Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
KKP: Alarm o Mercosur - apel o obronę polskiej wsi

KKP: Alarm o Mercosur - apel o obronę polskiej wsi

Konfederacja Korony Polskiej (KKP) wezwała do mobilizacji w obronie polskiego rolnictwa i zapowiedziała protest na 24 kwietnia w Piotrkowie Trybunalskim. Mówcy ostrzegali, że umowa Mercosur oraz unijne przepisy zagrażają bezpieczeństwu żywnościowemu i suwerenności ziemi rolnej.

Najważniejsze ustalenia


Konfederacja Korony Polskiej podkreślała, że polskie rolnictwo jest dziś pod presją - od prawa unijnego przez biurokrację krajową po planowane umowy handlowe. Piotr Heszen, Sławomir Zawiślak i inni mówcy akcentowali znaczenie produkcji krajowej dla bezpieczeństwa żywnościowego i apelowali o wspólną mobilizację.

Kontekst i zagrożenia


W wystąpieniach powróciły odniesienia do skutków wejścia Polski do UE w 2004 r., traktatu lizbońskiego oraz napływu żywności spoza Unii. KKP wskazywała też na ewentualne konsekwencje umowy Mercosur (wskazywaną jako zagrożenie od początku maja) i ostrzegała przed przejmowaniem ziemi przez korporacje, jeśli nie zostanie podjęta obrona drobnych gospodarstw.

Propozycje i rekomendacje


Konfederacja przypomniała swoje projekty dotyczące wsparcia rolnictwa: rozwój sprzedaży bezpośredniej, ułatwienia dla uboju na własnym gospodarstwie, ograniczenie nadmiernej biurokracji i włączenie lokalnych dostaw do stołówek (szkolnych, szpitalnych, wojskowych). Przywołano też postulat, że część problemów nie da się rozwiązać bez fundamentalnej zmiany relacji z UE.

KKP (konferencje prasowe) — kadr z przemówienia: KKP: Alarm o Mercosur - apel o obronę polskiej wsi (17.04.2026)

