Konrad Frysztak, poseł, skrytykował Przemysława Czarnka i działaczy PiS podczas briefingu poświęconym sytuacji Fabryki Broni Łucznik w Radomiu. Wystąpienie odnosiło się do zarzutów o brak zamówień i konsekwencji weta oraz głosowań przeciwko programowi SAFE.
Najważniejsze ustalenia: Konrad Frysztak zaprzeczył twierdzeniom Przemysława Czarnka, wskazując, że Fabryka Broni ma funkcjonujące zamówienia i realizuje plany produkcyjne na rok 2026, w tym dostawy karabinka MSBS Grot dla polskiej armii. Poseł krytykował także postawy posłów PiS, którzy jego zdaniem ograniczyli możliwości produkcyjne poprzez głosowania przeciwko programowi SAFE.
Kontekst polityczny: Frysztak wskazał, że blokada programu SAFE i weto ze strony polityków powiązanych z PiS (w tym Dawida Nawrockiego) spowodowały przestoje i stworzyły pole dla dezinformacji. Poseł podkreślił, że nie zgadza się z politycznymi wizytami pod zakładem, które mają charakter poklaskowy i wprowadzają zamęt wśród pracowników.
Konsekwencje dla Radomia: W wystąpieniu przypomniano obawy związków zawodowych i potrzeby zabezpieczenia miejsc pracy. Frysztak zapowiedział działania na rzecz przywrócenia zamówień dla służb krajowych (Policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa) oraz podkreślił konieczność zwiększenia konkurencyjności zakładu na rynkach międzynarodowych i cywilnych.
Deklaracje i dalsze kroki: Poseł zadeklarował współpracę z posłanką Joanną Kluzik-Rostkowską i działania na rzecz ratowania programu SAFE oraz negocjowanej umowy z Komisją Europejską. Zwrócił uwagę na potrzebę zmian w zarządzie zakładu, rozwijania sprzedaży cywilnej i utrzymania zatrudnienia.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie na dzisiejszym briefingu prasowym. Przepraszam za drobną zwłokę, która w odniesieniu się do słów kolejnego pisowskiego wolno-myśliciera, który, chciałbym się powiedzieć, jak grzyby po deszczu wychodzi, ale to jednak jest wiosna, więc ci pisowscy intelektualiści pączkują nam chyba na wiosnę w związku z tym, że zbliżamy się do okresu przedwyborczego i tak w poniedziałek, a dopiero dziś mogę się do tego odnieść, ponieważ, przepraszam, ale uczestniczyłem w zgromadzeniu parlamentarnym Rady Europy, chciałbym odnieść się do słów dzbana roku 2024 albo 2025, tu nie jestem pewien, ale na pewno nominowanego wielokrotnie, Przemysława Czarnka, który przyjechał jako kandydat na funkcję, której nigdy pełnił nie będzie i wie o tym zapewne Jarosław Kaczyński, ale również sam kandydat na kandydata, którym nigdy nie będzie, pan Czarnek. Pan Czarnek przyjechał pod fabrykę broni, pomijając to, że stanął to, czy fabryka broni można na jej tle robić filmy, czy nie można, jest sprawą wtórną, ale na pewno nie zadbał o podstawową rzecz, jaką jest obrazek i w obrazku stanął na tle zakazu fotografowania i nagrywania i zaczął opowiadać wierutne bzdury, że fabryka broni nie ma zamówień. To jest nieprawda. To jest pierwsze sprostowanie. Fabryka broni ma funkcjonujące zamówienie, w ramach którego regularnie oddaje i wykonuje plany produkcyjne na rok 2026, wykona do maja i to są zamówienia, które będą kontynuowane w 27, 8 i tak dalej, i tak dalej. Nie chciałbym o wszystkich tych rzeczach mówić, ponieważ ze względu na ich charakter i na to, co produkuje fabryka broni. Więc to jest to pierwsze sprostowanie pierwszego pisowskiego kłamcy, kłamstwa, jakie wygłosił dzban roku 1924 albo 1925 pisowski intelektualista Przemysław Czarnek. Przemysław Czarnek myli się w pierwszych zdaniach swojego przekazu przed fabryką broni. Fabryka broni ma funkcjonujące otwarte zamówienie, w ramach