Patryk Jaki: UJ odmówił wstępu - to cenzura i dyskryminacja
Poseł Patryk Jaki krytykuje Uniwersytet Jagielloński za odmowę udostępnienia sali na debatę, na którą ostatecznie musiano przenieść się na chodnik. W nagraniu Jaki nazywa decyzję uczelni cenzurą i wskazuje na przypadki dyskryminacji przy wynajmie klubu studenckiego.
Co się wydarzyło
Patryk Jaki opisuje, że organizatorom odmówiono wejścia do gmachu UJ, a wcześniej wypowiedziano umowę najmu klubu studenckiego. Jaki nazywa takie działania przejawem cenzury i dyskryminacji oraz podkreśla, że prawo powinno gwarantować dopuszczenie przedstawicieli różnych poglądów.
Zarzuty wobec środowiska akademickiego
W swoim wystąpieniu Jaki zarzuca części środowiska akademickiego promowanie jednostronnej narracji i „łajdackich kłamstw” na temat sytuacji prawnej w Polsce. Wskazuje też na kontrowersyjne uchwały samorządu studenckiego oraz krytykuje nadawanie tytułu honoris causa prof. Safianowi.
Kontekst prawny i polityczny
Jako prawnik i polityk Jaki odnosi się do kwestii praworządności: krytykuje działania, które jego zdaniem przekraczają podstawy prawne (w tym zachowanie marszałka Czarzastego) i wzywa do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności karnej i przed Trybunałem Stanu. W dyskusji pojawiają się też nazwiska Karola Nawrockiego, Jarosława Kaczyńskiego i Donaldem Tuskiem, przywołane w kontekście debaty politycznej.
Skutki i postulaty
Poseł podkreśla konieczność obrony wolności słowa na uczelniach oraz zapowiada dalsze działania mające na celu przywracanie zasad praworządności. Obejrzysz w materiale zapis rozmowy i pytania od publiczności, która zgromadziła się na wydarzeniu.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Proszę bardzo, możecie państwo wstać i z nami spokojnie porozmawiać, nawet w formacie można było powiedzieć akademickim. I a propos tego formatu akademickiego, zanim oddamy państwu głos, ja chcę powiedzieć, że jesteśmy zażenowani tym, że musimy się spotykać na chodniku, tutaj na chodniku. I chcę państwu powiedzieć, że to jest skandal, to jest skandal, że musimy się spotykać na chodniku, dlatego że nie dość, że odmówiono nam wejścia do uczelni, pomimo jak wielokrotnie wskazywaliśmy, zakazuje tego im prawo, dlatego że prawo jasno mówi, że trzeba dopuścić przedstawicieli wszystkich stron wszystkie poglądy. W jednym wypadku jest to po prostu cenzura. Polskie państwo, polska tradycja, szczególnie zawsze broniła wolność słowa. To po pierwsze. Po drugie, przecież próbowaliśmy wynająć klub studencki zupełnie na komercyjnych zasadach, tak jak każdemu. Każdemu można wynająć. Okazało się, że po wynajęciu tego klubu wypowiedziano nam tę umowę, co znosi znamiona czystej dyskryminacji, to znaczy każdy może wynająć klub studencki, tylko nie my. Ja chcę państwu powiedzieć, że wiem, dlaczego tak się dzieje. Dzieje się tak dlatego, że niestety w tym budynku za nami, mówię to z wielką przykrością, bo przecież Uniwersytet Jagielloński ma ogromne osiągnięcia w historii polskiej i europejskiej nauki, ale niestety od lat jest tutaj sprzedawana tylko jedna łajdacka linia polityczna bezczelnych kłamstw na temat tego, co dzieje się w Polsce, szczególnie jeżeli chodzi o prawo. Bezczelnych, łajdackich kłamstw. I oni się po prostu boją, że jak my byśmy tutaj przyszli, to zaczęlibyśmy prosować te wszystkie bzdury. A jako dowód państwu podam, bo przeczytałem uchwałę samorządu studenckiego, którym dziwnym przypadkiem, jak sprawdziliśmy dokładnie, znaleźli się, podpisały osoby ze Stowarzyszenia Studenckiego, które jedna z nich była rekomendowana do Komisji Wyborczej przez