Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Zbigniew Bogucki krytykuje tempo prac nad ustawą krypto

Zbigniew Bogucki krytykuje tempo prac nad ustawą krypto

Zbigniew Bogucki w trakcie debaty sejmowej przypomniał, że prezydenckie veto dotyczyło ustawy o kryptoaktywach i wezwał do szybkiego przepracowania poprawek. Celem jest ochrona konsumentów, zabezpieczenie rynku i uniknięcie negatywnych skutków dla firm działających w Polsce.

Najważniejsze fakty


Bogucki wskazał, że po pierwszym wecie Prezydenta istniała możliwość dialogu i zgłaszania poprawek, które miały poprawić ustawę rządową. Przedstawiciel Prezydenta zarzucił większości rządowej, kierowanej przez Donalda Tuska, że odrzuciła większość propozycji naprawczych i zamiast prac merytorycznych obrała ścieżkę politycznej konfrontacji.

Zastrzeżenia do zapisów ustawy


W wystąpieniu podniesiono konkretne uwagi: zbyt wysoka stawka opłaty rocznej dla dostawców usług krypto (ryzyko wypychania firm za granicę), brak zabezpieczeń proceduralnych przy uprawnieniach KNF do wpisywania domen oraz luki w prawach klientów wobec blokad rachunków i dostępu do informacji. Kancelaria zwróciła też uwagę na brak terminów i sankcji w obowiązkach informacyjnych wobec dostawców.

Alternatywy i propozycje


Przedstawiciel Prezydenta przypomniał o projekcie Polski 2050 jako lepszej propozycji regulacyjnej, który - zdaniem Kancelarii - mógłby być procedowany zamiast powtarzanych zapisów, które wcześniej zostały zawetowane. Postulat jest prosty: przepracować zgłoszone poprawki, wprowadzić szybkie tryby sądowe dla sporów dot. blokad oraz zaprojektować racjonalne opłaty nadzorcze.

Zbigniew Bogucki — kadr z wystąpienia: Zbigniew Bogucki krytykuje tempo prac nad ustawą krypto (16.04.2026)

