Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja domaga się dymisji Pauliny Henning‑Kloski

Konfederacja domaga się dymisji Pauliny Henning‑Kloski

Konfederacja podczas konferencji zapowiedziała wniosek o odwołanie minister Pauliny Henning‑Kloski i zapowiedziała jutrzejsze głosowanie w parlamencie. Posłowie wskazali merytoryczne zarzuty związane z programem Czyste Powietrze, systemem kaucyjnym, importem niesprawdzonych pomp ciepła i polityką leśną.

Najważniejsze zarzuty


Konfederacja przedstawiła listę konkretnych zarzutów wobec minister Pauliny Henning‑Kloski: chaos organizacyjny w programie Czyste Powietrze, wielomiesięczne zatory płatnicze wobec małych polskich firm, preferowanie zagranicznych operatorów oraz ryzyko wypływu środków w związku z systemem kaucyjnym (około 650 mln zł). Wskazano też na kontrole CBA i problemy w NFOŚiGW.

Problemy technologiczne i finansowe


W wystąpieniach podkreślono, że do programu trafiły pompy ciepła bez wiarygodnych badań i certyfikatów, co stawia pod znakiem zapytania efektywność wydatków publicznych i bezpieczeństwo energetyczne gospodarstw domowych. Przedstawiciele branży mówili o braku dokumentów potwierdzających dopuszczenie urządzeń na rynek oraz o konsekwencjach dla płynności polskich instalatorów.

Polityka leśna i skutki dla kraju


Konfederacja alarmuje, że decyzje ministerstwa w sprawie wyłączeń z gospodarki leśnej grożą przyspieszoną degradacją lasów i stratami szacowanymi w wystąpieniu na poziomie 97 mld zł. Wskazano na zagrożenia wynikające z suszy hydrologicznej, problemu jemioły i konieczności intensywnej gospodarki leśnej jako działania adaptacyjnego.

Konfederacja (konferencje prasowe) — ujęcie z wypowiedzi: Konfederacja domaga się dymisji Pauliny Henning‑Kloski (29.04.2026)

