Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konferencja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego

Konferencja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński skomentował działalność stowarzyszenia Rozwój Plus oraz plany Mateusza Morawieckiego, zaznaczając, że członkostwo w takim projekcie może oznaczać brak miejsc na listach Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił znaczenie przestrzegania statutu i konieczność jedności Prawa i Sprawiedliwości.

Główne oświadczenie


Jarosław Kaczyński wyraźnie zaznaczył, że działalności w stowarzyszeniu Rozwój Plus nie da się pogodzić z aktywnością w Prawie i Sprawiedliwości, jeśli przyjmie ona charakter przedsięwzięcia partyjnego. Zaznaczył, że konsekwencje będą równe dla wszystkich członków zgodnie ze statutem.

Statut i konsekwencje


Prezes przypomniał, że artykuł szósty statutu jest jasny i to on determinuje dopuszczalne formy aktywności. Jeżeli działania będą prowadzić do tworzenia struktur partyjnych poza PiS, osoby angażujące się w nie nie znajdą miejsca na listach wyborczych, a wobec nich zostaną wyciągnięte konsekwencje statutowe.

O Mateuszu Morawieckim


Jarosław Kaczyński mówił o Mateuszu Morawieckim z uznaniem - podkreślił jego zasługi jako premiera i życzył mu powodzenia w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie wskazał, że każdy członek może być traktowany jednakowo wobec zasad członkostwa.

Jarosław Kaczyński — kadr z przemówienia: Konferencja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (17.04.2026)