Konsekwencje i apel


Kancelaria Prezydenta apeluje o zakończenie politycznych spektakli i powrót do merytorycznej pracy nad ustawą, aby jak najszybciej zabezpieczyć klientów i stworzyć stabilne ramy prawne dla rynku krypto. Bez przyjęcia rozsądnych poprawek grozi opóźnienie ochrony konsumentów i odpływ przedsiębiorstw z Polski.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jeszcze raz, Szanowna Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, Panie Ministrze, wszyscy Szanowni Państwo. Postaram się odpowiedzieć na możliwie kompletną listę tutaj tych pytań, niektóre się powtarzały, niektóre już uzyskały odpowiedź, ale wydaje się, że ta odpowiedź nie dotarła do niektórych z Państwa posłów. Więc może po kolei tutaj padło takie pytanie, czy właściwie takie stwierdzenie od Pani Poseł Kłopotek, co zrobić, żeby chronić, żeby chronić konsumentów. Tak, nad tym powinniśmy się pochylić. Był czas po pierwszym wejściu Pana Prezydenta, żeby wspólnie pod działem politycznym pochylić się, rozpoznać poprawki, które zostały złożone. Jeżeli Państwo mówicie, że nie było projektu Pana Prezydenta, Pan Prezydent poszedł dalej. Wszedł w dialog ze środowiskami, które są w polskim Sejmie, także ze środowiskami związanymi z Państwa koalicją, z posłami z Państwa koalicji, dwoma, którzy tutaj nawet występowali z tej mównicy, którzy zgłaszali poprawki po to, żeby poprawić tę złą ustawę. Czyli wyszedł, można powiedzieć, naprzeciw. To znaczy, żeby ustawa, która była ustawą rządową, którą zawetował, w ramach konsensusu politycznego i dobra ochrony klientów, ale także mądrego uregulowania rynku, jak najszybciej rozpoznać. Państwo tę wyciągniętą dłoń i te propozycje Prezydenta składane przez poszczególnych posłów, przez poszczególne kluby, ale także składane w Senacie, wszystkie poza jedną wyrzuciliście. To jest cała prawda o tym, jak podchodzicie do tej kwestii. Zmarnowane kolejne tygodnie. Ta dzisiejsza debata z większą bądź mniejszą temperaturą, chyba tutaj w pewnym momencie bardzo wysoka temperatura, jest właściwie niepotrzebna. Ona powinna odbywać się nad tym, jak tę ustawę poprawić, jak ją maksymalnie szybko wprowadzić w życie. Natomiast premier Donald Tusk i państwo, jako większość rządowa, większość koalicyjna, wybraliście ścieżkę politycznej połajanki. Bez względu na to, w jaki sposób ona będzie rzutować na rynek kryptoaktywów, jak będzie szkodliwa dla tych wszystkich klientów rynku kryptoaktywów, wolicie gardłować. Wolicie przywoływać po stokroć te same przykłady, bez żadnych dowodów, tylko po to, żeby z przekazem dnia trafić do jak największej liczby odbiorców, żeby to kłamstwo rozlewało się po całej Polsce. To jest nieodpowiedzialne. To jest skrajnie nieodpowiedzialne. Są posłowie, do których też nie warto się odnosić i sformułowania, które nie dlatego, że nie ma do nich szacunku, natomiast trudno odnosić się do czegoś, co jest pozamerytoryczne, co jest tylko teatrem politycznym, co jest pewną sceną, co jest parodią, co jest groteską, co jest błazenadą. Do tych sformułowań nie warto się odnosić i trzeba je pozostawić w ocenie wyborców. Niech oni ocenią, niech oni podsumują tych z Państwa posłów, którzy poza krzykiem, poza błazenadą nie potrafią w żaden merytoryczny sposób wejść w pewien dialog, który powinien towarzyszyć debacie parlamentarnej. Kolejna rzecz. Ta mowa o tym, czy środowisko Pana Prezydenta, sam Pan Prezydent, administracja Pana Prezydenta wiedziały o kwestiach związanych z kryptoaktywami. Jeszcze raz podkreślę. Do 5 grudnia, a więc do pierwszego głosowania WETA służby przez Państwa kontrolowane nie przekazały, podkreślam, żadnej informacji ani Panu Prezydentowi, ani administracji Pana Prezydenta o pewnych zagrożeniach. Czy ta świadomość szersza była? Myślę, że u wszystkich ona była i ona dalej jest z nami i powinniśmy właśnie z uwagi na tej świadomości nad nią pochylić. Ale znowu Państwo wybraliście teatr polityczny, to znaczy zamiast poprawić tę ustawę w bardzo szybkim trybie, postanowiliście pójść na ścianę. Rozumiem, że to rozkaz Donalda Tuska. Znaczy, żeby przedstawić dokładnie praktycznie taką samą ustawę, którą Prezydent zawetował. Czyli w ramach politycznej przepychanki pokazać, kto jest silniejszy, kto jest mocniejszy, kto tę walkę wygra. No przegracie to. Przegracie jutro po raz kolejny. Przegracie po raz kolejny. Jeżeli chodzi o KNF, pan był, panie pośle, na tej komisji bez względu na to, jak pan głośno i wysoko krzyczy. To muszę panu przypomnieć, że KNF uczestniczył w pracach komisji. Muszę panu przypomnieć, że na posiedzeniu tej komisji wypowiadał się i za każdym razem, jak każda ustawa, może pan nie ma świadomości, ale od