Wezwanie do działania


KKP zapowiada protest w obronie polskiego rolnictwa 24 kwietnia w Piotrkowie Trybunalskim (godzina 12, przy parku im. Jana Pawła II) i apeluje do rolników oraz konsumentów o wsparcie. Wystąpienia odwoływały się do historycznej roli rolników i wzywały do zdecydowanych działań na rzecz utrzymania polskiej ziemi i żywnościowej suwerenności.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Piotr Heszen, Konfederacja Korony Polskiej, odzyskajmy niepodległość polskiej wsi, to niemal synonim z odzyskajmy niepodległość Polski pewnych kategorii osób, Polaków, zwłaszcza młodszych. Może nie przekonamy tych, którzy uważają, że pieniądze biorą się z dziury w ścianie, a żywność z supermarketu, ale apelujemy przede wszystkim w tej chwili do tych świadomych Polaków, bo sprawa jest naprawdę poważna, dwa punkty takiego kontekstu szerszego, przegrana Orbana na Węgrzech, czyli głównego blokującego w Eurokołchozie. Od 1 maja wchodzi, jak to się przedstawia nam tymczasowo, umowa Mercosur, polskie rolnictwo zagrożone, Polska zagrożona, a odnośnie tej mobilizacji przeczytam po raz pierwszy ogłoszenie, ono jeszcze będzie na końcu powtórzone, protest w obronie polskiego rolnictwa, 24 kwietnia w Piotrkowie Trybunalskim, w 5 godzinie 12 przy parku im. Jana Pawła II, a w tej chwili proszę o zabranie głosu posła Sławomira Zawiślaka, członka Komisji Rolnictwa w Sejmie RP. Szanowni Państwo, dzisiejsza konferencja jest kolejnym elementem działalności Konfederacji Korony Polskiej, który służy przypomnieniu rządzącym tragicznej sytuacji polskiego rolnictwa, które jest niszczone tak unijnymi przepisami, jak i wewnętrzną, krajową bezczynnością, czy oległością właśnie względem Unii Europejskiej. Jest przypomnieniem też, jak ważna jest praca polskiego rolnika, który produkuje żywność, bardzo ważny element bezpieczeństwa narodowego. Wiemy, że bez żywności, własnej żywności, nasz kraj będzie bardzo mocno zagrożony. Szanowni Państwo, przypomnę takie ludowe przysłowie, albo przysłowia, od myszy do cesarza wszyscy żyją z gospodarza, albo drugie, że ziemia żywi i bogaci. Szanowni Państwo, te przysłowia pokazują mądrość ludową, która pokazuje ponadwymiarowy dla mnie, dla nas czas właśnie w ważności działalności osób, które jako obywatele naszego kraju także w tym współczesnym czasie pracują na roli po to, żeby produkować żywność dla nas, tutaj wszystkich, którzy żyjemy w naszej pięknej ojczyźnie, a jednocześnie właśnie zapewniać to bezpieczeństwo, produkować żywność bardzo dobrą, krajową, dobrej jakości. Ta konferencja dzisiejsza jest organizowana w czasie właśnie wielkiego zagrożenia dla polskiego rolnictwa, o którym mówiłem, ale także w czasie nieodpowiedzialnej polityki krajowych, także naszych tutaj przywódców, którzy wpisują się w taki trend pobudzania niepokojów, które być może niech Bóg tego broni, mogą się zakończyć wojną. Dlatego pozwólcie także Państwo, że ja przypomnę historyczny moment, taki bolesny dla naszego narodu drugą wojnę światową, wielką ofiarę krwi Polaków, także rolników, którzy nie tylko z hasłem żywią i bronią w szeregach Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich bronili naszej ojczyzny, ale także niejako produkowali żywność, hodowali w lasach tego świniaczka i później go przywozili do miast i karmili wygłodzonych mieszkańców miast, którzy mieli odcięte możliwości zakupu żywności. Ta ofiara wtedy rolników była wielka, bo wielu z nich zostało zamordowanych, bardzo wielu siedziało w niemieckich obozach koncentracyjnych. W związku z tym apelujemy także do obywateli naszego kraju, tak wspaniałych, patriotycznych, tak wspaniale kreatywnych i myślących, żeby zastanowili się, czy te trendy, które teraz głoszą naszemu społeczeństwu tezy, że obecna globalna gospodarka w kwestii rolniczej jest w stanie zapewnić żywność dla wszystkich. Robimy tę konferencję, żeby niejako też powiedzieć tym, którzy uwierzyli w to, że żywność produkuje się w marketach, bo tam można kupić zawsze mleko, mięso. Nie, szanowni Państwo, nie mamy zapewnionego bezpieczeństwa żywnościowego, szczególnie w trakcie globalnej walki przeciwko rolnictwu tak pięknemu, wspaniałemu jak w Polsce, opartemu na małych i średnich gospodarstwach rodzinnych, chociaż wszystkie gospodarstwa dla Konfederacji