Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Katarzyna Sójka oskarża minister zdrowia: 'systemowy paraliż'

Katarzyna Sójka oskarża minister zdrowia: 'systemowy paraliż'

Katarzyna Sójka (PiS) przedstawiła dziś na Komisji Zdrowia wniosek o wotum nieufności wobec minister Jolanty Sobierańskiej‑Grendy, argumentując, że jej decyzje zagrażają życiu i zdrowiu milionów Polaków. Poseł wskazała na cięcia budżetowe, limity świadczeń oraz „ograbienie” funduszu medycznego jako dowody katastrofy w systemie ochrony zdrowia.

Wniosek i główne zarzuty:


Katarzyna Sójka przedstawiła akt oskarżenia wobec minister Sobierańskiej‑Grendy, zarzucając „systemowy paraliż”, brak reform i wprowadzenie restrykcyjnych limitów. Poseł oceniła, że decyzje resortu prowadzą do bankructw szpitali i dramatów pacjentów.

Finansowanie i limity:


W wystąpieniu podkreślono konkretne kwoty: cięcia finansowania o ponad 10,3 mld zł, oszczędności na specjalistach 3,36 mld zł oraz ograniczenia w finansowaniu diagnostyki (1,26 mld zł). Wskazano również na zaległości NFZ wobec szpitali (4,8 mld zł) i brak podpisanego Planu Finansowego NFZ.

Fundusz medyczny i onkologia:


Poseł zarzuciła ministerstwu „ograbienie” funduszu medycznego na 12,8 mld zł, wskazując m.in. na brak umów ze strategicznymi szpitalami onkologicznymi i przesunięcia środków przeznaczonych na innowacyjne terapie oraz leczenie chorób rzadkich.

Kolejki i zagrożenie dla pacjentów:


W wystąpieniu wskazano, że na świadczenia finansowane przez NFZ czeka rekordowo 5 397 547 osób, z czego 1 123 000 w trybie pilnym. Przytoczono dane o długich czasach oczekiwania (np. mediana 237 dni na fizjoterapię ambulatoryjną) i przypadki śmiertelne związane z brakiem miejsc w opiece specjalistycznej.

Katarzyna Sójka — ujęcie z przemówienia: Katarzyna Sójka oskarża minister zdrowia: 'systemowy paraliż' (29.04.2026)

Skutki dla systemu i sektor prywatny:


Poseł ostrzegała przed „cichą prywatyzacją” publicznej ochrony zdrowia poprzez finansowe osłabianie placówek publicznych oraz wzrost udziału sektora prywatnego w świadczeniach.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo serdecznie dziękuję, Szanowna Pani Przewodnicząca, Wysoka Komisjo, Szanowni, Szanowne Polki i Polacy, którzy dzisiaj nas słuchają. Szanowni Państwo, w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam dziś przyjemność przedstawić wniosek i umotywować go, który kierujemy wobec Pani Minister Sobierańskiej-Grędy. Nie będę rutynowo odczytywać urzędowego dokumentu z druku 2450, natomiast przedstawię Państwu, staję tutaj dzisiaj z aktem oskarżenia wobec Pani Minister Sobierańskiej-Grędy. Pani Minister Zdrowia, której decyzje to bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia milionów Polaków. Pani Minister pełni swój urząd od dziewięciu miesięcy. Została Pani powołana przez Pana Premiera Donalda Tuska z bardzo jasnym wskazaniem. Pani celem miała być poprawa dramatycznej sytuacji pacjentów, wypracowanie prawdziwej reformy, a także, co tak też hucznie zapowiadano, wzmacnianie i rozwijanie cyfryzacji w ochronie zdrowia, by poprawić dostępność do usług medycznych. I zlikwidować kolejki. Przez te dziewięć miesięcy nie zbudowano absolutnie nic. Zgotowała nam Pani, zamiast tego rozwoju cyfryzacji, zamiast ułatwień, systemowy paraliż. Zamiast reformy szpitali widmo ich bankructwa, konkretnego bankructwa. Pacjenci otrzymują systemowy dzisiaj horror i prawdziwy krwawy dramat. Zamiast tego wszystkiego, co Pani miała budować, z zimną krwią autentycznie, dramatycznie, dogłębnie abortuje Pani wszystko to, co polskim pacjentom było do tej pory dane. Cofa Pani nasz system do najczarniejszych czasów, niszcząc całkowicie poczucie bezpieczeństwa pacjentów, którzy do nas, do lekarzy trafiają. Wysoka Komisja w polityce rzadko zdarza się, aby wniosek obowiązku nieufności spotkał się z tak powszechnym, wręcz uderzającym poparciem społecznym. To, co dzisiaj procedujemy, nie jest tylko formalnym sprzeciwem opozycji. To jest autentyczny krzyk. Krzyk rozpaczy, który płynie z całej Polski. Mówią o tym wszystkie sondaże. Polacy uderzyli w ścianę, skarżą się w mediach, w mediach społecznościowych, piszą błagalne wiadomości. Bo na własnej skórze doświadczają tego, że system po prostu przestał działać. I Państwo, jako członkowie tej Komisji, musicie ten głos zdesperowanego społeczeństwa dzisiaj usłyszeć. Pani minister wprowadza ogromne, wręcz zbrodnicze z punktu widzenia pacjentów limity. Limity to brutalne odebranie chorym możliwości podstawowej diagnostyki leczenia. Dzisiaj ludzie odbijają się od zamkniętych drzwi szpitali, słysząc, że wyczerpały się środki, że NFZ nie płaci. Tonące w długach placówki zamykane oddziały, pacjenci umierający w kolejkach. Tą polityką Ministerstwo Zdrowia z pełną... Ja wiem, że Państwu jest trudno słyszeć to, ale posłuchajcie do końca, będziecie mieć swój czas i będziecie mogli ze swojej perspektywy powiedzieć, jakie widzicie osiągnięcia tych ostatnich dziewięciu miesięcy. Bo wczoraj poseł Frysztak nie potrafił wymienić ani jednej rzeczy. Jako zasługi. Tą polityką Ministerstwo Zdrowia z pełną premedytacją wiedzie polskich pacjentów w przepaść. Przez dziewięć miesięcy argumentów na tę tezę powstało kilkadziesiąt. Przejdę teraz do twardych dowodów tej katastrofy, do konkretnych punktów z naszego wniosku. Pierwsze. Dramatyczne cięcia limity i zapaść finansowania systemu. Ministerstwo wprowadza brutalne cięcia w systemie na kwotę ponad 10,3 miliardów złotych, realizując jakieś 100 konkretów koalicji obywatelskiej. Ale w praktyce oznacza to powrót do limitów u specjalistów. Pani w tej tabelce, którą pani przygotowała jesienią 2025 roku, którą skrupulatnie od tamtego czasu realizuje pani minister, wspólnie z prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia, panie prezesie, realizujecie wszystkie elementy, punkty tej tabeli. Pan poseł Frysztak też wczoraj nie znał tego dokumentu. Ale myślę, że każdy poseł koalicji rządzącej powinien go dzisiaj przeczytać od A do Z, bo te punkty są realizowane. W praktyce oznacza powrót do limitów do specjalistów. Jako oszczędność dla Ministerstwa Zdrowia na 3,36 miliarda