Kancelaria Prezydenta: Bogucki o krypto, opieszałości i Rosji
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, zabrał głos na sali sejmowej, broniąc prezydenckiego weta do projektu ustawy o kryptoaktywach i wzywając do szybkiego działania. Podkreślił konieczność ochrony klientów, współpracy z prezydentem oraz odpowiedzialność posłów i rządu za opóźnienia.
Najważniejsze tezy
Zbigniew Bogucki wskazał, że poprawki proponowane przez prezydenta miały uczynić ustawę o kryptoaktywach bezpieczną dla klientów i zapobiec wyprowadzaniu rynku poza Polskę. Ostrzegł, że czas na przyjęcie dobrego prawa jest do końca czerwca/lipca i że opieszałość poniosą obywatele.
Kwestia legislacyjna i współpraca
Bogucki przypomniał, że kancelaria prezydenta prowadziła konsultacje i zgłaszała poprawki zarówno w Sejmie, jak i w Senacie, które zostały odrzucone. Zwrócił uwagę na potrzebę współpracy między parlamentem a prezydentem, by ustawa mogła być podpisana i działać skutecznie.
Odpowiedzialność i wezwanie do dowodów
W wystąpieniu szef kancelarii krytycznie odniósł się do ataków personalnych kierowanych wobec przedstawicieli prezydenckich, szczególnie do posła Sławomira Nitrasa. Bogucki odrzucił zarzuty o wpływy firm rynkowych na decyzję prezydenta i wezwał do zgłaszania dowodów odpowiednim organom ścigania, jeśli ktoś takie dowody posiada.
Bezpieczeństwo międzynarodowe i relacje z Rosją
W swoim wystąpieniu odniósł się także do relacji z Rosją, przypominając krytykę polityki prorosyjskiej i apel prezydenta o budowanie niezależności energetycznej (wzmianka o gazoportcie w Świnoujściu i Baltic Pipe). Wskazał, że działania wobec Rosji muszą być konsekwentne i wymagają aktywnej polityki zagranicznej.
Konsekwencje dla państwa
Bogucki podkreślił, że brak przyjęcia dobrej ustawy spowoduje odpowiedzialność polityczną tych, którzy wprowadzili wadne przepisy i nie doprowadzili do ich poprawy. Wezwał posłów i rząd do pilnego działania oraz do rozliczenia każdej osoby, która dysponuje dowodami na przestępstwa związane z rynkiem kryptoaktywow.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
W artykułu 186 ustępczy głos poza kolejnością mówców zapisanych do głosu pragnie zabrać szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej, pan minister Zbigniew Bogucki. Dziękuję Panie Marszałek, Wysoki Sejmie, Panie Ministrze jeszcze raz dziękuję, że w trybie tym szczególnym regulaminowym zabiorę głos. Młodzi ludzie tutaj siedzą i przed chwilą mieliśmy do czynienia z wielkim wstydem Polskiego Parlamentu, kiedy doświadczony poseł tylko i wyłącznie z uwagi na modelowy objaw pokampanijnej traumy próbuje atakować personalnie, mówić głupoty, mówić głupoty, atakować personalnie, zapominać o tym, kto podejmuje decyzję. Ja nie wiem, być może gdyby wygrał prezydent Trzaskowski, na szczęście nie wygrał, bo pan prowadził kampanię i pan w tym ma wielkie zasługi. Być może pan by podejmował tam decyzję, ja nie wiem jakie wy macie układy. W Polsce po wyborach prezydenckich, których naród wygrał prezydenta Nawrockiego, to prezydent Rzeczypospolitej, Karol Nawrocki, zgodnie ze swoją prerogatywą podejmuje ustawy. Dziękuję