Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Kancelaria Prezydenta: Prezydent Nawrocki na szczycie Trójmorza

Kancelaria Prezydenta: Prezydent Nawrocki na szczycie Trójmorza

Przedstawiciel prezydenta poinformował, że prezydent Karol Nawrocki wkrótce uda się do Dubrownika (Chorwacja) na szczyt Inicjatywy Trójmorza, by promować współpracę energetyczną, gospodarczą i wspierać polski biznes. W wystąpieniu omówiono też potrzebę wyjaśnienia publicznych twierdzeń o rzekomym zagrożeniu wojną oraz zastrzeżenia wobec umowy MERCOSUR.

Szczyt i cele wizyty


Prezydent spotka się w Dubrowniku z liderami regionu - od prezydenta Grecji i Rumunii po przedstawicieli państw bałtyckich - oraz z premierem Chorwacji Plenkowiczem i specjalnym wysłannikiem USA Chrisem Wrightem. W agendzie są rozmowy polityczne i forum gospodarcze; Polska jedzie na szczyt z liczną, ponad 50-osobową delegacją przedsiębiorców, a w deklaracji ma zostać odnotowane członkostwo Polski w G20.

Energia, inwestycje, fundusz Trójmorza


Głównymi tematami będą współpraca energetyczna, budowa interkonektorów i dywersyfikacja dostaw energii - model, który Polska zrealizowała po roku 2015, odcinając się od zależności od rosyjskich nośników. Liderzy Trójmorza mają też przyjąć nowego partnera strategicznego - Republikę Włoską - oraz dyskutować powołanie specjalnego funduszu trójmorskiego, mającego przyciągać inwestycje do Europy Środkowej i Wschodniej.

Bezpieczeństwo i oczekiwanie jasnych informacji


W wypowiedzi kancelarii pojawiła się krytyka publicznych stwierdzeń premiera Donalda Tuska o rzekomym zagrożeniu wojną w perspektywie miesięcy. Prezydent podchodzi poważnie do spraw bezpieczeństwa i zażądał od koordynatora służb specjalnych przedstawienia pełnego raportu, aby zweryfikować przesłanki takich twierdzeń i nie podważać zaufania do sojuszy.

Marcin Przydacz — migawka z wypowiedzi: Kancelaria Prezydenta: Prezydent Nawrocki na szczycie Trójmorza (28.04.2026)