wczoraj powinien mieć tę świadomość, że rozpoznaje różne stanowiska, różnych organów, które biorą udział w czasie... które biorą udział w czasie... Staram się, staram się, staram się obniżyć... Momentcik, panie ministrze. Pani poseł Skowrońska i pan poseł Ćwik. Bardzo proszę, pani poseł, bardzo proszę wysłuchać pana ministra. Dziękuję. Panie pośle, miał pan głos pytania i myślę, że pan to pytanie zadał. Mam nadzieję, że pan minister odpowie na pana pytanie, bo pan to pytanie zadał. Kolejna rzecz to jest kwestia... właśnie, bo to nie jest kwestia krzyku, to nie jest kwestia siły, to nie jest kwestia emocji. Szanowni państwo, to jest kwestia wspólnej odpowiedzialności. Albo to państwo zrozumiecie, że naród wybrał prezydenta i trzeba z nim współpracować, albo będziecie chcieli państwo poprzez krzyk, poprzez różnego rodzaju, poprzez różnego rodzaju mniej lub bardziej cenzuralne i niecenzuralne wypowiedzi komentować to, zamiast wziąć się do pracy. My jesteśmy do tej pracy gotowi. I te poprawki, które zostały zgłoszone, także szły w tym kierunku. Gdyby one przynajmniej w większości zostały przyjęte, dzisiaj nie rozmawialibyśmy na ten temat, nie tracilibyśmy czasu, nie emocjonowali się i moglibyśmy powiedzieć, że w dużej mierze ten rynek jest już w możliwie najlepszy sposób zabezpieczony. Był tutaj pan poseł Gramatyka, który mówił, że przekonywał kancelarię prezydenta, pana prezydenta do tego, żeby nie wetować tej ustawy. Były takie ustawy, kiedy byliśmy w dialogu i faktycznie pan prezydent został przekonany także przez posłów koalicji do tego, żeby nie wetować danych ustaw, albo przyjąć te rozwiązania. Tak nie było w tym przypadku. Natomiast w przypadku tej ustawy mamy sytuację szczególną. Że tu właśnie ze środowiska pana ministra gramatyki, ze środowiska pana posła Gomoły, który też tutaj stał na tej mównicy, wyszły cztery poprawki. I z tych czterech poprawek została przez Sejm przyjęta tylko jedna. Czyli większość koalicyjna odrzuciła wasze trzy poprawki. Mówię to do pana posła Gramatyki i do pana posła Gomoły. Znaczy, czy one były niezasadne, czy wyrześci się mylili, czy po prostu było polityczne ciśnienie, żeby odrzucać wszystko. Więcej, szanowni państwo, i tu znowu zwracam się do pana ministra gramatyki i pana posła Gomoły. I do całego środowiska, wcześniej jednego, związanego z Polską 2050. Szanowni państwo, przecież jest wasza ustawa. Ta ustawa, która leży u marszałka Sejmu, jest wielokrotnie lepsza niż tą, którą dzisiaj próbujecie po raz kolejny uchwalić, czy jutro, a nie uchwalicie. Dlaczego nie mówicie o tej ustawie? Dlaczego nie mówicie, że jest projekt Polski 2050, który leży w Lasce Marszałkowskiej i nie jest uchwalany? To nie jest środowisko Prawa i Sprawiedliwości, to nie jest środowisko Konfederacji, to jest środowisko waszej koalicji. Także w tym zakresie nie mówicie nic. To jest niezwykle zastanawiające. A tamten projekt, ja miałem okazję i możliwość na ten projekt spojrzeć, rozmawiać na temat projektu, jest zdecydowanie lepszy i mógłby być procedowany. I mógłby być procedowany. Jak składacie to samo, to pytanie, panie pośle, po co to składacie? Jeżeli to jest to samo, to chcecie tylko zrobić to samo, żeby mieć nabić kolejne liczby, czy faktycznie czymś się różni? Kolejna rzecz. Pan poseł Petru mówił o tym, żeby sensownie regulować. I pan prezydent się z tym zgadzał. Tak trzeba regulować, ale trzeba robić to sensownie. Chodzi o szczegóły, na które pan prezydent wskazał. I nie wiem, czy pan poseł Petru był wczoraj na komisji, ale bardzo tak rzeczowo, ktoś by powiedział, być może nawet nudnie przedstawiałem kolejne artykuły i zapisy ustawy, które kwestionuje pan prezydent z uwagi na kwestie wad konstytucyjnych. Ja przeczytam taki jeden pasos tego uzasadnienia. W świetle przepisów ustawy z dnia 18 grudnia posiada zablokowanego rachunku, nie jest stroną postępowania administracyjnego w przedmiocie blokady. Ale ustawa przyznała mu prawo żądania od komisji, wydania odpisu żądania, o którym mowa w tych przepisach oraz prawo do złożenia skargi do sądu administracyjnego na żądanie wydane na podstawie art. 63 ust. 1 i 7. Warto również zauważyć, że posiada też rachunku, nie jest także odrębnie informowany przez organ nadzor o fakcie wydania żądania dokonania blokady jej dokonania. Posiada tylko uprawnienie do zwrócenia się do dostawcy o przekazanie informacji o dokonaniu blokady lub o jej przedłużeniu lub wstrzymaniu określonej transakcji. Ustawa nie zastrzega przy tym żadnego terminu dla przekazania informacji przez dostawcę ani sankcji za niewykonanie tego obowiązku. Tutaj jedna z pań poseł powiedziała, musimy chronić klientów. Pełna