Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Przemysław Czarnek: Konstytucja, gospodarka i dobrobyt dla Polaków

Przemysław Czarnek: Konstytucja, gospodarka i dobrobyt dla Polaków

Przemysław Czarnek komentuje wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, analizując je z perspektywy konstytucyjnej i gospodarczej. Podkreśla konieczność przywrócenia społecznej gospodarki rynkowej i alarmuje nad wzrostem długu publicznego pod rządami Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Konstytucja jako punkt odniesienia


Przemysław Czarnek przypomina, że konstytucja obowiązuje i musi być stosowana w polityce gospodarczej. Wskazuje na artykuł 20 jako fundament społecznej gospodarki rynkowej, której celem ma być dobrobyt zwykłych Polaków.

Cel społecznej gospodarki rynkowej


Czarnek odwołuje się do założeń społecznej gospodarki rynkowej i podkreśla, że istotą jest gospodarka oddana społeczeństwu i służąca społeczeństwu. Przywołuje słowa liderów - Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego - które kierują programem na przyszłość.

Stan finansów publicznych i konsekwencje


Poseł zwraca uwagę na zmiany zadłużenia: spadek długu w latach rządów Prawa i Sprawiedliwości z 51,6% do 49,6% PKB oraz gwałtowny wzrost o 11 punktów procentowych w ciągu dwóch lat obecnych rządów, sięgający w prognozach blisko 17 punktów względem 2023 r. Ostrzega, że tempo zadłużania stawia Polskę w niekorzystnej pozycji.

Wsparcie dla polskich przedsiębiorców i strategiczne sektory


Czarnek podkreśla potrzebę podmiotowego traktowania przedsiębiorcy, powrotu do inwestycji publicznych realizowanych przez polskie firmy oraz ochrony sektorów strategicznych: wodociągi, transport publiczny, zbrojeniówka czy przetwórstwo rolno‑spożywcze i przemysł meblarski. Zapowiada debatę nad wotum nieufności dla pani Henning-Kloski w kontekście strat miejsc pracy w przemyśle meblarskim.