za tą szklankę wody, ale trzeba było ją podać wcześniej, kiedy stał tutaj pan Nitras. Szkoda, że pan nie zadbał o kolegę, może nie piszczałby tak tym głosem. Kolejna rzecz, no pan poseł Nitras swoim starym zwyczajem, to też mogą obserwować młodzi ludzie, którzy są tutaj na galerii, pokrzyczał, postukał, poemocjonował się i uciekł. No to jest cały poseł Nitras, kiedy trzeba stanąć twarzą w twarz, to jedynie to, co potrafi zrobić, to uciec. Ucieka pan przed prawdą, ucieka pan przed odpowiedzialnością. Przepraszam panie ministrze, pan poseł jest na sali. Właśnie wrócił dopiero, teraz wrócił, teraz wrócił dopiero. Kolejna, ale trudno odnosić się do wystąpienia merytorycznie, które merytoryczne w ogóle nie było. Znowu ucieka pan poseł Nitras. Niech pan wróci, niech pan wróci panie pośle. Pan posłucha może trochę prawdy, czegoś pan się nauczy, pokaże pan chociaż odrobinę odwagi przed tymi młodymi ludźmi, przed polskim parlamentem. Pan powiedział, że ja kłamałem tutaj z tej mównicy w sprawie projektu prezydenckiego. Otóż nie napełniło was to głosowanie, gdzie przegraliście kwestię weta, nie napełniło was żadną refleksją. Przedłożyliście dokładnie tę samą ustawę i jeszcze raz powtórzę. W kontakcie z klubami parlamentarnymi i parlamentem, tymi, którzy chcieli współpracować, także z waszej koalicji, z ramienia pana prezydenta byłem w kontakcie. Zarówno tu w Wysokiej Izbie, w Sejmie przedłożyliśmy poprawki i w Senacie przedłożyliśmy poprawki i wszystkie te poprawki poza jedną odrzuciliście do kosza. Dlaczego? Dlatego, że nie chcieliście słuchać prezydenta. Jeżeli nie chcecie słuchać prezydenta, który mówił, że jeżeli będą przyjęte te poprawki, ta ustawa nabierze takiego kształtu, który będzie się nadawał do podpisania. Będzie chronić klientów, ale także będzie powodować to, że ten rynek kryptoaktywów nie będzie wyprowadzany poza granicę Polski. Kolejna rzecz. Pan poseł Nitras mówi o podstawie prawnej w ustach przedstawiciela koalicji rządzącej, która najpierw działa, a później np. ministrowie sprawiedliwości, premier Tusk mówią, że szukają podstawy prawnej. Brzmi wyjątkowo zabawnie. Podstawa prawna do tego, żeby ścigać przestępców jest w kodeksie karnym, w kodeksie postępowania karnego, w ustawie o praniu brudnych pieniędzy i wielu innych aktach. Tylko trzeba je znać. Pan ich ani nie zna, ani nie chce przeczytać, a wasza policja czy wasze służby niestety nie są tak zadaniowane, żeby ścigały. Pan stoi na tej mównicy i w sposób absolutnie bezczelny kłamie i manipuluje. Jesteście odpowiedzialni w 100% za to, że przez półtora roku nie wprowadziliście tych rozwiązań. To jest odpowiedzialność rządu Donalda Tuska i to jest pana odpowiedzialność, bo pan jest posłem. Kolejna rzecz. Jeżeli pan mówi, jeżeli ktoś dzisiaj traci pieniądze, jeżeli ktoś dzisiaj traci pieniądze, to jest wina tego rządu i pana. Wie pan dlaczego? Dlatego, że ta ustawa w tym zakresie weszłaby, pan wie kiedy? Dopiero na koniec czerwca. Od lipca sama pan o tym mówił. Kolejna rzecz. Jeżeli pan mówi, czy ja się czegoś boję. Wie pan czego się najbardziej boję? Głupoty. Głupoty, która jest prezentowana w imieniu klubu