Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Waldemar Żurek: Prezydenckie weto to strzał w stopę

Waldemar Żurek: Prezydenckie weto to strzał w stopę

Waldemar Żurek komentuje prezydenckie weto wobec projektu ułatwiającego rozwody. Zdaniem Żurka weto szkodzi obywatelom, pogłębia zaległości w sądach i ma motywacje polityczne.

Najważniejsze tezy


Waldemar Żurek krytykuje decyzję prezydenta, która blokuje możliwość cywilnego rozwiązania małżeństw zgodą stron. Żurek podkreśla, że projekt miał chronić dorosłe osoby decydujące się na rozwód bez traumatycznych rozpraw sądowych.

Kontekst sądowy


Żurek wskazuje na rolę ministra Ziobry w wydłużaniu postępowań i przeciążeniu sądów. Według niego „kryzys praworządności” oraz wydłużone terminy rozpraw zwiększają traumę i koszty dla obywateli.

Konsekwencje dla obywateli


Zdaniem Żurka weto oznacza, że ludzie nadal będą zmuszeni iść do sądu, opowiadać o intymnych sprawach i ponosić koszty. Redukcja liczby spraw niespornych mogłaby przyspieszyć rozpatrywanie trudniejszych postępowań rodzinnych i cywilnych.

Waldemar Żurek — migawka z wystąpienia: Waldemar Żurek: Prezydenckie weto to strzał w stopę (30.04.2026)

