Waldemar Żurek podczas posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka odniósł się do aktualnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, przywołując orzeczenia ETPC i TSUE. Skrytykował praktyki powołań i decyzje prezydenta, podkreślając konieczność przywrócenia praworządności i naprawy składu TK.
Najważniejsze tezy
Wystąpienie Waldemara Żurka koncentrowało się na dwóch kluczowych orzeczeniach: wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 7 maja 2021 r. oraz rozstrzygnięciu Trybunału Sprawiedliwości UE z 18 grudnia 2025 r. Żurek podkreślił, że oba orzeczenia stawiają pod znakiem zapytania legalność orzeczeń wydawanych przez Trybunał w wadliwych składach.
Orzeczenia międzynarodowe i ich znaczenie
Polityk przypomniał, że ETPC i TSUE stwierdziły, iż udział osób powołanych z naruszeniem prawa podważa niezawisłość TK, a Polska poniosła konsekwencje prawne i finansowe (sprawa kseroflor). To jego zdaniem dowód na konieczność systemowej naprawy instytucji.
Zarzuty proceduralne wobec TK i prezydenta
Waldemar Żurek wskazał na praktyki kadrowe w Trybunale - sposób ustalania składów, brak losowania i wybory zarządzających Trybunałem - oraz ostro skrytykował decyzje prezydenta dotyczącą przyjmowania przyrzeczeń części sędziów. Mówił też o ryzyku przesunięcia ciężaru konstytucyjnego na głowę państwa.
Konsekwencje i apel
Żurek zaapelował o przestrzeganie prawa i naprawę funkcjonowania Trybunału, wskazując na realne skutki dla obywateli oczekujących rozstrzygnięć sądowych. Zwrócił uwagę na trwające opinie i stanowiska środowisk prawniczych, które szczegółowo analizują zgodność procedur z konstytucją.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo, dziękuję bardzo za udzielenie głosu. Było tu poruszane szereg aspektów i chciałbym po kolei się do nich ustosunkować. Słyszeliśmy głosy ze strony Pana Boguckiego, Pana Ministra w Kancelarii Prezydenta o tym, że nie wybierano sędziów Trybunału. Ja Państwu przytoczę najważniejsze tezy z dwóch bardzo ważnych orzeczeń i myślę, że one tutaj nie padły na tej sali, ale Pan Bogucki świetnie zna treść tych orzeczeń, ale być może trzeba je przytoczyć. Najpierw wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, to jest wyrok z 7 maja 2021 roku w sprawie kseroflor przeciwko Polsce. To sprawa polskich przedsiębiorców, którzy poszli do Europejskiego Trybunału, mówiąc, że nie mają zapewnionego prawa do sądu. Polska tą sprawę przegrała i ta sprawa dotyczyła wyroku wydanego z udziałem Dublera. Pan Bogucki czasem kwestionuje to pojęcie, mówi, że ono jest nieznane prawu, ale ja bym odniósł się i prosiłbym, żeby przeczytał ten wyrok. Europejski Trybunał Praw Człowieka jednogłośnie stwierdził, że udział osoby nieprawidłowo powołanej, tak zwanego sędziego Dublera w składzie orzekającym, sprawia, że Trybunał Konstytucyjny nie jest sądem ustanowionym ustawą. Skutki? Wyrok podważa legalność orzeczeń wydawanych przez TK w nieprawidłowych składach i stawia pod znakiem zapytania rzetelność procedur w Polsce. Wyraźnie Trybunał orzeka. Nie ma wyroku z udziałem sędziego Dublera. To dlatego mieliśmy i mamy wadliwy Trybunał. Próbujemy go odbudować. Kolejne ważne orzeczenie, o którym pan Bogucki zdaje się nie wiedzieć albo zapomina. 18 grudnia 2025 roku. Bardzo świeży. Tym razem Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł, że Polska naruszyła zobowiązania wynikające z traktatów unijnych, dopuszczając do sytuacji, w której Trybunał Konstytucyjny składający się z osób powołanych z naruszeniem prawa, tak zwanych Dublerów, wydawał wyroki. TK nie jest niezawisłym sądem. Trybunał w Luksemburku uznał, że ze względu na sposób powołania niektórych sędziów TK nie spełnia wymogu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy. I teraz praktyka, którą stosowała pani Przyłębska, która była opisywana w mediach. Nie mówię już o sposobie wyboru pani Przyłębskiej i pana Święczkowskiego. To są kolejne wady prawne, bardzo istotne. Bo te osoby nie tylko, że wysyłają wyroki do publikacji, ale także ustalają składy w trybunale. Nie ma losowania, ustalają składy. I teraz słyszymy w mediach, że prezes trybunału, jak jeden z sędziów we wstępnej naradzie powiedział, jaki ma pogląd