Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Janusz Kowalski: Rząd Tuska to skandal SAFE i niekompetencja

Janusz Kowalski: Rząd Tuska to skandal SAFE i niekompetencja

Poseł Janusz Kowalski w Sejmie ujawnia dokumenty z kontroli poselskiej przeprowadzonej 4 marca w Ministerstwie Finansów i oskarża rząd Donalda Tuska o brak analiz przy przygotowaniu pożyczki SAFE. Mówi też o konieczności odwołań ministrów oraz o potrzebie śledztwa w sprawie rynku kryptowalut.

Ujawnione dokumenty


Poseł Janusz Kowalski przedstawia dokumenty, które - jak twierdzi - pokazują brak analiz i zabezpieczeń przy planowanej pożyczce SAFE. Kowalski wskazuje, że założenia dotyczące kursu euro i brak konsultacji wewnątrz ministerstwa świadczą o rażącej niekompetencji w przygotowaniu operacji finansowej.

Krytyka ministrów


W wystąpieniu pojawiają się bezpośrednie zarzuty wobec ministrów Pauliny Hennig-Klosski i Andrzeja Domańskiego. Kowalski sugeruje, że brak przygotowania i analizy naraża finanse publiczne i postulowałby odwołania oraz pociągnięcie odpowiedzialnych przed Trybunał Stanu.

Ryzyko dla budżetu i skala zadłużenia


Poseł alarmuje, że projekt rządowy zakłada pożyczkę na 185 miliardów złotych bez odpowiedniego zabezpieczenia ryzyka kursowego i bez rzetelnych alternatywnych analiz. Kowalski podkreśla, że taki model finansowania naraża przyszłe pokolenia i określa go jako „granda”.

Janusz Kowalski — klatka z przemówienia: Janusz Kowalski: Rząd Tuska to skandal SAFE i niekompetencja (30.04.2026)