Platformę, a druga przez Razem, jakieś dziwne takie przypadki. Ale chcę państwu powiedzieć, że zastanowił mi jeden fragment, jest charakterystyczny w ogóle, chcę państwu powiedzieć, tej uchwały przeciwko naszemu spotkaniu, dlatego że, odczytam państwu, nie można pozostać obojętnym wobec kontekstu politycznego i działań ugrupowania politycznego, z którego wywodzą się organizatorzy happeningu, jak oni to nazwali, zmień nasze zdanie, które doprowadziły do niedopuszczalnego w demokratycznym państwie prawnym systemowego naruszenia niezależności władzy sądowniczej. W tej sprawie Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego zajęła stanowisko krytyczne w uchwale z 2015 roku, potem kolejnej uchwale z 2015 roku. Czyli jeszcze raz, chodzi o to, że my reprezentujemy formację, która rzekomo w demokratycznym państwie prawnym dopuściła się systemowego naruszenia niezależności władzy sądowniczej. Proszę państwa, i trzeba by było zapytać, i kto to mówi? Widzicie państwo, co w tej chwili się dzieje w naszym kraju? Przecież to są ludzie, którzy, znaczy rządzą w tej chwili ludzie, którzy zupełnie wprost mówią, tak, to nie jest czas na przestrzeganie prawa, tak, to jest czas, żeby iść na rympał, tak, będziemy wywalać sędziów, którzy nam się nie podobają, tak, likwidujemy losowania sędziów. I gdzie są uchwały Wydziału Prawa w tej sprawie? Gdzie są uchwały? I wiecie, dlatego oni się boją, że jak my byśmy tam przyszli i zaczęlibyśmy o tym rozmawiać, to by się okazało, że tam pracują ludzie, którzy w sposób łajdacki kłamią. Co więcej, ja z zażenowaniem przyjąłem informację dotyczącą tego, że kilka tygodni temu doktorat honoris causa uzyskał tutaj na tym wydziale profesor Safian. Chcę państwu powiedzieć, profesor Safian, który zasłynął stwierdzeniami, jak państwo też będziecie zainteresowani, to służy cytatami, ale całkiem niedawno w ogóle sugerował, że w funkcji prezydenta państwa Karola Nawrockiego mógłby właściwie zastąpić pan Czarzasty, czyli według tego trójpudziału władzy, o których tam czytam też w tej uchwale, to by według tej definicji, którą, jak rozumiem, pan Safian proponuje, to państwo jako suweren nie mielibyście żadnego znaczenia, no bo przecież to państwo wybraliście na prezydenta Rzeczpospolitej większość Polaków w demokratycznej procedurze. Wybrało Karola Nawrockiego prawie 11 milionów, a ten pan przychodzi i mówi, że właściwie to mógłby go zastąpić pan Czarzasty, który w wyborach zdobył, jak się nie pomyliłem, 20 tysięcy głosów. I to według niego jest w porządku, to jest zgodne z tym trójpodziałem władzy, z legitymacją władzy i tak dalej, i tak dalej. No po prostu, jeżeli w taki sposób będzie kształcona polska młodzież, według takich zasad, no to nie będzie to coś, z czym my się łatwo pogodzimy. My chcemy walczyć o polską młodzież, chcemy z nimi rozmawiać, chcemy pokazywać, że jest też inna perspektywa, że jest też inny punkt widzenia. I po to jest, proszę państwa, to spotkanie. To może tyle tłumem wstępu, Tobiasz? Chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy przyszli. Słuchajcie, to jest inicjatywa wolnej dyskusji. Każdy może podejść do mikrofonu i mówić w sposób nieskrępowany, jak powiedział Patryk. My słuchamy, odpowiadamy i pojawia się wymiana myśli. Może się nie przekonamy nawzajem, ale wierzymy, że debata na istotne tematy, w szczególności na te tematy, o których myślą studenci, myślą ludzie młodzi i które są dla nich ważne, a może nie pojawiają się w mediach mainstreamowych, tylko w social mediach. To jest Agora, to jest forum do tego, żeby na te tematy dyskutować, więc bardzo serdecznie was zapraszamy do