PiS: Kaczyński o 10 bln inwestycji, kwalifikacjach i energii
Jarosław Kaczyński (PiS) przedstawił programowe wystąpienie dotyczące gospodarki i finansów, wskazując konieczność inwestycji rzędu 10 bilionów zł, przebudowy edukacji i taniej energii, by zwiększyć marże produkcyjne i zatrzymać talenty. Wystąpienie otworzyło serię przemówień liderów PiS i panele poświęcone gospodarce oraz finansom.
Jarosław Kaczyński podkreślił, że szybki wzrost Polski wymaga przede wszystkim podniesienia kwalifikacji społeczeństwa, szczególnie w nowoczesnych sektorach, oraz zatrzymania najbardziej utalentowanych osób w kraju. Wskazał też na konieczność zmiany struktury gospodarki - przejścia od funkcji magazynowej do produkcji finalnych produktów o wyższej marży.
Mówił o przebudowie oświaty, wsparciu kształcenia w zaawansowanych technologiach (m.in. sztucznej inteligencji) oraz o budowaniu lojalności wobec państwa, aby zwiększyć gotowość do pracy w Polsce. Zwrócił uwagę na długofalowe znaczenie zasobów ludzkich dla struktury gospodarczej kraju.
Kaczyński ocenił, że dla znaczącego postępu w ciągu najbliższych 10 lat potrzeba inwestycji rzędu około 10 bilionów zł, obejmujących kapitał prywatny, zasoby spółek Skarbu Państwa i instrumenty publiczne. Zaznaczył też konieczność opanowania kryzysu finansów publicznych i aktywnego uruchomienia dostępnych zasobów inwestycyjnych.
Lider PiS podkreślił rolę taniej energii w przyciąganiu inwestycji oraz w poprawie warunków życia, co ma wpływ na konkurencyjność płacową Polski. Zwrócił uwagę, że polityka przemysłowa musi sprzyjać tworzeniu produktów finalnych z wyższą marżą, a nie wyłącznie wykorzystywaniu kraju jako centrum logistycznego.
Główne tezy
Jarosław Kaczyński podkreślił, że szybki wzrost Polski wymaga przede wszystkim podniesienia kwalifikacji społeczeństwa, szczególnie w nowoczesnych sektorach, oraz zatrzymania najbardziej utalentowanych osób w kraju. Wskazał też na konieczność zmiany struktury gospodarki - przejścia od funkcji magazynowej do produkcji finalnych produktów o wyższej marży.
Kwalifikacje i edukacja
Mówił o przebudowie oświaty, wsparciu kształcenia w zaawansowanych technologiach (m.in. sztucznej inteligencji) oraz o budowaniu lojalności wobec państwa, aby zwiększyć gotowość do pracy w Polsce. Zwrócił uwagę na długofalowe znaczenie zasobów ludzkich dla struktury gospodarczej kraju.
Finanse i inwestycje
Kaczyński ocenił, że dla znaczącego postępu w ciągu najbliższych 10 lat potrzeba inwestycji rzędu około 10 bilionów zł, obejmujących kapitał prywatny, zasoby spółek Skarbu Państwa i instrumenty publiczne. Zaznaczył też konieczność opanowania kryzysu finansów publicznych i aktywnego uruchomienia dostępnych zasobów inwestycyjnych.