Program i perspektywa polityczna


Poseł wskazuje, że jedynie Prawo i Sprawiedliwość ma zdaniem mówcy kompleksowy program gospodarczego odrodzenia. Apeluje o powrót do odpowiedzialnej polityki fiskalnej i inwestycji gospodarczych, które mają przywrócić dobrobyt zwykłym Polakom.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, po obfitych w diagnozę, ale przede wszystkim w pomysły na najbliższą przyszłość dla Polski i dla Polaków wystąpieniach pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, praktyka w zakresie gospodarki, ekonomii, bo przecież i premiera i szefa największego ugrupowania w Polsce. Po wystąpieniu pana prezesa, wiceprezesa i premiera Mateusza Morawieckiego, jeszcze większego pewnie praktyka, którego pan prezes mówi, że trochę się nauczył jednak, przyszedł czas na to, żeby to podsumować od strony prawniczej, konstytucyjno-prawnej i chciałbym te wszystkie diagnozy i pomysły osadzić na gruncie konstytucji jako prawnik i specjalista od wolności gospodarczej i konstytucyjnej właści. Ja wiem, że konstytucja dzisiaj nie obowiązuje zdaniem rządzących. Ona obowiązuje, tylko nie jest przestrzegana przez rządzących, a to jest zupełnie inna kwestia. Ona obowiązuje i dlatego trzeba się do niej odnosić, a tych, którzy jej dzisiaj nie przestrzegają, trzeba przestrzec. Że nieprzestrzeganie konstytucji prowadzi prostą drogą do konsekwencji dla tych, którzy jej nie przestrzegają i te konsekwencje będą wyciągane. Konstytucja obowiązuje i w tej konstytucji, jeśli chodzi o gospodarkę, jeśli chodzi o ustrój gospodarczy, mamy proste przepisy. Mamy artykuł 20, w szczególności, który osadza ustrój społeczno-gospodarczy państwa polskiego na tzw. społecznej gospodarce rynkowej. Te filary, które są wymienione w tej społecznej gospodarce rynkowej naszej, konstytucyjnej są trzy, ale cała ta koncepcja bazuje na czymś, co dzisiaj już pewnie jest w dużej części nieaktualne, bo świat się zmienił i to radykalnie od tamtych czasów, ale bazuje na ordo-liberalnej koncepcji społecznej gospodarki rynkowej, niemieckiej ordo-liberalnej, Oykena, Erharda, Adenauera, innych, która doprowadziła do tego pierwszego niemieckiego cudu gospodarczego zaraz po drugiej wojnie światowej. I nie ma sensu skupiać się dzisiaj na pryncypiach tej koncepcji społecznej gospodarki rynkowej. Na pewno nie jest ona socjalistyczna, ona jest wolno-rynkowa, ale trzeba się skupić na celach tej społecznej gospodarki rynkowej w tamtym oryginalnym ujęciu. Te pryncypia, one można je analizować, ale jak słusznie zauważył pan premier Mateusz Morawiecki, świat się zmienił radykalnie od 80-60 lat, a przed nami kolejna radykalna zmiana poprzez tę przemysłową rewolucję, która prowadzi nas w nieznanej, do tego nieznanego trzeba nam się przygotować. Ale trzeba spojrzeć na cel. Na cel. Bo środki można dostosować, bo cel pozostaje ten sam. Co to znaczy społeczna gospodarka rynkowa? To znaczy gospodarka oddana społeczeństwu i służąca społeczeństwu. Oddana społeczeństwu i służąca społeczeństwu. Oni nawet, ci oryginalni ordoliberałowie, czyli ci od tego uporządkowanego, wolnego rynku, na tym polega ordoliberalizm, z wolnością do, nie tylko z wolnością od, także z odpowiedzialnością za podejmowane decyzje w ramach podmiotów gospodarczych, a nie bez odpowiedzialności za te decyzje. Ci ordoliberałowie wstawiali jeden prosty cel. Powiem po niemiecku. Dobrobyt dla wszystkich. Bo rozwój, proszę państwa, gospodarczy nie jest dla państwa samego w sobie. Rozwój ma swój cel. Ma dać dobrobyt zwykłym Polakom. To jest cel społecznej gospodarki rynkowej. I to jest cel wszystkich tych pomysłów, które przed momentem z ust pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i pana premiera Mateusza Morawieckiego były na przyszłość formułowane. Na samym końcu tego wszystkiego, co musimy podjąć dla uzdrowienia finansów publicznych, dla przestawienia naszej gospodarki na nowoczesne tory, bo ta rewolucja przemysłowa nas do tego zmusza, na samym końcu znów jest ten sam zwykły obywatel, zwykły