Poseł Patryk Jaki w wystąpieniu wyjaśnia, dlaczego utożsamia się z wizją konserwatywną oraz jakie konsekwencje mają spory o religię, państwo narodowe, rodzinę, politykę klimatyczną i wolność słowa. W materiale przedstawia argumenty przeciwko laicyzacji, masowej migracji i nadmiernej cenzurze w sieci.
Główne tezy:
Patryk Jaki formułuje zestaw wartości, które jego zdaniem tworzą lepszą propozycję dla społeczeństwa: wiara i porządek wartości, suwerenne państwo narodowe oraz tradycyjna rodzina. Poseł twierdzi, że te elementy gwarantują większe szczęście, dobrobyt i bezpieczeństwo niż alternatywne propozycje ideologiczne.
Państwo narodowe i tożsamość:
Wystąpienie podkreśla wagę państwa narodowego i krytykuje idee likwidacji granic czy dążenia do jednego państwa europejskiego. Jaki odwołuje się do historycznej roli Polski i ostrzega przed konsekwencjami masowej migracji dla spójności społecznej.
Rodzina i porządek wartości:
Poseł argumentuje, że tradycyjna rodzina jest podstawową jednostką budującą dobrobyt i szczęście jednostek. Wskazuje też na rolę religii, zwłaszcza katolicyzmu, w kształtowaniu moralnego porządku i poczucia godności człowieka.
Krytyka polityki klimatycznej i wolności słowa:
Jaki przedstawia konserwatywne podejście do polityki klimatycznej - jako konieczność racjonalnego podejścia, które nie niszczy rozwoju gospodarczego. Krytykuje także mechanizmy ograniczające wolność słowa, opisując przypadki nacisków i cenzury na platformach cyfrowych, wskazując na dokumenty Kongresu USA dotyczące korespondencji z Komisją Europejską.
Konsekwencje dyskusji:
W materiale pada apel o prowadzenie spokojnej dyskusji, wymianę argumentów i obronę fundamentów cywilizacyjnych bez uciekania się do utopii czy represyjnych rozwiązań. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
nie ma formuły, powinno mieć formułę spokojnej dyskusji, gdzie można dłużej porozmawiać, pogłębić jakiś temat, wymienić się zdaniami. Jeżeli będziecie chcieli też, będziecie sobie Państwo życzyli, możemy też wyłączyć kamery, żeby spokojnie porozmawiać. To jest też, jak to się mówi, up to you, jak Państwo będziecie chcieli. Więc, więc wszystko zależy od Państwa. Ja mogę na początku przedstawić może, jeżeli Państwo będziecie chcieli takim tytułem wstępu. Dlaczego uważam, że ta, czy inaczej, czym różnią się my jako politycy próbujemy przekonywać do swojej wizji świata i mógłbym Państwu spróbować na początek przekazać może w takim skrócie, jeżeli Państwo będziecie chcieli. Dlaczego uważam, że nasza wizja świata, wizja świata konserwatywna jest wizją świata, która dla Państwa jest lepszą propozycją, bo może gwarantować więcej szczęścia, więcej dobrobytu, więcej bezpieczeństwa niż to, co proponuje nasza konkurencja. Od razu zaznaczam, że konkurencja jest przecież tym, co jest dobre. Tak jak w wolności słowa, wymiana poglądów, tak jak Państwo często na uczelni wymieniacie się poglądami, tak się wycierają często lepsze stanowiska. Tak też rośnie siła gospodarki, jeżeli ma się dwie konkurencyjne oferty, to często rywalizujące oferty pomiędzy sobą powodują, że jedna i druga staje się po prostu lepsza. Tak samo jest również, tak samo jest na rynku idei. Więc jeżeli Państwo będziecie chcieli, nie wiem, jak wolicie, może tak zapytam, czy wolicie, żebyśmy od razu porozmawiali, czy chcecie, żebym jednak jakiś wstęp zrobił? Wstęp, okej, dobra, dziękuję. Więc, proszę Państwa, ja uważam, że na całym świecie linia podziału pomiędzy politykami wygląda w świecie demokratycznym. W świecie