Energia i konkurencyjność
Lider PiS podkreślił rolę taniej energii w przyciąganiu inwestycji oraz w poprawie warunków życia, co ma wpływ na konkurencyjność płacową Polski. Zwrócił uwagę, że polityka przemysłowa musi sprzyjać tworzeniu produktów finalnych z wyższą marżą, a nie wyłącznie wykorzystywaniu kraju jako centrum logistycznego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS oskarża PSL o przypisywanie sukcesu w sprawie Mercosur
PiS proponuje M-Alert w M-Obywatelu po awarii systemu
Mariusz Błaszczak składa wniosek o dymisję ministra zdrowia
PiS oskarża TVN o zakłamywanie historii i domaga się przeprosin
Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości krytykuje Platformę
[PiS]: pytania dziennikarzy [komisja śledcza, afera wizowa, Macierewicz]
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PSL
PSL: rząd składa skargę do TSUE ws. umowy Mercosur
KKP
KKP: Protest - Stop masowej migracji
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Gospodarka i finanse. Myśląc Polska. Alternatywa 2.0
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Polska musi przebudować model gospodarczy
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Konstytucja, gospodarka i dobrobyt dla Polaków
Patryk Jaki
Patryk Jaki: Milion pustych mieszkań i jak zatrzymać młodych
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Transkrypcja
Szanowni Państwo, dzisiaj temat bardzo ważny – gospodarka i finanse. Nasza konferencja podzielona jest na dwie części. W pierwszej części trzy programowe wystąpienia naszych liderów, pana prezesa Kaczyńskiego, pana premiera Morawieckiego i kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera, profesora Czarnka. A następnie dwa panele poświęcone, pierwszy gospodarce, drugi finansom. Nie zwlekając, zapraszam w takim razie do wystąpienia programowego pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Bardzo proszę, panie prezesie. Szanowni Państwo, przypadł mi zaszczyt rozpoczęcia tych wystąpień merytorycznych, chociaż nie jestem ekonomistą, acz w trakcie kariery politycznej troszkę, tutaj szczególnie muszę zwrócić uwagę na pana premiera Morawieckiego, się nauczyłem, ale tylko troszkę. Ale mimo wszystko ośmielę się powiedzieć tylko kilka słów na temat warunków naszego wzrostu, warunków szybkiego wzrostu Polski, szybkiego dorównania do poziomu PKB tego państwa, w którym powinniśmy się porównywać. Leżymy w konkretnym miejscu Europy między Rosją a Niemcami. No Rosja jaka jest, każdy wie, natomiast Niemcy to jest wysoko rozwinięte, bardzo wysoko rozwinięte państwo europejskie przeżywające dzisiaj kłopoty gospodarcze, ale mimo wszystko dysponujące w dalszym ciągu potężną gospodarką. I to zrównanie się, a to w tym momencie, oczywiście przy założeniu, że Niemcy się nie rozwijają, to jest założeniem z jednej strony niepewnym, a z drugiej strony niekoniecznie korzystnym dla nas, ale przy tym założeniu moglibyśmy osiągnąć tą równość po wzroście o 30 procent, czyli mniej więcej takim troszkę mniejszym nawet od tego, który uzyskaliśmy w ciągu tych ośmiu, podkreślam bardzo trudnych lat, bo gdyby te lata nie były takie trudne, gdyby nie było COVID-u, nie było wojny, to z całą pewnością ten wzrost byłby wyraźnie większy. Otóż Szanowni Państwo, no pierwsza sprawa, która jest potrzebna nie tylko dla realizacji tego celu, ale także dla zapewnienia nam gospodarczej przyszłości, to jest zdobycie kwalifikacji, zdobycie odpowiedniej ilości, no to może złe określenie, odpowiedniego poziomu kwalifikacji, także tych najwyższych, odnoszących się do najnowocześniejszych działów gospodarki, na przykład do sztucznej inteligencji w naszym kraju. To jest kwestia zupełnie fundamentalna. Pamiętajcie Państwo, że jeżeli porównać na przykład to wszystko, co pozostało w Polsce i to o czym wiemy, że było, mówię tutaj przede wszystkim o architekturze, no dajmy na to XIII wieku, i porównać to już nawet nie z Włochami, znaczy z tym terenem, bo przecież Włoch jako państwa wtedy nie było. Z naszym dorobkiem widać ogromną