Paulina Hennig-Kloska: busy na Morskie Oko i plan na wodę
Paulina Hennig-Kloska przedstawiła plan rozszerzenia transportu do Morskiego Oka oraz podkreśliła konieczność zwiększenia retencji wody. Wystąpienie dotyczyło także powiększenia obwodu ochronnego Doliny Dolnej Odry i relacji z innymi klubami politycznymi.
Transport do Morskiego Oka
Paulina Hennig-Kloska wyjaśnia, że busy wracają na trasę do Morskiego Oka i będą kursować na dłuższych odcinkach niż wozy konne, które mają pozostać jako element kulturowy, lecz z mniejszym obciążeniem dla koni. Minister podkreśla konieczność stabilnego działania systemu logistycznego i potrzeby zakupu dodatkowych autobusów - ok. 16 sztuk dla Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Prawne i lokalne decyzje dotyczące parków
Minister zaznaczyła, że dołączenie terenów do obwodu ochronnego Doliny Dolnej Odry odbywa się zgodnie z prawem i na wniosek resortu. To powiększenie parków narodowych ma być realizowane w ramach obowiązujących procedur i rozporządzeń.
Relacje polityczne i formuła spotkań
Paulina Hennig-Kloska odniosła się do spotkań z przedstawicielami klubów politycznych, wskazując na różnice w podejściu do organizacji i formuły. Doceniła gesty posłanki Bożeny, ale podkreśliła, że sprawy kadrowe pozostają kompetencją resortu.
Retencja wody i skutki zmian klimatu
Minister jednoznacznie stwierdziła, że melioracja nie jest rozwiązaniem priorytetowym - istotne jest zatrzymywanie wody i budowa małej retencji. Zwróciła uwagę na konieczność zwiększenia środków finansowych na odbudowę zasobów wodnych, adaptację miast i wsparcie poza obszarami miejskimi w kontekście nasilających się susz i gwałtownych opadów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
No to będziemy też już, biorąc pod uwagę obecne doświadczenia, przygotowywać również z operatorami, bo to będzie wymagało również wysiłku po stronie systemu kaucyjnego. Dlatego, tak jak mówię, najpierw system musi działać stabilnie i musimy mieć pewność, że ta logistyka się ukształtowała, a dopiero potem ten asortyment można rozszerzać. Drogę do Morskiego Oka chciałam zapytać o kwestię taką, czy tam będzie na całej trasie ten transport alternatywny, w sensie nie konny, tylko busy, czy to ma być wahadłowo, nie wiem, do pewnego momentu, jak to wszystko ma wyglądać, czy z tymi busami wracają chyba już po tej zimowej przerwie? Busy wracają na drogę do Morskiego Oka, busy kursują na dużo dłuższym odcinku niż konie, bo one jeżdżą dzisiaj, wożą turystów od Zakopanego na górę, więc ich trasa jest dużo dłuższa i tak przewidujemy, że będą na odcinku krótszym, będą funkcjonować, by pozostać w krajobrazie Morskiego Oka również wozy konne, bo konie są elementem też kulturowym i taki kulturowy transport konny chcemy, by tam dalej, choć z dużo mniejszym obciążeniem dla koni funkcjonował. I by rozwiać wszelkie wątpliwości, nikt nie zrezygnował z realizacji tego porozumienia, ono jest dla nas bardzo ważne, natomiast nie mieliśmy środków na zakup busów i musieliśmy pozyskać środki, by zakupić dodatkowych 16 bodajże busów, które potrzebuje Tarczański Park Narodowy, by tę trasę obsłużyć, bo już dziś, Szanowni Państwo, pod koniec poprzedniego sezonu turystycznego na busy trzeba było się zapisywać 2-3 dni przed terminem. Takie jest zapotrzebowanie. Już za chwilę kończy się nabór w Narodowym Funduszu, no nie wiem jak przetarg i, no bo dalej trzeba zorganizować przetarg i nabyć busy na rynku, więc to już proszę pytać Pana Dyrektora jak to szacuje. Nie było takich rozmów w trakcie mojego spotkania z Polskim Stronnictwem Ludowym, sprawy kadrowe, znaczy ocenę pracy Pana Ministra przez polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego znamy nie od dziś, natomiast sprawy kadrowe to są sprawy jednak resortowe, i posłuchajcie Państwo, że będę oceniać pracę ministrów i ich zadania. Nic się nie zmienia w kierownictwie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. No i minister jak Pani ocenia to wczorajsze spotkanie z Klużą Polskiej 2050, atmosfera, czy ona w ogóle była potrzebna? Atmosfera była dobra, natomiast ja nie lubię Szanowni Państwo takiego stylu uprawnienia polityki jakie mogliśmy obserwować przez ostatnie dni, to jest dla