Konsekwencje polityczne


Konfederacja apeluje o odpowiedzialność i rozliczenie tych decyzji w parlamencie. Zdaniem posłów sprawa dotyka zarówno interesu gospodarczego polskich firm, jak i bezpieczeństwa energetycznego i środowiskowego obywateli. Wniosek o wotum nieufności ma charakter merytoryczny i ma zostać poddany pod głosowanie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, nazywam się Krzysztof Mława, witam serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. Wraz ze mną jest poseł Konfederacji, pan Andrzej Zapołowski oraz przedstawiciel branży Izby Gospodarczej. I głos do pani Aleksandra Jurkowska. Szanowni Państwo, jutro odbędzie się debata w polskim parlamencie i również głosowanie w sprawie wotum nieufności w kierunku pani minister klimatu i środowiska, pani Pauliny Henning-Kloski. Domaga mi się jej odwołania i to jest wniosek niepolityczny, ale merytorycznie poparty kilkunastoma argumentami. Pani minister znana jest z tego, że zanim objęła stery szefa Ministerstwa Klimatu i Środowiska była znana już i przypieła się do niej słusznie łatka w postaci jej ustawy, która nazywana jest do dnia dzisiejszego Lex Kloska. To jest jedna z najgorszych minister, a trzeba przyznać, że konkurencja w rządzie pana premiera Donalda Tuska jest bardzo mocna. Do długiej listy zarzutów w kierunku pani minister Pauliny Henning-Kloski wliczamy przede wszystkim to, co się dzieje w programie Czyste Powietrze, czyli jednym słowem wielki chaos. Po pierwsze konstrukcja programu, która preferowała zagranicznych producentów urządzeń grzewczych wobec braku inwestycji, braku kierunkowych pozytywnych decyzji w stosunku do polskiego biznesu. Zapewniła pani minister polskim producentom zakurzone linie produkcyjne, a polskim obywatelom rachunki grozy. Zarzucamy pani minister zawieszenie programu Czyste Powietrze, ale nie zarzucamy samego faktu zawieszenia, ale w jaki sposób to wszystko się odbyło. To wszystko odbyło się w kompletnym zaskoczeniu dla wszystkich interesariuszy tego programu, zarówno dla beneficjentów, zarówno dla firm, które brały udział w tym programie, ale również dla samorządów. Wszyscy byliśmy zaskoczeni, a trzeba przyznać, że na koniec spotkało się to ze słuszną kontrolą CBA i w Ministerstwie i w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pani minister dopuściła do wielomiesięcznych zatorów płatniczych, wielomiesięcznych, niewielotygodniowych, wielomiesięcznych zatorów płatniczych. Przede wszystkim ten program opierał się na małych polskich firmach, które świadczyły usługi w programie Czyste Powietrze. Bogu ducha winne firmy. Do dnia dzisiejszego bardzo wiele tych firm nie otrzymało słusznie przyznanych im środków finansowych. Przez to tracą płynność finansową, ale wielkim skandalem, Szanowni Państwo, jest to, że ten nieudacznik, pani minister Paulina Henning-Kloska, do dnia dzisiejszego wysyła polecenia zapłaty do Bogu ducha winnych, również Bogu ducha winnych beneficjentów, którzy nawet kolokwialnie mówiąc nie powąchali środków finansowych. System kaucyjny, Szanowni Państwo, system kaucyjny, o tym bankarcie pani minister Pauliny Henning-Kloski nie możemy zapomnieć. System, którego nikt nie chciał, to jest jawne wyprowadzenie pieniędzy z kieszeni polskich obywateli do korporacji międzynarodowych. Nie trudno sobie wyobrazić to, że za nieodebrane kaucje, a szacuje się, że to jest już na dzień dzisiejszy, 650 milionów złotych te środki finansowe trafią do firm, które organizują ten system kaucyjny, które mają z założenia być organizacjami non-profit, ale czy w jakiś sposób te środki finansowe zostaną skonsumowane? Otóż oczywiście zostaną wypłacone, bo nie jest to wykluczone sowite premie dla zarządzających i szefów tych systemów kaucyjnych. A przypominam, że najszybciej przygotowanymi firmami, które weszły do tego systemu jako operatorzy, były zagraniczne koncerny, które na polskim rynku unikają płacenia podatków. Dalej, mieliśmy mieć obniżone koszty wywozu śmieci, Szanowni Państwo, po prowadzeniu systemu kaucyjnego. Otóż nie. Kolejne samorządy ogłaszają, że wywóz śmieci dla mieszkańców i gmin ich samorządów będzie wyższy. No i czy, Szanowni Państwo, możemy mówić o efekcie środowiskowym? Jak wiele butelek, które wcześniej były recyklinkowane dzisiaj