MERCOSUR i ochrona rolnictwa


W kwestii umowy MERCOSUR przedstawiciel prezydenta wskazał, że złożenie wniosku do TSUE zasadniczo było potrzebne, jednak skuteczność i zakres tego wniosku trzeba ocenić dopiero po zapoznaniu się z jego treścią. Zwrócono uwagę na ryzyko dla polskiego rolnictwa oraz konieczność rzetelnej analizy działań rządowych wobec tego porozumienia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Szanowni Państwo, pan prezydent Karol Nawrocki udaje się już za chwilkę do Dubrownika, do Chorwacji, na szczyt Trójmorza, szczyt inicjatywy, która zrodziła się po roku 2015. To była wspólna inicjatywa Polski, Chorwacji, do której dołączyło kilkanaście już dzisiaj państw, państw Europy Środkowej i Wschodniej. Celem tej inicjatywy było oczywiście pokazanie pewnej odrębności w zakresie interesów Europy Środkowej i nadgonienie tych spraw natury gospodarczej, infrastrukturalnej, telekomunikacyjnej, które dzieliły nas od standardu zachodnioeuropejskiego. Przez ostatnią dekadę wiele z tych elementów, jak choćby poprawa stanu dróg, czy poprawa infrastruktury energetycznej stała się faktem, także dzięki inicjatywie Trójmorza. Ale inicjatywa Trójmorza funkcjonuje dalej i będzie funkcjonowała dalej, bo jest bardzo dobrym wehikułem i platformą z jednej strony koordynacji współpracy środkowoeuropejskiej, z drugiej strony wehikułem nacisku także i na te instrumenty, w tym finansowe na zachodzie Europy, czy w innych miejscach geograficznych naszego globu, tak aby jak najwięcej inwestycji, jak najwięcej ośrodków finansowych trafiało do naszego kraju, aby nadrobić te wszystkie zaległości. Dla prezydenta Karola Nawrockiego jest to niezwykle ważna inicjatywa. W tym roku będzie po raz pierwszy jako prezydent Polskę reprezentował właśnie prezydent Karol Nawrocki. W zeszłym roku to Warszawa była miejscem szczytu, w tym roku to Chorwacja i chorwacki Dubrownik. Prezydent spotka się tam z szeregiem prezydentów z całego regionu, od prezydenta Grecji, Rumunii, po prezydentów państw bałtyckich, ale spotka się także z premierem Chorwacji, panem premierem Plenkowiczem i spotka się z sekretarzem energii Stanów Zjednoczonych Chrisem Wrightem. Chris Wright przyjeżdża tam jako specjalny wysłannik prezydenta Stanów Zjednoczonych właśnie po to, aby rozmawiać o współpracy energetycznej z państwami Europy Środkowej i Wschodniej. Jak państwo wiedzą do inicjatywy Trójmorza na zasadzie strategicznego partnerstwa dołączały także poza Stanami Zjednoczonymi właśnie partnerzy z Niemiec, Japonii, Turcji, Hiszpanii. Widać, że to zainteresowanie rośnie. W tym roku liderzy państw Trójmorza przyjmą kolejnego partnera strategicznego i będzie to Republika Włoska. Włochy również zainteresowane są intensyfikacją tych relacji. Dodatkowym asumptem tej wizyty jest forum gospodarcze, będące platformą współpracy i dyskusji dla środowisk gospodarczych. W tym roku decyzją pana prezydenta Karola Nawrockiego z Polski jedzie bezprecedensowo duża delegacja gospodarcza. To jest kilkadziesiąt osób obecnych tam na miejscu, ale z panem prezydentem samolotem będzie ponad 50 przedsiębiorców podróżowało. Prezydent chce być także reprezentantem polskiego biznesu, otwierać drzwi dla tych przedsiębiorców, którzy tego potrzebują. Potrzebują tego wsparcia, reklamy czy czasami właśnie otwarcia dla nich nowych drzwi. To dla prezydenta będzie bardzo ważne przez najbliższe lata jego prezydentur, aby wspierać polski biznes w ich ekspansji najpierw w regionie, ale później także oczywiście globalnie. Zwłaszcza, że Polska w tym roku dołącza do grupy G20, co również zostanie odnotowane w deklaracji przyjmowanej przez liderów Trójmorza już jutro w Dubrowniku. Ale to uczestnictwo Polski w G20 jest też dobrym momentem do promocji polskiej gospodarki właśnie na rynkach globalnych. Więc jutro to będzie Dubrownik, ale w przyszłych tygodniach i miesiącach pan prezydent będzie starał się także i promować polski biznes na innych, dalszych geograficznie rynkach. Co będzie głównym tematem Trójmorza, poza przyjęciem partnerstwa strategicznego z Włochami, to oczywiście współpraca energetyczna. Współpraca energetyczna pomiędzy państwami, dyskusja na temat infrastruktury, interkonektorów, ale także wypełniania Europy Środkowej odpowiednimi nośnikami energii, które nie pochodzą ze wschodu Europy. Polska jest tutaj doskonałym przykładem, jak można zdywersyfikować źródła pozyskiwania energii, odciąć się od Rosji. Poprzedni