mnie jednak mniej akceptowalne, natomiast mam nadzieję, że zostaną z tego też wyciągnięte wnioski. Prawda jest taka, że ja zorganizowałam spotkanie, na które koleżanki i koledzy z Polski 2050 po prostu nie przyszli mimo, że ono było zorganizowane na ich prośbę, a potem po prostu nie ustalono ze mną terminu i mój kalendarz w ogóle nie pozwalał na jakiekolwiek też dostosowanie się do tego spotkania, ale i formuła w jakiej ona była zorganizowana była dla mnie nieakceptowalna. Natomiast tak jak powiedziałam doceniłam gest Pani posłanki, gest czy też stanowisko, bo rozumiem, że każda posłanka i każdy poseł ma też prawo mieć swoje stanowisko, doceniłam to i chciałam Bożenie bardzo podziękować, ale też wiem, że nie każdy z Polski 2050 chwiał łajbom i zrobiłam to też dla parlamentarzystów i parlamentarzystek, które chcą poprzeć moje zaufanie do mojej osoby głosując przeciwko wnioskowi obok Unii Równości. To był też gest w stronę tych parlamentarzystów i tych parlamentarzystek, którzy źle się czuli w tej sytuacji. Nie wiem, proszę pytać Polskę tematycznie. W sprawie parku Dolina Dolnej Odry radni Sejmiku Zachodniopomorskiego postarają się obejść prezydenckie weto, oni przegłosowali dołączenie do tego parku dwóch terenów z dwóch gmin. Czy to jest coś do zaakceptowania przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska? To jest na wniosek i na prośbę Ministra Klimatu i Środowiska. To nie jest żadne obejście prawa, to jest powiększenie. Tworzymy obwód ochronny Doliny Dolnej Odry w Trawińskim Parku Narodowym. Taka esklawa poza terytorium rdzennym, ale będzie to odrębny obwód ochronny Doliny Dolnej Odry. Prawo na to pozwala, wszystko jest zgodnie z prawem. Regiony mają prawo podejmować takie decyzje, a minister ma prawo powiększać park w drodze rozporządzenia radnych. Panie Ministrze, jaki pomysł na suszę? Rozmawiałam nawet z Marszałkiem Jarosławickim, który krytykuje wody polskiej. Mówi, że w tej dziedzinie ochrony, choćby melioracji, małej retencji, wody polskie nie wykazują się zbytnio inicjatywą. Jak macie pomysł na to, żeby w tym zakresie, w którym politycy mogą zatrzymać suszę? Melioracja to absolutnie nie jest droga, którą powinniśmy iść, bo dzisiaj woda odpływa. Chodzi o postawienie na retencję. Mi ciężko dyskutować, wchodzić w dyskusję między PSL-em a PSL-em, bo wody polskie są w Ministerstwie Infrastruktury Zarządzanej przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Sam rozumiem, pan poseł z panem ministrem musieliby usiąść i porozmawiać o tej polityce, nie mnie też tu komentować. Natomiast jeśli chodzi o nasze działania, oczywiście tych działań nastawionych na retencję wody jest potrzebnych więcej środków finansowych na małą retencję i odbudowę zasobów wodnych. Pieniądze są bardzo potrzebne, jest ich zdecydowanie za mało. Mamy taki problem, szanowni państwo, że w dobie przyspieszających zmian klimatu mamy do czynienia z coraz większym deficytem wody w związku z wyczerpaniem się zasobów wody, przedłużającymi się suszami, okresami suszy i coraz większą kumulacją opadów w krótkich okresach czasowych, co sprawia brakiem pokrywy śnieżnej. To są konsekwencje dokładnie zmian klimatu. Nie ma dużej pokrywy śnieżnej w ciągu zimy, a to wtedy z topniejącego śniegu najlepiej odbudowują się zasoby wód głębinowych, które tak trochę siączą, a nie opadają na zeschniętą ziemię jak w deszczach nawalnych przychodzących po suszy. To jest duży problem, bo to zmienia potrzeby działań w ogóle. Musimy więcej wody zatrzymywać w środowisku w trakcie tych krótkich, intensywnych opadów. My jako Ministerstwo Klimatu i Środowiska uruchomiliśmy na to dość spore zasoby dla miast i gmin na budowę odporności miast, przebudowę deszczówki systemów, budowę magazynów wody, czy też instalacji odprowadzających wodę do naturalnych jezior będących na terenie miasta. Natomiast też uruchamiamy teraz środki na retencje poza obszarami miejskimi. Niestety tu tych środków jest po prostu za mało. Wymagają one większej intensyfikacji zasobów, niewątpliwie finansowych wokół tego problemu. Wczoraj też rozmawiałam o tym z panią minister Pałczyńską na Łęcz, zwracając uwagę, że ten problem trzeba zaadresować w kolejnej perspektywie unijnej, niewątpliwie.