Kontekst europejski i komisja śledcza


W szerszym kontekście Kaczyński krytycznie odniósł się do kierunku, w jakim zmierza Unia Europejska, podkreślając potrzebę zachowania suwerenności państwowej. W kwestii powołania komisji śledczej wobec afery kłodzkiej wyraził poparcie dla wyjaśnień, ale także sceptycyzm wobec praktyki prowadzenia takich komisji przez większość.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
mnóstwo pytań do naszego lidera. W związku z tym może panie premierze od razu przejdziemy do rzeczy, do pytań. Bardzo proszę, pierwsza redakcja. Dzień dobry panie premierze, Marcin Fijołek, Polsat Wydarzenia. Panie premierze, dwa wątki chciałem poruszyć. Pierwszy chciałem zapytać i poprosić o wyprostowanie tych komunikacyjnych perturbacji, jak to ujął Joachim Brudziński, to znaczy co działo się wczoraj wieczorem i rzeczywiście jest prawdą, że ten przekaz jest prosty. Działalności w stowarzyszeniu Rozwój Plus nie da się pogodzić z działalnością w Prawie i Sprawiedliwości, czyli jest jakiś ultimatum dla tych osób, które się tam zapisały. A druga sprawa to chciałem zapytać o dzisiejsze słowa premiera Morawieckiego, który powiedział na antenie w Polsce 24, że jest część działaczy PiS-u. Taki charakter, no już zaczyna budować struktury lokalne i porównywanie jej z innymi stowarzyszeniami, w których rzeczywiście są członkowie Prawa i Sprawiedliwości, w tym także i parlamentarzyści, skąd inąd w tej najbardziej aktywnej grupie, czyli w odnowie, to są parlamentarzyści, którzy nie są członkami partii. No nie ma sensu, bo po prostu to jest jakby inny wymiar i tam nie dostrzegamy żadnego dążenia do tego, żeby to zmienić w organizację stricte polityczną, a działalność odnowem, przynajmniej ja osobiście traktuję jako bardzo pożyteczną. Więc tu jest sytuacja prosta. Tworzymy, czy chcemy stworzyć, taka padła propozycja, jakby nowe forum, ponieważ padały tego rodzaju stwierdzenia, że dla niektórych posłów jakby nie ma odpowiedniego terenu działania, odpowiednich instytucji do działania, a więc stworzyliśmy je, to czy zapowiedzieliśmy ich stworzenie, tak mówiąc dokładnie i to powinno wystarczyć, natomiast statut jest równy dla wszystkich, tak jak nie jest niestety dzisiaj w Polsce, ale prawo powinno być równe dla wszystkich. I tutaj ten artykuł szósty jest zupełnie jasny i w związku z tym, jeżeli ta działalność będzie kontynuowana w tych formach, bo te formy można zmienić oczywiście, właśnie w tym kierunku odnowy i wtedy jest wszystko w porządku. Natomiast w tych formach, które mamy obecnie, jeżeli będą padały takie sformułowania, które padały niestety także z ust osób bardzo ważnych, że to jest pewna nowa propozycja dla pewnego typu elektoratu, no to to jest przedsięwzięcie partyjne w takim razie, no to trzeba wybrać. Trzeba wybrać i jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie. No i będą wyciągane także inne wnioski wynikające ze statutu, związane z tego rodzaju aktywnością. Ja mam wielką nadzieję na to, że ci, którzy podjęli te działania, zrozumieją, że działają na szkodę nie tylko Prawa i Sprawiedliwości, bo to jednak jest zawsze tylko część, to partia z natury jest częścią, od tego jest jej nazwa. Natomiast to jest na szkodę Polski, bo dzisiaj mamy po prostu fatalną władzę w Polsce i naprawdę trzeba ją zmienić. Ale dzielenie się, no nie prowadzi do takiej zmiany. Natomiast nie ma żadnych przeszkód, to chcę podkreślić, szczególnie ci dla pana premiera Morawieckiego, który ma już dzisiaj wiele możliwości działania, ma swój zespół, Zespół Pracy dla Polski, to ten dawny Zespół Pracy Państwowej, bardzo ważny, no finansowany przez partię, no jest przewodniczącym EKR-u. To też jest istotne i to jest mocna pozycja uprawniająca do działań także w Unii Europejskiej. Także w Parlamencie Europejskim, nie sensu stricte, no bo nie jest Europosłem, ale wokół Parlamentu Europejskiego, to naprawdę nie jest mało. Ma też zresztą też inne możliwości działania, odbywa mnóstwo różnych spotkań. Często rzeczywiście bardzo udanych i my tego nie kwestionujemy. Chodzi tylko o to, żeby to nie prowadziło do takiej sytuacji, w której będziemy mieli do czynienia po prostu, no z pewnego rodzaju pasożytnictwem, to znaczy, no przy