Michał Szczerba: PiS i Konfederacja blokują ochronę inwestorów
Michał Szczerba (poseł) krytykuje blokowanie wdrożenia rozporządzenia MICA przez PiS i Konfederację. W materiale wyjaśnia, dlaczego implementacja unijnych ram dla rynku krypto jest konieczna dla ochrony inwestorów i zapobiegania praniu pieniędzy.
Najważniejsze ustalenia
Michał Szczerba omawia treść rozporządzenia MICA i wskazuje, że regulacja ma wprowadzić jednolite, europejskie ramy dla emisji kryptoaktywów oraz świadczenia usług z nimi związanych. Zaznacza, że krajowe uszczegółowienie ma dotyczyć przede wszystkim nadzoru, który w propozycji rządu Donalda Tuska miałby sprawować Komisja Nadzoru Finansowego, oraz wsparcia dla klientów przez rzecznika finansowego.
Cel regulacji
Rozporządzenie ma przede wszystkim zwiększyć ochronę inwestorów i zaufanie do rynku kryptowalut, jednocześnie ograniczając możliwość wykorzystywania tych instrumentów do prania pieniędzy, finansowania przestępstw czy działalności terrorystycznej. Szczerba podkreśla, że regulacje powinny minimalnie ingerować w rynek, a maksymalnie chronić użytkowników, by sytuacje typu Amber Gold czy GetBank się nie powtórzyły.
Ryzyka i przykłady
Poseł wskazuje na konkretne zagrożenia: anonimizację środków, finansowanie aktów sabotażu czy wykorzystywanie kryptorachunków do finansowania kampanii politycznych. Jako przykłady omawia doświadczenia europejskie, wspomina o przypadkach z Mołdawii oraz o przykładach powiązań firm giełdowych z wydarzeniami politycznymi i sportowymi.
Polska debata i konsekwencje
Szczerba krytykuje blokowanie projektu ustawy implementującej MICA w Polsce, wskazując na odpowiedzialność polityków, w tym Karola Nawrockiego oraz większości parlamentarnej, która uniemożliwia przyjęcie przepisów po wetach prezydenta. Zwraca uwagę na ryzyko konfliktu interesów związane z dużymi darowiznami finansowymi dla fundacji politycznych i apeluje o monitoring działań oraz dalsze próby legislacyjne rządu.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry kochani, witam was bardzo serdecznie. Pozwólcie, że dzisiaj zajmiemy się jednym konkretnym tematem, który bulwersuje nas wszystkich w Polsce, ale również temat, który bulwersuje wszystkich w Unii Europejskiej. Bo przecież w tym temacie, o którym chcemy rozmawiać, o którym chciałbym dzisiaj rozmawiać z wami, w temacie afery kryptowalutowej, tak naprawdę chodzi również o bardzo konsekwentne ze strony Karola Nowrockiego i bardzo konsekwentne ze strony PiS-u, Konfederacji blokowanie wejścia w życie regulacji, które powstały na poziomie europejskim. Chodzi o rozporządzenie nazywane MICA. Rozporządzenie, które wprowadza jednolite, czyli europejskie ramy na rynku kryptoaktywów. I ta regulacja, którą wprowadziła i Rada i Parlament razem obejmuje zarówno emisję i prezentowanie oferty kryptoaktywów, jak i świadczeń usług z nimi związanych, porządkując absolutnie ten dotychczasowy rozproszony system. O co chodzi tak naprawdę w tym przypadku? Chodzi przede wszystkim o to, żeby te osoby, które chcą podejmować działania ryzykowne, inwestować na rynku kryptowalut, miały jednak zapewnione takie elementarne wsparcie, elementarną ochronę z punktu widzenia tego rynku, w którym funkcjonują. Przede wszystkim chcę mówić o tym, co powinno się znaleźć w tej regulacji, która wdraża. Sama regulacja wchodzi bezpośrednio do porządku prawnego, natomiast oczywiście kraj członkowski, a szczególnie parlament krajowy, ma możliwość poprzez ustawę uszczegółowienia, kto będzie sprawował nadzór nad tym rynkiem. I w naszym przypadku, i to jest propozycja rządu Donalda Tuska, taki nadzór miałaby sprawować Komisja Nadzoru Finansowego. Instytucja państwowa, wyspecjalizowana nad instytucjami finansowymi, natomiast samo wsparcie dla klientów w różnych sporach, między giełdami, a między inwestorami, miałby zapewniać też konkretny urząd, a mianowicie rzecznik finansowy, w oparciu o znane już mechanizmy reklamacyjne. Więc cała ta konstrukcja regulacyjna i to, w jaki sposób chciałby polski rząd, działając w oparciu o europejskie prawo, zbudować ten model, to już jest model znany z