tego zamówienia realizuje dostawy karabinka MSPS Grot dla polskiej armii. Kandydat na kandydata, który nigdy nim nie będzie Przemysław Czarnek, mówi, że fabryka broni mogłaby robić więcej, ale rząd się nie stara. Przypomnę, że Przemysław Czarnek dwukrotnie głosował przeciwko programowi SAFE. To jest człowiek, który powinien mieć, jak kiedyś taki był w 1923 roku kandydat z listy pisów, który otrzymał ode mnie zakaz wjazdu. Przemysław Czarnek jest bardzo blisko otrzymania zaszczytnego tytułu z zakazem wjazdu do Radomia, ponieważ jest szkodnikiem fabryki broni. Dwukrotnie głosując przeciwko programowi SAFE zablokował możliwości produkcyjne w ramach programu SAFE dla polskiej policji, straży granicznej i służby ochrony państwa. To nie kto inny, jak człowiek ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, którego przecież tak chętnie wspierał w kampanii wyborczej pan Czarnek, czyli pan Nawrocki, zawetował ustawę o SAFE. To Nawrocki pod rękę z Czarnkiem ograniczyli możliwości produkcyjne dla polskich służb, które mogłyby wygenerować fabryka broni. To nie kto inny, jak ci ludzie napluli w twarz radomiankom i radomianom pracującym w fabryce broni Łucznik w Radomiu. I nie dajcie się szanowni państwo oszukać, Czarnek przyjechał tutaj tylko i wyłącznie dla poklasku politycznego. Dla poklasku, by wprowadzić zamęt, zamieszanie i próbować zbić kolejne parę punktów dla ugrupowania, które dzisiaj ma bez wątpienia problem wizerunkowy z decyzjami, które podejmuje i podejmowało w ostatnich tygodniach. Nie jest moją rolą zajmować się problemami PiSu, ale moją rolą jako parlamentarzysty z Radomia jest stać w obronie miejsc pracy radomianek i radomian. I moją rolą jest stać w miejscu ochrony polskiej zbrojeniówki. A Czarnek pod rękę z Nawrockim, Kuźmiukiem, Kosztowniakiem, Górską, Foglem i każdym pisowcem, który pojawił się w poniedziałek przed fabryką broni, to ludzie, którzy szkodzili i szkodzą fabryce broni w Radomiu. Swoimi konkretnymi głosowaniami, które wyartykułowali, jak już powiedziałem dwukrotnie w ramach programu. Ja, stojąc społeczność za lokalne możliwości produkcyjne, za lokalny kontent, za te miejsca pracy, robiłem wszystko i robię wszystko, by fabryka broni była konkurencyjna, by mogła konkurować na rynku międzynarodowym, na rynku cywilnym, ale również, żeby miała portfolio klientów w ramach polskiego budżetu państwa, czyli polskich służb, polskiego wojska. Dlatego, i tu chciałbym przypomnieć, rząd, a de facto nie rząd, tylko grupa posłów, polityków Prawa i Sprawiedliwości na Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji, zażądała mojej głowy. Dlaczego? Bo nie spodobało im się to, że nazwałem ich ruskimi onucami, kiedy dyskutowaliśmy o tym, co fabryka broni mogła, miała wyprodukować dla polskiej Policji, Służby Ochrony Państwa i Straży Granicznej. Nazwałem ich po imieniu, nazywając ruskimi onucami, mówiąc o tym, że chyba podobałby im się ruski mir i ruskie czołgi na polskich ulicach. Mi się nie podoba. Dlatego chcę i robię wszystko, by fabryka broni i robimy to, chcę bardzo mocno podkreślić, wspólnie z posłanką Joanną Klusik-Rostkowską, zabiegamy o to, by fabryka broni, mimo weta nawrockiego i dwukrotnego głosowania pisowców, mogła zrealizować działania również dla polskiej Policji, dla Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa. No nie udało się politykom PIS-u moje odwołanie, a dali mi tylko dodatkowy czas na to, bym mógł powtórzyć tezy, że są szkodnikami dla polskiej zbrojeniówki i uwiarygodnić te słowa, bo dziś, po tych kilku tygodniach, są naprawdę namacalne. Nie oszukujmy