różnicę, gigantyczną różnicę i ta różnica, jeżeli zapytać o jej przyczyny, to była różnica wynikająca z zasobu kwalifikacji naszego społeczeństwa, także z jego niskiej liczebności, niższej dużo niż tam, ale ten zasób kwalifikacji był dużo, dużo niższy i w dalszym ciągu jest tu kłopot. A więc sprawa kształcenia, przebudowy oświaty, przebudowy oświaty nie tylko w tym kierunku, który jest ściśle związany z danymi specjalizacjami, to jest przebudowa oświaty także odnosząca się i całego resztą dyskursu społecznego w kierunku umocnienia naszej tożsamości i naszej lojalności, lojalności wobec państwa, gotowości Polaków do tego, żeby pracować w Polsce albo przynajmniej po części pracować w Polsce, bo dzisiaj ten wypływ ludzi najzdolniejszych jest rzeczywiście bardzo, bardzo poważnym mankamentem naszego życia społecznego i naszego życia gospodarczego. On może nie jest zauważalny w statystykach, ale gdyby ci ludzie byli w Polsce, to z całą pewnością mielibyśmy i wyższe PKB, ale przede wszystkim lepszą strukturę gospodarczą. A ta struktura gospodarcza, proszę państwa, dzisiaj nie jest taka, jak być powinna. Jadwiga Staniszkis wiele, wiele lat temu, świętej pamięci Jadwiga Staniszkis pisała, to były lata dziewięćdziesiąte, że Polska stanie się krajem magazynów. Kto zna Polskę, kto jeździ po Polsce, a ja do tych takich ludzi należę, no widzi, że rzeczywiście tak jest. Polska jest krajem magazynów. Ja w żadnym razie nie postuluję, żeby ten przemysł logistyczny, tak to nazwijmy, likwidować, ograniczać. No ale to nie jest przemysł wymagający wykwalifikowanych pracowników, wymagających jakiejś szczególnych zdolności technicznych. I dlatego trzeba dawać sobie z tego sprawę, że PKB nie jest jedynym wyznaczykiem poziomu gospodarczego, że trzeba także uzyskiwać wyniki w innych dziedzinach. I tutaj jest taka sprawa, którą trzeba uznać za szczególnie ważną. Nasze przemiany gospodarcze muszą prowadzić do tego, byśmy produkowali jak najwięcej produktów, można powiedzieć, finalnych. To znaczy, żebyśmy po prostu zdobywali jak największą marżę. Bo jeżeli uczestniczymy w produkcji często nawet dzisiaj skomplikowanych urządzeń, skomplikowanej techniki, to jednak jeżeli to jest dla innych, ten produkt ostateczny jest sprzedawany przez innych, to udział w marży mamy naprawdę bardzo niewielki. Ta walka o marze jest dzisiaj niezwykle ważnym, jest on zawsze była niezwykle ważnym elementem konkurencji gospodarczej i także rozwoju gospodarczego. Te sprawy się łączą. Ja mówiłem tutaj o kwalifikacjach, ale kwalifikacje umożliwiają także finalizację różnego rodzaju procesów produkcji, zarówno produkcji przemysłowej, jak i produkcji usług, bo one też w jakimś sensie są produkowane, w ten sposób, żeby ta marża najwyższa przypadała mam. To musi być przemyślana polityka. To jest naprawdę bardzo ważne, może nie zawsze uświadamiane, nie mówię oczywiście o tej sali, ale mówię o szerszym kręgu społeczeństwa, nawet tego społeczeństwa, które jest zainteresowane życiem gospodarczym. To jest bardzo, bardzo ważna sprawa i musimy się za to jakoś zabrać, chociaż nie ukrywam, że to jest przedsięwzięcie w gospodarce rynkowej trudne, ale jednak to jest przedsięwzięcie jednocześnie bardzo potrzebne. I jeszcze jedną, ta lojalizacja młodych pokoleń, bo tam przede wszystkim trzeba szukać talentów wobec własnej ojczyzny, własnego państwa jest bardzo, bardzo ważna. To jest ogromnie istotny element, bo już o tym mówiłem, ale jeszcze raz chcę powtórzyć tego, co może zbudować w Polsce naprawdę wielki sukces gospodarczy i takie prawdziwe zrównanie naszej gospodarki z gospodarkami, które funkcjonują na ogół na zachód od polskich granic. To jest sprawa pierwsza. Sprawa druga, no to jest oczywiście zgromadzenie zasobów finansowych. To jest sprawa dzisiaj szczególnie trudna, bo mamy wielki kryzys finansów publicznych, kryzys, który w normalnych warunkach przekłada się z czasem na kryzys gospodarczy. Trzeba się wobec tego obronić, no to zakłada zmianę władzy, to jest też ten warunek, o