Poseł Michał Wawer (Konfederacja) skomentował po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim, że konflikt w PiS nie został zażegnany i ma charakter pozorowany. Wawer twierdzi, że spór jest bardziej spektaklem niż autentycznym rozłamem, a PiS pozostaje wyjałowione programowo.
Najważniejsze ustalenia
Poseł Michał Wawer ocenia, że choć konflikt w PiS nie zniknął, nie musi doprowadzić do rzeczywistego rozłamu. Według niego Jarosław Kaczyński długo zarządza partią przez tworzenie i kontrolowanie konfliktów, co pozwala PiS funkcjonować w tym stanie przez dłuższy czas.
Teatr polityczny i stanowiska
Wawer wskazuje na teatralny charakter sporu: z jednej strony minister Czarnek, z drugiej premier Morawiecki - obaj według niego de facto wspierają legalną imigrację. Poseł krytykuje personalny wymiar konfliktu i podkreśla, że obie strony prezentują zdaniem Konfederacji szkodliwe dla Polski stanowiska.
Możliwe cele i wątpliwości
Wawer odnosi się też do teorii, że spór może być zagrywką wyborczą mającą przyciągnąć wyborców centrum. Jednocześnie podkreśla sceptycyzm wobec narracji o celowym udawaniu tak ostrych konfliktów oraz wyraża nadzieję, że wyborcy zaczną poszukiwać realnych alternatyw.
Konfederacja jako alternatywa
Poseł prezentuje Konfederację jako partię nowego pokolenia i autentycznej prawicy, która - jego zdaniem - jest w stanie zrealizować obiecane programy w przeciwieństwie do PiS. Wawer krytykuje PiS za rzekome wyjałowienie intelektualne, programowe i personalne.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie pośle, jesteśmy po spotkaniu pana prezesa Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Czy konflikt w PiS-ie według Konfederacji został zażegnany? Czy może to tylko chwilowa przerwa przed tąpnięciem i jednak pełnym rozłamem PiS-u? Konflikt na pewno nie został zażegnany, ale to nie znaczy, że tam będzie jakiś rzeczywiście rozłam. Jarosław Kaczyński od wielu lat zarządza swoją partią poprzez tworzenie konfliktów i potem jakieś zarządzanie nimi, więc PiS jest w stanie w ten sposób, w takim stanie takiego agonalnego konfliktu funkcjonować jeszcze przez długie lata. Ja najbardziej ubolewam nad tym, że ten konflikt w PiS-ie ma taki charakter bardzo mocno teatralny i pozorowany. Z jednej strony mamy pana Czarnka, zwolennika legalnej imigracji, który dopiero co powiedział, że on legalnej imigracji w żadnym zakresie nie będzie się przeciwstawiał. Z drugiej strony pana Morawieckiego, który jako premier udowodnił swoimi działaniami, że jest miłośnikiem legalnej imigracji i milionami ściągał imigrantów do Polski, otworzył szeroko polskie granice. Więc życzyłbym sobie, żeby w innych partiach prawicowych, jeśli są spory, to żeby była jakaś strona w tych sporach, którą można się utożsamić i po której można stawać. A tutaj mamy tak naprawdę konflikt personalny z dwoma ludźmi, którzy mają poglądy po prostu szkodliwe dla Polski i chcą szkodliwy dla Polski program realizować. Panie pośle, a może to jest tylko taka gra polityczna, żeby ściągnąć przyszłych wyborców z centrum i z części prawicy niezdecydowanej, żeby po prostu dla siebie, dla całości PiS-u te osoby potem właśnie głosowały na tą partię, a żeby uszczypnąć trochę PSL-owi czy może Polsce 2050. Te oko takie właśnie puścić w stronę wyborców centrowych. No istnieje taka teoria. Osobiście niespecjalnie w to wierzę, bo raczej tak ostre konflikty personalne w polityce to jest coś, co trudno jest udawać i symulować. Natomiast tak czy owek, niezależnie czy to jest prawda czy nie, to mam po prostu nadzieję, że wyborcy zrozumieją, że z PiS-u już nic nie będzie, że to jest partia wyjałowiona intelektualnie, programowo i personalnie i po prostu zaczną szukać alternatywy, którą jak zawsze jesteśmy my, Konfederacja, partia nowego pokolenia, partia autentycznej prawicy, partia, która nie tylko coś mówi, ale autentycznie chce zrealizować to, co obiecujemy i to, co wpisujemy w nasz program w odróżnieniu od PiS-u. Dziękuję bardzo.