prawny, to został zmieniony referend. Tak wyglądało procedowanie w trybunale. I obawiam się, że może teraz też tak wyglądać. I teraz przejdę, najpierw powiedziałem o tych wadach, jakie ma obecnie polski trybunał z udziałem dublerów bądź ich następców oraz udziałem osoby, która zarządza tym trybunałem. To są realne wady prawne. Pan Bogucki się pyta, dlaczego koalicja rządowa nie wybierała sędziów. Jeżeli Polska w sprawie kseroflor musiała wypłacić odszkodowanie, to znaczy wszyscy podatnicy musieli zapłacić za to, że w Polsce naruszano przepisy prawa. Czy koalicja demokratyczna miała uzupełniać ten trybunał i ci sędziowie mieli wychodzić do składu? Nie. Były próby reformy trybunału i pan Bogucki świetnie o tym wie. Była przygotowana gotowa ustawa, która była zaleceniem wszystkich unijnych organów, które widziały, że w Polsce łamie się praworządność. Ta ustawa, która była skierowana do wszystkich, naprawmy trybunał, panie ministrze, nie stała się prawem. Dlatego koalicja postanowiła, że będzie odbudowywać krok po kroku trybunał konstytucyjny, który będzie się składał z niezależnych sędziów. Nie takich, którzy jednego dnia byli posłami, jak w poprzednim trybunale i z ławy poselskiej ubierali togi i już stawali się nagle niezależnymi sędziami. Każdy może ocenić pana Piotrowicza, panią Pawłowicz, ich dokonania w trybunale. To cała Polska widziała, panie ministrze. Więc jeżeli pan mówi, że nie wybierano... Wszystkie ogłoszenia o tym w Sejmie, że procedura naboru na sędziego trybunału trwa były dokonywane. Nie było godnych kandydatów. Ja to rozumiem. Ale trybunał miał wadę poprzez osoby nieuprawnione, które zasiadały w trybunale oraz przez to, w jaki sposób wybrano z naruszeniem prawa osobę, która zarządzała trybunałem, która miała kluczowe decyzje w ręku. Tam nie prawo działało, ale prawo kaduka jednej osoby. I teraz przechodzimy do tego wyboru, który dokonał się w Sejmie. Widziałem wypowiedź pana Boguckiego. I naprawdę chciałbym, żeby pan prezydent spotkał się z nami. Być może przy okrągłym stole dla wymiaru sprawiedliwości. I żebyśmy zadali mu to pytanie. Bo pierwszego dnia pan minister Bogucki powiedział cała szóstka wybrana jest wadliwie. To widziała cała Polska. No tak, kiwa pan głową, że wadliwie, a później jednak prezydent powiedział, że jest szóstka, ale dwójka jest mniej wadliwie. Tak, tak mamy to rozumieć? To teraz proszę jeszcze mnie posłuchać, a panu nie przerywałem ani przesłomu. Panie ministrze, bardzo bym prosił. Sekundka, nie, sekundka, sekundka. Ja już zmierzam, zmierzam już do końca. Panie ministrze Bogucki, bardzo bym prosił też nie komentować. Pan minister sprawiedliwości kontynuuje. Więc w jednej odsłonie widzieliśmy i cała Polska to widziała, że pan minister Bogucki powiedział, procedura jest wadliwa. Wszyscy to widzieli. Następnie marszałek Sejmu pokazał procedurę. Media odtwarzały nawet fragmenty posiedzenia Sejmu. Co się stało w przeciągu kilku dni, że z wadliwie wybranej szóstki dwójka nagle okazała się niewadliwa. O to też zapytały media pana ministra Boguckiego. I tutaj musimy zadać sobie pytanie, kto łamie prawo. Pan powiedział, badano życiorysy. Zapytam pana tutaj publicznie, na jakiej podstawie prawnej prezydent bada życiorysy sędziów. Wyobraźmy sobie, proszę państwa, są tutaj posłowie opozycji, że marszałek senior, odbierając przyrzeczenie od każdego z posłów, kiedy rozpoczyna się kadencja nowego Sejmu. Panie pośle Kaleta, ja panu nie będę przerywał. Proszę się uciszyć. Proszę pan poseł Kaleta, bardzo proszę. I wyobraźmy sobie, że marszałek Sejmu nagle powie przy odbieraniu przyrzeczenia od posłów, że nie podoba mu się jakiś życiorys posła lub posłanki z innego ugrupowania i nie odbierze tego przyrzeczenia. Kiwa pan Bogucki głową, tak to byłoby oczywiste i rażące naruszenie prawa, tak samo jak wybieranie sobie spośród sześciu dwójki, której badano życiorysy bez podstawy prawnej. I teraz kwestia terminu. Nie będę cytował fragmentów tego orzeczenia, bo było tu cytowane przez sędziów. Niezwłocznie, panie ministrze Bogucki, jest tu wielu prawników na tej sali. Niezwłocznie oznacza bezuzasadnionej zwłoki. Tak prawnicy tłumaczą ten termin. Pan go świetnie zna, nie muszę panu interpretować. Co