Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Piotr Masłowski: Weto, paliwa i współpraca z Niemcami

Piotr Masłowski: Weto, paliwa i współpraca z Niemcami

Senator Piotr Masłowski podsumowuje wydarzenia marca w Senacie: powstanie Klubu Senackiego Nowa Polska Centrum, trzy posiedzenia, w tym nadzwyczajne w sprawie ustawy paliwowej, oraz refleksje nad polityką zagraniczną i relacjami z Niemcami. W wystąpieniu senator ocenia decyzję Prezydenta, omawia wpływ działań legislacyjnych na ceny paliw i apeluje o pragmatyczną współpracę z sąsiadami.

Klub i warunki pracy


Senator opisuje, dlaczego znalazł się „w podziemiu” - w pomieszczeniach, gdzie ma siedzibę nowo powstały Klub Senacki Nowa Polska Centrum, powstały z połączenia osób z Polska 2050 (klubu Centrum) i partii Nowa Polska. Zwraca uwagę, że w tych warunkach pracuje wielu pracowników Kancelarii Senatu i że rzeczywistość nie jest tak różowa, jak by się niektórym wydawało.

Marzec w Senacie


W marcu odbyły się trzy posiedzenia Senatu, w tym jedno nadzwyczajne związane z ustawą paliwową. Dzięki temu nadzwyczajnemu terminowi, mówi senator, ceny paliw na chwilę obecną są najniższe w Europie. Wspomina też o okolicznościowych wydarzeniach, m.in. 10-leciu Spichlerza oraz o swojej obecności na dyskusji o polityce zagranicznej w Pałacu Prezydenckim - był tam jedynym senatorem i przyznaje, że veto Prezydenta go rozczarowało.

Relacje z Niemcami i konsekwencje polityczne


Masłowski omawia wizytę delegacji z Bundesratu i zaznacza znaczenie Niemiec jako głównego partnera gospodarczego Polski. Przywołuje dane handlowe i pozytywny bilans, a jednocześnie alarmuje, że barometr relacji się pogarsza - jego zdaniem głównie wskutek propagandy. Podkreśla potrzebę odwagi polityków, by oficjalnie mówić o konieczności współpracy z sąsiadami, zamiast odrywać się od rzeczywistości i marzyć o niepraktycznych sojuszach ponadatlantyckich.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zeszliśmy do podziemia, jak widzicie. To jest podsumowanie tego, co się w marcu działo w Senacie, a jesteśmy celowo w takim a nie innym miejscu, bo tu w pomieszczeniach w podziemiu siedzibę ma Klub Senacki Nowa Polska Centrum, nowo powstały, który powstał z połączenia ludzi, którzy wyszli z Polski 2050, czyli klubu Centrum i kolegów z partii Nowa Polska. To taka ciekawostka, ale w takich warunkach sporo pracowników Kancelarii Senatu pracuje. Nie jest to wcale tak różowo, jak wiele osób z zewnątrz to sobie wyobraża. W największym skrócie, co się działo w marcu? Oczywiście wiele imprez okolicznościowych, od razu 1 marca 10-lecie Spichlerza. W marcu były trzy posiedzenia Senatu, w tym jedno takie nadzwyczajne, związane z ustawą paliwową. Pewnie kojarzycie, ale wezwali nas dzień wcześniej, ale dzięki temu ceny paliw na chwilę obecną mamy najniższe w Europie. Wiem, wiem i tak narzekacie, też bym wolał, żeby było taniej. W marcu jeszcze dwa ważne wydarzenia z mojego punktu widzenia. Skorzystałem z zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego na dyskusję o polityce zagranicznej. Byłem tam jedynym senatorem i powiem Wam, sama dyskusja ciekawa, ale potem weto w sprawie sejw bardzo mnie rozczarowało i argumentacja Prezydenta nie wiem, na chwilę obecną, czy skorzystam z kolejnych tego typu zaproszeń. Jeszcze jedna rzecz, o której chciałem wspomnieć. Mieliśmy wizytę delegacji z Bundesratu, czyli takiego niemieckiego senatu. Tamta Izba funkcjonuje trochę inaczej i jedna rzecz została mi w głowie. Niemcy to jest nasz główny partner gospodarczy. Około 1,4 naszego handlu zagranicznego to są Niemcy. Mamy pozytywny bilans handlowy w relacjach z Niemcami, a od lat barometr tego relacji się pogarsza. Polacy o Niemcach myślą coraz gorzej. Dlaczego? Dlatego, że tak chce propaganda. Nie ma na tu i teraz jakiegoś realnego powodu. Ja bym chciał być takim politykiem, który ma odwagę o tym oficjalnie mówić. Myśmy się powinni zwracać do sąsiadów i współpracować w swoim gronie, a nie marzyć o jakichś ponadatlantyckich sojuszach, z których jak widać naprawdę niewiele mamy.