Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Czesław Hoc w Sejmie: 'Minister zdrowia szkodzi medycynie'

Czesław Hoc w Sejmie: 'Minister zdrowia szkodzi medycynie'

Poseł Czesław Hoc w wystąpieniu podczas debaty o odwołaniu minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy krytykuje propozycje cięć w systemie ochrony zdrowia i wzywa do votum nieufności. Wskazuje na ograniczenia w profilaktyce, wydłużające się kolejki i ryzyko likwidacji oddziałów szpitalnych.

Główne tezy


Poseł Czesław Hoc argumentuje, że w Roku Profilaktyki pacjentom ogranicza się lub odbiera dostęp do specjalistycznej diagnostyki - gastroskopii, kolonoskopii, tomografii i rezonansu magnetycznego - co zdaniem posła pogłębi koszty i cierpienie. W wystąpieniu cytuje dane o ponad 5,4 mln pacjentów oczekujących w kolejkach, w tym ponad 1,1 mln w trybie pilnym.

Stan ochrony zdrowia


Hoc opisuje sytuację szpitali powiatowych jako krytyczną: utrata płynności finansowej, likwidacje oddziałów, odraczane operacje i wstrzymane przyjęcia. Zwraca uwagę na listę proponowanych cięć w piśmie minister zdrowia do ministra finansów, które obejmują ograniczenia w profilaktyce, programach lekowych, rehabilitacji i posiłkach szpitalnych.

Zarzuty wobec ministerstwa


Poseł wymienia konkretne zarzuty wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy: brak planu i strategii naprawczych, proponowane uszczuplenie środków NFZ, likwidacja współczynnika korygującego dla szpitali powiatowych oraz propozycja konsolidacji skutkująca redukcją zatrudnienia i oddziałów. W ocenie Hoca działania minister prowadzą do dehumanizacji medycyny i zagrażają bezpieczeństwu pacjentów.

Czesław Hoc — migawka z przemówienia: Czesław Hoc w Sejmie: 'Minister zdrowia szkodzi medycynie' (30.04.2026)