złotych. Likwidacja programu Dobry Posiłek w szpitalach to jest cios dla pacjentów. To, co państwo próbowaliście zrobić jako jakiś zamiennik, to wcale nie skutkuje. Dzisiaj, szanowni państwo, Ministerstwo Sprawiedliwości podnosi stawki na wyżywienie w więzieniu. A pani minister zdrowia obniża stawki na wyżywienie pacjentów w szpitalach. Tak to wygląda. Dzisiaj tak naprawdę w tej tabelce mamy wszystko to, co się wydarzyło. Mamy ograniczenia w finansowaniu tomografii komputerowej, ograniczenia w finansowaniu rezonansu magnetycznego, ograniczenia w finansowaniu kolonoskopii, ograniczenia w finansowaniu gastroskopii, ograniczenia, limity, tak naprawdę limity i cięcia. Dobry Posiłek, limity planuje pani w zaćmie, w operacji zaćmy, planuje pani limity w bezpłatnych lekach. Zaraz do tego dojdę, pani poseł będzie cierpliwa. W wyniciu cięć budżetowych na operację zaćmy aż 94 tysiące osób straciło szansę na zabieg. A kolejki w tym obszarze zlikwidowane w czasach rządów PiS dzisiaj znowu drastycznie powróciły. Resort ogranicza finansowanie diagnostyki obrazowej, zabierając pacjentom 1,26 mld zł, co kuriozalnie próbuje, próbują państwo to bardzo nieudolnie tłumaczyć, troską o bezpieczeństwo radiologiczne pacjentów. To tak jakby odwodnionemu człowiekowi zabronić pić bez obawy, że się zachłyśnie. Mniej więcej tak to brzmi. Dziura budżetowa w Narodowym Funduszu Zdrowia na 2026 rok pani minister szacowała ją jeszcze niedawno na 23 mld zł. Potem po pewnych ruchach bardzo sprytnych, poszukania po kieszeniach innych pacjentów zmniejszyła pani tą dziurę do 18 mld zł. Ale tak naprawdę dzisiaj wielu specjalistów w ochronie zdrowia mówi, że ta dziura dzisiaj już sięga 30 mld zł. Narodowy Fundusz Zdrowia, panie prezesie, zalega szpitalom z wypłatą 4,8 mld zł za nadwykonania za 2025 rok. A na dodatek funkcjonujecie, drodzy państwo, na prowizorium finansowym, ponieważ minister finansów Andrzej Domański odmawia już drugi rok z rzędu podpisania i akceptacji Planu Finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia. Pan prezes potwierdzi, nie było nigdy wcześniej takiej sytuacji, że przez dwa lata z kolei z rzędu nie był podpisany ani nawet nie jest zamierzany podpisany Plan Finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia. Zamiast walczyć o pieniądze dla pacjentów resort płaszczy się przed ministrem finansów. Tak to wygląda. Pani minister, ta tabelka dokładnie tak wygląda. To polecenie ministra finansów i skrupulatne przygotowanie od pani odpowiedzi dokładnie tak wygląda. Jakby pani się płaszczyła przed tym mężczyzną i podpowiadała kolejne cięcia. Gigantyczne kolejki i zagrożenia. Ale może jeszcze wrócimy do pewnego... Mi też się, panie pośle, nie podobają te uwagi, ale pani przewodnicząca Sójka jest wnioskodawcą, więc dajmy dokończyć. Bardzo dziękuję. Jak pani posłucha, to pani usłyszy te wszystkie liczby. Szanowni państwo. Grabisz funduszu medycznego i niespełnione obietnice. Rząd systematycznie ograbia fundusz medyczny, blokując i zabierając z niego ogromne kwoty. Poprzedniczka pani minister Sobierańskiej-Grędy, pani Leszczyna, zabrała przeznaczony w 2023 roku na onkologię 4,2 mld zł z funduszu medycznego. A pani minister Sobierańska-Gręda z kolei do dzisiaj postanowiła nie oddawać tych pieniędzy. Już kolejne 7 miesięcy nie podpisuje pani umów z 19 strategicznymi szpitalami onkologicznymi. Pani minister postanowiła też całkowicie grabić pieniądze tam, gdzie jeszcze zostało coś po Prawie i Sprawiedliwości. Właśnie ten fundusz medyczny. Najpierw ograbiła pani ten fundusz na 4 mld zł, bo ochroniła pani minister Leszczynę, która nie wpłaciła ustawowych 4 mld zł przeznaczonych 4 mld tam nie trafiły, a pani minister przygotowywała nowelizację tej ustawy, żeby chronić panią minister Leszczynę przed odpowiedzialnością karną za niedopełnienie obowiązków. To odbyło się w grudniu. Potem zabrała pani właśnie w tej nowelizacji kolejne pieniądze, 3,6 mld zł. Jestem ciekawa skąd pani weźmie teraz 5 mld zł na wpłatę w tym roku, w 2026 roku. No i jeszcze jedno, bo teraz znowu wyciąga pani kolejny mld zł z funduszu medycznego. Bo tam jeszcze coś zostało z poprzednich lat. Z funduszu medycznego, który był przeznaczony i jest przeznaczony na innowacyjne terapie i leczenie chorób