trafia do spolarni, ale również te butelki muszą być transportowane na większe odległości, ponieważ tak jest zorganizowane system kaucyjny. Czy to jest środowisko? Czy to jest prawdziwe dbanie o środowisko? Otóż oczywiście, Szanowni Państwo, nie. Trzeba jeszcze zaznaczyć, wracając do programu, czyste powietrze, co jest rzeczą skandaliczną. W wielkim skandale, Szanowni Państwo, chcę, żebyśmy jako społeczeństwo zdawali sobie z tego sprawę. Wszyscy mamy obowiązek wiedzieć, do czego doprowadza premier Donald Tusk i pani minister Paulina Henning-Klosska. Wydatkowali dziesiątki miliardów złotych na pompy ciepła, które to były importowane, które to były urządzenia, które właściwie nie były pompami ciepła, były urządzeniami grzewczymi, były niesprawdzone, niezweryfikowane, były niedopasowane do naszego zimnego klimatu. To były urządzenia dopasowane do klimatu śródziemnomorskiego. I Szanowni Państwo, przy tym wszystkim, żadne urządzenie w Polsce, żadne, podkreślam, jakiekolwiek, pomimo wydatkowania setek milionów złotych, nie zostało przebadane przez ministerstwo czy przez Narodowy Fundusz, który operował programy czyste powietrze, do dnia dzisiejszego żadne. Wielu wrogów ma pani minister Henning-Klosska i wszyscy, i cała ta zgraja nieudaczników wiceministrów. Powinni pracować dla dobra leśników, dla branży drzewnej, dla ochrony środowiska, a właściwie wszystkich sprzeciwili w kierunku, albo dzięki swoim nieudolnym działaniom. My od początku mówiliśmy, że to jest fatalny minister w fatalnym rządzie, a sam fakt, czyli druga próba odwołania pani minister Henning-Klosski, gdzie to już nie jest wniosek jednej partii, do tej partii dołączyła się druga partia, ale również pojawiały się sygnały o tym, że zagłosują również posłowie koalicji rządzącej. To jest dobry sygnał dla Polski. Mamy nadzieję, że nie okaże się, nie pojawią się w Polsce kolejni tchórze. Liczymy, że poprą dobrą ustawę, dobry wniosek Konfederacji i Prawa i Sprawiedliwości głównie. A apel prosty do pani minister. Chcę wygłosić kąć, waść, wstydu, oszczędź. Ogranić trochę naszą frustrację, frustrację Polaków. Nie wyprowadzaj, mówię do pani minister i jej kolegów, nie wyprowadzaj finansów z polskich UWT-liw wprost do zagranicznych korporacji. Proszę iść, pani minister już ma nam zasłużoną majówkę, ale nie jako minister w polskim rządzie. O głos poproszę teraz posła Konfederacji pana Andrzeja Zapołowskiego. Szanowni Państwo, tylko 10% z zarzutów, które są formułowane w stosunku do pani minister, sytuuję ją, że powinna być już dawno poza tym rządem i poza jakimkolwiek wpływem na polską politykę klimatyczną czy ochronę środowiska. Pani minister bardziej kojarzy nam się z klasycznym lobbystą, niż z osobą, która zarządza zasobami Skarbu Państwa. Trzeba pamiętać, że 30% terytorium Polski to są lasy. Ona zarządza gigantycznym majątkiem, jest odpowiedzialna za standard życia ludności w zakresie właśnie kreowania polityki ochrony środowiska, dbania o właśnie, czy tą politykę śmieciową, o której kolega powiedział. My tylko i wyłącznie pomagamy temu rządowi, żeby pozbyć się problemu. Pomagamy Polakom, żeby ktoś zaczął w końcu zarządzać w imieniu ich interesów. Szanowni Państwo, sytuacja na świecie, sytuacja energetyczna pokazuje wprost, że świat wraca do klasycznych źródeł energii. Jeżeli chodzi o miks energetyczny, który obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach w ziemi, okazuje się, że właśnie nieodnawialne źródła energii były tym podstawowym filarem funkcjonowania polskiej energetyki bezpieczeństwa społecznego, ale te klasyczne źródła. Panie Minister, myślę, że dużo bardziej aktywnie działa niż sama Komisja Europejska w kierunku dewastacji właśnie i w Polsce, i w Europie tej przestrzeni klimatycznej. Tutaj gigantyczny zarzut, który jest sformułowany przez środowiska naukowe związane z ochroną środowiska, jest przede wszystkim zarządzanie lasami. Okazuje się, że w najbliższych latach wskutek suszy hydrologicznej, co to jest susza hydrologiczna, mianowicie wody gruntowe opadły na tyle, że większość lasów jest pozbawiana źródeł zasilania. Kolejnowo rozwija swój system do około 40 roku życia. Naukowcy szasują, że właśnie w najbliższych latach straty w zakresie obumierania lasów to jest około 97 miliardów złotych. Proszę