pomocy instytucji i możliwości naszej partii, będzie się tworzyło partię nową, która nie jest w tej chwili w żadnym razie potrzebna na polskiej scenie politycznej. Potrzebna jest jedność Prawa i Sprawiedliwości i szerzej jedność prawicy. Oczywiście mówię o tej prawicy rozsądnej i to może doprowadzić do tej zmiany, której oczekujemy. Dyskusja na pośredzeniu była spokojna, kulturalna. Były różne diagnozy odnoszące się do sytuacji, nie tyle politycznej w sensu stricte, bo ta dotyczy sytuacji w parlamencie między partiami, et cetera, et cetera, tylko co do pewnych potencjalnych możliwości, co do postaw społecznych i tak dalej. No tutaj była pewna różnica zdania, ale taka różnica zdań w najmniejszym stopniu nie stwarza przesłanki dla jakiegoś rozłamu. Natomiast jeżeli ktoś podejmuje działania organizacyjne tego typu, o których tu mówimy, no to niestety trzeba zakładać, że przynajmniej bierze to pod uwagę. A jeżeli bierze to pod uwagę, to znaczy, że szkodzi. Bardzo proszę, kolejna redakcja. A jeżeli chodzi o fundusz emerytalny, no wie Pan, ja takie słowa o funduszu emerytalnym to słyszałem już co najmniej w kadencji 2007-2011. I sądzę, że ponieważ Pan jest doświadczonym dziennikarzem, to sądzę, że i Pan słyszał. No nie mają nowych pomysłów. To jest oczywiście zabawne. Nikt nie chce 18-procentowego Prawa i Sprawiedliwości, chociaż powiem to Panu jako pewnego rodzaju anegdotę. Myśmy zakładali w czasie pierwszej kadencji naszej obecności w Sejmie, czyli po 2001 roku, że ten dobry wynik w kolejnych wyborach to będzie właśnie 18%. No ale był dużo lepszy. To tyle mogę Panu w tej sprawie powiedzieć. To jest całkowite nieporozumienie. Dzień dobry Panie Prezesie, Panie Rzeczniku. Michał Wróblewski, Wirtualna Polska. Panie Prezesie zapytam wprost. Mateusz Morawiecki mówi, że on zamierza kontynuować działalność w stowarzyszeniu. Powtarzają to politycy Prawa i Sprawiedliwości. Mówią, że nie było żadnego ultimatum z Pana strony i Pan nie sprzeciwiał się od początku temu stowarzyszeniu. Czy to jest prawda? I czy wyobraża sobie Pan scenariusz, czy po prostu tak będzie, że jeśli Mateusz Morawiecki pozostanie w tym stowarzyszeniu i na jego czele, to zostanie wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości? Proszę Państwa, to wszystko zależy od charakteru tego stowarzyszenia. Ja już mówiłem o tym, co jest dopuszczalne, a bywa nawet pożyteczne, a co nie. I nie ma sensu do tego wracać. Konsekwencje są równe dla wszystkich. Mateusz Morawiecki, tak samo jak i ja, jest takim samym członkiem Prawa i Sprawiedliwości, jak i wszyscy inni. Jest wiceprezesem, oczywiście to jest ważne, jest bardzo ważną osobą ze względu na to, że był świetnym premierem. Ja to zawsze przyznaję, zawsze mówię. Jest bardzo zdolnym człowiekiem i jeszcze w bardzo dobrym wieku. To znaczy nie jest tak, że blisko koniec, przynajmniej kariery politycznej, jeśli nie w ogóle. I w związku z tym ja mu życzę jak najlepiej i życzę, żeby to jak najlepiej było w ramach Prawa i Sprawiedliwości. No ale mam obowiązek przestrzegania statutu i to jest obowiązek, który nie ma charakteru takiego czysto formalnego, ale także ten pragmatyczny. No partie trzeba jakoś prowadzić. Nie można doprowadzać do tego, żeby na jednej partii wyrastała druga. Bardzo proszę, kolejna redakcja. Maciej Knapik, Fakty TVN. Dzień dobry, panie prezesie, bo gdy ja rozmawiam z tym środowiskiem pana Morawieckiego, to oni się skarżą, że pan się po prostu zrobił zbyt radykalny, za bardzo na prawo. A oni by chcieli rozmawiać również z centrum, jak to powiedział pan pozołek Mita, z tak zwanymi normalsami. Co pan na to? Wie pan, ja mogę powiedzieć tak. Ja poglądów nie zmieniłem od bardzo dawna, od bardzo, bardzo wielu lat. Nawet chyba wtedy jeszcze pan nie funkcjonował w sejmie. Nawet na pewno pan nie funkcjonował w sejmie. Nie wiem od którego roku pan funkcjonował, ale dawno, dawno, ale to było jeszcze wcześniej. Były korekty, ale... No ale no... Mówił pan, że Unia Europejska to jest konieczność. No i w dalszym ciągu to mówię. W dalszym ciągu uważam, że pomysły... Bo uważam, że Unia Europejska zabrnęła i to i pod względem politycznym, i pod względem ideologicznym, i wreszcie pod względem gospodarczym. To