Polak, dla którego my wszyscy musimy pracować i rozwijać polską gospodarkę. Tak dla rozwoju, bo po pierwsze Polska. Tak można to wszystko zdefiniować. Tak dla rozwoju, bo po pierwsze Polska. I proszę państwa, dzisiaj znajdujemy się w sytuacji, w której nie chcielibyśmy się znaleźć nigdy. Kiedy dochodziliśmy do władzy w 2015 roku, choć po bardzo kiepskich czasach dla gospodarki polskiej, przy wzroście zaledwie kilkadziesiąt miliardów tych dochodów budżetowych na przestrzeni ośmiu aż lat, przy rosnącym długu publicznym, nie tak gigantycznie jak dzisiaj, ale rosnącym, to jednak dochodziliśmy do władzy w 2015 roku, prezentując później tę strategię odpowiedzialnego rozwoju, z której wiele rzeczy udało się zrealizować, w innym czasie niż dzisiaj. Dzisiaj trzeba sobie zdać sprawę z tego, że chcemy odzyskać władzę po to, żeby gospodarkę znów uczynić tym środkiem dla realizacji dobrobytu dla każdego zwykłego Polaka, w czasie w którym państwo polskie jest dewastowane. Pod każdym względem. Zwróćmy uwagę tylko na kilka rzeczy. Pierwsza. W czasach naszych rządów, Prawa i Sprawiedliwości, przez te osiem lat, pod rządami najpierw pani premier Beaty Szydło, później przez ponad sześć lat Mateusza Morawieckiego jako premierów, ten dług publiczny zmniejszył się, pomimo dwóch bomb atomowych, które na nas spadły, zwłaszcza w drugiej kadencji, czyli tej wojny na Ukrainie oraz COVID-u w szczególności, na całym świecie, pomimo tego ten dług publiczny zmniejszyliśmy o 2% w stosunku do PKB. Z 51,6% do 49,6%. Przy tak trudnych wyzwaniach, jakie mieliśmy, zwłaszcza od 2020 roku. Dziś ci, którzy są u władzy nieco ponad dwa lata, dwa i pół, zwiększyli ten dług publiczny o już 11 punktów procentowych w stosunku do PKB, a to co jest na horyzoncie najbliższym, czyli ten rok, rok 2026, to jest kwestia już prawie 2,7 miliardów złotych długu publicznego, czyli zwiększenie tego długu publicznego w stosunku do PKB o już 17 punktów procentowych w stosunku do 2023 roku. To jest przepaść. Jesteśmy najszybciej zadłużającym się państwem w Unii Europejskiej, jednym z najszybciej zadłużających się na świecie. I to są warunki, w jakich przyjdzie nam realizować te bardzo ambitne, ale konieczne pomysły, o których mówili panowie prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Żeby to zrobić, rzeczywiście trzeba znów powrócić i cały czas mieć przed sobą ten sam cel, który w tej konstytucji w artykule 20 jest zapisany. Społeczna gospodarka rynkowa. Wszystkie te decyzje, które będą podejmowane, makro, mikroekonomiczne, wszystkie te decyzje inwestycyjne, muszą być przede wszystkim nacelowane, nakierowane na dobro Polaka. O tym zresztą już w końcowym fragmencie swojego wystąpienia bardzo dobitnie mówił Mateusz Morawiecki. Tak dla rozwoju, po pierwsze, Polski. My, proszę państwa, dzisiaj musimy ponownie pomyśleć o tych wszystkich, którzy byli świadkami wielkiego rozwoju gospodarczego naszego państwa i rozwoju również zasobności naszych rodzin w Polsce przez te 8 lat, kiedy rządziliśmy. Pod każdym względem to, co było realizowane, a do czego trzeba wracać. Trzeba wracać w sposób zmodyfikowany, umiejętny przy wszystkich tych warunkach, które tu zostały wypowiedziane. Pod każdym względem trzeba znów spojrzeć na te trzy filary, które są w polskiej konstytucji zarysowane, napisane jako filary społecznej gospodarki rynkowej. Wolność działalności gospodarczej, czyli przedsiębiorca, czyli przedsiębiorstwa. Własność prywatna, bo to jest podstawą prowadzenia wolnej działalności gospodarczej. Podmioty publiczne, jeśli występują na tym rynku wolnym i prowadzą działalność gospodarczą, to tylko tam, gdzie to jest strategicznie konieczne. Są takie obszary, które są konieczne do zainteresowania się i nawet nie zainteresowania, aktywnego uczestniczenia podmiotów publicznych. Wodociągi, kanalizacje, transport publiczny kolejowy itd. Zbrojeniówka. To wszystko są te sektory, które nie można pozostawić tylko i wyłącznie wolnemu rynkowi. I na końcu ta solidarność, dialog