Ewa Zajączkowska-Hernik: Komisja Europejska to "polityczny porywacz"
Posłanka Ewa Zajączkowska‑Hernik w wystąpieniu w Sejmie 29 kwietnia 2026 ostro skrytykowała Komisję Europejską za blokowanie środków z KPO i stosowanie DSA jako narzędzia kontroli. Twierdzi, że KE stosuje polityczny szantaż i wzywa do rozważenia wstrzymania składek członkowskich.
Najważniejsze tezy
Posłanka zarzuca Komisji Europejskiej, że przez ponad tysiąc dni blokowano miliardy z KPO jako polityczny okup, a odblokowanie środków miało charakter transakcji politycznej, nie wynikało ze zmiany prawa. Ewa Zajączkowska‑Hernik nazywa KE "politycznym porywaczem" i krytykuje mechanizmy nacisku stosowane wobec państw członkowskich.
Kontekst
W wystąpieniu padają odwołania do DSA (Digital Services Act) i oskarżenia o stosowanie cenzury cyfrowej jako "gilotyny" dla zasięgów polityków oraz przykładów działań w innych państwach UE, w tym Węgier i wzmianka o komentarzu Ursuli von der Leyen wobec Włoch.
Skutki i postulaty
Posłanka sugeruje, że należy rozważyć odebranie Unii Europejskiej części kompetencji finansowych, a nawet wstrzymanie wpłat składek członkowskich. Wypowiedź stawia pytanie o granice działań instytucji unijnych i suwerenność państw narodowych.
Konsekwencje debaty
Wystąpienie może zaostrzyć dyskusję o KPO, warunkach wypłaty środków unijnych i roli DSA w regulowaniu przestrzeni cyfrowej w krajach członkowskich. Krytyka ze strony posłanki wpisuje się w większą debatę o relacjach między Warszawą a instytucjami unijnymi.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dziękuję bardzo. Głos ma teraz Pani Zajączkowska-Hernik. Jedna minutka. Komisja Europejska nie jest strażnikiem traktatów, lecz politycznym porywaczem, który trzyma suwerenne narody na finansowym głodzie. Polska była poligonem Waszego bezprawia. Przez ponad tysiąc dni blokowaliście miliardy z KPO jako polityczny okup, by wymusić zmianę rządu. I oto stał się cud nad Brukselą. Dzień po wygranej Waszego faworyta pieniądze zostały odblokowane, choć prawo nie zmieniło się o przecinek. To nie jest praworządność, to ordynarny przelew za posłuszeństwo. Używacie cenzury DSA jako cyfrowej gilotyny, by ucinać zasięgi każdemu, kto przed Wami nie klęka. Tak zrobiliście na Węgrzech. Wcześniej Ursula von der Leyen straszyła Włochów, że jeżeli sprawy pójdą po wyborach źle, w złym kierunku, to ma narzędzia, żeby to zmienić. To jest Wasza demokracja w akcji. Szantażujecie i systematycznie skracacie smycz, na której trzymacie państwa członkowskie. Każecie prosić się rządom o ich własne pieniądze. Wam te pieniądze należy odebrać. Czas najwyższy zweryfikować, czy jest sens w ogóle dawać składki członkowskie do Unii Europejskiej. A może role powinny się odwrócić? I to suwerenne państwa narodowe powinny zagłodzić Unię Europejską. Dziękuję.