Państwa, 97 miliardów złotych. Drugim problemem to jest to, że od 2015 roku mamy problem z jemiołą i na olbrzymich płaciach Polski szacuje się, że około 30% lasów jest zamrażone jemiołą. Jemioła też przyspiesza obumieranie lasów. I jedynym tutaj takim rozsądną polityką jest przede wszystkim bardzo intensywna gospodarka leśna. Co robi Ministerstwo Klimatu pod rządami pani minister? Określa, że 20% lasów w Polsce ma być wyjęte spod gospodarki leśnej. Co to oznacza? Że skazujemy te lasy na przyspieszoną degradację, obumieranie, niszczenie i, proszę Państwa, dziesiątki miliardów złotych będą gnić. Tak, to pieniądze będą gnić, pieniądze obywateli Polski, ponieważ po prostu w tych rezerwatach, w tych obszarach, które wyjmuje się spod gospodarki leśnej, te drzewa uschną i zgniją, ponieważ nie będzie można na nich prowadzić jakiejkolwiek gospodarki leśnej. To, co widzimy w Bieszczadach z dzikimi drapieżnikami, to tylko jeszcze raz pokazuje, że ministerstwo jest bezsilne. Mówiliśmy, że niedźwiedzie ludojady spokojnie chodzą, nikt nic z tym nie zrobi, społeczeństwo jest zastraszone. Tylko, proszę Państwa, te argumenty, które zdawkowo żeśmy wymienili, pokazują, że ta osoba jest zagrożeniem dla polskiego środowiska, dla polskiej energetyki, przede wszystkim jest zagrożeniem dla interesu Polski i jest zagrożeniem dla mieszkańców, obywateli Polski, jeżeli chodzi o ich przyszłość, stabilność życia, o ich po prostu portfele i kwestie bezpieczeństwa ich dzieci w zakresie energetycznym. Dziękuję bardzo. Poproszę teraz o głos przedstawiciela branżowego, wiceprezes Aleksandra Jurkowską, wiceprezes Izby Gospodarczej i Głozę. Dzień dobry. Ja nie stoję tu przed Państwem jako polityk, tylko, tak jak powiedział pan poseł, jako reprezentacja branży, branży, która zrzesza nie tylko polskich producentów urządzeń grzewczych, ale także branży, która od lat dostarcza ciepło do polskich domów. Jednocześnie w dniu dzisiejszym stoję też trochę jako przedstawiciel instalatorów, którzy zostali oszukani zarówno w programie Czyste Powietrze, ale przede wszystkim przez osoby, które zarządzały tym programem, przez osoby, które decydowały o zmianach w programie i o samym programie, czyli Ministerstwo Klimatu, jak również Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Niestety stoimy po raz kolejny przed problemem, który cały czas boli wszystkich Polaków. W 2023 roku jako Izba Gospodarcza Urządzeń OZE złożyliśmy pierwsze dokumenty do NIK-u, z których jasno wynikało, które urządzenia, które firmy wprowadziły na rynek pompy ciepła, bo tego dotyczyły pisma, pompy ciepła, które nie posiadają żadnych potwierdzonych badań w akredytowanych laboratoriach, urządzenia, które miały tylko tabliczkę znamionową i deklarację od producenta, która, jak doskonale wiemy i po weryfikacjach branżowych, po weryfikacjach profesorów i naukowców, wiemy, że urządzenia w ogóle nie powinny być wprowadzone na rynek. Kontrola, która odbyła się na Urzędzie Celnym wykazała, iż 94% z tych urządzeń nie posiadają dokumentów, które uprawniają do wprowadzenia produktów na rynek. To była tylko jedna kontrola na przestrzeni tych wszystkich lat i to 94% urządzeń, które już wcześniej były wprowadzone na nasz rynek, zostały jawnie pokazane, iż nie powinny tu być. Nie powinny być nie tylko wprowadzone na rynek polski, ale przede wszystkim nie powinny być dotowane z pieniędzy rządowych, z pieniędzy, które pochodzą z naszych podatków oraz z programów wsparcia. To tylko kropla w morzu tak naprawdę. W 2024 roku Ministerstwo Klimatu razem z Narodowym Funduszem dopuściło do programu Czyste Powietrze po raz kolejny pompy ciepła, które posiadały tylko deklarację producenta. O czym to świadczy? Świadczy to o jasnym lobbowaniu zagranicznych firm, zagranicznych prywatnych znaków jakości, takich jak HPQ, Eurowent i Kimark. Informowaliśmy o tym wielokrotnie. Posiadamy dokumenty, pisma, które w tym miesiącu zostały złożone w kompletnej dokumentacji do NIK-u, gdyż NIK zajął się tą tematyką. Jesteśmy po dwóch spotkaniach, z których wynika, iż nie zamiotą tym razem tego pod dywan. Z dokumentów wynika wszystko to, co zgłaszaliśmy do Narodowego Funduszu do Ministerstwa Klimatu. Z naszej strony sytuacja wygląda tak. Nieważne, kto zawinił i kiedy zawinił.