czy w tym sejmie. Tego się bardzo boję. Polacy także się tego bali w ostatnich wyborach i dlatego mądrze wybrali. I dlatego mądrze wybrali. Pan mnie pytał, gdzie ja byłem, kiedy były skoki. Wie pan, w momencie, kiedy były skoki, ja w tym parlamencie nie zasiadałem, ale pan zasiadał w parlamencie. Pan był bardzo ważnym politykiem Platformy Obywatelskiej. Wtedy, kiedy wybuchła i szalała pod skrzydłami rządu Donalda Tuska największa afera Amber Gold. Coś panu to mówi? Gdzie pan wtedy był? Gdzie pan wtedy był, panie Nitra? Gdzie był Donald Tusk? I żeby zacytować, zacytować osobę bliską premierowi, powiem, wszyscy wiedzieliście, że to jest lipa. I nie zrobiliście nic. Miliony złotych straconych przez Amber Gold. Panie pośrednictwa, niech pan powie, gdzie pan wtedy był? Gdzie pan wtedy był? Szanowny, szanowny panie, pan mówi, czy pan wierzy, czy pan nie wierzy w to, czy ja wiedziałem, czy nie wiedziałem. Pan wczoraj bardzo chciał zadać pytanie na komisji. Pan przewodniczący panu umożliwił taką możliwość. Tylko pan w tym swoim amoku pomylił moją wypowiedź z wypowiedzią pana posła Kowalskiego. I całe pana pytanie się rozsypało. Pan próbował mi zadać pytanie i złapać mnie na tym, że my konsultowaliśmy, czyli pan prezydent, kancelaria prezydenta, administracja prezydenta, ustawę z podmiotami z rynku kryptoaktywów. Tylko jak pan zaczął zadawać pytanie, to inni posłowie pana zwrócili uwagę. Panie pośrednictwa, to nie mówił minister Bogucki, tylko mówił poseł Kowalski. I pana cały misterny plan rozpadł się w jednym momencie. Więc panu odpowiadam. Jeżeli pan chce próbować kłamać na temat tego, że jakakolwiek firma albo osoba związana z jakąkolwiek firmą miała wpływ na decyzję prezydenta Rzeczypospolitej, to jeszcze raz panu odpowiadam tak, jak odpowiadałem na komisji. Nie miała żadnego wpływu. Natomiast jeżeli pan ma jakikolwiek dowód na tego rodzaju działanie, to powinien pan jeszcze dzisiaj tutaj powiedzieć, jaki to jest dowód i zawiadomić organy ścigania. Czy pan to zrobił? Pan jest funkcjonariuszem publicznym. Pan jest funkcjonariuszem publicznym. Ma pan szczególny obowiązek wynikający z prawa karnego, żeby zawiadamiać o tego rodzaju działaniach, które miałyby nosić znamiona przestępstwa. Jeżeli pan nie zrobił tego, to pan popełnia przestępstwo. Tylko pan wie, że tego nie było i pan stoi tu i pan bezczelnie kłamie. Kolejna rzecz. Jeżeli chodzi o to wystąpienie, pan skoncentrował się, nie wiedzieć dlaczego, na mnie. Ja rozumiem, że my jesteśmy z jednego okręgu wyborczego, że pan być może ma tą traumę i będzie pan miał kolejną traumę, ale ja bym chciał, żeby pan się odnosił do merytorycznej treści ustawy. A co do merytorycznej treści ustawy, pan nie powiedział właściwie żadnego zdania. Pan odmienił nazwisko moje Bogucki przez chyba wszystkie przypadki. Wymienił je pan kilkanaście albo kilkadziesiąt razy. Tylko Polakom nie chodzi o to, czy rację ma Bogucki, czy Nitras. Ja nie wiem jaki pan ma kompleks, jak koledzy podpowiadają. Chodzi o to, żeby była dobra ustawa. A żeby była dobra ustawa, warto współpracować z prezydentem. A wy tego nie chcecie robić i nie zamierzacie tego