Przemysław Czarnek: Żąda zamówień dla Łucznika Radom
Przemysław Czarnek 20 kwietnia zaapelował o natychmiastowe zamówienia dla Łucznika Radomskiego, wskazując na rozwój zakładu za rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz na brak zamówień ze strony obecnego rządu. Podkreślił ryzyko zwolnień i niewykorzystane środki w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Najważniejsze ustalenia
Przemysław Czarnek przypomniał, że pod rządami Mateusza Morawieckiego, Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka państwo zamówiło około 230 tys. karabinków Grot i 50 tys. pistoletów WIS 100, co pozwoliło na inwestycje rzędu około 100 mln zł i wzrost zdolności produkcyjnej Łucznika do 80 tys. karabinków rocznie.
Fundusze i niewykorzystane zamówienia
Czarnek zwrócił uwagę, że w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych pozostało po około 20 mld zł w ostatnich dwóch latach, a mimo to zamówienia dla krajowych zakładów nie zostały zlecone. W efekcie według niego w maju wygasają zamówienia, a 140 pracowników Łucznika może zostać zwolnionych.
Kontekst i przykłady przemysłu zbrojeniowego
Przemysłowiec i polityk wskazał też na przypadek Huty Stalowa Wola, gdzie zamiast planowanych 1 400 wozów Borsuk zrealizowano jedynie 111 zamówień. Czarnek zestawił te dane z krytyką sposobu wydatkowania środków z KPO oraz decyzjami rządu Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy i Polski 2050.
Konsekwencje dla rynku pracy i suwerenności
Przemysław Czarnek ostrzegł, że brak zleceń dla krajowych producentów osłabia suwerenność produkcyjną i prowadzi do wzrostu zwolnień grupowych. Zażądał natychmiastowych zamówień i powrotu do polityki wspierającej krajowy przemysł zbrojeniowy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dumą Polski zbrojeniówki, polskiej myśli zbrojeniowej, polskiego przemysłu zbrojeniowego i w istocie do tego zmierzały wszystkie działania rządu Prawa i Sprawiedliwości. Rządu, w którym premierem był Mateusz Morawiecki, szefem Komitetu Bezpieczeństwa był premier Jarosław Kaczyński, ministrem obrony narodowej był Mariusz Błaszczak. Od 2017 roku w tym zakładzie, tu w Łuczniku Radomskim, zlecono, państwo polskie zleciło produkcję karabinków Grott w liczbie 230 tysięcy, nawet więcej, za kwotę około 2 miliardów złotych. Do tego zlecono również, państwo polskie zamówiło w tym zakładzie około 50 tysięcy sztuk pistoletu WIS 100. To dało wielki potencjał rozwojowy temu zakładowi. To co państwo widzicie, te nowoczesne hale, to inwestycje za około 100 milionów złotych wypracowane z 100 milionów właśnie z tych zamówień, które zleciło państwo pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Dzięki tym inwestycjom możliwości produkcyjne tego zakładu Łucznik Radomski wzrosły do 80 tysięcy karabinków Grott rocznie. To bardzo ważne, dlatego że karabinek Grott dzięki polityce Ministerstwa Obrony Narodowej i Zarządów Prawa i Sprawiedliwości stał się podstawowym karabinkiem na wyposażeniu Armii Polski. Dzięki tym inwestycjom Łucznik Radomski zwiększył swoje przychody czterokrotnie, a zysknę to nawet trzynastokrotnie. Wszystko to jest obraz z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. No i teraz macie państwo tam z tyłu obraz z czasów rządów Tuska, Kosiniaka, Kamysza, Koalicji Obywatelskiej, PSL-u, Lewicy, Polski 2050. Właśnie kończą się ostatnie zamówienia z rządu. W maju już zamówień nie będzie. Już w maju, w tej sytuacji w jakiej Łucznik się znalazł, temu zakładowi pracy grozi zwolnienie 140 pracowników. To jest obraz państwa, które przestało zamawiać. To jest obraz państwa, które chwali się najwyższymi wydatkami na zbrojeniówkę, przy czym nie zamawia w polskich zakładach zbrojeniowych. I to nie jest kwestia tylko Łucznika. Nawet w Hucie Stalowa Wola miało być wyprodukowanych 1400 borsuków, a jest tylko 111, bo tyle jest tylko zamówień. Zamówień nie ma i nie będzie. Pytanie dlaczego? Czy