Sprawa Zonda Krypto i zaginięcia


Żurek porusza też kwestię Zonda Krypto i zaginięcia Sylwestra Suszka, podnosząc wątpliwości dotyczące prowadzenia śledztwa za czasów ministra Ziobry oraz finansowania fundacji. Podkreśla, że sprawa „bardzo śmierdzi” i zapowiada dążenie do jej wyjaśnienia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Prezydent to podpisze, bo to jest projekt dla ludzi tak naprawdę i myślę, że najbardziej stratni będą obywatele na tym wecie. I tutaj nie ma barw partyjnych. Dorosłe osoby, które zgodnie chciały iść do Urzędu Stanu Cywilnego i przez stosowne oświadczenia rozwiązać związek małżeński. Tam nie ma małoletnich dzieci. To jest taki przypadek, więc wydawało nam się, że naprawdę ten projekt pomoże nam wszystkim. Bo z jednej strony ci ludzie muszą czekać dzisiaj, co jest winą niestety ministra Ziobry, bo on wydłużył czasy trwania postępowania. Muszą czekać czasem wiele miesięcy na wyznaczenie rozprawy. Później jak idą do SODU Sąd Bada, przesłanki rozpadu zupełny i trwały rozkład pożycia to jest jedna z przesłanek. Więc wielu ludzi miało po takich rozwodach traumę, bo musiało opowiadać sądowi o swoich intymnych rzeczach. Więc we wszystkich cywilizowanych państwach jest taka możliwość, żeby dorośli ludzie w cywilizowany sposób mogli się rozwodzić. To też sprzyjało małżonkom, którzy się rozstają pewnemu porozumieniu i nie rozstawaniu się w wojnie. Tylko jeżeli mielibyśmy taką formę rozwoju, oni by po prostu częściej się porozumiewali, żeby nie musieli iść do sądu. Sąd jest zawsze traumatyczny i także kosztowny. Więc ja jestem zadziwiony. Uważam, że we wszystkich ugrupowaniach politycznych oraz wśród naszych obywateli, którzy mają różne poglądy polityczne, ideologiczne, wszyscy byli zwolennikami tego, żeby tych ludzi nie zmuszać do pójścia do sądu. I to niestety jeszcze ma drugi efekt uboczny. Gdyby nam kilkadziesiąt tysięcy takich spraw spadło z sądów, to wtedy sędziowie mogliby poświęcić czas na te przeładowane sprawy rodzinne, rozwodowe, cywilne. Bo tam te kolejki są ogromne przez kryzys praworządności, w który wpędził nas były minister Ziobro. Więc ja liczyłem na to, że odciążymy te sądy w jakiś sposób, że zamiast za to zaczniemy załatwiać te autentycznie sporne sprawy. Bo te sprawy miały być w założeniu niesporne. Więc jestem zadziwiony. Uważam, że to jest strzał w stopę prezydenta i obywatele naprawdę powinni to ocenić. Chcemy reformować system? Nawet przy tak niekontrowersyjnych projektach jest veto, jest ten kij w szprychy. Więc ja mówię do obywatele, apelujcie do prezydenta. Być może trzeba próbować odrzucić jeszcze to veto prezydenta. Ale to jest bardzo niepokojący sygnał, bo to oznacza, że prezydent wetuje politycznie. Że tu nie ma dbałości obywatela, nie ma chęci poprawienia sytuacji obywatela w sądzie. Tylko po prostu veto polityczne, w zasadzie huś tamtą łódką. I mnie to bardzo niepokoi i uważam, że to jest bardzo złe veto. Czyli minister będzie próbowało inaczej to rozwiązać? Czy da się inną drogą? Albo podejmować jeszcze jedną próbę? Ten projekt był wynegocjowany w ramach koalicji. On naprawdę był długo procedowany. Bo wiemy, że w samej koalicji są różne poglądy na temat rozwodów. Ale zawarliśmy kompromis. I jak rozmawiam z ludźmi naprawdę, którzy nie byli wyborcami koalicji. Spotykam się na spotkaniach. To jak słyszą o takim projekcie, to mówią, że to jest krok w dobrą stronę. Żebyśmy ułatwili ludziom życie. Zmniejszenie liczby spraw w sądach spowodowałoby naprawdę, że inne sprawy by się toczyły szybciej. Więc ja jestem zadziwiony. Nie wiem, czy będziemy próbować, bo przy tym projekcie bardzo wiele osób poświęciło wiele godzin pracy. I dzisiaj dostaję smsy po tym vecie, że to naprawdę jest taka zmarnowana robota. Przygotowujemy dobry projekt, bo jest wyrzucany do kosza prezydenta. Ja bym chciał, żeby prezydent się tłumaczył z tego, dlaczego on nie chce, żeby w sądach się poprawiło. Ale przede wszystkim, dlaczego chce nadal, żeby obywatele musieli chodzić do sądu wtedy, kiedy są zgodni. To jest coś niebywałego. Panie ministrze, chciałem jeszcze się spytać o kryptoaferę Zonda Krypto. Dlaczego PiS teraz obiecuje, że wyjaśni sprawę zaginięcia Sylwestra Suszka, który był prezesem BitWay, powszedniczki Zonda Krypto? No ale przecież on zaginął, gdyby był prokuratorem pan Ziobro i rządził PiS. No i pytanie jest jeszcze dodatkowe takie, że skoro prokuratura Ziobry nie ustaliła okoliczności zaginięcia, fundacja Zbigniewa Ziobry od Krala, przemysława Krala, prezesa Zonda Krypto, otrzymała 450 tysięcy złotych. Jak by pan to w ogóle nazwał? Czy to jest niestosowność, czy coś więcej? Ta sprawa bardzo śmierdzi. Wiemy o tym, że w takich zaginięciach, które mogą się okazać zbrodniami doskonałymi, najważniejszy jest ten pierwszy czas prowadzenia postępowania. Wtedy właśnie minister Ziobro był prokuratorem generalnym. Moim zdaniem ta sprawa była nienależycie prowadzona i trwa bardzo długo, więc jak państwo widzieliście, ja dokonuję zmian w prokuraturze, tak żeby nadać impet nowy tej sprawie. Ale mamy świadomość, że upływ czasu tutaj przeszkadza. A jak jeszcze dowiadujemy się o tym, co pan mówił wcześniej, że Zonda Krypto finansowała fundację Zbigniewa Ziobry i finansowała także innych polityków, którzy sprzeciwiali się jakiejś cywilizowanej kontroli rynku kryptowalut, no to widać, że jest to albo niedozwolony lobbing, albo wręcz jakaś umowa, która jest zawarta pod stołem pomiędzy ludźmi Ziobry. Ja jestem zwolennikiem, żeby to wszystko wykazać dowodami, jestem przeciwnikiem teorii spiskowych, natomiast naprawdę ta sprawa bardzo śmierdzi. I zrobię wszystko, żeby wyjaśnić sprawę zaginięcia, a prawdopodobnie śmierci pana Suszka. Ale mówię, upływ czasu zaciera ślady. Jeżeli wiemy, że za finansowaniem Zondy czy też jej poprzedniczki stała ruska mafia, ruskie pieniądze, to do tej zbrodni na pewno się dobrze przygotowywano i ją planowano i robili to profesjonaliści. Więc te sprawy są naprawdę trudne, ale te kropki się bardzo niedobrze łączą. Ile jest już postulowanych, ile się zgłosiło do prokuratury? Ja miałem ostatnią informację o ponad 600, ale przyznam szczerze, że dzisiaj nie sprawdzałem. Rzeczywiście prokuratura tu się zachowuje inaczej niż do tej pory, to znaczy na stronach prokuratury każdy obywatel może znaleźć swego rodzaju instrukcję, jak zgłaszać doniesienie o tym, że stałem się ofiarą przestępstwa. Więc my będziemy teraz taki standard stosować, że we wszystkich tych sprawach, gdzie jest duża liczba poszkodowanych, to później ułatwia pracę prokuratorom, ale także ułatwia składanie tych doniesień przez obywateli, bo oni często czują się bezradni, więc mogą znaleźć tą informację. Polecam strona internetowa prokuratury apelacyjnej w Katowicach. A pan wie, kiedy będzie nowa ustawa kolejna o tych walorach? Nie mam takiej wiedzy, widziałem te kolejne podejścia obecnego rządu i koalicji. To jest potwornie niepokojące, że prezydent nie chce się przyłączyć do tego, żeby chronić naszych obywateli. Mówię to głośno i będę to powtarzał. Mam wrażenie, że obywatele to widzą, bo prezydentowi spada bardzo popularność w sondażach, ale mnie nie interesują sondaże, mnie interesuje realna ochrona Polaków i Polek.