i współpraca partnerów społecznych z tego artykułu 20. Dopiero wówczas, no bo nie ma partnerów społecznych, jak nie ma przedsiębiorstwa, które polega na prowadzeniu działalności gospodarczej, czyli pomnażaniu własności prywatnej. Dlatego znów trzeba wrócić, powtarzam znów, bo to przecież miało miejsce, do podmiotowego traktowania przedsiębiorcy. Tak był traktowany do 2023 roku. Bo co jest najważniejsze dla przedsiębiorcy? Z różnych branż, a mamy branże naprawdę takie, które mogą się szybko rozwinąć, jeśli tylko stworzymy odpowiednie warunki dla tych przedsiębiorców. Tu już była mowa o tych branżach. Sektor rolno-spożywczy, przetwórstwo rolno-spożywcze, cały sektor meblarski, przetwórstwo drzewne. Będziemy teraz debatować w przyszłym tygodniu nad wotum nieufności dla pani Henning-Kloski, która powstrzymała rozwój tego przemysłu, cofnęła go, likwidując kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy w przemyśle meblarskim, który jest liderem, liderem europejskim i likwidując tysiące podmiotów, które zajmują się tym właśnie sektorem meblarskim, który trzeba rozwijać. Ale to są tylko przykłady. Przedsiębiorca wtedy się rozwija, kiedy ma pracę. A kto tę pracę dawał polskim przedsiębiorstwom? Nie tym zagranicznym, które przyjeżdżają realizować największe inwestycje. Te też są konieczne. Bo i na tych również działają polscy przedsiębiorcy jako podwykonawcy ewentualnie przy zdrowych warunkach. Ale kto dawał najwięcej pracy w ostatnich latach polskim, zwykłym przedsiębiorcom, tym mikro i małym, średnim, polskim podmiotom? Otóż rząd Prawa i Sprawiedliwości realizując wielkie programy inwestycyjne. I to w każdym obszarze. I tym drogowym, i tym naukowym. Byliśmy na Politechnice Bydgoskiej kilka tygodni temu, gdzie było widać przykład tych naszych wielkich inwestycji. Ale i w tym świecie kulturowym i kulturalnym. Wczoraj gościłem u profesorów franciszkanów czarnych niepokalanowskich od św. Maksymiliana Marii Kolbego w Lublinie, którzy jeżdżą teraz bardzo często do Zamościa, gdzie stoi, a to jest jeden z wielu przykładów, gdzie stoi przepięknie odrestaurowany kościół naprzeciwko katedry. Właśnie z tych środków inwestycyjnych rządu Prawa i Sprawiedliwości. I w którym po pierwsze możemy odczuwać to, o czym mówił pan prezes Jarosław Kaczyński, czyli dumę. Dumę z naszej historii, z naszej kultury. Ale też tę dumę możemy odczuwać dlatego, że pieniądze z tych inwestycji publicznych były realizowane w przepiękny sposób przez polskie podmioty gospodarcze. Przez polskich przedsiębiorców, którzy tam pracowali i tego rodzaju obiekty budowali. To jest ten kierunek, który trzeba podjąć oczywiście pod jednym bardzo ważnym warunkiem. Uzdrowienia finansów publicznych. To jest niebywałe. Ja nie wiem jak otworzyć oczy wszystkim, którzy patrzą na rzeczywistość i jej nie rozumieją. Jak to jest, że pomimo przyzwoitego wzrostu gospodarczego, o czym też tu była mowa, środki do budżetu znów, ponieważ Tusk jest u władzy, ponieważ Kosiniak-Gamysz jest u władzy, nie płyną takim strumieniem jak powinny płynąć, tylko są w zasadzie ograniczane. Jak to jest możliwe, że znów mamy powtórkę z rozrywki? Znów mamy triadę Tuska. A ta triada Tuska to jest zadłużanie, bezrobocie i drożyzna. Zadłużanie, bezrobocie i drożyzna pomimo przyzwoitego wzrostu gospodarczego na poziomie 3,9 zdaje się w tym roku. To musi otworzyć oczy Polakom. Do władzy musi wrócić formacja jedyna, która dzisiaj w Polsce jest, która już po raz dziesiąty spotyka się na Alternatywie 2.0, jedyna, która buduje szeroki program na różnych płaszczyznach życia państwa i społeczeństwa narodu, która dzisiaj zajmuje się i za chwilkę będzie się zajmować tutaj przy panelach dwóch rzeczami fundamentalnymi, jeśli chodzi o polskie finanse i polską gospodarkę, bo nie ma drugiego takiego ugrupowania dzisiaj i nie będzie w krótkiej perspektywie, jak Prawo i Sprawiedliwość, która ma kompleksowe rozwiązania dla całego narodu po to, żeby było tak dla rozwoju i po pierwsze Polska. Dziękuję bardzo.