rząd, rząd Zjednoczonej Prawicy zrobił to dla Polski w dość krótkim czasie. Dziś jesteśmy zupełnie niezależni od rosyjskich nośników energii. Ten wzorzec współpracy trzeba promować. Więc ta współpraca energetyczna na pewno będzie jednym z ważniejszych tematów, ale drugim ważnym tematem to będzie w ogóle pozyskiwanie środków finansowych i funduszy. Powstanie specjalny fundusz do spraw funduszy trójmorskich po to, aby właśnie w jakimś sensie zachęcać inwestorów do większej obecności inwestycyjnej w Europie Środkowej i wschodniej. Ale rozmowa na Trójmorzu będzie dotyczyła także i tych wyzwań, które mamy przed sobą. To prawda nie tylko dotyczących bezpieczeństwa. Od tego są inne formaty. Ukraińska dziewiątka, NATO czy samo NATO. Tutaj będziemy mówić o wyzwaniach natury gospodarczej, w tym także i na przykład tematyka demograficzna. Wszyscy doskonale wiemy, że większość państw Europy, a także i niestety Europy Środkowej i Wschodniej boryka się z tymi problemami natury demograficznej. I trzeba będzie, aby móc zachować wzrost gospodarczy, rozmawiać o tych tematach, wspólnie szukać rozwiązań. Są takie przykładowe państwa w ramach Trójmorza, które nie mają aż tak daleko idących problemów z dzietnością. Być może na zasadzie wymiany doświadczeń i pewnych polityk będzie można zastosować podobne rozwiązania, na przykład w Polsce czy w innych państwach, które mają tego typu wyzwania. Więc widać, że agenda pełna. Dużo spotkań, dużo dyskusji kuluarowych, ważne tematy. Pan prezydent spędzi w Chorwacji dwa dni, bo pierwszego dnia jest Szczyt Natury Politycznej, a drugiego dnia Forum Gospodarcze. I to jest planem na najbliższy czas. Panie ministrze, Adam Kowalczyk, Polska Agencja Prasowa. W ostatniej chwili zmieniono, skrócono program wizyty prezydenta. Czy ma to związek ze środowym pogrzebem tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki? Pan poseł Łukasz Litewka został odznaczony przez prezydenta Rzeczypospolitej wysokim państwowym odznaczeniem pośmiertnym w ramach uhonorowania jego aktywności, aktywności społecznej, aktywności także i politycznej, bo to był człowiek, który starał się łączyć, a nie dzielić. Prezydent znał osobiście Łukasza Litewkę, często bywał w Pałacu Prezydenckim szukając porozumienia ponad podziałami, nie zawsze podobało się jego zwierzchnikom politycznym, ale takim był człowiekiem, więc został uhonorowany za swoją pracę społeczną i za swoją pracę na rzecz Rzeczypospolitej. Pan prezydent ma świadomość, że jego pogrzeb ma miejsce już w tę środę w Sosnowcu. Na ten moment nie mogę wskazać konkretów, jeśli chodzi o obecność pana prezydenta, ale na pewno rozważa pan prezydent uczestnictwo, choć wszyscy wiemy, że przez te najbliższe dwa dni zasadniczym celem była obecność w Dubrowniku na szczycie Trójmorza, więc jeśli dojdą tutaj jakieś konkretne zmiany programu i decyzja pana prezydenta w zakresie uczestnictwa, to na pewno o tym poinformujemy jak najszybciej. Na ten moment mogę powiedzieć, że tak, rozważana jest taka decyzja i uczestnictwo, natomiast co do konkretów, poczekajmy jeszcze trochę. Ja Marecki, telewizja Republika, panie ministrze, jakbym mógł prosić o komentarz do ostatniego wymiaru Donalda Tuska dla Financial Times, w którym wskazuje, że za kilka miesięcy ma być wojna i też podważa lojalność Stanów Zjednoczonych jako sojusznika w Sojuszu Północnoatlantyckim i w kontekście też reakcji Pałacu Prezydenckiego, która domaga się wyjaśnień ze strony rządu w sprawie tej wojny za kilka miesięcy. Pan prezydent Karol Nawrocki podchodzi niezwykle poważnie do spraw natury bezpieczeństwa. Bo mówimy tutaj o bezpieczeństwie nas wszystkich, obywateli Rzeczypospolitej. Na tym etapie nie docierały do Pałacu Prezydenckiego żadne tego typu informacje, czy to z resortu dyplomacji, czy ze służb specjalnych, czy z innych ośrodków analitycznych mówiące o tym, że Polsce grozi wojna w perspektywie miesięcy. Więc jeśli pan premier, wydawać by się mogło poważny reprezentant państwa polskiego, szef polskiego rządu mówi publicznie i to jeszcze wobec opinii publicznej międzynarodowej, że Polsce, innym państwom Europy Środkowej grozi w perspektywie miesięcy wojna, no to wydaje się, że w pierwszej kolejności takie informacje powinny trafiać do Pałacu Prezydenckiego. Jeśli one są poważne, jeśli są niepoważne, to pytanie dlaczego pan premier mówi o tym publicznie, strasząc opinię publiczną jakąś zbliżającą się wojną, skoro dotychczas żadne tego