demokratycznym wygląda i w świecie zachodnim, podkreślam, w świecie demokracji zachodnich, mniej więcej dzieli się tak samo. To znaczy pomiędzy kilka takich kluczowych punktów dzisiaj daję młodym ludziom ofertę, żeby wybierali pomiędzy tym, a tym. Ja powiem pomiędzy, spróbuję Państwu to zarysować syntetycznie. Pierwszy spór, jaki dotyczy konserwatystów i ludzi dzisiaj z liberalnej lewicy, dotyczy kwestii Boga, transtendencji. To znaczy my jako konserwatyści uważamy, że albo wierzymy w Boga, albo jeżeli nie wierzymy, to szanujemy tych, którzy wierzą. Natomiast nasza konkurencja organizuje proces, który nazywa się dzisiaj fachowo laicyzacją, sekularyzacją. Uważa, że Kościół jest czymś szkodliwym, jest czymś złym i należy go po prostu zredukować, zniszczyć albo zredukować do minimalnego poziomu. My uważamy jako konserwatyści, że to jest zły kierunek. Dlatego, że o ile tutaj Państwo jesteście w stanie się nauczyć, to znaczy w murach uczelni jesteście w stanie Państwo się nauczyć filozofii, ekonomii, socjologii, innych przydatnych rzeczy, jak inwestować, jak się rozwijać i tak dalej. O tyle religia uczy, szczególnie nasza katolicka, uczy jak odróżnić dobro od zła. I to jest coś, czego ciężko się nauczyć przy takiej... to znaczy to jest coś, to jest propozycja, której Państwo nie znajdziecie na tradycyjnej uczelni. Uważamy, że to jest bardzo dobre. Uważamy my jako konserwatyści, że warto tego bronić. Również z punktu widzenia ludzi niewierzących, dlatego, że to porządkuje życie. To powoduje, że ustalamy sobie jakieś zasady dla społeczeństwa, wokół których możemy działać. To, że jest ogromny kontrast i to, że to ma znaczenie, wystarczy jak Państwo sobie porównacie, jak funkcjonują społeczeństwa, które jednak zostały zbudowane na katolicyzmie, na chrześcijaństwie w porównaniu do tych, które nie zostały zbudowane na tym. Można porównać takie w Afryce czy w innych miejscach. To jest bardzo często ci ludzie, którzy przyjeżdżają do Europy, dlatego jest taki kontrast pomiędzy nami a nimi, dlatego, że oni nie rozumieją sposobu działania naszej cywilizacji. W naszej cywilizacji Jezus Chrystus spowodował to, że przyszedł na Ziemię bez względu na to, czy ktoś wierzy, że był Bogiem czy nie. To spowodował, że zmienił świat w ten sposób, że ponieważ Syn Boży wcielił się w człowieka, to znaczy, że każdy człowiek od tej pory według tej filozofii miał swoją godność bez względu na pochodzenie. I od kiedy ta religia zaczęła rosnąć to już nie miało znaczenia, czy jesteś kobietą, czy jesteś mężczyzną, co na przykład ma znaczenie w islamie, czy jesteś biedny, czy jesteś bogaty. Każdy człowiek ma swoją godność. Każdy człowiek ma swoją niezastąpioną godność. Więc to spowodowało, że społeczeństwo stawało się lepsze. Tak samo jak chrześcijaństwo uczy na przykład pokory i uczy innego rozumienia miłości. Dlatego, że Jezus Chrystus umarł na krzyżu, to spowodowało, że miłość to nie jest tylko... To była filozofia, która uczyła, że miłość to nie jest tylko proste pożądanie na przykład, tylko miłość to jest na przykład moment, którym ktoś może oddać za kogoś nawet życie i to jest prawdziwe rozumienie miłości. I ten świat bez względu na to, czy ktoś wierzy, świat wokół tych wartości jest światem my wierzymy, czy jest światem lepszym. I mogę więcej państwu powodów podać, dlaczego uważamy, że ta propozycja jest lepsza. Porządkuje świat, powoduje, że my żyjemy w lepszej cywilizacji, w lepszej kulturze, nawet jeżeli nie wierzymy, niż ta alternatywna, według której każdy