dyskusji w Krakowie. Dzień dobry. Na samym początku chciałbym zapytać... Oboje panowie deklarują wartości chrześcijańskie. Oboje panowie są posłami do Parlamentu Europejskiego. Słyszeli panowie zapewne o tę tragiczną wieść o śmierci jednego z posłów. Może wypadałoby zacząć tę dyskusję, która jednoczy Polaków od minuty ciszy dla jednego z parlamentarzystów, których naród wybrał, a nie od atakowania. Więc czy mogę teraz prosić w imię wartości chrześcijańskich, które podobno panowie reprezentują, o uczcienie tego posła minutą ciszy? Oczywiście. Dobrze, bo może wszyscy nie wiedzą dzisiaj w sposób naprawdę... To trzeba było zacząć, a nie od narzekania. Dzisiaj dostaliśmy kilka godzin temu, zdaje się, informację o tragicznej śmierci pana posła Litewki, który jechał na rowerze i został zabity przez kierowcę, który jechał samochodem. Prawdopodobnie zasłab poseł Litewka miał lat 36. Kierowca zasłab i zabił pana posła. Pan poseł był w bardzo młodym wieku, bardzo zaangażowany w różne inicjatywy charytatywne, walkę o prawa zwierząt. Wszyscy ci, którzy pana posła znali, na pewno wiedzą. Dlatego faktycznie uczcimy minutą ciszy tę straszliwą śmierć. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Ja sobie obniżę ten mikrofon troszeczkę. Dobra, daję radę. Dzień dobry, z tej strony Kornelew Macchiato. Jestem osobą, która od 12 lat popiera Prawo i Sprawiedliwość. Głosowałem w każdych wyborach na Andrzeja Dudę po kolei, na Beatę Szydło, na premiera Mateusza Morawieckiego. Żeby dodać tylko jakieś rzecz i kwestie dla osób, które nie rozumieją polskiego. Polacy mają pieniądze. To są pieniądze dla Krakowa. I jeśli chcesz, mogę powiedzieć, że całe życie robię moje słowa tak dla tego człowieka, dla Patryk Jaki, dla Tobiasa Bochenskiego, bo jestem osobą, która ma handykap. Jestem osobą, która ma handykap. Chciałbym powiedzieć, że nazywam się Kornelew Jakub Abraham Lew. Od 12 lat głosuję na Prawo i Sprawiedliwość. W najcięższych momentach mojego życia mogłem liczyć zarówno tak samo na Patryka Jakiego, zarówno na Tobiasza Bochenskiego, zarówno na pana Jarosława Kaczyńskiego, zarówno na pana Karola Nawrockiego, który mimo mojej niepełnosprawności od 12 lat zawsze mnie przyjmowali, uściskiwali i tak dalej. To są ludzie honoru. Że wtedy dono uniformacją po le polityk dale mond. Pa, fer le sien po le Polone. Polone se major peje, Krakowi se zzoli wilasz, Gdynia se zzoli wilasz, Gdańsk se zzoli wilasz, Warszawi se zzoli wilasz. Jestem osobą niepełnosprawną. Mógłbym wymieniać tutaj, mógłbym mówić po serbsku, po chorwacku, płynnym językiem francuskim. Ośmustek jest akt i agent wo. Meine Frage, moim pytaniem jest takie. Moje pytanie jest takie. Panie wiceministrze były, panie Tobiasze Bochański, czy jak odzyskamy władzę, damy w końcu natchnienie ludziom, którzy są niepełnosprawni, skończy się biurokracja dla ludzi, którzy są niepełnosprawni, którzy walczą o swoją godność, o swój byt. I to, co było za Andrzeja Dudy i za premiera Mateusza Morawieckiego, ludziom niepełnosprawnym będzie żyło się godnie. To jest moje pytanie. Unich habe eine Information von Herrn Donald Tusk. Geh weg von Polen, wenn das ist nicht deine Land. Dziękuję. Bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy. Przypomniał mi pan niemiecki, którego się uczyłem w liceum. Chyba część zrozumiałem. Jeżeli chodzi o pańskie pytanie, to tak, oczywiście. Częścią bardzo istotną programu naszego i naszego kredo ideowego był program dla osób niepełnosprawnych, bo wypływa z idei solidaryzmu społecznego, który my uznajemy. Dzisiaj na polskiej scenie politycznej toczy się wiele debat, ale istnieje też