zgoda, tylko że dodała, ale nie przedsiębiorców. Nie ma na to zgody. Tak, w pierwszej kolejności musimy chronić klientów, tych, którzy inwestują, ale także i ostrzegać z tej mównicy i w każdy inny możliwy sposób, że to nie jest rynek do przechowywania pieniędzy. To nie jest rynek oszczędnościowy. To jest rynek niezwykle dynamiczny i ryzykowny. Wszyscy powinniśmy to, jak jeden mąż z tej mównicy, przy każdej okazji mówić, a nie przekonywać do tego, że to ma być rynek, który co przez te regulacje będzie mniej ryzykowny. Trochę tak, ale dalej będzie bardzo ryzykownym rynkiem. O tym państwo nie mówicie. Szanowni Państwo, ta kwestia zasadniczych zastrzeżeń, bo też była mowa o tym, że nie przedstawiałem tutaj pan poseł Zachajko do pana posła Łąckiego. Mówił, że wystarczy przeczytać veto albo wsłuchać się w to, co mówiłem na komisji. Faktycznie w istocie tak jest. Dwa zasadnicze argumenty. Jeżeli chodzi o pierwszy argument, zastrzeżenie budzi wysoka stawka opłaty rocznej na pokrycie kosztów nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów dla dostawców usług w zakresie kryptoaktywów artykułu 78 ustawy. Już nie będę go rozwijał bardzo mocno, ale nawet ta stawka jest czterokrotnie, to jest czterokrotne zawyżenie maksymalnego pułapu opłaty względem przewidywań, jak będzie miało, wtedy kiedy będzie miało niepożądany efekt. Dlaczego taka wysoka opłata? W żaden sposób państwo tego nie uzasadniacie i to jest ten powód, który może wypychać firmy za polską granicę. Drugi argument, to jest argument przemawiający za odmową podpisania. Były poważne zastrzeżenia co do niezmienionej konstrukcji przepisów dodających Komisji Nadzoru Finansowego kompetencje do wpisywania do rejestru domen internetowych. Już o tym mówiłem. Tam nie ma żadnych bezpieczników. Jest propozycja pana prezydenta, żeby przewidzieć szczególne tryby, żeby sądy działały w tej sprawie błyskawicznie. Ja wczoraj na komisji odsłyszałem, to chyba od pana ministra, który mówi, no ale sądy przecież działają tak wolno, że to nic nie da. No to zróbmy wszystko, a to jest przede wszystkim odpowiedzialność rządu, rządu sprawiedliwości, żeby przynajmniej w tych szczególnych trybach sądy działały na tyle szybko, żeby nadążały za tym rynkiem. Odpowiedzenie zablokujmy wszystko, bo sądy sobie nie radzą, nie jest żadną odpowiedzią. To państwo ponosicie dzisiaj odpowiedzialność za te wszystkie kwestie. Prezydent też wskazywał bardzo jasno konkretne rozwiązania, które powinny być wprowadzone do tej ustawy. Mówił o nich pan poseł Kowalski. Była mowa o tych kilkunastu poprawkach. Jest ustawa Polski 2050. Naprawdę, gdyby nie polityczny dym i polityczna próba starcia, premiera w kontekście prezydenta, dawno bylibyśmy już po sprawie. Wszystko byłoby już załatwione. Ta kwestia odmieniania jednej z firm, znowu przez wszystkie przypadki, przez wiele osób, które tu wychodziły i trzech spraw, które dotyczą z jednej strony dwóch polityków, związane są z dwoma politykami, a jednej z imprez. Szanowni państwo, jeszcze raz powtórzę. Sami piszecie wobec swojego rządu, wobec swoich służb, wobec swojej prokuratury, wobec swoich ministrów, wobec swojego premiera oskarżenia. Pan poseł Ćwik mówi, od 2022 roku było wiadomo, że są problemy. Państwo przejmujecie władzę na koniec roku 2023. Mamy rok 2024, 2025. To są już wasze rządy. Mamy za chwilę połówkę. Na pewno jesteśmy po pierwszym kwartale roku 2026. Pytanie, co państwo zrobiliście, żeby te pieniądze... Ale sama ustawa nie wystarczy. Sama ustawa nie zatrzyma nikogo, nie zatrzyma nikogo, nie postawi zarzutów. W tej sprawie, właśnie wtedy, kiedy wybrzmiewa ta najtrudniejsza dla państwa prawda, zaczynacie krzyczeć. Nie zakrzyczycie prawdy. Nie zakrzyczycie prawdy. Nie zakrzyczycie prawdy. Bardzo proszę państwa posłów. Jeszcze minuta 12. Bardzo proszę, panie ministrze. Dziękuję po raz kolejny. Poziom niektórych komentarzy, niektórych posłów z wieloletnią kadencją wskazuje, że ta trauma powyborcza trwa nieustannie. Szanowni państwo, jeszcze raz jest propozycja pana prezydenta, żeby przepracować i przeprocedować tę ustawę. Jest jeszcze też kwestia dotycząca tego, co myślę, że jest niezwykle ważne. Mówi pan poseł Sowa, nie ma go teraz tutaj, że ta ustawa załatwiłaby wszystkie kwestie związane z tym podmiotem, który tak państwo często wymieniacie. Proszę, odwołajcie się do tej ustawy, otwórzcie ją, przeczytajcie. Przecież potraficie. Artykuł 161 ustawy, artykuł 162 ustawy. Warto przeczytać. Te przepisy przejściowe mówią bardzo jasno. Podmioty, które prowadziły działalność na podstawie dotychczasowych zezwoleń, a więc m.in. te podmioty, które już są, te podmioty, o których mówicie,