ma swoje dobro i każdy ma swoje zło. To nazywa się dzisiaj nowocześnie relatywizmem, że każdy sobie może wybrać. My uważamy jako chrześcijanie, że są pewne wartości, które są nienaruszalne. Że są pewne miejsca, gdzie na pewno jest dobro i gdzie na pewno jest zło. Koniec. Drugi element to jest państwo narodowe, gdzie jest spór pomiędzy konserwatystami a pomiędzy liberalną lewicą. My jako konserwatyści uważamy, że państwo narodowe ma swoją ogromną wartość. Państwo narodowe i przez to, dlatego się sprzeciwiamy masowej migracji, dlatego uważamy, że granice mają swój sens. Nasza konkurencja często uważa wręcz odwrotnie i odwołuje się do idei takich na przykład, jak walczy dzisiaj o państwo europejskie. Żeby kiedyś stworzyć na naszym terenie takie Stany Zjednoczone Europy. Żeby wszyscy rozboczyli się w jednym państwie. My uważamy odwrotnie. Szczególnie w Polsce. Dlatego, że Polska jest państwem i to długo mógłbym państwo bronić. Polska jest państwem wyjątkowym. Naprawdę ma wyjątkową historię. Należy do zaledwie kilkunastu państw na świecie. Mamy ponad 200 państw na świecie. Które mogą się pochwalić ponad tysiącletnią historią. I to tak wspaniałą historią. My ponad 400 lat byliśmy miejscem największej wolności w Europie. Pierwsza Rzeczpospolita była miejscem, gdzie wszyscy chcieli mieszkać. Dlatego, że była tutaj największa wolność, której wszędzie wokół nie można było uświadczyć. Więc my naprawdę, jeżeli chodzi o naszą historię w porównaniu na przykład naszych sąsiadów czy na zachodzie, czy na wschodzie nie mamy się czego wstydzić. Mamy się do czego odwołać. Ja wierzę w to, że państwo często czujecie to, że pomimo, że wszyscy mieszkamy w Europie to Polacy są trochę inni. I wierzę, że pod tym względem, na przykład pod względem wolnościowym są bardziej wrażliwi i pod tym względem są naprawdę lepsi. Niszczenie tego dorobku byłoby czymś złym. Uważam, że to jest istotne. Nasza konkurencja, na przykład ostatnio profesor Środa miała taką głośną wypowiedź intelektualne zapleszę naszej konkurencji i uważa, że należy znieść granicę. W ogóle znieść granicę jako tak. Uważam, że to jest błąd. Uważam, że to jest zły sposób rozumowania. Więc drugi element to jest państwo narodowe. Bóg, państwo narodowe. Trzeci element to jest rodzina, która dzieli dzisiaj dwie strony sporu. Rodzina, proszę państwa, my uważamy, że my jako konserwatyści uważamy, że rodzina jest podstawową komórką społeczną, na którą należy dmuchać, huchać i rodzina jest tym, czym może dać państwu szczęście. Jak sięgniecie sobie dzisiaj, wpiszecie w sztuczną inteligencję, na przykład, żeby państwu wypisała najważniejsze badania na świecie, które wyszły dotyczące szczęścia. Znaczy, co sprawia, że człowiek jest szczęśliwy. Wszystkie badania państwu pokażą, że to nie pieniądze, chociaż na pewnym etapie są potrzebne, czyli nie elementy materialne, tylko relacje czy relacje budowane w rodzinie miłość. A miłość można najlepiej zbudować w stabilnej, tradycyjnej rodzinie. Dlatego my uważamy, że to jest coś wyjątkowego. Zresztą ja sam państwu powiem do swojego doświadczenia. Sam nie wierzyłem, jak mi mówili, dobra, jak ci się urodzi dziecko, to dopiero zobaczysz, zmieni się twój świat. Mówiłem, dobra, okej, będę miał więcej obowiązków, ale nie wierzyłem, że tak to będzie wyglądało. Znaczy, nie wierzyłem, że mojemu życiu nada się dodatkowy sens. Taki, że na przykład, jak czasem człowiek nie ma siły, prawda, to sobie pomyśli o swoim własnym dziecku i nagle ta siła po prostu przychodzi, prawda. Mieć