typu twarde informacje nie trafiały ani do opinii publicznej, ani do Pałacu Prezydenckiego, ani do szeregu ekspertów i analityków. Więc należy zweryfikować te twierdzenia pana premiera. Czy to było tylko wypowiedzenie pod publikę, tak aby wzmóc pewne zainteresowanie swoją osobą, czy też zacząć straszyć z niewiadomych powodów opinię publiczną, czy też są jakieś realne powody do tak daleko idących twierdzeń. Bo jeśli premier Rzeczypospolitej mówi wprost, że Polsce grozi ze strony Rosji za kilka miesięcy wojna, no to szanowni państwo, należałoby rozpocząć daleko idące przygotowania, a nie wydaje nam się, aby premier realnie takie działania podejmował. Więc albo jest człowiekiem niepoważnym, albo ukrywa informacje. Trzeciej, możliwości tutaj nie ma, więc dlatego też prezydent zdecydował i upoważnił mnie do wystąpienia do strony rządowej, konkretnie do koordynatora służb specjalnych o przedstawienie szerokiego raportu na temat tej sytuacji i podstaw twierdzeń pana premiera. Jeśli pan premier tak mówi, to znaczy, że mówi to w oparciu o jakieś twarde dane. Wydaje się koniecznym, aby Zwierzchnik Sił Zbrojnych również mógł się zapoznać z tymi danymi. A jeśli ich nie ma, no to pytanie już do pana premiera, dlaczego takie rzeczy publicznie mówi, czy to buduje powagę Rzeczypospolitej. Bo w moim przekonaniu, jeśli to się może okazać nieprawdą, to na pewno nie buduje to powagi samego pana premiera. Nie jest też, i to odpowiadam na drugą część pańskiego pytania, nie jest też w interesie państwa polskiego podważanie dzisiaj zaufania do naszych sojuszników. Jeżeli ktoś, tym bardziej premier, wychodzi i mówi, że nie ufa, nie chce ufać naszym kluczowym sojusznikom, tym samym podważając treść artykułu 5, to jest dokładnie to, czego oczekiwała by dzisiaj Federacja Rosyjska. Federacja Rosyjska chce, aby wiara i przekonanie co do gwarancji bezpieczeństwa, gwarancji sojuszniczych była podważana. Robi to notorycznie testując reakcję publiczną. Temu przecież służyły wszystkie prowokacje, działania hybrydowe na polskiej granicy, na granicy litewskiej, estońskiej, po to, aby wzniecić takie przekonanie, że artykuł 5 na to nie działa, że nie można już wierzyć w gwarancję bezpieczeństwa. I dziwię się, dlaczego pan premier w tego typu orkiestrze zaczyna pogrywać, bo to na pewno nie służy interesowi państwa polskiego. My w pierwszej kolejności powinniśmy koncentrować się na bezpieczeństwie własnym, rozbudowując swoje siły zbrojne, wyposażając je w odpowiedni sprzęt, ale w drugiej kolejności umacniać nasze sojusze. Nawet jeśli czasami się w niektórych sprawach nie zgadzamy, to raczej starajmy się budować to zaufanie w ramach relacji sojuszniczych, a nie je podważać. Ja nie wiem, w czyim interesie pan premier wygaduje takie rzeczy, ale na pewno nie jest to w interesie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Michał Rybka, Koryzja Trwam. Panie ministrze, czy prezydent wierzy w skuteczność wniosku do TSUE w sprawie MERCOSUR-u, tuż przed wejściem tej umowy tymczasowo w życie? Panie redaktorze, ja nie znam treści tego wniosku do TSUE, czy on w całości opiera się na tych zarzutach, które powinny tutaj zostać sformułowane. Mam pewne wątpliwości, czy w taki sposób należało go sformułować, czy on w całej swojej rozciągłości rzeczywiście uderza w te słabe punkty umowy z MERCOSUR-em. Umowa, która jest zła dla polskiej gospodarki, dla polskiego przede wszystkim rolnictwa. Należy zweryfikować, czy te działania strony rządowej, tych, którzy składają ten wniosek, nie są działaniami tylko pozorowanymi, aby uśmierzyć, uciszyć pewne budujące się napięcie wśród rolników, wśród zaplecza także i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Na tym etapie nie jestem w stanie tego zweryfikować, bo nie znamy treści tego wniosku. Natomiast wniosek co do zasady należało już dawno temu złożyć do TSUE, ale w całej rozciągłości. W pierwszej kolejności należało przekonać większość państw europejskich, czego nie zrobił rząd, mówiąc, że odpowiada jednak w pełni za politykę europejską, do odrzucenia tej umowy. Skoro im się to nie udało, to w trybie pilnym należało starać się ją zaskarżyć albo doprowadzić do innej formuły przeciwdziałania tej złej umowie. W ostatnim czasie na chyb cika formułowany wniosek, co do którego jeszcze skuteczności można mieć pewne wątpliwości, ale na pełną ocenę przyjdzie czas, kiedy poznamy całą treść tego wniosku. Dziękuję bardzo. Wszystkiego dobrego.