którym trzeba mówić, ale tutaj mamy do czynienia także z czymś dalej idącym. Możemy opanować finanse publiczne, chociaż nie będzie to krótkie, nie będzie to łatwe, ale chodzi o zasoby inwestycyjne, zarówno te wewnętrzne, jak i te zewnętrzne. Otóż sądzę, chociaż to jest twierdzenie laikę, od razu to mówię, że jeżeli w ciągu następnych 10 lat chcemy uzyskać naprawdę wielki postęp gospodarczy, ale także postęp w innych dziedzinach, bo to wszystko się ze sobą łączy, to musimy zainwestować przynajmniej w dzisiejszych cenach około 10 bilionów złotych albo nawet więcej. Dziś poziom inwestycji w Polsce jest niski, chociaż efektywny, bo daje nam jednak wzrost jak na obecne czasy zupełnie niezły i obecny poziom polskiej gospodarki, ale naprawdę to jest za mało. Dochodzimy w tej chwili do 4 bilionów PKB, licząc złotych, chyba w tym poprzednim roku jeszcze żeśmy tego nie przekroczyli, nawet 3 800 z czymś jest, ale w tym roku biorąc pod uwagę i wzrost i inflację prawdopodobnie przynajmniej nominalnie przekroczymy, czyli to jest 25% poziom osiągany nie tylko przez kraje takie jak Japonia, gdzie to dochodziło do 30 kilku procent, już nie mówię o Chinach, bo to jest zupełnie inny przypadek, tylko musimy osiągnąć procent, który osiągała nie w każdym roku, ale na przykład, no przepraszam, ciągle myślę o Czechosłowacji, więc mówię osiągały, a Czechosłowacja nie, osiągały Czechy, osiągały Czechy, więc w naszej strefie i to strefie można powiedzieć przy naszej granicy to było możliwe. Jest to trudne, ale to proszę Państwa jest problem, który został podstawiony, chociaż nie używano w tej nazwy wtedy, ja jej akurat używałem, ale to było indywidualne. Program jest z 2015 roku, ten program można nazwać programem obudzenia kapitału i chociaż odnieśliśmy w ciągu tych ośmiu lat ogromne sukcesy, to ten program nie zakończył się pełnym sukcesem. Trzeba do tego wrócić i trzeba to obudzenie kapitału, tego, który jest w prywatnych przedsiębiorstwach, tego, który jest w spółkach Skarbu Państwa, tego, który być może ja tutaj troszkę ryzykuję mówiąc, coś takiego jest w Banku Narodowym, ale przecież niejeden ekomisarz mówi, że w tej chwili te bilionowe już zasoby gwarantujące wartość złotówki są nadmierne, to krótko mówiąc trzeba to wszystko uruchomić po to, żeby to pchnąć do przodu. Oczywiście to nie jest żadne 10 milionów, to nie miejcie Państwo co do tego żadnych wątpliwości, ale ja liczę, że gospodarka będzie się rozwijać i będą nowe przypływy kapitału. I tutaj dochodzimy do kolejnej sprawy, tą sprawą jest tania energia, ona jest potrzebna dla naszego rozwoju, dla naszego życia, dla życia gospodarstw domowych, ale ona jest proszę Państwa potrzebna także dla przyciągania inwestycji, bo to, że chcemy być jak najbardziej samodzielni, to w żadnym razie nie oznacza, że nie chcemy tych inwestycji zewnętrznych, one są nam potrzebne, one odegrały, co tu dużo mówić, bardzo dużą rolę w naszym wzroście w ciągu ostatnich dziesięcioleci, ale muszą być ku temu przesłanki. Płace, niskie płace, mimo tego, że w dalszym ciągu są znacznie niższe na zachodzie, przede wszystkim dlatego, że złotówka jest wyraźnie niedoceniona, jeżeli chodzi o jej siłę nabywczą. No i przypomnę tutaj dyskusję z Panem Tuskiem, który twierdził, że moje z kolei twierdzenie o tym, że prawdziwa wartość euro to jest tam mniej więcej 2,5 złotego. Zakończyło się interwencję i to w gazecie wyborczej jednego z ekonomistów, a kiedyś także polityków, Pana Godomskiego, który stwierdził, że po prostu Eurostat podaje tą wartość euro w sile nabywczej na 2,55 złotych. Więc jeżeli ktoś płaci jakby pierwotnie w walucie obcej, w tym wypadku to jest najczęstsze w euro, to on i tak ma tutaj w Polsce niską płatę i nawet wtedy ona w sile nabywczej jest nie niższa niż w Niemczech, a ciągle trochę niższa jest, ale nie jest oczywiście tak niższa jak to niektórzy ekonomiści mówią, że 2,7 razy jest niższa, no to jest po prostu nieprawda, jeżeli wziąć pod uwagę jej rzeczywistą wartość, ale musimy mieć także inna tutaj.