się. Zamieszanie dotyczące fabryki broni jest wynikiem tylko i wyłącznie tego, że zawetowano ustawę SAFE, a wcześniej pisowcy głosowali przeciwko. I na koniec tego samego dnia, cudowne pisowskie dziecko znające się na wodzie i na gazie, czyli niejaki Jakub Kowalski, w lokalnej rozgłośni radiowej, opowiadał, jakie powinny być rozwinięcia, jakie powinny być następstwa dla fabryki broni. Szanowni Państwo, mam wrażenie, że Kuba Kowalski nie umie już nie tylko w politykę, ale również w logikę, bo nie kto inny, jak jego koledzy, stali przeciwko temu, by pieniądze z SAFE mogły być... Jeśli pieniądze z SAFE to tak, ale tylko i wyłącznie na polską armię. Jeśli pieniądze z SAFE to tak, ale nie można byłoby zmniejszać planu modernizacji polskiej armii, czyli tych pamiętacie Państwo, 5% budżetu państwa, na inne cele. A w tej chwili wychodzi Kowalski i mówi, jeśli pieniądze z SAFE na armię da się spożytkować, a chcę Państwu powiedzieć na koniec już prawie, że tak, da się te pieniądze spożytkować. Jeśli te pieniądze, my je spożytkujemy, jesteśmy jako polski rząd, niebawem zostanie podpisana umowa z Komisją Europejską, to Jakub Kowalski oczekuje, że w tej chwili zmniejszymy 5% wydatki na polską armię i przesuniemy je na służby podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. To jest coś, o co politycy Prawa i Sprawiedliwości w toku dyskusji nad ustawą wdrażającą program SAFE rwali szaty i mówili, że tego nie wolno robić. Ten wychowanek Marka Suskiego i Senatora Karczewskiego, tak, tego samego Senatora Karczewskiego, który mówił o Łukaszence, że to niezwykle miły człowiek, apeluje o rzeczy, które stoją w sprzeczności z Korem PiSu. To jest właśnie takie pisowskie funkcjonowanie. Im większe zamieszanie, tym więcej różnych głupich pomysłów. Ja mam apel do Jakuba Kowalskiego. Nie było go przez parę lat w Radomiu. Nie interesował się zbytnio. To niech naprawdę zajmie się mieleniem kawy. Może będzie mu to wychodziło lepiej. A wara ręce precz od radomskich fabryki broni. Pozwólcie, że zajmą się tym specjaliści. To jest już na koniec informacja. Lada moment w przestrzeni najbliższych kilku tygodni. Naprawdę dobre, kolejne informacje dla fabryki broni. Ratujemy program SAFE. Pozwoli na dodatkowe zamówienia dla fabryki broni. Raz jeszcze powtórzę to, o czym wypowiadałem się dla lokalnych mediów wielokrotnie. Gdyby to ode mnie zależało, żadne miejsce pracy nie zostałoby zwolnione. A w tej konkretnej sytuacji wytworzone możliwości produkcyjne i również to, co Ministerstwo Obrony Narodowej płaci za te możliwości produkcyjne również na okres W, będzie służyło polskiej zbrojeniówce. Oczywiście są wyzwania przed fabryką broni i to raz jeszcze teraz już publicznie chcę wyartykułować. Zarząd fabryki broni musi zrobić wszystko, by być konkurencyjnym. Jeszcze bardziej konkurencyjnym na rynkach międzynarodowych, ale również i na rynkach cywilnych. I to jest oczekiwanie, które przed fabryką broni stawiam jako radomianin. A na przykład takie podstawowa rzecz. Od lat fabryka broni nie może dorobić się sklepu dla użytkowników cywilnych. To jest najwyższa pora, by fabryka broni ten podaż dla użytkowników cywilnych miała jeszcze lepszą. A pisowcy ręce precz od fabryki broni. Po pierwsze na tym się nie znacie, a po drugie te ręce cuchną jakimiś ludzkimi smarami. Czy są jakieś pytania? Ja nie chcę wchodzić w dyskusję ze związkami zawodowymi, które są bez wątpienia związkami, które bardzo przytulają się i przymilają do jednej konkretnej grupy politycznej. Ja spotkałem się trzy tygodnie temu z innymi związkami. Oczywiście są obawy wynikające z