sektora usług finansowych. Najistotniejsze różnice dotyczą jednak poziomu ochrony środków klientów i ta kwestia również została w tym naszym projekcie rządowym przygotowana. Chciałbym powiedzieć tak naprawdę bardzo wprost. Chodzi po prostu o to, żeby ten rynek w sposób minimalny z punktu widzenia ingerowania, ale maksymalny z punktu widzenia ochrony inwestorów, był rynkiem bezpiecznym, bo ani afera Amber Gold, ani afera GetBanku nie może się po prostu powtórzyć. Trzeba zrobić wszystko, żeby pieniądze Polek, Polaków, czy chcą tradycyjnie oszczędzać, korzystając z sektora barkowego, czy chcą bardziej ryzykownie inwestować, korzystając z rynku kryptowalut, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Po to są te regulacje. Ale te regulacje są również po to, żeby wykorzystując ten rynek nie dokonywać możliwości prania pieniędzy, finansowania działań przestępczych, aktów terroru, sabotażu, działań terrorystycznych, żeby w sposób korzystający z tego rynku nie wyprowadzać pieniędzy, które pochodzą właśnie z przestępstw, albo na przykład pieniędzy, które mają zasilać w sposób nielegalny prowadzenie kampanii wyborczych. I oczywiście chcę bardzo wyraźnie powiedzieć wprost, że przykład Mołdawii jest przykładem płacenia za korupcję polityczną w kryptowalutach. Sama regulacja ta europejska, która powinna być implementowana do określonej instytucji nadzoru ma także zwiększyć zaufanie do kryptoaktywów i zachęcić nowych użytkowników do korzystania z tego typu usług. Jednak równocześnie trzeba zrobić wszystko, żeby te rachunki kryptoaktywów nie stawały się także atrakcyjnym celem dla przestępców. To jest poważny problem. Zebrano to wszystkie doświadczenia krajów europejskich, zbudowano dobrą regulację i teraz czas ją po prostu wdrożyć. Jeżeli ktoś tego nie robi, jeżeli ktoś nie chce tych mocniejszych uwierzytelnień, bo bardzo fajnie być na jakimś rynku anonimowym, natomiast anonimowość też powoduje określone ryzyka. Ta regulacja ma na celu przede wszystkim zbudować zaufanie do rynku kryptowalut, na tyle na ile to jest oczywiście możliwe, zagwarantować, żeby pieniądze wpłacane przez inwestorów były wykorzystywane na ten cel, na który zostały przewidziane, nie na inne różne rzeczy, których byśmy po prostu nie chcieli. W sytuacji, kiedy pojawia się problem, a np. KNF dostrzega taki czerwony alert, to po prostu ma możliwość działania. Mówiąc szczerze, jak dostrzeży, że to jest po prostu pralnia, że to jest instrument przestępczy, to takie działania byłyby blokowane. Żyjemy naprawdę w bardzo niebezpiecznych czasach i wiemy, że również te akty sabotażu, dywersji, pamiętacie kochani, jak to wyglądało chociażby z liniami kolejowymi na Lubelszczyźnie, wiemy, że takie osoby do tego typu działań, działań oczywiście w internecie Federacji Rosyjskiej, są finansowane właśnie przez kryptowaluty. Kryptowaluty to zapewnia absolutną anonimowość. Natomiast to, co mnie najbardziej przeraża i teraz wracamy do polskiego podwórka, bo o europejskiej regulacji wam opowiedziałem, jaka była inicjatywa, jakie były cele, jakie były słuszne argumenty, żeby to po prostu zrobić. Ale mamy polską rzeczywistość i rząd naprawdę zrobił wszystko, żeby przygotować dobry projekt ustawy, żeby ludzie nie zostali pozbawieni sami sobie. I ja kompletnie nie mogę zrozumieć postawy, działania i decyzji Karola Nawrockiego, jak też tej większości blokującej w parlamencie. Większości, myślę, o tej grupie, która uniemożliwia, tak powiem, wejście w życie ustawy i jej tak naprawdę przegłosowanie po wetach prezydenta. Więc mamy do czynienia też z bardzo poważnym konfliktem interesów i o tym trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć, że jeżeli się pojawia firma, która jest giełdą i finansuje nagle w jakiejś perspektywie, w jakimś horyzoncie czasowym określone działalności polityczne, a taką działalnością była konferencja SIPAK w Rzeszowie podczas kampanii wyborczej, bo dokładnie ten sam SIPAK, zobaczcie, pojawia się zawsze tam, albo prawie zawsze tam, gdzie jest jakaś kampania wyborcza. Więc pojawia się w Polsce kampania, jest kampania prezydencka, SIPAK się