pewien podział pomiędzy tych, którzy są zwolennikami takiej koncepcji bardziej darwinistycznej. Powiedzielibyśmy, jednostka ma pozostać zostawiona samej sobie. Jeżeli jest zdolna, poradzi sobie. Jeżeli nie, to trudno. My uważamy, że istnieje między nami pewna więź solidaryzmu społecznego, która nakazuje w sytuacji, w której pewne osoby potrzebują takiego wsparcia państwowego, takiego udzielać. I oczywiście, że ani biurokracja, ani nadregulacja, ani tłumaczenie się w urzędach przez osoby niepełnosprawne z różnych kwestii zdrowotnych, donoszenie bezustanne różnego rodzaju zaświadczeń, często do urzędów samorządowych, jest sytuacją, która jest absolutnie niewłaściwa i powinna zostać zmieniona. I ona należy w części do naszego programu, więc możemy się zobowiązać, że tak niewątpliwie będzie to jedna z najważniejszych rzeczy, którą będziemy się zajmować, tak jak pan powiedział, którą się też zajmowaliśmy. Ja pana widziałem na spotkaniu Prawa i Sprawiedliwości 7 kwietnia w tym roku. Zadawałem pytania Macierewiczowi, Goskowi i tak dalej. Ja życzę, żeby państwo jak najszybciej odzyskali władzę, przeprowadzili tę niewładzę w Polsce. I życzę tego, żeby studenci mimo wszystkiego obudzili się, bo jesteśmy Polakami, można mieć różne poglądy, ale ani ten pan, ani ten pan, ani Jarosław Kaczyński, ani Karol Nawrocki nie są winni tego, co się dzieje w Polsce, ponieważ spójrzcie, kto jest premierem Rzeczypospolitej? Donald Tusk. Kto jest ministrem turystyki i sportu? Sławomir Nitras, Burak... Już pan Rudnicki jest, nie pan Nitras. Czy są... Czy ktoś chce... Ja przejdę... Dobrze, dziękuję bardzo. Czy ktoś chce postawić tezę, wejść w dyskusję na wybrany przez siebie temat? Tutaj, tutaj się... A, nie. Tak, tak, jeżeli pan sobie życzy, proszę bardzo. Dzień dobry. Więc chciałem najpierw jedno powiedzieć. Pierwsza rzecz, chciałem się zapytać o taką rzecz. Jeżeli, że tak powiem, zmieni się władza, czy panowie widzą szansę rozliczenia tych ludzi, którzy w tej chwili dewastują Polskę? To jest jedno. A drugie, to moje prywatne. Ja tu pracuję i żeby panowie wiedzieli, że nie każdy się boi z tego uniwersytetu. Dziękuję. Jeżeli chodzi o pańskie pytanie, odpowiem jako prawnik, bo ostatni raz w tym gmachu, w Collegium Minus, byłem na konferencji naukowej. Jeszcze byłem magistrem, nie doktorem. I odpowiem tak, dzisiaj mamy do czynienia i ja tak uważam, to jest moja opinia jako polityka, jako prawnika, z otwartym łamaniem polskiego porządku prawnego. To znaczy, jeżeli nie uznaje się, że ustawa stoi powyżej rozporządzenia, a stoi i minister Żurek zmienia tak prawo, to minister, który tak postępuje, bazuje tylko i wyłącznie na swojej woli politycznej, która stoi ponad prawem. To nie jest zasada państwa prawa i należy ponieść za to odpowiedzialność. Jeżeli mamy temat ostatnio bardzo głośny, tak zwanego ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego wobec prezydenta, któremu marszałek Sejmu nie ma żadnej podstawy prawnej, żeby wykonać tego rodzaju czynność prawną, to my wiemy, że to, co nas różni w sferze prywatnej od tego, kiedy jesteśmy w sferze publicznej, to to, że w sferze prywatnej wolno wszystko to, co nie jest zakazane. Za to w sferze publicznej wolno tylko to, co jest nakazane. Zatem musi istnieć podstawa prawna do podjęcia pewnych czynności. Marszałek Czarzasty nie miał żadnej podstawy prawnej, a jednak to uczynił. Zatem złamał prawo i moim zdaniem powinien ponieść odpowiedzialność zarówno karną, jak i przed Trybunałem Stanu. My jesteśmy na takie postępowanie absolutnie gotowi w imię przywracania elementarnych zasad praworządnościowych w Polsce.