dodatkowy taki, dodatkowy element szczęścia. I to jest prawda, to nie jest jakiś wymysł. To jest prawda, chcę państwu powiedzieć. Badania też to pokazują, że to jest prawda. Dlatego my uważamy, że tradycyjnej rodzinie należy bronić. Nasza konkurencja z kolei uważa, że definicję rodziny należy rozszerzać, upiększać albo w ogóle zniszczyć tą tradycyjną definicję rodziny. Nie ukrywają tego. Bo nie nazywają to postępem i tak dalej, to w różny sposób. Ale tu jest zasadnicza różnica pomiędzy nami. I my w ogóle jako konserwatyści, stąd w ogóle powstało słowo konserwatyzm, my jesteśmy przeciwnikami wszelkiego rodzaju utopii. Konserwatyzm powstał w ogóle jako element konkurencji do rewolucji francuskiej, jako element sprzeciwu do rewolucji francuskiej, która mając pewne dobre założenia postanowiła zniszczyć wszystko, całą cywilizację zachodnią, która istniała we Francji, ale na takiej zasadzie, że niszczono katedry, które miały po tysiąc lat, wykopywano króli z grobów, mordowano wszystkich tych, z którym się nie zgadzano, ścinano masakrycznie i konserwatyści wtedy, Edmund Berg, który powstał, mówił, że tak, że owszem społeczeństwo potrzebuje zmiany, potrzebuje postępu, ale postęp można budować tylko na zasadzie tego, że musi być jakiś fundament, czyli należy jak konserwatyści konserwować to, co jest dobre i zmieniać to, co można się zmieniać, to, co należy zmieniać. Dlatego my jako konserwatyści zawsze byliśmy przeciwni komunizmowi, zielonemu, czerwonemu, a dzisiaj komunizmowi zielonemu, jak my to nazywamy, utopią. Czyli i tu przejdę do kolejnego punktu, który, to przyjdę do kolejnego punktu, który nas różni dzisiaj. Mianowicie to jest kwestia tak zwanej dzisiaj polityki klimatycznej, ponieważ my podchodzimy do tego właśnie konserwatywnie, to znaczy bardzo tak z naszego perspektywy oczywiście, bardzo racjonalnie. Nasza konkurencja uważa, że kwestia zmian klimatu to jest kwestia egzystencjonalna i że wszyscy powinni za to więcej płacić, wszyscy powinni się starać, zrzucić się na to i tak dalej, bo jeżeli my czegoś nie zrobimy, to Ziemia spłonie, czy planeta spłonie, jak oni to mówią. My uważamy, że nie. Oczywiście należy się temu przeglądać, należy tego lekceważyć, ale jednak żebyśmy się mogli rozwijać tanie źródła energii, tanie, jakie mamy, jakie są, z nich trzeba korzystać. Rozwój gospodarczy może powodować, że znaczy ważny jest rozwój gospodarczy, żebyśmy wzrastali harmonijnie, a nie na zasadzie takiej, że nawet kosztem rozwoju gospodarczego, mimo że mamy te tanie źródła energii, musimy dbać o to, żeby Ziemia rzekomo nie spłonęła. Więc to jest kolejny element sporu pomiędzy jedną stroną, a drugą stroną. Kwestia do wyboru. Następny element to jest kwestia wolności jako takiej. Znaczy my uważamy, że wolność w pewnych aspektach, szczególnie jeżeli chodzi o wolność słowa, jest elementem nienaruszalnym. Nasza konkurencja uważa i dlatego tam gdzie rządzi generalnie wszędzie wprowadza tak zwane ustawy o mowie nienawiści, że jest pewien katalog rzeczy, których trzeba zakazać i które państwo powinno ścigać. I o ile ja nawet jestem w stanie się zgodzić, że są pewne elementy, które rzeczywiście na które nie wolno się godzić, o tyle uważam, że za każdym razem, kiedy wprowadzamy tego typu twarde narzędzia, żeby zwalczać jakieś poglądy, to to są elementy, które zawsze będą naruszały wolność. Jeżeli ja na przykład chciałbym, w skrócie, jeżeli ktoś z państwa chciałby mnie o coś tam posądzić, to ja uważam i to byłaby nieprawda, ktoś wstanie i powie jakąś