pojawia w Rzeszowie. Firmy także o takiej, powiedziałbym, marnej reputacji zaczynają finansować te działania, czyli de facto wspierać kampanię, bo przecież uwaga mediów jest w jakiś sposób zbudowana tego dnia. Są goście z zagranicy, im też trzeba zapłacić za bilety itd., itd. zakwaterować, więc to jest po prostu narzędzie do tego typu sponsorynki, jest narzędziem do finansowania kampanii wyborczej. To na Węgrzech, rozmawialiśmy ostatnio o kampanii na Węgrzech, też jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności pojawił się SIPAK w Budapeszcie, oczywiście był Marawiecki, oczywiście był Bosak, więc widzimy kto za tymi działaniami stoi. Natomiast rzeczą absolutnie niedopuszczalną jest to, że w bardzo krótkim okresie czasu, kiedy pojawia się prezydenckie veto albo jest planowane, nagle fundacje polityczne, czy to powiązane z PiS-em, szczególnie ze Zbigniewem Ziobro, albo z Konfederacją otrzymują gigantyczne darowizny. Więc jakby kilkaset tysięcy złotych, czy na jedną, czy na drugą, to jest w mojej opinii zawalowana forma łapówki, można powiedzieć, że rodzaj wynagrodzenia. Więc pytanie się pojawia takie, czy ci politycy i czy te środowiska już zostały kupione, jeżeli były kupione, jeżeli byłaby możliwość kupowania, korumpowania w tak bezczelny, otwarty sposób polityków. Otwarty, oczywiście nie w pełni otwarty, bo o tych sytuacjach wiemy oczywiście dzięki działaniu polskiego rządu, dzięki działalności również odpowiednich instytucji. Natomiast powiem Wam bardzo wprost, warto naprawdę przyglądać się tym vetom prezydenckim, warto się przyglądać ułaskawieniom również, bo jest to przestrzeń do korupcji. Tak, chcę o tym bardzo wprost powiedzieć, i te veta prezydenckie, i ułaskawienia prezydenckie, to jest przestrzeń do korupcji. Dlatego też te wszystkie działania muszą być pod pełnym monitoringiem służb państwa, bo PiS ma takie tendencje kleptokratyczne, orbanowskie. Kochani, więc co robimy? Rząd nie wiesza, tak powiem, tych rękawic na kołku. Będzie kolejne podejście, będzie kolejna propozycja. Z pewnością będzie ta próba dialogu praktycznie niemożliwa z tą ekipą PiS-owską, która jest umeblowana w Pałacu Prezydenckim. Jeszcze może sprawdzenia jakichś możliwości współpracy, jeżeli nie, będziemy do końca próbować i przekonywać, i przedstawiać swoje projekty po to, bo jeżeli będzie jakaś katastrofa, jeżeli wywali się jakaś giełda, jeżeli pieniądze zostaną wyprowadzone, to ludzie nie przyjdą do Nawrockiego, do Morawieckiego, do Ziobry, czy do Konfederatów, tylko przyjdą do rządu i powiedzą, co zrobiliście, jesteśmy bez pieniędzy, pieniądze naszego życia zainwestowaliśmy w kryptowaluty i zostaliśmy z niczym. Więc my chcemy mieć naprawdę spokojne sumienie i pokazać i udowodnić na konkretach, na czynach, że zrobiliśmy w tej sprawie wszystko. Więc chcą pozbawić po prostu Polaków ochrony prawnej, ochrony ich pieniędzy, możliwości nadzorowania tego, ale również wykorzystywania kryptowalut i tego całego rynku do działań przestępczych. Firmowali, autoryzowali te firmy, wciągali dofinansowanie na przykład działalności związanej z ruchem olimpijskim. Jako syn olimpijczyka mówię wprost, jest to obrzydliwe, że próbuje się takie podmioty autoryzować, wciągać do sportu, gdzie zawsze w sporcie jest jedna zasada olimpijska. Fair play, uczciwa gra, uczciwe zasady i wprowadzenie takich z marną reputacją podmiotów do kluczowych sponsorów ruchu olimpijskiego jest po prostu bezczelnością. I naprawdę wstyd, że są osoby, które autoryzują tego typu działania. Można powiedzieć zondolobbyści, którzy się pojawiają w różnych miejscach po to, żeby próbować budować reputację podmiotów, które już tak naprawdę tej reputacji żadnej nie mają. Kochani, otwieram pytania, możemy kilka razy kilka pytań zadać, możecie kilka pytań zadać, a ja bym na nie próbował odpowiadać. Tak, pierwsze pytanie, czy ja mogę troszkę prosić większe napisy tych pytań ewentualnie? Chodzi o wyjaśnienie tej afery, którą mamy. Nie, to nie chodzi wyłącznie o tę jedną aferę, to chodzi po prostu o to, że ta sytuacja może się...
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.