robić. I mimo tych poprawek, które zostały wnoszone, wszystkie zostały niestety przez państwa odrzucone. Kolejna rzecz, o której pan mówił, będzie obszar szarej strefy. I to będzie wina moja, czy może pana prezydenta? Pan myśli, czy Prawa i Sprawiedliwości, czy Konfederacji. Wie pan, czyja to będzie wina? Waszego lenistwa, waszej opieszałości, waszego nieudacznictwa, że przez półtora roku nie potrafiliście przyjąć tej ustawy. Nie potrafiliście przyjąć tej ustawy. A jeżeli pan mówi, dzisiaj jest 16 kwietnia, panie pośle. Jeżeli pan mówi, że do lipca nie jesteście w stanie przyjąć tej ustawy, to wie pan, czy pan się wybiera na jakieś wcześniejsze wakacje? A co pan będzie robił przez cały kwiecień, maj i czerwiec? Może pan zawinie rękawy i weźmie się do roboty lepiej niż w kampanii, wtedy można coś zrobić. Czas jest do lipca. Czas jest do lipca. Ten zegar tyka. On nie tyka prezydentowi Rzeczypospolitej, on tyka panu, panie pośle. On tyka rządowi. On tyka wszystkim tym, którzy zrobili złą ustawę. I niestety w tej jednej sprawie się z panem zgodzę i tyka Polakom. A dlaczego tyka? Dlatego, że ten zegar odmierza czas. Takie wsteczne odliczanie dla waszego rządu. Bo jeżeli nie przedstawicie dobrej ustawy, to będzie to wasza wyłączna odpowiedzialność. Wasza wyłączna odpowiedzialność, jeżeli coś będzie nie tak na rynku kryptoaktywów. I to wtedy to przekierowanie z pretensjami i przekierowanie, jeżeli chodzi o przelewy i żale, będzie bezpośrednio via poseł Nitras do Donalda Tuska. Takie będzie przekierowanie, jeżeli chodzi o nielegalne działania. Poza tym, panie pośle Nitras, nie wiem czy pan uczestniczył, niech pan uczestniczył, ale pan... Ja w swoim pierwszym wystąpieniu, szanowny panie pośle, nie odniosłem się do pana chyba nie razu, chyba że pan krzyczał. Natomiast jak pan próbował tutaj atakować mnie z tej mównicy, to próbuję pana sprowadzić na dobrą drogę. Wie pan, ja jestem człowiekiem nadziei, ja jestem chrześcijaninem i mnie się zawsze wydaje, że nawet człowieka takiego jak pan warto próbować nawrócić. W każdym czasie, w każdym czasie, na dobrą drogę, czyli na drogę prawdy, na drogę odpowiedzialności, na drogę pracy dla narodu, na drogę służby. Ja mam nadzieję, że kiedyś mi się pana uda nawrócić, chociaż to jest zadanie wyjątkowo trudne, ale i tak ich się podejmuje. Więc, panie marszałek, wysoki sejmie, jeszcze ta kwestia rosyjska. Ruscy swoją wojnę i swoje działania, znaczy wie pan, jeżeli pan mówi teraz, że to są nasi koledzy, to ja przypomnę, że pana rząd przeprowadzał reset z Rosją. To Donald Tusk darował, Donald Tusk darował miliony złotych Gazpromowi. To Donald Tusk był nazywany ich człowiekiem w Warszawie. To Donald Tusk, to Donald Tusk nie chciał zapory na granicy, mimo że scenariusz był napisany cyrylicą na Moskwie i realizowany przez Łukaszenkę. To pan głosował przeciwko tej zaporze. I pan ma dzisiaj czelność mówić do prezydenta, czy do mnie, czy do Prawa i Sprawiedliwości, do polskiej prawicy, że my byliśmy za Rosją, wy szliście za nią. Pytanie jest jedno, pytanie jest jedno. Powiem delikatnie, czy z nieroztropności szliście, czy to było coś gorszego? A to pan