rzadkich, na onkologię. Zabiera pani mld zł na realizację ustawy o reformie szpitalnictwa z sierpnia ubiegłego roku. Czyli tej waszej konsolidacji, która jest równoznaczna z likwidacją. A przecież ustawa miała być finansowana z KPO. Stawialiście pana prezydenta pod ścianą. Musi być podpisana, bo nie będzie środków z KPO. Mówiła właśnie pani, że bez tej ustawy nie będzie tych środków z KPO. Wprowadzając w błąd pana prezydenta. A dziś prawda wychodzi na jaw. Bo pieniędzy z KPO nie ma na realizację tej ustawy. A pani po raz kolejny grabi fundusz medyczny. I pacjentów. Pacjentów z chorobami rzadkimi. Zabiera pani pieniądze, które są w tym funduszu przeznaczone na terapię dla pacjentów pediatrycznych, na finansowanie leczenia za granicą, na terapie lekowe o wysokiej innowacyjności, na terapie genowe i komórkowe, na nowoczesne technologie medyczne, na niestandardowe terapie. Na to wszystko, na co dzisiaj powstają zbiórki w internecie. Panie minister. Tam były te pieniądze. I oszacowałam, że te wszystkie pani ruchy i zmiany spowodowały, że fundusz medyczny jest ograbiony. Jest wstrzymany i ograbiony. Na sumę 12,8 miliardów złotych. Te pieniądze powinny pracować dla pacjentów onkologicznych dzisiaj od dawna i dla pacjentów właśnie tych wszystkich, na których dzisiaj odbywają się w internecie zbiórki. Kolejny punkt. Gigantyczne kolejki i zagrożenie życia pacjentów. Oszczędności rządu uderzają w najsłabszych. Na świadczenia finansowane przez NFZ czeka dziś rekordowo 5 milionów 397 tysięcy 547 osób, czyli blisko 15% polskiego społeczeństwa. Co więcej, aż 1,123,000 pacjentów z tej grupy znajduje się w trybie pilnym, w stanie zagrażającym ich życiu. Kolejki wydłużają się w dramatycznym tempie. I nie ma znaczenia, co powiewa rzecznik rządu pan Szłapka, bo demagog już bardzo często go musi wyjaśniać. Na fizjoterapię ambulatoryjną czeka 914 tysięcy pacjentów. Mediana to 237 dni oczekiwania. Na szumowe badania takie jak kolonoskopia czy gastroskopia czeka łącznie 350 tysięcy osób, nierzadko nawet po 1,5 roku. Na wizytę w poradni genetycznej czeka się średnio 562 dni. W neurochirurgicznej ponad 530 dni, a w neurologii dziecięcej kolejki wzrosły 11-krotnie w stosunku do lat ubiegłych. I wiem, że pani wyjdzie i pokaże jakiś jeden obszar w jakimś konkretnym szpitalu, gdzie kolejki uległy skróceniu i będzie pani próbować wmawiać, że tak jest w całym systemie. Ale tak nie jest w całym systemie. A jeśli pani tego nie wie, to zapewniam panią, wiedzą o tym absolutnie pacjenci w całej Polsce. W neurologii dziecięcej kolejki wzrosły 11-krotnie. System ratownictwa medycznego jest niewydolny. Karetki już w 16 województwach, w 16 oddziałach w całej Polsce masowo przekraczają maksymalny czas dojazdu do pacjenta. W całej Polsce wszędzie przekroczenia maksymalnego czasu dojazdu do pacjenta. I dochodzi też do takich tragedii jak 20-letnia Julia z Gdańska, która zmarła na sepse, bo przez 8 godzin szukano dla niej miejsca w oddziale intensywnej opieki medycznej. Konieczne też, myślę, warto podkreślić dramatyczny incydent. Wprawdzie szpital nadzorowany przez pana prezydenta Rafała Trzaskowskiego, ale tam np. podanie pacjentkom, gdzie podano pacjentce błędny gaz medyczny, tam to stworzyło prawdziwe piekło kobiet dla tej pacjentki. Kolejki rosną, a niestety, ale tupet pani minister, czego naprawdę się nie spodziewałam, osiąga szczytów. Pani minister ignoruje rzeczywistość chorych i np. podmiotu w mediach i informacje, że badania w tym podmiocie spadają z 900 do 100 miesięcznie i ludzie wypadają z kolejek. Pani minister z takim chyba zadowoleniem powiedziała, że to musimy się zastanowić, to powołamy jakiś zespół, który to oceni. A szpitalom, które mają odwagę mówić, jak jest naprawdę i jak zmieniają się ich kolejki po pani limitach, państwo fundujecie razem z prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia, żeby mieć kontrolę w ramach retorsji. Zadłużanie publicznych placówek i cicha prywatyzacja. W Polsce realizowana jest celowa cicha prywatyzacja ochrony zdrowia, która polega na finansowym głodzeniu publicznych placówek. Udział sektora prywatnego w świadczeniach wzrasta dramatycznie. Jestem ciekawa, czy pani się podzieli tymi danymi, bo w 2024 wzrósł udział w prywatyzacji.