rzeczywiście pracownicy Łucznika ze świetną myślą techniczną, inżynieryjną, ze znakomitym doświadczeniem i z możliwościami produkcyjnymi muszą być wskazywani tylko na litość rządu? Jak słusznie mówią pracownicy Łucznika, nie potrzebują litości ani pustych haseł. Potrzebują po prostu zamówień. A dlaczego rząd nie zamawia, skoro chwali się najwyższymi wydatkami w zbrojeniówce w spośród wszystkich krajów NATO w stosunku do PKB? Bo nie ma pieniędzy? Jak to nie ma pieniędzy? To znów obraz z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy premierem był Mateusz Morawiecki, wcześniej Beata Szydło, kiedy szefem Komitetu Bezpieczeństwa był premier Jarosław Kaczyński, ministrem obrony narodowej Mariusz Błaszczak. To myśmy wypracowali instrumenty finansowe, które służyły szybkim zbrojeniom i również inwestycjom w polską zbrojeniówkę. Między innymi Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, na który w tym roku ma być przeznaczone 79 miliardów złotych. W zeszłym roku było nieco mniej, ale zarówno w zeszłym roku jak i w poprzednim roku, uwaga, z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych rządowi Tuska i Kosiniaka-Kamysza zostało po około 20 miliardów złotych. 20 miliardów złotych zostało, nie zostały wydatkowane. Dlaczego nie zlecono zamówień łucznikowi Radomskiemu? Wiecie państwo ile potrzeba na przeżycie tej firmy w takim stanie, jakim ona jest rocznie? Zamówienia na 40 tysięcy sztuk karabinków Grot. 40 tysięcy sztuk karabinków Grot. No to 20 miliardów złotych, policzcie sobie ile kosztują karabinki Grot. One mniej więcej by kosztowały w tej liczbie 350 może 400 milionów złotych. Dlaczego z 20 miliardów złotych, które są w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych były w zeszłym roku i jeszcze w poprzednim roku nie zlecono zamówienia? Nie zrobiono zamówienia w łuczniku Radomskim. Dlaczego zostawia się polskie firmy, polski przemysł, polski przemysł zbrojeniowy bez zamówień ze strony państwa? Dlatego, że to jest celowe działanie państwa polskiego pod rządami Tuska, Kośniaka, Kamysza, Koalicji Obywatelskiej Lewicy PSL-u Polski 2050. Zniszczyć polski przemysł. Bo nawet to KPO, którym się chwalił Tusk jeszcze kiedy szedł po władzę przed dwudziestym trzecim rokiem i pokazywał te palety pieniędzy na Stadionie Narodowym. Ile to będzie pieniędzy i jaki to będzie rozwój, jakie inwestycje. Macie państwo raport najwyższej zwykłej kontroli, z którego wynika, że te środki, które w ogóle zostały wzięte z KPO tak naprawdę nie są żadnym planem odbudowy. Tylko środkami przejęzonymi ostatecznie. Kasa przejęzona ostatecznie. 90% tych środków nie poszło na jakieś inwestycje, nie poszło na rozwój, na odbudowę. Tylko poszło na przejedzenie, na płynność firm, które je dostały, w tym żony posłów Platformy Obywatelskiej. Pomijam fakt, że przez opóźnienia w tym KPO wielomiesięczne, wynikające z blokowania KPO przez tę ekipę, która dzisiaj rządzi, te środki nie mają szans być wydatkowane w dużej części. Szacuje się, że chyba połowa jest na razie wydatkowana, a do końca sierpnia zostały raptem cztery miesiące. Do końca sierpnia trzeba rozliczyć te finansy. W związku z tym, szanowni państwo, to jest obraz nędzy i rozpaczy polskiego przemysłu. Rozmawiałem długo wczoraj z panem profesorem Sławomirem Cenckiewiczem, który był tutaj w piątek z ramienia pana prezydenta Karola Nawrockiego. Pan minister Sławomir Cenckiewicz jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego rozmawiał długo z załogą, która nie jest w stanie dzisiaj zrozumieć postępowania Kosiniaka-Kamysza, PSL-u, Koalicji Obywatelskiej w sytuacji, kiedy mamy nowoczesne metody produkowania nowoczesnej broni nie tylko dla polskiej armii. Zwłaszcza, że raz jeszcze powtarzam, jest z czego, bo są pieniądze. Jeśli ktoś natomiast mówi, że winę za wszystko ponosi sejf i brak tego sejfu z Brukseli, no to to jest bzdura na resorach, dlatego, że już mówiliśmy o Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, ale poza tym leży u marszałka Czarzastego ten projekt ustawy w sejfu 0% prezydencki i prezesa Narodowego Banku Polskiego. Dzisiaj zatem proszę państwa jak na dłoni widać tutaj brak działania państwa polskiego na rzecz polskiego przemysłu, w tym tutaj zwłaszcza polskiego przemysłu zbrojnowego i za ten brak działań, za brak zamówień odpowie ta ekipa, która dzisiaj rządzi. Żądamy natychmiastowych zamówień dla łucznika Radomskiego, bo ten zakład rozwinięty w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, jak wiele innych zakładów rozwiniętych w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości musi działać i musi być podporą polskiej zbrojeniówki. Dziękuję bardzo. Dziękujemy. Jeżeli są pytania w temacie konferencji, to może w temacie konferencji, jeżeli można poprosić, to będę szalenie wdzięczny. Panie poczecie, czy spotka się pan dzisiaj tutaj z załogą, czy z zarządem? Ja nie chcę przeszkadzać załodze. Spotka się z załogą pan minister Słońceńskiewicz. Wczoraj rozmawialiśmy długi czas przez całe popołudnie. Mam wszystkie relacje od załogi jakie są, więc my teraz skupiamy się na tym, żeby zmusić rząd do tego, żeby tu były zamówienia natychmiast, bo proszę państwa, dzisiaj jest, który? 20 kwietnia, tak? W maju już jest koniec zamówień. 140 członków załogi tutaj Złocznika ma być zwolnionych. To zresztą też proszę zwrócić uwagę na, proszę zwrócić uwagę na fakt, to jest też przypadek, który pokazuje prawidłowość ogólnopolską. Zaledwie w ciągu dwóch lat rządów Platformy Obywatelskiej, PSL-u, Polski 2050 i Lewicy, ilość zwolnień grupowych wzrosła o 70%. O 70%. Jeszcze w 2023 roku liczono te zwolnienia grupowe, było ich 17 tysięcy około. Natomiast już na koniec 2025 roku zwolnień grupowych było prawie 30 tysięcy, a zgłoszeń zwolnień grupowych było blisko 100 tysięcy, one trwają teraz w 26 roku. Tym zwolnieniem mają być poddani również pracownicy z Łocznika, więc my się skupiamy na tym, żeby wymusić na rządzie, na PSL-u, na Kosiniaku-Kamyszu, na Tusku zamówienie dla Łocznika. Mogę? O coś innego. To jest celowe niszczenie polskiego przemysłu, nie ma innego wytłumaczenia. Jeżeli ma pan pieniądze, jeżeli ma pan rozwinięty zakład produkcyjny na najwyższym poziomie na świecie, ma pan kadrę, ma pan załogę, która potrafi wykonywać zamówienia specjalistyczne dla armii i nie chce pan zlecać polskiej zbrojeniówce zamówień na karabinę, który jest dzisiaj podstawą wyposażenia w ten rodzaj sprzętu polskiej armii, to znaczy, że pan działa celowo na szkodę polskiego przemysłu zbrojeniowego. Nie ma innego wytłumaczenia. Jak pan wytłumaczy, wszyscy państwo sobie wytłumaczcie, dlaczego państwo polskie stanęło od dwudziestego trzeciego roku. Pod względem zamówień dla polskiej zbrojeniówki, pod względem inwestycji w polskich samorządach. Przecież to wszystko jest działanie na szkodę polskiej gospodarki, polskiego przemysłu. Nie ma innego wytłumaczenia. Jaka jest recepta? Powrót. Zwłaszcza, że jest z czego? Powrót do normalnej, racjonalnej polityki w zakresie polskiej zbrojeniówki i zamówienia, zamówienia. Państwo polskie potrzebuje aktywności państwa w zakresie zamówień publicznych, w tym zamówień na zbrojeniówkę, na karabinki Grot, na pistolety Wis, na wozy Borsuk i tak dalej, i tak dalej. Dzisiaj wrócimy zatem do aktywności państwa po tej stronie, bo polski przemysł musi być wzmacniany właśnie w ten sposób. Jeśli nie ma polskiego przemysłu, nie ma suwerenności narodu polskiego, przeciwko suwerenności, przeciwko możliwościom rozwoju polskiego przemysłu dzisiaj występuje ten rząd. Nie mam innego wytłumaczenia. Pan nałożył Polskie Radio. Panie pośle, chciałam zapytać o inicjatywę pana Mateusza Morawieckiego. Pan bardzo krytycznie się odniósł do tego projektu, nawet pisząc o zdradzie. Natomiast pan Ryszard Herlecki... Nie wiem, gdzie pani widziała moje odniesienie się do tego projektu. Ja