to oznacza? Gdyby prezydent przebywał miesiąc za oceanem na konferencji SIPAK albo był miesiąc w szpitalu, życzymy mu zdrowia. To wtedy może zwłoka byłaby uzasadniona. Ale prezydent potrafił o dwójki odebrać. A co do czwórki się zastanawia? Jak długo się będzie zastanawiał? A co z prawami pracowniczymi sędziów trybunału, bo tutaj nie padła jeszcze ta teza. Kto będzie im płacił wynagrodzenie, skoro sejm ich prawidłowo wybrał? Pan Świeczkowski, który mówi, to od decyzji prezydenta zależy, czy ja dam im biurka, asystentów, komputery i czy przystąpią do pracy. Oni pracują dla Rzeczpospolitej, nie dla pana Świeczkowskiego. Nie dla pana Świeczkowskiego. Więc ja mam tylko taki apel. Jeszcze do jednej rzeczy merytorycznej, bo pan Bogucki powiedział, że nie odpowiedział na kolejne nasze pismo pan marszałek sejmu. Panie ministrze, czy pan widział publikację uchwał sejmu? Tam jest dokładnie, po kolei pokazane w stosownych dokumentach, w aktach prawdy, które sejm publikuje, kiedy, na podstawie jakiego numeru uchwały, jaki sędzia został wybrany. Państwo nawet nie próbowaliście, nie wiem, powiedzieć, że dwóch to wybierzecie alfabetycznie, tak jak głosował sejm, tylko wybraliście sobie tak, jak wam się życiorysy podobały. To w tym momencie jest przesunięcie całkowite ciężaru konstytucji na głowę państwa, bo to ona będzie decydować, kto z kolejnych wybranych przez sejm prawidłowo sędziów trybunału zasiądzie za stołem sędziowskim. Chciałby pan takiej zmiany konstytucji? Ja wiem. Ja wiem, że państwo chcecie systemu prezydenckiego, ale musicie mieć większość konstytucyjną, żeby ten system wprowadzić, a nie łamać polskie prawo. A nie łamać polskie prawo. Chcę tylko poinformować, że toczą się postępowania karne wobec tych, którzy niebywałe. To jest niebywałe, ale takie doniesienia o możliwości podejrzenia przestępstwa zostały złożone. Ja bym chciał zaapelować nie do pana Świeczkowskiego, bo tutaj są próżne apele. Wiemy, że był najbliższym człowiekiem ministra Ziobry, który wiemy, gdzie jest, więc raczej te apele nie pomogą. Ale chciałbym zaapelować do pana, panie ministrze, do pana otoczenia w Kancelarii Prezydenta oraz do wszystkich pracowników Trybunału. Przestrzegajmy prawa. Nic więcej. I proszę mi wierzyć, państwo nie pozostanie bierne na tę sytuację bezprawia. Bo Trybunał musi działać. Wie pan, ile skarg czeka ludzi, którzy mają prawo złożenia skargi bezpośrednio do Trybunału? To są polscy obywatele. Oni chcą mieć sąd, który działa. Widział pan sondaże? Wie pan o tym, co obywatele sądzą? O tym, że prezydent bezprawnie odmawia odebrania przyrzeczenia. Bo robi to bezprawnie. Jeżeli pan mówi, że pan nie kwestionuje wyboru tych sędziów, bo ja słyszałem takie zdanie, to za chwilę sobie zaprzeczamy. To ile oni mają czekać? Półtora roku? Trzy miesiące? Jakie jest uzasadnienie tego, że prezydent od dwójki, dwójkę zaprasza, a czwórki nie zaprasza? Nie ma żadnego uzasadnienia prawnego. To jest uzurpacja władzy przez prezydenta. I nie wiem, kto mu tak podpowiedział. I mam nadzieję, że przywrócimy działanie prawa. Dziękuję. Bardzo dziękuję panie ministrze. Sekundkę, ja teraz bym poprosił o, otwieram dyskusję. Ja bym chciał, żeby na koniec, ja dam, dam. Panie ministrze, wiem, ale bym chciał, żeby jednak jeszcze posłowie się opowiedzieli w tym zakresie. Będzie niewiele czasu, po dwie minuty. Bardzo proszę, kto się zgłasza do głosu? Ja jeszcze, panie przewodniczący, przepraszam. Bardzo przepraszam, jedno zdanie, bo są z nami media. Pan Bogucki powoływał się na pana profesora Piotrowicza, który, no widzę Piotrowskiego, który jest etatowym w jednej z telewizji występującym, ale mam wrażenie, że to zdanie zmienia, jak pogoda w marcu. Ale ja proszę, żebyście państwo, zwłaszcza media, zapoznały się ze stanowiskiem Zarządu Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2026 roku, bardzo aktualne. Tam punkt po punkcie najwybitniejsi prawnicy, znawcy prawa konstytucyjnego mówią o tym, kto przestrzega prawa, a kto łamie. Nie chcę go cytować, bo jest bardzo obszerne, ale bardzo precyzyjne. Warto, żeby media pokazały stanowisko Zarządu Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego. 20 kwietnia 2026 rok. Dziękuję, już nie będę zabrał.