Sprawa rynku kryptowalut


W części wystąpienia Kowalski odnosi się do tzw. sprawy Zonda i krytykuje rządowe rozwiązania dotyczące rynku krypto. Postuluje powołanie komisji śledczej i odtajnienie posiedzenia Sejmu z 5 grudnia, by sprawdzić działania służb i decyzje legislacyjne dotyczące licencji MICA i tymczasowych zezwoleń WASP.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zresztą to mówiłem na sejmowej komisji, że nawet Tusk, chciałby o nim nie mówić, rozumie jak beznadziejny minister Paulina Henning-Klosska, to jest najgorszy minister środowiska do 1989 roku. W kuluarach sejmowych naprawdę każdy poseł i Koalicji Obywatelskiej, i PSL-u, i Polski 2050 chowa swoją głowę w dłoni i naprawdę chcieliby, żeby ta pani minister została zdemisjonowana, ale jak widać Koalicja Stołków, Koalicja Posad, Koalicja Strachu jest ważniejsza. Tusk był bliski takiej myśli, że może upaść, dlatego na pewno porozdzielał jakieś nowe kubetki dla tych polityków z tego nowego klubiku, centrum, to się chyba tak nazywa, Paulina Henning-Klosska utworzyła. No cóż, szkoda Polski. A to jest hipokryzja z waszej strony, albo premier wam zarzucił, czyż to hipokryzja, wybicie klina między koalicją posiądącą? Ale my chcemy wbijać kliny między koalicją, polskie kliny, chcielibyśmy podzielić tą koalicję, żeby ta koalicja upadła, żeby ten beznadziejny rząd, najgorszy rząd od 89 roku upadł. Tak, no to w tym sensie się zgadzam z Tuskiem. Naszym celem jest zrobienie wszystkiego, żeby ten rząd upadł i mam nadzieję, że kilku posłów tej koalicji jednak wyłamie się i będzie to jasny sygnał, że jeszcze w tym roku znajdzie się większość do stworzenia rządu technicznego. Bo każdy dzień, a to już jest 868 dni tego beznadziejnego rządu Tuska i Pauliny Henning-Klosski, to jest dzień zły dla Polski i będziemy nieustannie robić wszystko, żeby ten rząd upadł. To wnioski o odwołanie jakich ministrów teraz przyjdzie? Dzisiaj, szanowni państwo, ujawniam dokumenty na swojej stronie internetowej www.januszkowalski.pl o kontroli poselskiej, którą przeprowadziłem 4 marca w Ministerstwie Finansów. Wszystkie dokumenty, które otrzymałem w sprawie pożyczki SEIF. Szanowni państwo, to jest porażające. To jest porażające, te dokumenty pokazują to, że minister Andrzej Domański nie przeprowadził żadnych, można powiedzieć, analiz dotyczących pożyczki. Założył, że przez kilkadziesiąt lat kurs euro to będzie kurs na poziomie 4,20. Nie przeprowadzono żadnych konsultacji nawet z departamentami merytorycznymi w sprawie zabezpieczenia ryzyka kursowego. Jesteśmy państwem kompletnym z tektury. Gdyby to ode mnie teraz zależało po tym, co zobaczyłem w kontekście pożyczki SEIF, tego w jakim niekompetentnym ministrem jest Andrzej Domański, to Andrzej Domański powinien być za zawał w finansach publicznych, za pożyczkę SEIF, za dramat, jeżeli chodzi o dotrzymywanie obietnic podatkowych, powinien być następny. Gdzie wniosek o odwołanie ministra Domańskiego? Będziemy o tym rozmawiać. Ja tylko mówię, że chciałbym, żeby państwo naprawdę merytorycznie przeanalizowali dokumenty w sprawie SEIF, bo tu chodzi o państwa pieniądze. Zobaczycie, jak minister finansów Andrzej Domański chciał pożyczać na kilkadziesiąt lat 185 miliardów złotych. I tak się po prostu w głowie nie mieści. Tam nie było żadnych analiz, tam nie było żadnej nawet pracy koncepcyjnej nad alternatywami, nad obliczeniem czy taniej pożyczyć tak, czy owak. Te wszystkie nawet nieprawdy dotyczące oprocentowania są w tych dokumentach, można powiedzieć, obalone. To jest po prostu jedna wielka granda, co się wydarzyło, jeżeli chodzi o przygotowanie pożyczki SEIF. Czyli ktokolwiek dzisiaj pożyczkę SEIF podpisze, powinien stanąć w pierwszym dniu przed Trybunałem Stanu, jak wygra prawica. Jeżeli pan wicepremier Kosiniak-Kamysz, który został... On też powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Jeżeli podpisze tę pożyczkę SEIF po tym, co ujawniłem po kontroli poselskiej w Ministerstwie Finansów, czyli jak ona nie została przygotowana, to oczywiście powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Czyli nie ma mowy, żeby jakikolwiek polski urzędnik podpisał się pod czymś takim. Moim zdaniem SEIF powinien iść w tej wersji rządowej całkowicie do kosza, a SEIF w wersji pana prezydenta Karola Nawrockiego powinien być tutaj właśnie w Sejmie rozpatrywany. I tak naprawdę, szanowni państwo, możecie mieć różne sympatie, takie czy owakie, ale tu chodzi o nasze pieniądze. Polskie państwo chciało pożyczyć 185 miliardów złotych bez zabezpieczenia kursowego, bez jakikolwiek analiz, w najgorszym możliwym modelu po to, żeby przyszłe pokolenia Polaków oparczyć gigantycznym kryptem. Nie mam na to absolutnie zgody. A jak jesteśmy przy pieniądzach, to jak pan ocenia działania rządu w sprawie zządu krypto i czy Polacy w ogóle będą musieli zapłacić za to, co się wydarzyło z podatków? Znaczy, ja jestem w ogóle zwolennikiem powołania komisji śledczej w sprawie zządy krypto, dlatego że jest dokładnie tak, jak przestrzegałem, jako przedstawiciel klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bo sprawa jest bardzo prosta. Donald Tusk zrobił wszystko, aby zamknąć polski rynek przed polskimi firmami, które mogłyby się ubiegać o licencję MICA, czyli tą licencję, która dotyczy firm kryptowalutowych, w oparciu o unijne regulacje. I wprowadził najbardziej rygorystyczny projekt ustawy, który w interesie kilku banków miał na celu zniszczenie polskiego rynku kryptu, czyli tych wszystkich polskich startupów, które miałyby się rejestrować. Jeżeli chodzi o zządę krypto, to sytuacja, w której jakaś estońska firma pod nadzorem estońskim, działająca nie na podstawie unijnej MICA, tylko działająca na podstawie zezwolenia WASP, a więc polska ustawa, ustawa rządowa w żaden sposób nie dotyczy tej estońskiej firmy, która działa na podstawie innego zezwolenia niż ustawa rządowa dotyczy. Bo ustawa rządowa dotyczy unijnej MICI. Ale wy mogliby pisać na krzyżach to z rejestru. No a to dlaczego tego nie zrobili? No jak nie mam ustawy? Ustawa pozwalała pokrywać stronę. Nic podobnego. Ustawa rządowa dotyczyła zezwoleń unijnej MICI, natomiast tak zwane WASP-y, czyli tymczasowe pozwolenia, zezwolenia na działalność w obszarze rynku kryptowalut, obowiązują w tej chwili w Polsce i spółka kontrolowana przez rządy była zarejestrowana w Polsce i nie została wykreślona przez pana ministra. Chcę jasno powiedzieć, że dzisiejsi dziennikarze... W ustawie artykułu 162 mówi o tym, że mogli wykreślić. Ale pan chyba nie rozumie tej ustawy. Ta ustawa mówi, że jeżeli firma, która złoży wniosek o unijną MICĘ, czyli będzie takim WASP-em i chce ubiegać się o unijną MICĘ, będzie w tym procesie, to dopiero potem, jeżeli otrzyma negatywną odpowiedź od np. KNF-u, wtedy można taką spółkę wykreślić. Będzie to daleko, daleko poza 1 lipca 2026 roku. Innymi słowy, pytacie się mnie państwo, na czym polega zonda afera Donalda Tuska. Polskie służby milczały, kiedy takie właśnie m.in. spółki jak TVN otrzymywały reklamy od firmy zonda. I nie jest to atak pod adresem TVN-u. Tak samo nie atakuje ani Republiki, ani Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ani czterech polskich klubów sportowych, ani innych organizacji takich jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Polskie państwo jest właśnie od tego, że nie może pozwalać na to, że jakaś firma, za którą podobno stoją rosyjskie pieniądze, podpisuje umowy z różnymi podmiotami w Polsce, działa na rynku Polski, zbiera pieniądze od Polaków. A więc pytanie, gdzie były służby Donalda Tuska, Siemoniaka, gdzie były służby Domańskiego? Co oni robili? Dzisiaj dziennikarze Wirtualnej Polski ujawniają informacje, które powinny być informacjami ujawnionymi przez służby Donalda Tuska. Jestem zwolennikiem odtajnienia posiedzenia z 5 grudnia w sprawie kryptowalut posiedzenia Sejmu. Szanowni państwo, dowiecie się państwo, czy te informacje, o których dzisiaj piszą dziennikarze chociażby Wirtualnej Polski, były na tym posiedzeniu.