Barbara Oliwiecka: Polska 2050 traci stabilność, nie ma zgody na szantaż
Barbara Oliwiecka komentuje sytuację przed czwartkowym głosowaniem nad wotum nieufności wobec minister Pauliny Hennig-Kloski. Oliwiecka ocenia, że komisja jednomyślnie pokazała możliwość odrzucenia politycznego wniosku i wyraża nadzieję na odpowiedzialne głosowanie w Sejmie.
Najważniejsze informacje
Barbara Oliwiecka wskazuje, że komisja negatywnie zaopiniowała wniosek o wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski, co jej zdaniem dobrze wróży wynikowi głosowania na sali plenarnej. Poseł podkreśla, że wniosek był polityczny i źle przygotowany.
Krytyka Polski 2050 i przywództwa
Oliwiecka krytykuje styl prowadzenia polityki przez liderkę Polski 2050, Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, mówiąc o „awanturniczym, pieniackim” sposobie działania. Zwraca uwagę na wewnętrzne tarcia w klubie Polski 2050 i sugeruje, że część posłów tej formacji ma wobec tego wątpliwości.
Możliwe konsekwencje dla koalicji
Poseł ostrzega, że nikt w koalicji 15 października - a zwłaszcza premier - nie pozwoli na szantaż polityczny i podkreśla konieczność dojrzałości i dialogu w polityce. Przyznaje jednocześnie, że trwają prywatne rozmowy posłów z innych ugrupowań, ale nie ujawnia ich szczegółów.
Sondaże i kontekst wyborczy
W wypowiedzi pada odniesienie do sondażu dla "Rzeczypospolitej", wskazującego na niskie poparcie Polski 2050 (około 0,5%). Oliwiecka ocenia, że wyborcy źle oceniają awantury w koalicji i że spadki na prawicy mogą się utrzymać z powodu afer, które jej zdaniem obciążają formacje prawicowe.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Jutro ratowujcie pojedynek? Pojedynek już chyba jest wygrany i to pokazało wczorajsze głosowanie na komisji, gdzie faktycznie cała koalicja zagłosowała jednogłośnie i negatywnie zaopiniowała ten absurdalny, polityczny, źle przygotowany wniosek o wotum nieufności. Także jesteśmy spokojni o wynik jutrzejszego głosowania. A Pani zdaniem to, że Polska 2050 w jakiś sposób się wycofała trochę z tych gruźb pod adresem Pauliny Henik-Kloski, to jest wynik pogrożenia palcem przez Donalda Tuska, czy może jakieś inne czynniki na nich wpłynęły? To jest zdrowy rozsądek niektórych posłów i posłanek Polskie 2050, bo nie jest tajemnicą, że nie wszyscy członkowie partii, nie wszyscy członkowie klubu Polskie 2050 akceptują ten awanturniczy, pieniacki styl rządzenia Katarzyny Połczyńskiej-Nałęcz. Oto z tego co wiemy. Są burze w klubie Polski 2050 i bardzo dobrze, bo każdy poseł na końcu jest rozliczany przez swoich wyborców, więc dobrze, że potrafią się od tego odciąć. I zresztą jestem spokojna, że jutro zagłosują odpowiedzialnie i przyzwoicie. Rozumiem, że tym jedynym ewentualnie, który zagłosuje razem z opozycją będzie poseł Romowicz. Poseł Romowicz, poseł Luboński mu wtóruje. To są osobiste, personalne, takie mało dojrzałe zachowania, bo my zawsze powtarzamy, że w polityce liczy się dojrzałość, dialog, polityka to nie jest piaskownica. No ale jak widać niektórzy do tego nie dojrzeli. A myśli Pani, że jednak mogą jutro zmienić zdanie, że na komisji zagłosowali tak, ale na sali plenarnej już będzie trochę inaczej? To powiem tak. Polska 2050 przestała być takim stabilnym koalicjantem przez zachowania swojej liderki, więc nigdy nie mów nigdy w życiu, natomiast ja mam nadzieję, że do tego po prostu nie dojdzie. A jeżeli dojdzie, to znają konsekwencje, bo jedno jest pewne. Nikt w koalicji 15 października, a już na pewno premier, nie pozwoli się szantażować. Tak się nie współpracuje, tak się nie tworzy koalicji. Jeszcze bym zapytał o to, o czym Pani trochę wspomniała, o tym, że w samej Polsce 2050 rozumiem też się wiele dzieje. Czy są już jacyś posłowie, posłanki polskie 2050, którzy przychodzą do Was i wyrażają jakieś takie, no nie wiem, czy już chęć, deklaracje, że jeżeli by się tam dalej zaczęło w Polsce 2050 źle dziać, to oni chcieliby przystąpić do centrum? Ja nie będę zdradzać kulisów rozmów często prywatnych. My jesteśmy otwarci oczywiście, bo tam też jest trochę cennych, fajnych ludzi. Natomiast nie będę tego zdradzać. To są zawsze indywidualne, trudne decyzje. Natomiast wszyscy też wiemy, że są posłowie, którzy rozmawiają z Konfederacją, z PiS-em, więc to może się rozejść na dwa fronty. Jest sondaż dla Rzeczypospolitej i tutaj jest taka sytuacja, że Polska 2050 ma pół procenta. Nie ma tutaj centrum, więc nie wiem, jak to jest liczone, czy Państwo do Polski 2050 jesteście dorzuceni, nie wiem. Aczkolwiek na pytanie, czy to też jakaś gra taka o punkty wyborcze? Centrum jeszcze nie jest w sondażach, bo jeszcze nie jesteśmy partią polityczną, ale pracujemy oczywiście oddolnie na nasze poparcie. Ten wynik pokazuje jasno, że wyborcy bardzo źle oceniają awantury w koalicji 15 października, ale ten wynik też pokazuje jedno, że liderka Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie jest skłonna do żadnej refleksji, bo przecież to właśnie między innymi dlatego my odeszliśmy z klubu Polska 2050 z partii, bo nie zgadzaliśmy się na taki styl pieniacki, awanturniczy prowadzenia polityki. Trzeba współpracować, to jest doceniane, trzeba być dojrzałym, a nie widzieć tylko czubek własnego nosa i własne stanowisko. A tak niestety się dzieje w przypadku Polski 2050 i liderki Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęczy. W tym sondażu lekko spadło prawicy, każdej w sumie, tylko problem polega na tym, dla Was oczywiście problem, że z koalicji dzisiejszej według tego sondażu wchodzi tylko koalicja obywatelska i Lewica do Sejmu. Spadek na prawicy pokazuje to, że nie ma po pierwsze efektu czarnka, na co liczył prezes Kaczyński, po drugie Polacy naprawdę wiedzą, że afery pod tytułem zonda krypto, zawytowanie Sejw, próba ujawnienia raportu WSI, to są aferty prawicy i oni tego nie popierają, więc będzie im spadać, taką mam nadzieję, że ten trend się utrzyma. Natomiast co do wejścia innych partii koalicyjnych do Sejmu, to nie jest ten moment w ogóle, żeby to analizować i o tym rozmawiać. My się cieszymy, że budujemy się jako koalicja 15 października i żadne po prostu wotum nieufności czy inne awantury PiSu, próba odwracania narracji tego nie zmieni. Dziękuję ślicznie.