obrzydliwą nieprawdę na mój temat albo na kogokolwiek z państwa. To są dwie metody, żeby sobie z tym poradzić. Jedna metoda jest taka, że w ramach wolnej dyskusji ktoś może wstać i sprostować i pokazać nie, wygląda to tak, tak, tak, tak. A druga metoda jest taka, jak oni proponują, że powinno przyjść państwo z pałą i wpakować do więzienia albo przywalić jakiś mandat. No więc my uważamy, że jednak ta pierwsza metoda jest lepszą metodą do zwalczania tego, jak oni nazywają dezinformacji i o to się kłócimy na całym świecie. O to się kłócimy też w parlamencie europejskim. Ostatni raport, jeżeli ktoś z państwa będzie chciał, polecam. Dwa raporty wydał Kongres Stanów Zjednoczonych na temat tego, zmusił platformy cyfrowe, bo Kongres ma taką możliwość, Stanów Zjednoczonych, platformy cyfrowe, czyli Facebook i wszystkie i tak dalej, do tego, żeby ujawniły swoją korespondencję z Komisją Europejską i według tej korespondencji jasno, czarno i białym są dwa duże raporty ujawnione, pokazują, że Komisja Europejska naciskała na to, aby w państwach unijnych cenzurować poglądy, które im się nie podobają. Takie na przykład jak, ja sam tego doświadczałem, takie na przykład jak kwestia, kiedy rozmawialiśmy ile z płci. Za każdym razem, kiedy pokazywałem filmy, które wskazywały na to, że moim zdaniem są tylko dwie, to wszystkie były kasowane, uznawane za mowę nienawiści. Na TikToku tak było przez wiele lat, w Polsce. Więc mieliście państwo dostęp tylko do jednych poglądów, a do poglądów, które te kontrowały, nie było możliwości. Jest całe dwa raporty pokazujące, jak to działało w całej Unii Europejskiej. To samo dotyczyło często Zielonego Ładu, gdzie na przykład na YouTubie, myśmy tego doświadczali, że za każdym razem, kiedy padało hasło dotyczące krytyki Zielonego Ładu, no to taki film nie miał możliwości zdobyć wysokiego zasięgu. To był tak zwany shadow ban stosowany przez to. I po prostu setki urzędników Komisji Europejskiej były zaangażowane w to, żeby to robić. Oni uważają oczywiście, gdyby tutaj stanął ktoś z mojej konkurencji, było pełno debat w Parlamencie Europejskim, to uczciwie państwu mówię, broniłby tej tezy, ponieważ oni by uważali, że kwestia planeta spłonie, musimy coś z tym zrobić, musimy być radykalni, musimy działać itd. Nie wolno takich poglądów głosić, one są naukowe itd. Dokładnie to by państwu powiedział ktoś, gdyby stanął tutaj po mojej drugiej stronie, broniąc tych poglądów. To jest rzeczywiście realny spór, który jest pomiędzy nami. Wreszcie, proszę państwa, kwestia, można powiedzieć, równości. Tak to powiem. Naszym zdaniem, dzisiejsza lewica, to w Polsce jeszcze nie jest tak mocno odczuwalne, ale na świecie jest to duży element już sporu w tej chwili pomiędzy liberalną lewicą a konserwatystami. Najlepiej to widać w Stanach Zjednoczonych, ale to już schodzi do Europy. To jest kwestia tego, że my uważamy, że jednak np. przy punktach na studia, jak państwo się dostajecie, wszyscy powinni być równi. Po prostu. Natomiast w wielu miejscach zachodniej cywilizacji już jest tak, że jeżeli należysz do mniejszości narodowej, mniejszości seksualnej albo jakiejkolwiek innej mniejszości, masz mieć dodatkowe punkty, masz pierwszeństwo itd., ponieważ np. przez wiele lat byli uciskani. To jest oczywiście prawda. W Afryce rzeczywiście było tak, kolonizowali. Ja np. usłyszałem taki argument, że my wszyscy powinniśmy za paktem migracyjnym, że my wszyscy powinniśmy teraz za to płacić. Cała Europa powinna płacić, bo my jako Europa kolonizowaliśmy Afrykę.