Anna Bryłka: Klimatyczna utopia UE sprowadza kryzys
Poseł Anna Bryłka w wystąpieniu 29.04.2026 skrytykowała politykę klimatyczną Unii Europejskiej, wskazując, że zwiększa ona zależność energetyczną i grozi kryzysem żywnościowym. Bryłka ostrzega, że regulacje takie jak ETS i CEBAM wypychają produkcję poza Europę i podnoszą koszty nawozów.
Główne tezy
Anna Bryłka argumentuje, że obecna polityka klimatyczna UE nie uwzględnia zagrożeń wynikających z niestabilnej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Poseł podkreśla, że wysokie ceny gazu przekładają się bezpośrednio na ceny nawozów, a to z kolei zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu.
Skutki gospodarcze
W wystąpieniu zwrócono uwagę na mechanizm ekonomiczny: droższy gaz to droższe nawozy, co zwiększa koszty produkcji rolnej i ryzyko wzrostu cen żywności. Bryłka krytykuje obciążenia klimatyczne, takie jak ETS i CEBAM, jako czynnik pogłębiający ten problem.
Zależność od importu
Poseł wskazuje, że polityka UE prowadzi do uzależnienia od importu z krajów bez standardów środowiskowych oraz do przenoszenia produkcji poza kontynent. Wskazany jest przykład importowanej żywności i nawozów, które podważają europejską samowystarczalność.
Postulat polityczny
Anna Bryłka postuluje zwiększenie przemysłu, produkcji i rolnictwa w Europie jako priorytet dla bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego. Silna Europa powinna móc sama się wyżywić, ogrzać i obronić.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Komisarzu, sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazuje kolejny raz, że utopijna polityka klimatyczna, forsowana przez Unię Europejską, nie wytrzymuje zderzenia z coraz bardziej nieprzewidywalną sytuacją geopolityczną. Mamy do czynienia z kolejnym kryzysem energetycznym, co może doprowadzić do kryzysu żywnościowego, bo wysokie ceny gazu to wysokie ceny nawozów. Jedyną politykę nawozową, jaką prowadzi Unia, to obłożenie tej gałęzi opłatami klimatycznymi jak ETS czy CEBAM. Co jeszcze musi się stać, żebyście zawrócili z tej drogi? Uzależniacie nas od importu z krajów, które nie mają żadnych standardów środowiskowych. Wypychacie produkcję poza Europę, a powinniśmy robić coś zupełnie przeciwnego. Więcej przemysłu, więcej produkcji i więcej rolnictwa w Europie to jest dziś w interesie nas wszystkich. A nie polityka klimatyczna i południowoamerykańska żywność uprawiana na rosyjskich nawozach. Silna Europa to Europa, która potrafi sama siebie wyżywić, ogrzać i obronić. A nie taka, która uzależnia się od reszty świata, a potem jest bezradna wobec każdego kryzysu. Dziękuję.