tego, że dzisiaj ta ilość zamówień, która jest na 2026 rok nie jest ilością zamówień, które mogłyby zabezpieczyć pracę dla wszystkich pracowników. Ale jak powtórzę raz jeszcze, niebawem nowe zamówienia, nowe zlecenia, które pozwolą fabryce broni na jeszcze podniesienie tych możliwości produkcyjnych. Czy mimo tego będą zamówienia własne dla politycznej policji? W jakiej wielkości? Szanowni Państwo, o tym informowaliśmy, a dokładniej informował nadinspektor generalny Marek Boroń w kontekście policji. Mówił w konkretnych ilościach. Ja w tej chwili postaram się szybciutko odnaleźć te ilości, bo wydaje mi się, że je gdzieś tutaj na podorędziu mam. Momencik, tych notatek dotyczących fabryki broni mam wiele. 18 tysięcy pistoletów, 44 tysiące karabinów maszynowych, 66 tysięcy karabinów typu MSBS Grot. To są wartości karabinków, które tylko i wyłącznie polska policja. Przypomnę, że komendant, pułkownik, komendant Służby Ochrony Państwa, jak również generał Bachan, który jest komendantem Straży Granicznej, nie podawał konkretnych wartości, ale wspominał o grupach produktowych, które zostały wpisane do programu SAFE. Troszeczkę więcej w kontekście tych grup ja mówiłem na którejś z konferencji prasowych na Placu Jagiellońskim kilka tygodni temu. Fabryka broni ma przed sobą świetlaną przyszłość. To pisowskie weto do tej ustawy na poziomie parlamentu czyta i głosowanie przeciwko i weto Nawrockiego spowodowały, że dzisiaj nie mówimy o tym, że fabryka broni stabilnie się rozwija i produkuje z kolejnych rzeczy, tylko ten czas, który pojawił się pomiędzy wetem a rozwiązaniem awaryjnym, nad którym pracujemy jako polski rząd i która lada moment zostanie, czyli ta umowa, która zostanie podpisana z Komisją Europejską spowodowało, że to jest właśnie czas dla dezinformacji, politycznych gierek, przepychanek i mówienia, że jest coś źle. Nie, nie jest uspokajam, żadne miejsce pracy w fabryce broni nie powinno zostać zwolnione przez pracownika, bo polski rząd Koalicji 15 października, Koalicji Obywatelskiej ma plan, tym planem jest program, który wyszedł od nas z Polski, program SAFE. To my wymyśliliśmy, że trzeba się zbroić w sytuacji, kiedy za wschodnią granicą trwa wojna, kiedy Rosja niestety się zbroi, doposaża, mimo tego, że prowadzi aktywnie inną wojnę. Musimy chronić się przed Rosją, a do tego potrzebujemy polskiej myśli zbrojeniowej, polskich zakładów produkcyjnych, do tego właśnie potrzebujemy fabryki broni. Ale jak powiedział dzisiaj rano premier Kosiniak-Kamysz, no nie jesteśmy w stanie odbierać karabinów i więcej, i więcej, i więcej, więc fabryka broni musi budować również kompetencje na rynku, na rynkach międzynarodowym i na rynku cywilnym. Czy są inne pytania? Inne, odnośnie kolei mazowieckich. Czy będzie Pan interweniował w Ministerstwie Infrastruktury odnośnie, no, że koleje mazowieckie, pociągi z Radomia startujące, nie zatrzymują się w Śródmieściu? Ja odbyłem tę rozmowę z prezesem PKP PLK, z wiceprezesem dokładnie Michałem Gilem. To pytanie sugeruje skierować do kolei mazowieckich. Koleje mazowieckie znają sloty i dostępność, których mogą jeździć i wykorzystywać te tory przez Centralny i przez Śródmieście, więc to koleje mazowieckie będąc dysponentem tych, nazwijmy to, slotów, mogą sterować swoimi pociągami. Dla mnie jest nie do zaakceptowania jako radomianina, że pociągi z mniejszych miejscowości mogą jeżdżać na Śródmieście, a pociąg z Radomia musi jechać na Gdańską, która jest oddalona od ścisłego centrum o kilka kilometrów. Oczekiwałbym od kolei mazowieckich...
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.