powiedziałem, że wszyscy patrioci powinni iść i wygrać dla Polski właśnie zwycięstwo. Także ucznika w Radomiu nie użyłem tam żadnej nazwy, ani żadnego nazwiska. Jeśli pani tam kogoś czyta, to jest pani zdanie. Herlecki napisał, że trzeba grać na dwa fortepiany, że to co panowie robią może się uzupełniać. Też pan tak to widzi? Wielokrotnie to powtarzałem podczas wielu moich spotkań w Polsce i za granicą. Teraz w zeszłym roku podczas kampanii prezydenckiej to jest oczywiste, że macie państwo znów dwa obrazy. Prawo i Sprawiedliwość jako bardzo szeroka formacja polityczna z różnymi nurtami, które zawsze w tej partii były, zdobywało nawet do 40% poparcia właśnie dlatego, że są różne nurty. Mamy wspólny fundament, ale różne widzenie na różne detale. Dzięki temu, że Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło dwukrotnie samodzielnie, to właśnie ten zakład Łucznik się rozwija. I to jest przyszłość również tego zakładu. Prawo i Sprawiedliwość jako jedna wielka siła z różnymi nurtami po to, żeby rozwijać polską zbrojeniówkę. Z drugiej strony macie państwo obraz nędzy i rozpaczy Tuska, Kośniaka, Kamysza i Czarzastego. To jest dla mnie zupełnie oczywiste. Skupmy się zatem na tym, jak doprowadzić do sytuacji, w której znów to Prawo i Sprawiedliwość będzie mogło tutaj, w Radomiu, powiedzieć pracownikom Łucznika, słuchajcie, macie pracę świetnie płatną i to długo trwałą, bo będziemy zamawiać u was tak, jak to robiliśmy. Będą panowie współpracować? Ale czy pani nie rozumie, co ja do pani mówię? Ja rozumiem, ale to pan ucieka trochę od takiej jednoznacznej deklaracji. Pani redaktor, ja nie uciekam od kłopotów Łucznika i pracowników Łucznika. Uciekam od kłopotów Łucznika. Ja rozumiem, że pani jako przedstawicielki Polskiego Radia w likwidacji nie interesuje los Polski zakładów zbrojeniowych. Więc jak pani o nie interesuje, to możemy porozmawiać na ten temat. Jeszcze raz pani powtarzam, ma pani dwa obrazy. Wtedy, kiedy rządził PiS, premierem był Mateusz Morawiecki, wicepremierem ministrem Rony Mariusz Błaszczak, wicepremierem szefem Komitetu Bezpieczeństwa Jarosław Kraszyński, ten zakład zwiększał swoje przychody czterokrotnie i swoje zyski netto trzynastokrotnie. Dziś stoi na skraju bankructwa. Co mogę pani jeszcze więcej powiedzieć? Ja też w tym temacie Wojciech Skrzypek, TVN24. Chciałem zapytać też o tę organizację Mateusza Morawieckiego. Czy jest szansa na jakiś rozwój programowy? Czy to będzie jakaś wartość dodana? Czy raczej balans? Czy w ogóle potrzeba takiego stowarzyszenia w PiSie? Ja się ogromnie cieszę, że państwo się interesujecie tym, co się dzieje w Prawie i Sprawiedliwości. To świadczy o tym, że jest to rzeczywiście najważniejsza partia opozycyjna i największa partia opozycyjna. Więc proponowałbym również stacji TVN24 zwrócenie uwagi widzom, odbiorcom waszych relacji w TVN24. Kiedy ten zakład rozwijał się, kiedy tutaj czterokrotnie zwiększano przychody i trzynastokrotnie zysk netto, kiedy tu zamówiono 230 tysięcy karabinków Grot, to państwo wylewaliście błoto na rząd Mateusza Morawieckiego, Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Błaszczaka. Dzisiaj ten zakład popada w ruinę, bo nie ma zamówień z państwa polskiego. A pan się pytał Mateusza Morawieckiego, niech pan się zapyta Kosiniaka-Kamysza, dlaczego doprowadza do ruiny łucznik w Radomiu i polską zbrojeniówkę. Wydaje mi się, że to byłoby zdecydowanie bardziej korzystne dla wszystkich widzów w całej Polsce, którzy nie interesują się specjalnie tym, co się dzieje w jednym czy drugim stowarzyszeniu, tylko tym, dlaczego polska zbrojeniówka i polski przemysł pada. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, Piotr Krzyżewski, Telewizja w Polsce 24. Ja chciałem poprosić pana o taką refleksję może historyczną, bo ten zakład został powołany do życia, oczywiście pod różną kartę nazwą, ponad 100 lat temu.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.