Konsekwencje dla pacjentów


Wystąpienie podkreśla ryzyko pogłębienia nierówności dostępu do opieki, dyskryminacji młodych kobiet z małych miejscowości przy porodach oraz wzrostu kosztów leczenia z powodu braku wcześniejszej diagnostyki. Poseł apeluje o votum nieufności wobec minister zdrowia jako konieczne i uzasadnione.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. W naszej ziemskiej pielgrzymce zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym. Każdy chce być zdrowy. Zdrowie jest najwyższą wartością społeczną. Każdy z nas był, jest albo będzie pacjentem. Zatem zrozumiałem jest, że debata o odwołaniu Pani Minister zdrowia budzi emocje. Profesor Przemysław Czarnek na szczycie medycznym przedstawił smutną, acz prawdziwą konstatację. Dzisiaj pacjent przygrywa systemy ochrony zdrowia jeszcze zanim stanie się pacjentem. Niestety dzisiejsza rzeczywistość pacjenta niejednokrotnie jest okrutna. Oto w roku ustanowionym przez Sejm Rokiem Profilaktyki pacjentowi ogranicza się lub nawet odbiera prawo do profilaktyki i specjalistycznej diagnostyki. Za kilka miesięcy wyczerpią się mity do specjalistycznych badań obrazowych. Gastroskopii, kolonoskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Dojdzie do ograniczenia, a potem do zamykania poradni specjalistycznych. Dziś pacjent jest często sfrustrowany, niekiedy poirytowany. Najpierw błądzi, niejednokrotnie czuje się jak intrus. Wreszcie dostaje się do quasi systemu ochrony zdrowia i nagle słyszy zatwarzającego zdanie Panie, dlaczego tak późno? Dlaczego tak późno? Choroba już dawno postąpiła. Tak jest zaawansowany. Jest już uogólniony procesu chorobowego. A potem cierpienie, cierpienie i ból. Nadzieja przeplatana z rozpaczą. I dodatkowe znaczne koszty systemu ochrony zdrowia. Dlatego, że nie wykryto choroby zawczasu. Obecnie w kolejce do specjalistów w Polsce czeka ponad 5,4 mln pacjentów. W tym trybie pilnym ponad 1,1 mln. Tak więc polski quasi system zapada się, tonie. Szpitale głównie powiatowe toną. Tracą płynność finansową. Likwidują oddziały. Odraczają operacje. Wstrzymują przyjęcia. A gdzie jest Panie Minister Zdrowia? Bo na Komisji Zdrowia był obecny raz i wczoraj drugi raz. Chociaż może lepiej byłoby, gdyby była nadal niemą ministrem. Bo pojawienie się z doskoku prowadzi do samych nieszczęść. Zatem pojawiła się Pani Minister i tonącej ochronie zdrowia. Tonący szpitalom podaje koło ratunkowe, ale z betonu. A więc co proponuje? 1 trzecia szpitali obecnie do likwidacji. Propozycja zapłaty faktury najpierw przez pacjenta. Zatem chcesz być zdrowy? Najpierw zapłać. Najpierw kasa i masz szansę na przeżycie. Porody na sorach i narażenie niebezpieczeństwa na bezpieczeństwo utraty zdrowia i życia matki i dziecka. Bo każda ciąża fizjologiczna może nagle być ciążą powikłaną. A noworodek może urodzić się z niską skalą abgar. I w ogóle dyskryminacja młodych kobiet z gmin i pojazdowych miasteczek. Mają rodzić bez komfortu, intymności i godności rodzenia się nowego życia. Życia, które jest świętością sacrum. Wreszcie kuriozum. Coś niebywałego. Oficjalne pismo minister zdrowia do ministra finansów. Na pewno o zwiększenie środków oraz zatwierdzenie planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia, który jest niezatwierdzony już w drugich rach z rzędu. Nie. Panie minister zdrowia w piśmie wnioskuje o uszczuplienie finansów Narodowego Funduszu Zdrowia. Tworzy haniebną i złowrogą listę cięć. Właśnie na profilaktykę w zakresie specjalistycznych badań. Właśnie prowadzenia de facto limitów do poradni specjalistycznych. Likwidacje współczynika korygującego dla szpitali powiatowych. Czyli pozbawienie ich 7% w budżecie. Ograniczenia operacji zaćm, endoprotezoplastyki, stawu biodrowego i kolanowego. Likwidacji dobrego posiłku szpitalnego. Ograniczenie wstrzymanie programów lekowych, które są jedyną szansą pacjentów na wyleczenie lub przedłużenie życia. Ograniczenie rehabilitacji szpitalnej. A na koniec panie minister proponuje konsolidację szpitali. Likwidację oddziałów szpitali powiatowych, redukcję zatrudnienia. W Wysokim Sejmie pani Jolanta Sobierańska-Gręda, minister zdrowia, nie może być dalej minister zdrowia. Nie rozumie etosu służby zdrowia. Nie zna albo też nie rozumie fundamentalnych zasad w ochronie zdrowia. W medycynie. Salus egroti suprema lex esto. Dobro pacjenta jest najwyższym prawem. To pacjent z oczki w głowie w służbie zdrowia. Zamienia misję szpitali w procedurę. Służbę pacjentowi fakturę. A empatię zamienia na zysk. Nie zna też lub nie rozumie drugiej zasadniczej maksymy w medycynie. Primum nonocere, czyli przede wszystkim nie szkodzić. A pani minister szkodzi medycynie. Nie ma planu, bez koncepcji, bez strategii na naprawę i reformę ochrony zdrowia. Brak strategii i niepodlegalne działania prowadzą do deprecjacji medycyny. Do jej dehumanizacji oraz do degradacji majątku szpitalnego. Pani minister Jolanta Sobierańska-Gręda już nawet nie udaje to jawne dążenie do prywatyzacji Polskiej Służby Zdrowia. Nie przejmuje się też tym, że wkrótce być może będzie nazwana grabarzem Polskiej Publicznej Ochrony Służby Zdrowia. Nie przejmuje się tym, bo takie otrzymała zadanie. Prawo i sprawiedliwość nigdy nie pozwoli na prywatyzację Polskiej Służby Zdrowia. Zatem votum nieufności wobec pani minister zdrowia, pani Jolanty Sobierańskiej-Grędy jest konieczne i w pełni zasadne. Dziękuję bardzo.