powinniśmy się jako Polacy zjednoczyć wobec tego, żeby ten napis na Komitecie Olimpijskim nie przynosił nam wstydu. Poseł Łukasz Szczerbiorowski, ale w przeszłości też sportowiec, obecnie działacz i sędzia sportowa Kład Podróży na Ciężarów, która też należy do tej rodziny olimpijskiej. Szanowni Państwo, powiązanie przez PKOL, a konkretnie przez prezesa Piesiewicza, tak niepewnej i kontrowersyjnej firmy rynku finansowego jak Zonda Krypto z polskimi olimpijczykami, z polskimi sportowcami, a przede wszystkim z PKOL-em, to straty wizerunkowe i takie etyczne, ale też finansowe dla polskich sportowców. To jest niegodne, to godzi w ich wizerunek. Polscy sportowcy, olimpijczycy powinni skupić się na treningach, na przygotowaniach do zawodów, a nie na zastanawianiu się nad tym, czy należne im nagrody zostaną im wypłacone. Dlatego dla nas jest tak ważne, myślę też dla opinii publicznej, żebyśmy się dowiedzieli, jak prezes Piesiewicz zabezpieczył interesy polskich olimpijczyków, polskich sportowców i PKOL-u, a jak interesy swoje zabezpieczyła firma Zonda Krypto. Dlatego żądamy ujawnienia tej umowy, panie prezesie. Dzień dobry, Piotr Kandyba. Może nie miałem takich pięknych trofeów jak u przedmówcy, ale zawsze sport był dla mnie ważny, szczególnie pod kątem dzieci i młodzieży. Według mnie, według nas, firma PKOL, czy PKOL nie jest prywatnym folwarkiem pana Piesiewicza i powinien honorowo rozliczyć się z olimpijczykami. Dlaczego? Nie tylko dla tych wspaniałych ludzi, którzy osiągnęli sukcesy ostatnio na olimpiadzie, ale także dla młodzieży i dzieci. Bo jaki przykład dajemy tak naprawdę najmłodszemu pokoleniu? Jaki przykład dajemy trenerom? Jaki przykład dajemy rodzicom, którzy tak bardzo blisko są swoich dzieciaków, jak osiągają sukcesy? Właśnie dlatego powinno nastąpić rozliczenie przez PKOL wszystkich zaległości z olimpijczykami. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, Polski Komitet Olimpijski jest chyba jedynym narodowym komitetem olimpijskim na świecie, który jest uwikłany w kryptoaferę. Dlatego domagamy się dzisiaj o ujawnienie i składamy wniosek o udostępnienie informacji publicznej o kopię umowy sponsorskiej zawartej pomiędzy Polskim Komitetem Olimpijskim a giełdą kryptowalut Zonda Krypto. Dziękujemy. Idziemy w tej chwili złożyć ten wniosek. Czy są do nas jakieś pytania? Prezes Josiewicz mówił o tym, że do dzisiaj tak de facto Zonda Krypto ma uregulować wszystkie swoje zobowiązania sponsorskie wobec reprezentantów Olimpijczyków. Jak zrozumiem, na razie nie mamy żadnej wiedzy na temat tego, czy takie środki zgubione są? Wiemy, że część tokenów o mniejszej wartości, o mniejszej ilości zostały uregulowane, ale one nie zostały uregulowane z giełdy Zonda Krypto, tylko one zostały uregulowane od innych sponsorów, którzy wpłacili pieniądze dla PKO i z tych środków te rzeczy zostały uregulowane. Ale myślę, że podpisując umowę należało również myśleć o zrobieniu rezerwy finansowej, dlatego że tokeny na giełdzie dzisiaj mogą mieć zupełnie inną wartość, a w momencie kiedy nasi sportowcy zdobywali medale, ta wartość również tych tokenów mogła być zupełnie inna. Ta umowa była podpisana poza granicami kraju? Tak, z tego co wiemy jednoosobowo w Monako. Jeszcze tutaj pragnę dodać, Szanowni Państwo, że po pierwsze chodzi o uregulowanie zaległości w stosunku do naszych olimpijczyków, ale po drugie chodzi o wizerunek, bo to jest firma, która jest powiązana, uwaga, z mafią rosyjską, to jest firma, przeciwko której toczą się postępowania. Komitet olimpijski, wartości olimpijskie nie mogą być powiązane właśnie z tego typu firmami. Nie możemy uwiarygadniać tych firm. Nie możemy uwiarygadniać tych firm, a poza tym dla nas jest to niezmiernie istotne, jeżeli Polska chce się ubiegać o organizacje Igrzysk Olimpijskich, to polski komitet olimpijski, polski sport nie może być powiązany z mafiami rosyjskimi, z kapitałem rosyjskim, dlatego że to może również ważyć na decyzji członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o przyznaniu naszemu kraju organizacji Igrzysk Olimpijskich, a jest to dla nas niezmiernie istotne i ważne. Panie redaktorze, powinniśmy się zastanawiać, czy sportowcy dostaną nagrodę, czy nie. Oni walczyli, oni reprezentowali również nas wszystkich, Polaków, zdobyli medale, obiecono im nagrodę, a dziś się zastanawiam, czy zostaną im wypłacone, czy to tak ma funkcjonować. Nie, nie powinno. Te nagrody już powinny być dawno wypłacone, żeby oni mogli się skupić na treningach, na przygotowaniu do kolejnych zawodów. Jaki jest dalszy plan działania, zakładając, że Państwo uzyskacie treść tej umowy i co dalej? Uważamy, że jest to niezmiernie ważne dla polskiego sportu, dla wizerunku polskiego sportu, oczyścić się przede wszystkim z tych powiązań mafijnych i z powiązań z rosyjskim kapitałem. Pytam jeszcze, czy Państwo wierzą w powodzenie swojej misji? Mówię tutaj o tym aspekcie, o tym kolejnym apelu właściwie już do prezesa Plisiewicza, by podał się do tej misji. On już zapowiadał podczas różnych wywiadów, briefingów, że uważa, że nie ma sobie nic do zarzucenia, że jest to dobry prezes i będzie ubiegał się o kolejną kadencję. My jesteśmy parlamentarzystami. To środowisko sportowe wybrało pana Plisiewicza na funkcję prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego i to środowisko sportowe musi zdecydować, czy chcą, żeby tą funkcję pan prezes Plisiewicz miastował dalej, czy podejmą inną decyzję. Oczywiście zawsze jest alternatywne wejście, kiedy pan Plisiewicz może się sam poddać do dymisji i wtedy będą nowe wybory w Polskim Komitecie Olimpijskim. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.