jest ewidentne, no w ślepy zaułek. Przecież ona była potencjałem bliska Stanom Zjednoczonym. Dzisiaj to jest bardzo duża różnica. Wprowadzono mnóstwo różnych przedsięwzięć, które hamują gospodarkę. Stworzono system ideologiczny, który nie ma nic wspólnego po prostu ze zdrowym rozsądkiem. No weźmy choćby te pchci, ileś tam pchci. Twierdzenie, że są dwie pchcie całkowicie mi odpowiada, bo po prostu odpowiada sytuacji genetycznej. To znaczy geny kobiece i męskie się od siebie różnią. Są czasem jakieś zakłócenia, ale to są jakieś minimalne ilości i w związku z tym cała reszta to jest jakaś oszalała ideologia. Ale to nie tylko tego dotyczy, to dotyczy wielu różnych innych spraw i po prostu uważam, że to trzeba po prostu zmienić i trzeba też zapewnić suwerenność państw. Suwerenność państw w ramach Unii. Oczywiście poza tymi elementami, tymi fragmentami suwerenności, których się zrzekły, ale to powinny być fragmenty możliwie niewielkie i nie odnoszące się do spraw państwa, do spraw kultury. Ja przypominam państwu, że Sejm Polski przed wejściem do Unii Europejskiej podjął taką uchwałę o suwerenności polskiej w sprawach kultury. No dzisiaj niestety to jest bardzo radykalnie maruszane przez drugą stronę. No to tyle, ale byłem za Unią i to moja formacja, czyli ówczesne porozumienie z centrum była pierwszą partią, która jeszcze wtedy nawet była EWG. Za tym było wprost, bez żadnego, żadnych ograniczeń, tylko z taką kolejnością, że najpierw Unia, a później NATO, a później bardzo szybko, żeśmy zmienili zdanie, że najpierw NATO, a później Unia i zresztą tak się stało. Także powtarzam, moje poglądy są stałe, to są poglądy umiarkowanie prawicowe, ale powtarzam z pewnym umiarem, daleko mi od tych, którzy są tutaj jakimiś wielkimi radykałami. I sądzę, że to pewnej części tej centrowej, jeżeli można taką odnaleźć, bo co innego mieć poglądy centrowe, bo to są konkretne poglądy, a nie tylko stwierdzenie, że jest się w jakimś dystansie wobec prawicy i wobec lewicy. Część tych ludzi, którzy takie poglądy mają, ale to jest naprawdę niewielka grupa w Polsce, mogłaby spojrzeć w stronę Prawa i Sprawiedliwości bardziej rzeczywiście niż w tej chwili. Gdyby chciała się przyglądać temu, co myśmy rzeczywiście zrobili. Wczorajszy dzień przyniósł taką sytuację zupełnie nową, przynajmniej dla kogoś, kto codziennie nie ogląda Republiki, że w Republice zaczęto w końcu mówić, może to byłoby i przedtem, ale ja tego nie słyszałem, prawdę o naszych rządach, że to były rządy wyjątkowo udane pod bardzo wieloma względami. I sądzę, że to powinno ludzi rozsądnych przyciągać. I nie mam nic przeciwko temu, żeby na tym odcinku pracował i miał nawet jakieś nowe pole działania i sam Pan Premier i jego otoczenie. Natomiast to musi mieć takie formy, które są dopuszczalne z punktu widzenia statutu PAN. Dajmy szansę kolejnej redakcji. Panie redaktorze, dajmy szansę. Znaczy wie Pan, określenie normalcy jest tak nieprecyzyjne, że ja nie wiem, czy ja jestem normalcem. Kiedyś miałem ze względów medycznych taki kontakt z takim Panem, który mówił o sobie, że jest normalcem. No i sądzę, żeśmy się od siebie jednak mocno różnili. Bardzo proszę, kolejna redakcja. Dzień dobry, Dominika Celińska, Telewizja w Polsce 24. Panie Prezesie, proszę o doprecyzowanie w kontekście też poprzednich pytań. Czy padło to ultimatum siedmiu dni, żeby posłowie od Pana Morawieckiego zdecydowali się i podjęli decyzję? Siedmiu dni nie ma. To w tematach bieżących. Czy Pana zdaniem aferą Kłodzkołę powinna zająć się Komisja Śledcza i też politycy opozycji żądają dymisji Pani Marszałek Wielichowski? Za co Pana zdaniem? Dziękuję. Jeżeli chodzi o Komisję Śledczą, to z jednej strony oczywiście tak, ale z drugiej strony mam w sobie elementy sceptycyzmu, bo w dotychczasowej praktyce na czele Komisji Śledczej stają przedstawiciele większości. To czasem nie przeszkadza, chociaż jeżeli ktoś pamięta to, co odbywało się tutaj w tej sali, jeżeli chodzi o Komisję najsłynniejszą, czyli Windowską, to na początku z Panem Profesorem Nałęczem było nie najlepiej, ale później rzeczywiście jego postawa się zmieniła. Natomiast we wszystkich innych Komisjach Śledczych to po prostu bardzo przeszkadzało. Broniono po prostu tego.