musi sobie odpowiedzieć we własnym sercu i musi wasze środowisko polityczne na to odpowiedzieć. Czy to była tylko nieroztropność, żeby nie powiedzieć mocniej z tej mównicy? Czy to było coś większego? Czy to było coś większego? I dzisiaj próbujecie w sposób bezczelny, ohydny kłamać i atakować prezydenta Rzeczypospolitej, który po pierwsze jest ścigany przez Federację Rosyjską, putinowską Rosję. Po pierwsze. Po drugie jest najbardziej antyputinowskim przywódcą w Europie, być może na świecie. Poza Ukrainą. Kolejna rzecz. Kolejna rzecz. Prezydent Nawrocki. Kolejna rzecz. Kolejna rzecz. Ja wiem, że dzisiaj nie jesteście w stanie już powiedzieć nic na temat nowego lidera, takiego jakiego wybrał naród węgierski. Ale słuchujecie się w te głosy? Czy jesteście w stanie też tak krytycznie podchodzić jak do premiera Orbana? Myślę, że powinno być na to was stać. Bo prezydent potrafił powiedzieć tak. Putin jest zbrodniarzem. Nie zgadzamy się z węgierską polityką w zakresie ich relacji gospodarczych z Rosją. I wiecie państwo co prezydent zrobił i co powiedział wtedy, kiedy tam był? Pojechał i powiedział tak. Panie premierze Orbán, zamiast kupować gaz z Rosji, może pan kupować gaz z Polski. Bo zbudowaliśmy gazoport w Świnoujściu. Bo mamy Baltic Pipe. Bo mamy interkonektory na południu Polski. Bo możemy przekazywać i sprzedawać ten gaz przez Słowację na Węgry. A jak nie przez Słowację, z uwagi na pewne problemy między tymi krajami, które czasami występują, to przez Czechy, Austrię także na Węgry. Taka była rola i taki był cel wizyty prezydenta Nawrockiego u Wiktora Orbana. Czy wy, czy wasz rząd, czy Donald Tusk zrobił w tym zakresie cokolwiek? Nie zrobiliście nic. Nie zrobiliście zupełnie nic w tej sprawie i to jest też wasza odpowiedzialność. Bo my potrzebujemy sojuszników i potrzebujemy przekonywać każdego, kto utrzymuje jakiekolwiek relacje z Rosją, że to jest złe. I to robi prezydent Nawrocki, a wy na ten temat bezczelnie kłamiecie, bo nie macie nic do powiedzenia w tej sprawie poza kłamstwem. Taka jest prawda. Więc na koniec muszę powiedzieć w ten sposób, będę jeszcze odpowiadał na te pytania. Ostatnia rzecz. Jeżeli pan premier, jeżeli służby kontrolowane przez dzisiaj rządzących, jeżeli ktoś z posłów koalicji, ktoś z posłów koalicji obywatelskiej czy koalicji rządowej ma informację, że którakolwiek z tych trzech spraw, na którą się premier powołuje, na którą pan się powołuje, na którą powoływał się pan poseł Sowa, nosi znamiona przestępstwa, to moje pytanie jest bardzo proste. Gdzie jest wasza prokuratura, gdzie jest minister Żurek? Gdzie jest polska policja, a dlaczego nie działa? Gdzie są służby, które powinny działać? Dlaczego nie ma zatrzymań, tymczasowych aresztowań, przedstawionych zarzutów? Dlaczego tego wszystkiego nie ma, jeżeli mamy do czynienia z przestępstwem? Bo albo jest tak, że jest przestępstwo i państwo nie działa i państwo Donalda Tuska, które pan Żyruje, śpi i naraża polskich obywatelów, albo mamy do czynienia z inną sytuacją, że służby zostają wykorzystywane tylko po to, żeby brać udział w walce politycznej.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.