Krzysztof Gawkowski: Polska jest na cyfrowej wojnie
Krzysztof Gawkowski, poseł i wiceprezes RM oraz minister cyfryzacji, ostrzega, że Polska znajduje się w cyfrowej wojnie i jest jednym z najbardziej atakowanych państw w UE. W wystąpieniu wskazał konkretne przykłady ataków na infrastrukturę krytyczną i powołał się na sprawozdanie Ministerstwa Cyfryzacji.
Najważniejsze ustalenia:
Krzysztof Gawkowski przypomniał o sprawozdaniu pełnomocnika rządu do spraw cyberbezpieczeństwa, podpisanym przez EMIE, które szczegółowo opisuje skalę ataków wymierzonych w Polskę. Zwrócił uwagę, że działania te mają charakter zaplanowany i skalowalny, a ich celem jest paraliż funkcjonowania państwa.
Skala i przykłady ataków:
W wystąpieniu podano przykład końcówki grudnia 2025 roku: ataki na trzydzieści farm wiatrowych oraz na dwie elektrownie o znaczeniu operacyjnym. Gawkowski porównał te działania do „zrzuconych bomb” na infrastrukturę, które zostały rozbrojone, co jego zdaniem nie znosi faktu, że mamy do czynienia z wojną cyfrową.
Międzynarodowy kontekst:
Gawkowski odniósł się do obserwacji szwedzkiego ministra obrony i podkreślił znaczenie deklaracji warszawskiej przyjętej podczas polskiej prezydencji 2025. Według niego coraz więcej państw UE dostrzega systemowy charakter ataków prowadzonych m.in. przez Rosję i Białoruś.
Konsekwencje i wnioski:
Poseł wskazał na wielowątkowość zagrożeń: ataki na infrastrukturę krytyczną, działania w infosferze oraz infiltrację systemów i kradzież danych. Podkreślił potrzebę koalicji państw działających wspólnie na rzecz obrony cyfrowej.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry panie premierze, Zosia Vanad-Bloomberg. Ja mam takie pytanie, minister, szwedzki minister obrony ostatnio powiedział, że Szwecja obserwuje zmianę w trendach jeśli chodzi o ataki hybrydowe ze strony Rosji. Mówił o tym, że te ataki są już dużo mniej nastawione na wywołanie takiego chaosu i jakichś drobnych usterek, a dużo bardziej celują w taki duży paraliż infrastruktury krytycznej. I zastanawiam się, czy w Polsce też zaobserwowaliście takie trendy, czy coś się zmienia w tym zakresie? Dziękuję bardzo. Nie tylko zaobserwowaliśmy, ale i opisaliśmy. Przypominam Państwu, że na stronach Ministerstwa Cyfryzacji jest dostępne sprawozdanie pełnomocnika rządu do spraw cyberbezpieczeństwa, podpisane przez EMIE, które na 180 stronach pokazuje jak Polska dzisiaj w cyberprzestrzeni jest atakowana. Polska jest na cyfrowej wojnie, jest najbardziej atakowanym państwem w Unii Europejskiej, a Rosja i Białoruś, bo te dwa państwa, dwa konkretnie w części jawnej sprawozdania są przedstawione, Polskę atakują. Rosyjskie modus operandi na przestrzenie ostatnich dwóch lat ewoluowało. Ewoluowało ze sposobów i incydentów, które miały charakter wywołania różnego rodzaju emocji związanych z tym, że potrafią wejść do systemów, jednocześnie zademonstrować siłę, że mogą je wyłączyć, do zaplanowanych i skalowalnych środków, które mają paraliżować funkcjonowanie państwa. Najlepszy tego przykład to ataki na polską infrastrukturę energetyczną z końcówki grudnia 2025 roku. Trzydzieści farm wiatrowych, które zostały zaatakowane. Do tego dwie elektrownie, które miały charakter operacyjny dla systemu, kilkuset tysięcy ludzi do dostarczania energii. Łącznie cały pakiet zdarzeń, który od planowania przez zarządzanie, wejście do systemów i próbę wyłączenia prądu Polakom jest niczym innym jak działaniem mającym charakter zaczepny i de facto wojenny. Bo gdybym to samo państwu opowiedział słowami języka wojny konwencjonalnej. Rosjanie chcieli na nas zrzucić bombę i ją zrzucili, tylko nie wybuchła, bo umieliśmy ją rozbroić jak leciała. Ale oni ją rzucili. No to gdybyśmy dzisiaj doszli do takiej opowieści, to uznalibyśmy to za wojnę czy nie, że na przykład na jedną z polskich elektrowni zrzucono bombę. No chyba byśmy wszyscy powiedzieli jednak, że mamy do czynienia z wojną, a nie przypadkiem, bo spadła bomba. A przypominam, że nie spadła jedna bomba, tylko 30. No to jak 30 bomb spadło, a my je rozbroiliśmy, to to, że jesteśmy dobrzy i umiemy w tej grze grać lepiej niż Rosjanie nie oznacza, że nie ma wojny. Wojna cyfrowa trwa i Rosjanie w wielu miejscach chcą nas atakować. Więc ja rozumiem słowa administracji szwedzkiej jako pewną troskę, że widzą co się dzieje w Europie, ale Polska podczas swojej prezydencji w 2025 roku przyjęła deklarację warszawską, w której to stwierdziliśmy jednomyślnie przez wszystkie państwa Unii Europejskiej, że mamy do czynienia z nowym rodzajem wojny cyfrowej, która ma paraliżować infrastrukturę krytyczną państw. I to było największe osiągnięcie w tych obszarach cyfrowych naszej prezydencji, pokazujące, że inne państwa zaczęły to zauważać, bo do tej pory w Europie 3-4 państwa do 2025 roku mówiły, że mają problem z cyfrową administracją, z cyfrowymi atakami. Po 2025 roku cała Unia Europejska wie, że takie systemowe działanie Rosji i Białorusi, również innych państw odbywa się i ma ono charakter wielowątkowy. Po pierwsze ataki na infrastrukturę krytyczną, po drugie ataki na infosferę państwa, po trzecie ataki mające na celu infiltrację rynku, czyli np. nieujawnianie się, wejście do systemów, kradzież danych, a później zamazywanie do dowodów. To też jest taki element. Więc cyfrowa rzeczywistość jest taka. Mamy w Europie cyfrową wojnę, a Polska jest najbardziej atakowanym państwem w Europie. Cieszę się, że inne państwa zaczynają też to dostrzegać, bo im większa koalicja państw, która będzie na tej wojnie wygrywać działa z Rosją, tym większa szansa, że się wspólnie obronimy.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.