Korony Polskiej w Polsce działające w sektorze rolnym są bardzo ważne i trzeba wspierać. I też nie możemy liczyć na to, że możemy mieć pewność, że wszystkie globalne szlaki będą zawsze sprawne i żywność do Polski dotrze. Szanowni Państwo, znacie Państwo na pewno program Konferencji Korony Polskiej, zamieszczony także w tym kierunku rolnym od już prawie sześciu lat na stronie internetowej. Zachęcamy do zapoznania się z tym programem. Znacie Państwo na pewno te wszystkie przyczyny tragicznej sytuacji polskiego rolnictwa. Rolnicy sobie radzili świetnie w Polsce, nawet w czasach dawnych, natomiast 2004 rok, nieprzygotowanie polskiego rolnictwa do wejścia, tak jak Polski, do Unii Europejskiej, traktat lisboński, wpuszczenie żywności spoza Unii Europejskiej, umowa Amerykosur, inne działania skandaliczne Unii Europejskiej, nadgorliwość polskiego państwa, tych wszystkich rządów, które odpowiadały także za sektor rolny, które wielokrotnie ustalały prawo szkodzące rolnikom właśnie z nadgorliwością, doprowadził do takiej sytuacji, że właśnie mamy trudności wielkie u rolników. My jako Konfederacja Korony Polskiej mamy projekty, mamy swoje rozwiązania w kontekście chociażby mojego ostatniego wystąpienia w Sejmie dotyczącego jednych z ustaw. Przedstawiałem rozwiązania, które można byłoby zastosować, oczywiście skonsultowane z przedstawicielami rolników. Natomiast mamy też przyjaciół, którzy także dzisiaj są z nami, którzy są fachowcami w kontekście właśnie polityki rolnej, są rolnikami, którzy się zajmują tym od wielu lat, tak jako gospodarze na swoich gospodarstwach, ale także jako działacze, związkowi, przedsiębiorcy. Takich osób jest zdecydowanie więcej w Konfederacji i dzięki temu bogactwu przekazu mamy tę wspaniałą wiedzę, którą chcemy wykorzystać, wiemy jakie są dobre rozwiązania dla rolnictwa. Chciałbym tutaj oczywiście w swojej uczciwości także podkreślić wagę zaangażowania prezesa Konfederacji Korony Polskiej, pana Grzegorza Brauna, który mówił nierednokrotnie, że Konfederacja Korony Polskiej murem stoi za polskim rolnictwem, a też jako jedyny z tego, co ja znam w sprawie, przywódca partii politycznej w Polsce, uczestnicząc w protestach rolniczych, oddzielał szarżującą policję, która chciała zaatakować rolników, dbając tak od bezpieczeństwa funkcjonariuszy Państwowej Policji, ale też i rolników, bo taki zamęt był niepotrzebny. To poświadczenie takiego wielkiego zaangażowania jest wyrazem tych elementów, które nas łączą. Szanujemy pracę rolnika, godność rolnika, chcemy żeby ta ziemia polska, nasza ziemia była w naszych polskich rękach i żeby była uprawiana. Szanujemy tę tradycję, która we wsi polskiej, ale uważam także i w miastach dalej żyje, naszą polską, szacunku do wiary, szacunku do wolności, szacunku do własności, czy też te inne sprawy, które są poświadczeniem, że naród polski chce zmian i to radykalnych. Ja rozmawiając, Szanowni Państwo, z wieloma działaczami rolniczymi, kiedyś usłyszałem taką puentę, że Unia Europejska, rozumiem, że także politycy polscy chcą dobrze, tylko że nic z tego niestety nie wychodzi. Nic z tego nie wychodzi, rolnictwo polskie jest cały czas dołowane. Co to oznacza? To oznacza, że niedługo być może dojdzie do takiej sytuacji, jeżeli nie wspomożemy rolników jako konsumenci, którzy powinni kupować polską zdrową żywność od polskich rolników i mieć gwarancje także państwowe dla rolników, że mogą takie produkty u siebie sprzedawać, a rolnicy teraz w Polsce nie mogą w wielu zakresach pracy płodów rolnych sprzedawać. Jeżeli polskie gospodarstwa rolne upadną, to zadaję pytanie, w czyje ręce pójdzie ziemia? Pewnie wielkich korporacji, różnych innych właścicieli, czyli ten zasób, jednej z ostatnich własności narodu polskiego, jaką jest ziemia, może przejść w nasze ręce, w inne ręce. W związku z tym zwracamy się z ofertą do współpracy, zwracamy się z ofertą współuczestnictwa tak rolników, jak i konsumentów w naszym proteście, który organizujemy 24-go właśnie w Piotrkowie Trybunalskim. To jest jeden z pierwszych, będą kolejne. I nawiązując do tradycji naszej polskiej, z tym hasłem właśnie żywią i bronią, apeluję właśnie, żebyśmy na wzór naszych przodków podjęli dobre, ale zdecydowane działania celem obrony polskiego rolnictwa i odzyskali niepodległość także dla polskiej wsi. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Rafał Foryś, Rolnik Handluje, zapraszam. Dziś polska wieś jest pod okupacją biurokracji. To nie jest metafora, to jest brutalna rzeczywistość. Polska wieś na co dzień zmaga się z tym, że odbierana jest wolność i suwerenność, a polski rolnik krok po kroku ma odbieraną własność i godność. Dziś rolnik nie jest gospodarzem u siebie na swoim, jest niewolnikiem od papierologii, od przypinania kolczyków czy wydawania paszportów zwierzętom. W ramach oczywiście wszystkich tych przepisów i zakazów unijnych. Zresztą dotyka to całej gospodarki, ponieważ wiemy, z czym borykają się przedsiębiorcy, mówię tu o KSEFie, ale i o SĘCIE, który został rozbudowany w drobny handel i uderzył miesiąc temu niecały w odzieżówkę i w branżę obuwniczą, więc nie mamy pewności, drodzy państwo, czy taki SĘC nie uderzy także w gospodarstwa rodzinne i np. taki rolnik, który będzie chciał jechać na targ, bazar czy giełdę i będzie chciał przewieźć 10 czy 20 skrzynek z warzywami, owocami, nie dostanie np. kary 20 tys. zł, bo takie kary właśnie dostają przedsiębiorcy z branży obuwniczej. Szanowni państwo, wszyscy jedziemy na jednym wózku i to nie jest tak, że Polacy nie chcą kupować od rolników, wręcz przeciwnie, Polacy doceniają zdrową żywność kupowaną lokalnie, bezpośrednio od producentów rolnych. Ale niestety plan jest taki, żeby wyniszczyć drobne gospodarstwa rodzinne, a my mamy być skazani na sieci, na wielkie markety i tam mamy kupować padlinę, która do nas drogą morską transocjaniczną przepływa, czy mamy kupować inne papki wyjałowione w plastikowych pudełeczkach. Ale Konfederacja Korony Polskiej ma rozwiązania, będziemy szerzej mówić o tych rozwiązaniach już 24 kwietnia w Piotrkowie Trybunalskim. Nie wymyślamy koła, my chcemy po prostu powrócić do dobrych praktyk i do dobrych standardów. Ubój na własnym gospodarstwie to jest podstawa. Rolnik ma swoje gospodarstwo, ma własność, ma zwierzęta, więc powinien bez zbędnej papierologii móc dokonać takiego uboju. Są przypadki wrażliwe, to myślę, że hodowcy powinni wiedzieć, czym jest pojęcie leżakowanie. Kolejna sprawa, szanowni państwo, to sprzedaż bezpośrednia, sąsiedzka, lokalna. Tak się składa, że panie prezesie, 6 lat temu tu w tym miejscu ogłaszaliśmy premierę strony portalu sprzedaży bezpośredniej, która nie pobiera żadnych marsz do dzisiejszego dnia. Ta strona ma się całkiem dobrze i właśnie łączy konsumenta, łączy wszystkich tych, którzy chcą nabywać zdrową żywność od producentów rolnych. rolnikhandluje.pl, ta strona już była promowana 6 lat temu, tutaj właśnie z prezesem Grzegorzem Braunem ma się całkiem dobrze, tylko że skala jest minimalna, to jest marginalna sprzedaż. My musimy taką sprzedaż bezpośrednią, dostęp do rolnika mieć powszechny, codzienny, więc prawdziwy local content, czyli to lokalne pochodzenie powinno się odbywać w skali globalnej, początkując od lokalnych dostawców. Ja mówię tutaj o naczyniach połączonych, o stołówkach, na przykład szkolnych, czy szkołach podstawowych, czy żłobkach, czy stołówkach szpitalnych, wojskowych, a także nawet i więziennych. Szeroka gama gastronomii, czyli hotele, restauracje, bary, to wszystko może być zasilane nie przez państwa Mercosur czy Australii, ale przez naszych lokalnych rolników. Kolejna sprawa, rozbudowanie hodowli przyzagrodowej. Tutaj generalnie chodzi o to, że dzisiaj, żeby spełnić takie warunki, na przykład jeśli ktoś chce 3-4 świnki w skali roku sobie hodować, to musi spełnić takie warunki, jakby co najmniej chciał wybudować modułową elektrownię atomową u siebie na podwórku. Z tym trzeba skończyć. Tak samo za dużo biurokracji w tym wszystkim, trzeba to wszystko uprościć. Nie może mały rolnik, który na własne potrzeby czy potrzeby lokalnej społeczności chce hodować 3 kury czy 3 świnki, nie może mierzyć się z tą samą biurokracją, co duże jakieś korporacyjne firmy, często z zagranicznym kapitałem. Szanowni Państwo, o tym wszystkim i o wielu innych rzeczach, o problemach i rozwiązaniach będziemy mówić w Piotrkowie Trybunalskim. Odzyskajmy niepodległość polskiej wsi. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Te problemy praktycznie nie do rozwiązania bez polexitu. Pan Tomasz Ognisty, m.in. członek ds. rolnictwa.