Bogdan Rzońca: Dokument UE to lista życzeń, nie strategia
Poseł Bogdan Rzońca 28.04.2026 skrytykował projekt strategii Unii Europejskiej, twierdząc, że nie jest to strategia, lecz "lista pobożnych życzeń" i wyraził obawy o fiskalizację. Podkreślił brak nacisku na oszczędności oraz potrzebę jasności ws. Europejskiego Funduszu Globalizacji.
Najważniejsze ustalenia
Poseł Rzońca ostro skrytykował dokument za rozszerzanie pojęcia europejskiej wartości dodanej i za symptomy fiskalizacji Unii. Zwrócił uwagę, że projekt promuje dalszą centralizację i zwiększanie kompetencji, zamiast koncentrować się na tym, co faktycznie wspólne: bezpieczeństwie, rolnictwie, konkurencyjności, infrastrukturze i wsparciu dla regionów.
Kontekst i zagrożenia
W wypowiedzi pojawił się postulat większej dyscypliny budżetowej i ograniczenia dublowania kompetencji między Unią a państwami członkowskimi. Rzońca alarmował, że nowe zasoby własne oznaczają dalszą fiskalizację Unii i pytał, czy istnieje mandat społeczno-polityczny dla takiego kierunku.
Pytania o finansowanie
Posła zaniepokoił brak jasności dotyczącej środków na Europejski Fundusz Globalizacji w kontekście rosnącej liczby upadłości firm i konieczności pomocy dla poszczególnych państw. Zażądał wyjaśnień od komisarza, czy mechanizmy wsparcia są przewidziane w budżecie.
Wnioski i postulaty
Rzońca postuluje mniej iluzji i więcej dyscypliny: mniej centralizacji, więcej subsydiarności oraz budżet skoncentrowany na inwestycjach, nie na niekontrolowanym wzroście wydatków i kompetencji. Obejrzysz nagranie, aby poznać szczegóły jego wystąpienia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Piotr Szywon, Bogdan Rzanka. Panie przewodniczący, panie komisarzu, martwimy się o sytuację w Unii Europejskiej i uważamy, że ten dokument, o którym rozmawiamy, nie jest strategią rejestr i jest raczej listą pobożnych życzeń. Powinniśmy bowiem odpowiedzieć sobie na proste pytania. Co dzisiaj działa w Unii, a co nie działa? Co należy ograniczyć? Gdzie mamy dublowanie kompetencji? I co powinno pozostać w gestii Unii Europejskiej, a co w gestii państw narodowych, państw członkowskich? Za mało w tym dokumencie jest o oszczędnościach. Jest zupełnie inna sytuacja dzisiaj niż 7 lat temu. Za mało mówimy o oszczędnościach, a nasi wyborcy na to czekają, żebyśmy pokazali oszczędności, którymi Unia Europejska powinna się tak naprawdę przejąć. Niepokój budzą nasze nowe zasoby własne. To oznacza dalszą fiskalizację Unii Europejskiej. Czy mamy na to mandat? Nie. A więc Unia Podatkowa, ten pomysł jest realizowany w tym dokumencie. Nam się to nie podoba. Raport rozszerza pojęcie europejskiej wartości dodanej. A budżet Unii powinien koncentrować się na tym, co naprawdę jest wspólne. Bezpieczeństwo, rolnictwo, konkurencyjność, infrastruktura, wsparcie dla regionów. Za mało o tym wszystkim jest w tym dokumencie. Wreszcie, zanim zwiększymy ambicje globalne, zadbajmy o fundamentalne rzeczy w Unii Europejskiej. Bezpieczne granice, gospodarkę, rozwój technologiczny, konkurencyjność, spójność. Potrzebujemy zatem mniej iluzji, więcej dyscypliny. Mniej centralizacji, więcej subsydujoności. Budżet Unii musi pozostać narzędziem inwestycji, a nie mechanizmem niekontrolowanego wzrostu wydatków i kompetencji. Pytanie do pana komisarza. Gdzie są środki na Europejski Fundusz Globalizacji? Niestety mamy do czynienia w tej chwili z upadłością firm w Unii Europejskiej. Co miesiąc prawie głosujemy w Unii Europejskiej nad pomocą dla poszczególnych państw. Czy jest to gdzieś w budżecie? To jest moje pytanie. Ono jest pozytywne, bo chciałbym tym, że tak powiem, się podzielić z moimi wyborcami. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo. Fabienne Keller.